Gość: diks2 IP: *.* 05.03.03, 12:57 Wczoraj zostałem szczęśliwym ojcem. urodziła mi się córeczka - Kamilka. Jest tylko jeden problem. Okazało sie, ma złamany obojczyk (prawy). Czy mamy się martwić? Jakie mogą być tego konsekwencje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dorotaklatka Re: Złamany obojczyk IP: *.* 05.03.03, 13:21 gratulacje !!konsekwencji nie bedzie zadnych, jesli to tylko zlamanie i nie zostaly uszkodzone nerwy, szybciutko sie zrosnie, to sie stosunkowo czesto zdarza.moj maz tez przy urodzeniu to mial i sladu nie ma a duzo trenowal judo i przeciazal obrecz barkowa i nic nie martwcie sie tylko cieszcie sie curcia jak bedziecie mieli drugie dzidzi to tez najprawdopodobniej bedzie to samo bo najczestsza przyczyna jest ulozenie kosci miednicy u kobietyciao Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eliza1 Re: Złamany obojczyk IP: *.* 05.03.03, 14:28 Rzeczywiscie-złamany obojczyk czesto sie zdarza w czasie porodu, nie ma to wplywu na dalszy rozwoj, samo sie zrasta, dziecko nie cierpi.Powodzenia.E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ceramik Re: Złamany obojczyk IP: *.* 05.03.03, 17:18 Od dobrego chirurga dziecięcego wiem, że każde dziecko z wagą powyżej 4 kg i rodzone naturalnie jczyk. Mniejsze też tak czasem mają. Mój Bartuś (5 kg żywej wagi w momencie narodzin) miał pęknięty obojczyk i NIC MU NIE JEST. Teraz ma 9 miesięcy, raczkuje po całym domu i nie ma żadnych problemów. Życzę dużo cierpliwości do córeczki (naprawdę przydaje się każda ilość tej cierpliwości) i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marina Re: Złamany obojczyk IP: *.* 05.03.03, 17:29 Moj 5kg synek tez mial taki problem.I wystarczylo usztywniac mu raczke .Sa dwa sposoby kaftanikiem lub bandazem.Po 10 dniach wszystko sie zroslo.Pamietam tez ,ze trzeba bylo sypac talkiem pod usztywniona raczke -strasznie sie tam przegrzewal kiedy raczka na sztywno przylegala do tulowia.No i kapiel byla bardzo placzaca -lapka sie urazala.Gratuluje coreczki malej Rybki.M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocurek Re: Złamany obojczyk IP: *.* 05.03.03, 23:01 Witam Mój syn też miał złamany obojczyk (przy porodzie - waga urodzeniowa ponad 4 kilo). Zalecono "uważać" i obwiązywać ramiączko ciasno pieluchą (pokazano mi na oddziale jak się to robi). Zrosło się superszybko, nie zauważyłam też żadnych oznak, że go to boli Teraz jest bardzo aktywnym ponaddwulatkiem, śladu po złamaniu nie ma. Nie martw się, to jest jeden z częstszych urazów okołoporodowych i na pewno jeden z tych błahych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: electra Re: Złamany obojczyk IP: *.* 06.03.03, 18:35 Cześć Mój synek też miał złamany obojczyk (wazył przy urodzeniu 3230), teraz ma 8 lat i ani śladu po złamaniu, nigdy nie mielismy z tego powodu problemów.Gratulacje z okazji narodzin dzidzi PozdrawiamAga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diks2 Re: Złamany obojczyk IP: *.* 06.03.03, 22:21 Dziękuję wszystkim za gratulacje. Uspokiłem się. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Kamilka żyje już trzecią dobę i ciągle jest w szpitalu Lekarze mówia, że wypuszczą ją (razem z mamą) dopiero jak sie obojczyk zrośnie. Jak długo to może potrwać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd Re: Złamany obojczyk IP: *.* 09.03.03, 11:56 Dopiero jak sie zrosnie?... Moja Natala miala tez zlamany prawy obojczyk przy porodzie. Wogole ja to nie bolalo, normalnie ruszala raczka, lekarz kazal mi tylko uwazac, po prostu wiedziec, ze jest zlamany, ubierac np w kaftanik najpierw prawa raczke, jeden lekarz kazal zawijac ciasno w bet, a drugi raczki kazal trzymac luzem itp. Wyszlam na 4 dobe ze szpitala, po miesiacu byla pierwsza wizyta u pediatry, ktory powiedzial, ze obojczyk sie zrosl i nie potrzebna jest wizyta specjaisty. Na poczatku moj maz tez byl przejety jak Ty, bo w koncu slowo: zlamianie i slowa lekarza, ze samo sie zrosnie jakos nie przemawialy do Niego Dzis Natala ma 4 miesiace i jest wszystko w porzadku. Mysle, ze pierwsza juz powazna wizyta u pediatry rozwieje wszelkie watpliwosci co do maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś