ganeta27 23.10.04, 04:10 czy leczyliście zęby u swoich pociech bezwiertłowo - jak to wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ola07 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 23.10.04, 23:57 Podnoszę ,bo ja też jestem zainteresowana ,szczególnie leczeniem ozonem. Odpowiedz Link Zgłoś
ganeta27 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 27.10.04, 00:35 pomóżcie - czy ktoś wie coś na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
marianka15 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 28.10.04, 10:50 Też byłam tym zainteresowana, jednak dowiedziałam się tyle, że nie każdy ząb kwalifikuje się do leczenia ozonem (płytkie ubytki) i trudno znaleźć gabinet, który to oferuje. W efekcie - mamy już za sobą poleczone 4 mleczaki, metodą tradycyjną. Kiedy ubytek jest bardzo płytki, to spokojnie można leczyć bez odrobiny bólu. Trzeba tylko działać szybko. No i wychodzi oszczędniej Odpowiedz Link Zgłoś
marianka15 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 28.10.04, 10:52 P.S. Natomist co do leczenia żelem, to również nie każdy ząb się kwalifikuje. Czytałam w jakimś starym wątku, że niektóre mamy były niezadowlone z efektów takiego leczenia, w którymś przypadku wdał się nawet stan zapalny. Odpowiedz Link Zgłoś
madeyowa Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 28.10.04, 15:09 Do leczenia ozonem kwalifikują się tylko ząbki, w których próchnica jest w początkowym stadium. Aparaty do ozonowania mają duże przychodnie, przeważnie przy Akademiach Medycznych, ze względu na ich bardzo wysoki koszt. Poza tym nie wszyscy stomatolodzy mają do tego kwalifikacje. Metoda jest całkowicie bezbolesna i bardzo szybka. Właściwie leczy się wszystkie ząbki w czasie jednego zabiegu. Koszt 100 zł od 1-4 zębów. Za każde następne 4 ząbki, czy jeden ząbek płaci się kolejne 100 zł. Mój synuś był zapisany na ozonowanie. Niestety przed zabiegiem p. doktor stwierdził, że na tą metodę leczenia jest już u synka za pózno i miał ząbki leczone tradycyjnie(co zniósł bardzo dzielnie). Odpowiedz Link Zgłoś
evi_evi Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 03.11.04, 10:55 Gdzie w Warszawie można tak leczyć ząbki? Mój maluch ma jeden ząbek do leczenia i chętnie skorzystałabym z innych metod leczenia niż wiercenie. W tej chwili niestety ma zalakowane przednie ząbki co wygląda koszmarnie! Czy wasze maluchy miały lakowane żeby? Jak często chodziliście na ten zabieg i jakie były rezultaty? Jak przekonac malucha do mycia zębów? Każde podejście to walka i płacz Odpowiedz Link Zgłoś
monika_5 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 03.11.04, 12:25 Moja dentystka też nie polecała metodyżelowej jeśli jest mały ubytek to tradycyjne leczenie jest szybsze. Są przecież żele znieczulające. Moje dziecko myje szczoteczką elektryczną zwykłą chyba nie chciało mu się ruszać. Odpowiedz Link Zgłoś
klubiale1 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 29.10.04, 12:46 NIedawno rozmawiałam z moją dentystką na temat leczenia próchnicy żelem. Okazuje się, że to wcale nie jest przyjemne i bezbolesne. Polega na tym, ze smaruje się ząb żelem, czeka i WYDRAPUJE zaatakowane próchnicą tkanki. to wydrapywanie jest podobno bardzo nieprzyjemne, dlatego ta metoda jest mało poularna. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
laura_eliza Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 03.11.04, 21:42 Ja też mam problem. Wczoraj okazało się że Laura ma 5 dziur (2.5 roku) – ale to wczesne stadium. Niestety niecierpi wiercenie i nawet nie dała sobie oczyścić zębów wodą bo coś buczało. Czeka nas pewnie ciężka przeprawa z klamrami w ustach i wierceniem na siłę. Jak takiemu maluchowi można pomóc?? Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 05.11.04, 11:11 A co sądzicie o lapisowaniu?.Właśnie dowiedzialam się że ząbki mojej córci nie nadają sie do leczenia ozonem(wielkie dziury),więc zamiast leczenia wybrałam lapisowanie,póki ząbki jeszcze nie bolą.Czy to jest skuteczne, przynajmniej na jakiś czas?.Poradżcie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 05.11.04, 11:20 Mój synek miał lapisowane ząbki (czwórki). Dobrze przeprowadzone lapisowanie przez doświadczonego dentystę (tzn. mającego doświadczenie z dziećmi) przyzwyczaja do gabinetu i leczenia ząbków. Hamuje rozwój próchnicy (trzeba tylko przestrzegać terminów). W pewnym momencie dentystka zaczęła na każdej wizycie prowizorycznie wypełniać ubytki. Nie używała wiertła, ani żadnych mechanicznych narzędzi. Tylko dłubała i wypełniała. Bardzo szybko Jak stwierdziła - wyczuła jego gotowość do leczenia )) Normalne plomby miał zakładane jak skończył 3 lata. Wymagana jest wtedy większa współpraca dziecka (np. plomba aby się związała, musi mieć sucho). Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 05.11.04, 11:34 laura_eliza napisała: > Niestety niecierpi wiercenie i nawet nie dała sobie oczyścić > zębów wodą bo coś buczało. Nasza dentystka zaproponowała nam najpierw lapisowanie, potem prowizoryczne wypełnianie. A wiercenie jak ukończy 3 lata. A lapisowanie mojego wtedy dwulatka wyglądało tak: najpierw jeżdżenie na fotelu ( u mnie na kolanach ), potem laborantka wyskakiwała zza fotela i wołała "kuku", albo udawała Kaczora Donalda i prezentowała zabawki Piotruś się śmiał, dentystka lapisowała )) > Czeka nas pewnie ciężka przeprawa z klamrami w ustach i wierceniem na siłę. Piotruś miał jeden ubytek leczony na siłę. Właściwie leczenie szło nam bardzo dobrze, ale w pewnym momencie zmieniliśmy dentystę i ta zaleczyła (używając wiertła) dwa zęby na raz. Może to było za wcześnie? A może zaszkodziła głupia dobranocka. Przez następne pół roku synek nie chciał otworzyć buzi u dentysty - nawet w swoim ulubionym gabinecie. Przygotowywałam go: zrobiłam zabawkę - zęby z plasteliny, w których robiły się dziury i zalepialiśmy je. Leczyliśmy misie, lalki itp. Bardzo pomagała w zabawie starsza siostra. Kupiłam mu szczoteczkę elektryczną, aby przyzwyczaił się do burczenia w buzi. Były też opowieści o robalach zębowych - nie takich złych, ale lubią pyszne słodycze jadane przez dzieci i budują sobie w ich ząbkach domki. Pani dentystka je wyciąga, wkłada do słoika i oddaje panu, który zakopuje je w ziemi itd. itp. To wszystko jednak nie pomogło i po dwóch nieudanych wizytach zdecydowaliśmy się z dentystką na leczenie siłowe. Wyglądało to tak: Piotruś u mnie na kolanach, laborantka trzymała za nogi, a ja dodatkowo za nos - aby otworzył buzię. Dentystka nie wiem jakim cudem dłubała mu w zębie (bez wierteł) i nawet udało jej się zalepić. Oczywiście synek wrzeszczał (totalna histeria), ja też byłam cała mokra. Po wszystkim mały spytał, dlaczego trzymałam go za nos. Powiedziałam, że aby mu nie śmierdziało (narzekał na zapach w gabinecie). Przemyślał to, stwierdził, że nie było tak źle i następnym razem (po 2 miesiącach) bez problemu usiadł w fotelu. Dentystka stwierdziła, że połaskocze go w ząbek - pokazała mu (odpowiednią końcówką ) jak łaskocze wiertło w paluszek. A potem mój mały śmiał się w czasie leczenia - no bo łaskotało )) Życzę Wam z całego serca, abyście znaleźli dobry gabinet i dobrego stomatologa który dobierze metody do dziecka (nasza ma doświadczenie w leczeniu dzieci) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
laura_eliza Bylysmy na ozonowaniu - super!!! 12.11.04, 23:07 Byłam dziś z Laurą u dentysty. Wreszcie znalazłam właściwą przychodnię. Ma 5 dziur ale powieżchniowych tak więc wystarczyło ozonowanie zębów. Była grzeczna i dała sobie zrobić 2,5. A w pogotowiu czekał gaz rozweselający, jakby bardzo nie chciała. Do tego nad fotelem był monitor z bajkami. Jestem naprawdę szczęśliwa, bo wcześniejsza dnetystka mówiła że trzeba będzie borować na siłę – 2 osoby trzymają +klamry. A tu przyjemnie i bezboleśnie! Jak chcecie coś więcej na temat ozonowania, gazu i gdzie sa gabinety to to jest fajna strona www.dentonet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
b113 Re: Bylysmy na ozonowaniu - super!!! 13.11.04, 21:58 wITAM! A gdzie konkretnie bylas z coreczka?Moge prosic o namiary? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
laura_eliza Re: Bylysmy na ozonowaniu - super!!! 13.11.04, 22:12 Tu bylysmy, ale nie znam nazwiska pani stomatolog - przyjmowala w piatek 12.11.2004 wieczorem: Family Dental Center ul. Ostrobramska 75, 04-176 Warszawa, Tel. (+48) (22) (prefix) 514 06 25, Odpowiedz Link Zgłoś
b113 Re: Bylysmy na ozonowaniu - super!!! 14.11.04, 17:26 Dziekuje za namiary. Pozdrawiam. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
id.a Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 13.11.04, 18:48 Ozonowanie i metoda leczenia żelem są na ten temat bardzo podzielone zdania.Moja dentystka powiedziala mi tylko jedno,że na zachodzie te metody nie przyjęły sie zbytnio,podobnie jak u nas z laserowym leczeniem-jednak wiekszość stomatologów stosuje tradycyjne metody))) Przy leczeniu żelowym ponoc dla dziecka nie jest to zbyt konfortowe z racji tego,ze dziecko i tak musi długo trzymać buźke otwartą,zabieg trwa dość długo,poza tym tradycyjne wiertełka dokładniej wszystko wyczyszczą. A co do lapisowania,sami przekonalismy sie na własnej skorze-ząbki synka były pokryte szpeczącym azotanem srebra-nasza dentystka troszke sie natrudzila ale lapis zostal usunięty i ząbki zostały polakierowane specjalną pastą,zabieg ten kosztuje ok 40 zł.Jestem zwolenniczką tradycyjnej metody,ale niestety moja droga do odpowiedniego stomatologa była bardzo długa(ok.8 dentystow,łacznie z hamskim i aroganckim zachowaniem i sadystycznym traktowaniem mojego dzieciątka-leczenie na siłe,gdzie dwie lekarki trzymały mu główkę a trzecia wsadzając mu metalowy naparstek i wierciła((().W końcu znalezlismy fantastyczną lekarkę,synek miał nawet dwa kanałowe leczenia i zniosl to bardzo dzielnie. Pozdrawiam wszystkie mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
laura_eliza Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 13.11.04, 21:59 Ozonowanie nie ma nic wspólnego z lapisowaniem. A je|eli jest skuteczne, co wykazuj badnia na swiecie, to po co wiercic. Laura niecierpi jak cos szumi czy wierci, zaczyna od razu plakac i uciekac. Oczywiscie wszystko zalezy od decyzji rodzica. Ja wybralam ta i jestem bardzo zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 13.11.04, 23:31 Nasza dentystka zaproponowała nam znieczulenie bez adrenaliny,ponoć nadające się dla dzieci,wprawdzie wymaga wkłucia ,ale po uprzednim nasmarowaniu żelem znieczulającym.Czy któraś z was ma doświadczenie z takim znieczuleniem? Odpowiedz Link Zgłoś
id.a Re: znieczulenie-do Oli07 14.11.04, 22:29 Olu Moj synek dostal takie znieczulenie,w wieku 2 latek i kilku miesięcy miał kanałowe leczenie i nie dało sie tego inaczej jak ze znieczuleniem.Wszystko wyglada niegroznie.Najpierw wybral sobie kolor i smak zelu byl do wyboru truskawkowy i mietowy.Po kilkunastu sekundach dentystka wstrzyknela znieczulenie ale nie z klasycznej strzykawki,to raczej przypominalo dlugopis z tepa igla.Synek nie plakal a kiedy znieczulenie zaczelo dzialac mial smiesznie wykrecony ryjek)))i reszta poszla jak z platka Napisz koniecznie ile Twoje dziecko ma lat.Pozdrawiam.Ida Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: znieczulenie-do Oli07 15.11.04, 09:54 Dzięki serdeczne.Moja córeczka ma 5 lat,ale to będzie nasz pierwszy poważny "zabieg",na ząbkach,więc nie chcę żeby się zraziła,gdyby ją przypadkiem bolało.Teraz jesteśmy w trakcie lapisowania ,ale pani dentystka powiedziała że dwa ząbki trzeba wyleczyć.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: bezwiertłowe leczenie próchnicy 15.11.04, 08:54 Maxio miał ponad 2 miesiące temu ozonowanie (w Family Dental u dr. Sobeckiej) i niestety tylko jeden z leczonych ząbków poprawił się. Ale nasza wspaniała pani dr. - za moją zgodą oczywiście - delikatnie powierciła i zaplombowała ząbek! Teraz czekamy na 5-tki i będziemy od razu lakować. Odpowiedz Link Zgłoś