Dodaj do ulubionych

szczepionka przeciwko menigokokom...

15.01.07, 11:11
Moja córcia ma 13 mcy, pediatra przepisała jej szczepionkę NEISVAC przeciwko
menigokokom. Mam czas do końca stycznia żeby się zdecydować czy ją wykupić i
zastosować. Czy któraś z Was szczepiła NEISVACiem swoje dziecko? Macie jakieś
przemyslenia na ten temat?
Obserwuj wątek
    • anna7173 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 11:38
      Witaj! Ja dzisiaj wybieram się do naszej pani dr zapytać co sądzi o tej
      szczepionce (teraz już znam nazwę dzięki Tobie). Mój 3,5letni synek chodzi do
      przedszkola i bardzo boję się o jego zdrowie ostatnio. Ciągle te przerażające
      wiadomości: a to sepsa, a to zapalenie płuc. Straszne sad
      Mój Krzyś jest trochę starszy, ale napiszę Ci jaka była opinia naszej pani
      doktor i co ew. zrobimy w tej sprawie.
      Pozdrawiam, Ania
      • eewelka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 11:54
        Dzięki wielki, to w takim razie czekam na info. Ja wiem na razie tyle, że po
        ukończeniu roku przez dziecko robi się 2 dawki (drugą po 2 miesiacach chyba).
        • pyza3d34 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 12:09
          A wiecie moze jaki jest koszt tej szczepionki?
          • eewelka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 12:58
            około 120zł/dawka podobno
    • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 13:25
      Szczep! W Holandii i Wielkiej Brytanii w sposób znamienny zmiejszyła się ilość
      chorych na meningokokowe zapalenie opon mózgowych.
      Moje ( dorosłe) dzieci są zaszczepione, bo choroba nie dotyczy tylko maluchów.
      Koszty ok 120 PLN. Warto rozwazyć czy szczepić tylko przeciwko szczepom C czy
      także A ( tych drugich jest znacznie mniej).
      Odczynu po szczepieniach nie było.
      • czarna_maruda Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 13:49
        RAczej będę szczepić. CZeka nas tylko jeszcze druga dawka szczepionki na
        pneumokoki, czwarta na Hib a potem bierzemy się za meningokoki.
        Mała chodzi do żłobka, więc uważam, że w naszym przypadku to konieczność.
      • eewelka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 14:55
        No właśnie mój plan był taki: teraz menigokoki I dawka, w kwietniu II dawka
        oraz I (i jedyna) dawka HIB - pediatra to jakoś rozłoży rozsądnie w czasie. A
        po ukończeniu przez córcię 2 roku życia I dawka na pneumokoki PREVENALEM.
        • pyza3d34 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 15:29
          Wszystko fajnie tylko to sporo kosztuje.Ja teraz czekam az mala skonczy 2 latka
          zeby zaszczepic pneumokoki,potem pewnie trzeba bedzie te menigokoki.Rany,a jak
          w miedzyczasie znow cos wymysla...!
          • eewelka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 16:01
            Wiem, wiem... mnie też to wkurza, a najbardziej to, że w innych państwach te
            szczepionki są bezpłatne i obowiązkowe. Ale co zrobić? Trzeba zapłacić i już,
            ja tylko patrzę żeby było jak namniej dawek bo to koszty mniejsze...
            • arim28 w innych krajach sa obowiazkowe i bezplatne? 24.01.07, 15:37
              Nie wiem jak jest w innych krajach Europy, w Niemczech szczepionki sa zalecane
              nie obowiazkowe!!!
              A te najnowsze nie zawsze refundowane sa przez ubezpieczenia.
      • mamaigora1 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 07:25
        w Polsce najczęściej 'atakuje' szczep B, na który niestety szczepionki nie ma sad
        • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 08:14
          Masz rację w Polsce zachorowania kształtują sie mniej więcj w proporcjach
          10:50:40 ( odpowiednio szczepy A, B, C). Tym nie mniej warto szczepić przeciwko
          tym szczepom przeciw którym mozna.
          Podobnie jest z żółtaczkami. Na WZW C - niestety dość popularną, częściej
          występującą niz myslimy - nie ma zabezpieczenia w postaci szczepień. Ale warto
          szczepić przeciwko tym szczepom przeciw, którym można.
    • anna7173 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 20:37
      Witaj ponownie! Niestety w przychodni nie słyszeli o szczepieniu, szczepionce p-
      ko meningokokom. Byłam pierwszym rodzicem, który o to pytał. Odniosłam
      wrażenie, że mam więcej informacji na ten temat niż nasza pani dr. No cóż nasza
      pani dr nie jest chyba za bardzo na bieżąco. Podobnie było ze szczepieniem p-ko
      pneumokokom, ale to już mamy za sobą-jedna dawka Prevenar po 2r.ż.
      Także w tej chwili nie wiem co robić, szczepić czy nie (?). Może trzeba
      zasięgnąć opini u innego lekarza, może czas też zmienić pediatrę.
      Szkoda słów sad
      Pozdrawiam, Ania
      • eewelka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 20:57
        U mnie też tak było że nie wiedzieli co to pneumokoki ale niestety w rejonie
        zmarło jedno dziecko i teraz sami się wywiedzieli i namawiają rodziców.... Jak
        będę miała jeszcze jakieś dane to dam znać
        Pozdrawiam!!
        • monisia98 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 15.01.07, 23:27
          ja szczepilam swojego synka dokladnie ta szczepionka Neisvackiem - jakies 2
          lata temu- zadnych nie mial ubocznych skutkow , moja mala 2 latka tez byla juz
          na to szczepiona jakies 7-8 mies. temu i tez nic - wszystko extra.
          koszt szczepionki to ok. 130 zl - ale zalezy od apteki.
    • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 08:20
      Dziewczyny, przerażają mnie dywagacje o kosztach szczepionek. Posiadanie
      dziecka kosztuje!!! Nikt nie obiecywał, że wszystko będzie za darmo. W krajach,
      w których to czy inne szczepienie jest obligatoryjne i "bezpłatne" są znacznie
      wyższe składki na ubezpieczenie zdrowotne, albo znacznie mniejszy koszyk
      świadczeń zdrowotnych w ramach ubezpieczenia. Nikt niczego nikomu za darmo nie
      daje.
      Umówmy się 130 PLN za jedno szczepienie nie jest jakąś sumą nie do
      przeskoczenia. Byle jaki sweterek kosztuje mniej więcej tyle samo.
      Osobiście wolałabym chodzic 2 lata w spranym sweterku, nie mieć supermodnych
      butów ( ich cena to kolejne 2-3 szczepienia) niż oszczędzac na zdrowiu dziecka.
      Pampersy też kosztują. Czy wymagacie, aby "oni" ( NFZ?) fundowali Wam pieluchy?
      Czy tez nie zmieniacie ich gdy zachodzi taka potrzeba?
      Śledząc posty nie zauważyłam narzekania na to, że pampersy są drogie.
      • pyza3d34 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 08:32
        Mam troje dzieci i pelne prawo ponarzekac sobie na koszty szczepionek,wszak to
        watek o szczepieniach.Drogie sa pieluchy,buty,ubrania,mleko itp. itd.Sobie nie
        kupilam NIC juz od bardzo wielu miesiecy i pomimo to nadal nie stac mnie na
        kilka dawek szczepionki przeciw pneumokokom.Jesli zaszczepilabym to dzieciaki
        nie mialyby co jesc.Dlatego czekam az mala skonczy 2 lata.Wtedy jest jedna
        dawka i taniej.Daj wiec chociaz troche ponarzekac...
        • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 10:51
          Narzekać można, klawiatura jest cierpliwa.... Tym nie mniej uważam, że zła
          rzeczą jest postawa roszczeniowa - mam dzieci więc "oni" powinni mi dać -
          to "za darmo", tamto "bezpłatnie" na to zniżkę itd.
          Twoje dzieci to tylko i wyłącznie Twój wybór. Decydując się na tak liczną
          rodzinę byłaś świadoma ( mam nadzieję) kosztów - nauki, leczenia, szczepienia,
          ubrania, kosmetyków itd.
          Wiem, że to niepoprawne politycznie i niepopularne, może nawet niezbyt miłe dla
          czytającego, ale nauczmy sie w zyciu planować, liczyć i brać odpowiedzialność
          za takie a nie inne decyzje!
          • mama_kasi_ha Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 21:34
            Jakiejs specjalnie roszczeniowej postawy tu nie zauwazylam, ot, normalne
            narzekanie matek na szczepienia, ktore sa za drogie- nieadekwatna ceny do
            polskich z zarobkow.I to jest fakt.Widzisz cos zdroznego w wypowiadaniu swojego
            zdania, chocby w tonie roszczeniowym? Czy w takim razie uwazasz, ze jesli kogos
            nie stac na szczepionki dodatkowe, lepsze kosmetyki, pieluchy dla dziecka,
            markowe ciuszki, wozki itp. nie powinien zakladac rodziny (kierujac sie logika-
            skoro nie mam na rzeczy z gornej polki, powinnam kierowac sie rozsadkiem i nie
            powolywac dziecka na swiat, gdyz nie jestem w stanie dac mu wszytskiego co
            naj...)? Nie powinien miec tez wiecej niz jedno dziecko? Nie bierz tego za
            ironie czy zlosliwosc, jestem po prostu ciekawa Twojej opinii, bo
            rzadko "slychac" tu takie racjonalne wypowiedzi. Zimna kalkulacja. Wydaje mi
            sie, ze troche przesadzasz i generalizujesz. Nie wszystko da sie przewidziec,
            zaplanowac itd.Nieraz rodzice sa "obliczeni" na 1 dziecko, a natura plata figla
            i maja sobie blizniaki wink. I co wtedy? Nawet jesli wzieli pod uwage wszelkie
            dodatkowe szczepienia i byli pewni, ze z ich zarobkow im starczy, to razy 2
            bedzie o wiele trudniej. I czasem w takim m-cu jak to forum ktos sobie chce
            ponarzekac. Inna sprawa, droga kolezanko, ze szczepienia dochodza. Tzn. "w
            praniu", ze tak powiem wylazi, ze wypadaloby jeszcze na to, czy na tamto
            zaszczepic, gdyz uaktywniaja sie patogeny, ktorych nasz lekarz niejednokrotnie
            nie bral pod uwage, a co dopiero srednio zorientowany rodzic. Zycie, kochana,
            zycie wink). Osobiscie, z uwagi na taka, a nie inna polityke panstwa w ktorym
            zyjemy (jest kasa w budzecie, ale nie zawsze dobrze dysponowana), uwazam, ze
            wyjsciem posrednim byloby np.refundowanie szczepionek w ramach becikowego,
            ktore niestety na rozne cele jest wydawane przez rodzicow, nierzadko wcale nie
            zwiazane z potrzebami dziecka. Piszesz tez bardzo wazna i sluszna rzecz- w
            innych, tych bardziej rozwojowych panstwach wiecje placimy na skladki ubez.
            zdr. I gdyby u nas tak bylo, byloby wiecej kasy w min., wyeliminowanoby porady
            nieuzasadnione i byc moze szczepienia bylyby tansze niz sa.
            Ja osobiscie postawy roszczeniowej nie mam, mam swiadomosc tego, ze mimo
            wszystko zyje w panstwie opiekunczym, ze wielka czesc mam "za darmo" (tzn. ze
            skladki), ale nie mam satysfakcji. Wolalabym placic, (bo suma sumarum i tak
            raczej lecze siebie, meza i Coreczke rywatnie), a placic wyzsze skladki. I ja
            sie absolutnie zgadzam, ale wez pod uwage, ze Polacy sa tak przyzwyczajeni, co
            jest sladem komuny- "nalezy mi sie" i tego nie zmienisz. Zatem nie dziw sie
            frustracji. Ale sie rozpisalam wink). Sorry.
            Acha, ja tez jestem "planistka" wink) i ostro z mezem pracujemy, aby nie miec
            takich dylematow i aby na wszystko nas bylo stac,( w tym na wszystkie
            szczepienia i inne rzeczy), ale mentalnosci Polakow nie zmienisz, z reszta tak
            nas nauczono. A wiec po co walczyc z wiatrakami wink?
            Pozdrawiam.
            Wystarczy spojrzec na ludzi bardziej zyczliwie i... po ludzku wink
            • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 17.01.07, 08:49
              Może masz trochę racji i pieniądze z budżetu lepiej przeznaczyć na refundację
              szczepień niż np F-16, ale ........
              Zaraz podniosą się głosy, że trzeba także refundować szczepienia przciwko
              rakowi szyjki macicy ( 500 PLN). I tez będzie w tym trochę racji.
              • mama_kasi_ha Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 18.01.07, 23:18
                Otoz to smile. Chocby z F-16, i znalazlabym jeszcze wiele innych miejsc wink
                Rada jest jedna- zaakcetowac dziwna polityke i samemu sobie w domu swoja
                prowadzic wink)
                • awa1109 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 00:18
                  Mówisz o świadomym planowaniu rodziny, my z mężem świadomie zaplanowaliśmy
                  dziecko i wtedy uważaliśmy że będzie nas stać na zapewnieniu mu jak najlepszej
                  opieki zdrowotnej. Jednak w życiu nie przewidzisz wszystkiego, nie da się
                  zaplanować tak żeby dziecko urodziło się zdrowe i wszystko w życiu będzie szło
                  dobrze. W moim życiu nie poszło wszystko zgodnie z planem i stan zdrowia
                  dziecka spowodował konieczność zrezygnowania przeze mnie z pracy. Mój mąż
                  zarabia 1000 zł i koszt jednej dawki szczepionki na pneumokoki (290 zł) jest
                  dla nas dużą sumą. Nie kupujemy sobie nowych ubrań, jak coś nam potrzeba to
                  kupujemy używane.
                  Nie oczekuję że państwo mi da, bo bardzo bym chciała pracować i żeby moje
                  dziecko było zdrowe. Mam prawo do ponarzekania że szczepionki są drogie, Ty
                  uważasz ze wiesz najlepiej, bądź tolerancyjna bo na tym forum każdy ma prawo
                  wypowiadać się a nie podporządkować się jednej osobie. Mamy demokrację.
                  Nikt nie wie co go w życiu spotka, nie wiadomo czy Ty nie znajdziesz się w
                  takiej sytuacji że będziesz narzekać na drogie leczenie.
                  • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 08:32
                    Tak, każdy ma prawo do wypowiedzi na forum. W tym także i ja, reprezentując
                    odmienny pogląd. Niepopularny, bo jak może coś się nie należeć "za darmo".
                    Może jestem dziwna, ale dla chcącego nic trudnego - jesli ktoś chce dorobić
                    może.
                    Na początku naszego małżeństwa też nie było łatwo. Ja zarabiałam grosze na
                    studiach doktoranckich, mąż był bardzo młodym lekarzem, a wiadomo, że w służbie
                    zdrowia zawsze płacili bardzo marnie.
                    Moim rodzicom powodziło się bardzo dobrze. Ojciec jest wzietym adwokatem, mama
                    ma prywatną praktykę.
                    I DO GŁOWY MI NIE PRZYSZŁO, ŻEBY CIĄGNĄC PIENIĄDZE OD RODZICÓW, albo uważać, że
                    ktoś ma obowiązek mnie finansować.
                    Mąż brał nie 2 a 5 dyżurów, uczył się do specjalizacji. To przyniosło wymierny
                    efekt.
                    Mam panią do sprzątania. Emerytka. Mogłaby siedzieć na 4 literach i płakać, że
                    ma 1000 PLN renty i nie stać jej na leki. Mogłaby, ale woli zakasać rękawy i
                    sprzątnąć. Pracując 10 dni w miesiący ma drugą emeryturę.
                    Można? Tak, tylko trzeba chcieć i być pracowitym. A to trudniejsze niż
                    domaganie się aby "oni" dali.
                    • id.kulka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 11:21
                      agawamala napisała:

                      > Tak, każdy ma prawo do wypowiedzi na forum. W tym także i ja, reprezentując
                      > odmienny pogląd. Niepopularny, bo jak może coś się nie należeć "za darmo".

                      Za jakie DARMO???? Za ubezpieczenia zdrowotne - za składki, płacone co miesiąc
                      w kwotach niebanalnych. I to jest właśnie takie denerwujące - że niby
                      ubezpieczenia mamy i w ramach tego przysługuje nam "bezpłatna" (to znaczy nie
                      płatna dodatkowo) służba zdrowia.
                      • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 14:35
                        Tak ZA DARMO !!!! Nawet jeśli płacisz bardzo wysokie składki ubezpieczeniowe,
                        to wystarczy jedna powazniejsza choroba i wieloletnia składka ubezpieczeniowa
                        całej rodziny zostanie wykorzystana. A jaki % społeczeństwa płaci wysoka
                        składke ubezpieczeniową? Znikomy.
                        Osobiście uważam, że najuczciwsze byłyby indywidualne konta i indywidualne
                        ubezpieczenia. Nie % od wysokości zarobków a kwotowe. I wtedy byłoby jasne, że
                        3 osobowa rodzina, w której składkę wysokości 500 PLN miesięcznie opłaca jedna
                        pracująca osoba w ciągu roku odprowadza 6000 PLN. W ciągu 10 lat 60000 PLN. W
                        tym czasie głowa rodziny przeszła zawał , który był leczony inwazyjnie i
                        wszczepiono 2 stenty. Koszt stentów i zabiegu razem z podanymi lekami,
                        badaniami to 40 000 PLN, hospitalizacja, jedzenie, prąd, zmiana pościeli 1000;
                        płaca personelu ( w/g polskich realiów 300 PLN).
                        W tym samym czasie dziecko było szczepione przeciwko 5 chorobom ( 1500 PLN),
                        raz szyto mu głowę 300 PLN i przeszło operacje wyrostka robaczkowego ( 4000).
                        Do leków dofinasowano co najmniej 2000 PLN, zrobiono 10 zdjęć rtg ( 500 PLN).
                        Małżonka odwiedziła 10 razy ginekologa, zrobiła 10 cytologii i 2 usg ( 1500
                        PLN). Cała rodzina odwiedziła lekarza pierwszego kontaktu raz w roku - czyli 30
                        razy w ciągu 10 lat - ( 500 PLN).....i 5 razy okulistę ( 300 PLN). Raz wezwało
                        się pogotowie ( bo dziecko płakało) - 300 PLN, raz korzystało z porady w ramach
                        ostrego dyżuru na Izbie Przyjęć ( 200). I co zostanie z tych wielkich
                        składek...........
                        • mama_kasi_ha Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 15:12
                          Widze, ze uwielbiasz liczyc, z reguly podajac te same hipoztezy, dane... Otoz
                          moja droga, nie kazda glowa rodziny ma zawal, nie kazdy ma wycinany wyrostek,
                          tudziez jakikolwiek bardziej inwazyjny zabieg operacyjny, gdzie leca takie
                          pieniadze. Przeszacowalas te wszystkie koszty. Ja tez mam skonczone studia
                          medyczne, w odpowiednim kierunku aby zabierac glos na temat kosztow i wiem, ze
                          troche przesadzasz. Fakty sa takie, ze nie wszystkie pieniadze ze skladek sa w
                          100% wykorzystywane, nawet przez cale zycie. Ja nie twierdze, ze musze miec za
                          darmo, bo na szczescie mnie stac i wyobraz sobie, ze mimo placenia duzych
                          skladek, w wiekszosci lecze sie prywatnie ( cala moja rodzina) i jest to moj
                          swiadomy wybor, chocby z uwagi na to, ze jakosc swiadczonych uslug panstwowych
                          kontra prywatnych jest nieporownywalna!! Wniosek prosty: ludzie czesto cale
                          zycie placa skladki do ktorych predzej czy pozniej i tak doplacaja po raz,
                          drugi czy dziesiaty. Albo idac jednak prywatnie do specjalisty albo czekajac
                          bardzo dlugo w kolejkach i np. placac wlasnym zdrowiem. Odrebna sprawa to
                          lapowkarstow- baaardzo u nas rozpowszechnione- tutaj tez wiekszosc doplaca bo
                          inaczej mogliby nie dostac lozeczka w szpitalu i na nic tu sprzet
                          kardiologiczny, stenty, kroloweczki itp. skoro nie dostana sie w odp. czasie na
                          operacje, bo nie stac ich na 4 nogi od lozka. W tej kwestii tez bedziesz
                          idealizowac sluzbe zdrowia? Masz owszem oryginalny poglad na caloksztalt, tylko
                          absolutny brak dystansu do calej sprawy. Gadasz jak pracownik NFZ albo firmy
                          farmaceutycznej, a nie pracownik naukowy. I zrozum w koncu jedna rzecz- nie
                          kazdy jest tak cudownie zaradny jak Ty, nie kazdy ma zdrowe dzieci, sile
                          przebicia i otymizm, szczescie jakim Ty dysponujesz. Ja np. to wszystko
                          posiadam, ale daleka jestem od wydawania takich podsumowan. Co za bezsens z
                          porownywaniem pracy jakiejs emerytki do czyjejs sytuacji rodzinne. A niech
                          sobie starsza pani pracuje- widocznie chce i moze, ale skad u lich wiesz czy
                          Awa, ktora pisala o swojej sytuacji, jest leniwa, nie chce jej sie itp.? Daleko
                          idace wnioski i nadinterpretacja. Nie kazdy moze pasowac do Twojego szablonu. A
                          ludzka rzecz sobie ponarzekac i pomarudzic. Nie nie forum gospodarcze, a
                          zdrowie dziecka. Zrozum, ze sa inni niz Ty, z innymi pogladami, sytuacjami
                          zyciowymi, a przede wszytskim z osobowoscia. Ciekawe czy jak Ty bys miala meza,
                          ktory z roznych powodow zarabia 1000 zl, to tez bys byla taka happy babka z
                          wielka klasa, co? Ja nie pochwalam zarobkow tej wysokosci, ale zycie ludziom
                          sie roznie uklada. Real. To wszystko.
                          Pozdrowionka
                          Kasia przyszła na Świat 17.03.2005 roku o godz. 15.26
                          Kochamy Cię, Łobuzie smile!
                          • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 16:13
                            Dałam przykład stentów, może wolisz leczenie białaczki czy choćby kilku dób na
                            OIOMie? Jeśli masz skończone studia medyczne wiesz doskonale że: Po pierwsze,
                            że w statystycznej polskiej rodzinie w ciągu 15-20 lat ktoś zachoruje albo
                            będzie miał wypadek i fakt hospitalizacji "zje" składki.
                            Po drugie, że gros chorujących ludzi, zwłaszcza starszych, "przejada" składki
                            tych lepiej zarabiających.
                            A niezaleznie od tego - ludzie kochają narzekać ( to nic nie kosztuje), a
                            znacznie mniej pracować.
                            Dlaczego lepiej pójść do posredniaka po zasiłek niż pracować jako dozorca? Bo
                            to drugie wymaga wysiłku.
                            • mama_kasi_ha oj agawa ;-))) 11.02.07, 17:41
                              Masz agresywny sposob forsowania swoich fanatycznych pogladow. Wiem, wiem, ze
                              przyklady na to iz strasznie naduzywamy sluzby zdrowia, moglabys mnozyc. Ale
                              dzieki. Mam i wiedze i wyobraznie, tylko niecierpie czarnowidztwa i 1-
                              stronnego podejscia do sprawy. Nie cieszy mnie to, ze kazdy z nas moze
                              potencjalnie skonczyc na oiomie itp. ale bardzo sie ciesze z tego, ze wtedy
                              jego leczenie zezre skladki, ktore cale zycie wnosi. NIe jestem za darmowa
                              sluzba zdrowia, absolutnie. Sama bym tu wprowadzila innowacje i wieksze
                              skladki, ale poziom sluzby zdr. w Polsce jest tak zenujacy, ze nie dziw sie
                              ludziom, ze sobie chca pomarudzic. Ty tez strasznie narzekasz i biadolisz. One
                              narzekaja na to, ze za wszystko trzeba placic, a Ty biedna narzekasz na nie, bo
                              w glowie Ci sie nie miesci ta postawa roszczeniowa. I tez robisz to za darmo,
                              prawda wink? NIe zauwazylas tego?Cholerka, rownouprawnienie powinno byc i juzwink.
                              Stroszysz sie, napuszasz i dajesz 100 elokwentnych przykladow na swoja racje.
                              Caly czas za darmo wink. Tez czerpiesz profity. Mozesz sobie po tych co maja
                              mniej albo sa leniwe (a co nie wolno?), pojezdzic i przywolywac bez pamieci do
                              porzadku. No. To tyle w tej sprawie, bo coz tu wiecej pisac i po co?
                        • lena99 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 16:58
                          agawamala napisała:

                          > Tak ZA DARMO !!!! Nawet jeśli płacisz bardzo wysokie składki
                          ubezpieczeniowe,
                          > to wystarczy jedna powazniejsza choroba i wieloletnia składka
                          ubezpieczeniowa
                          > całej rodziny zostanie wykorzystana. A jaki % społeczeństwa płaci wysoka
                          > składke ubezpieczeniową? Znikomy.

                          To niezupełnie tak jest. Ubezpieczenie zdrowotne, jak sama nazwa wskazuje, jest
                          UBEZPIECZENIEM od choroby, a ubezpieczenia rządzą się pewnymi prawami. Składki
                          są umieszczane w funduszu, który je pomnaża (przynajmniej teoretycznie tak
                          powinno być). Poza tym poważnie choruje tylko pewien procent ubezpieczonych,
                          wiekszość wnosi składki NA WYPADEK choroby. Podobnie jak w ubezp. samochodu -
                          wiekszość właścicieli aut płaci auto casco, a jedynie mały procent z nich
                          korzysta z wypłaty za skradziony samochód. Mnie np. ukradli nowiutki samochód
                          za który zapłaciłam tylko jedną składkę. Mimo to dostałam odszkodowanie
                          wielokrotnie przewyższające wartość tej składki - bo TAK działa ubezpieczenie.

                          > Osobiście uważam, że najuczciwsze byłyby indywidualne konta i indywidualne
                          > ubezpieczenia. Nie % od wysokości zarobków a kwotowe. I wtedy byłoby jasne,
                          że
                          > 3 osobowa rodzina, w której składkę wysokości 500 PLN miesięcznie opłaca
                          jedna
                          > pracująca osoba w ciągu roku odprowadza 6000 PLN. W ciągu 10 lat 60000 PLN. W
                          > tym czasie głowa rodziny przeszła zawał , który był leczony inwazyjnie i
                          > wszczepiono 2 stenty. Koszt stentów i zabiegu razem z podanymi lekami,
                          > badaniami to 40 000 PLN, hospitalizacja, jedzenie, prąd, zmiana pościeli
                          1000;
                          > płaca personelu ( w/g polskich realiów 300 PLN).
                          > W tym samym czasie dziecko było szczepione przeciwko 5 chorobom ( 1500 PLN),
                          > raz szyto mu głowę 300 PLN i przeszło operacje wyrostka robaczkowego ( 4000).
                          > Do leków dofinasowano co najmniej 2000 PLN, zrobiono 10 zdjęć rtg ( 500
                          PLN).
                          > Małżonka odwiedziła 10 razy ginekologa, zrobiła 10 cytologii i 2 usg ( 1500
                          > PLN). Cała rodzina odwiedziła lekarza pierwszego kontaktu raz w roku - czyli
                          30
                          >
                          > razy w ciągu 10 lat - ( 500 PLN).....i 5 razy okulistę ( 300 PLN). Raz
                          wezwało
                          > się pogotowie ( bo dziecko płakało) - 300 PLN, raz korzystało z porady w
                          ramach
                          >
                          > ostrego dyżuru na Izbie Przyjęć ( 200). I co zostanie z tych wielkich
                          > składek...........

                          Tak nie działają konta indywidualne. To, co opisałaś to nie jest ubezpieczenie,
                          ale odkładanie pewnych sum pieniędzy na tzw. "czarną godzinę".
                          Pozdrawiam
                          • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 08:10
                            Tak, tylko nie jest prawdą, że choruje tylko znikomy % płacących składki.
                            Przejdź się po pierwszej z brzegu internie. Zawalone korytarze stałymi
                            pacjentami hospitalizowanymi po kilkanaście tygodni - głównie ze wskazań
                            społecznych. Ich pobyt na oddziale kilkakrotnie przewyższa wysokość emerytury -
                            nie mowiąc o składkach.
                            Wybierz się na chirurgię. Ile badań robi się, bo ktoś rozwalił sobie głowę ( z
                            bardzo drogim CT włącznie).
                            O onkologii nie wspomnę. Każdy pacjent to wieloletnie składki kilku-kilkunastu
                            osób.
                            O refundacji leków się nie mówi, bo tego nie widać. Tym nie mniej stanowi ona
                            spory % wydatków.
                            Pediatria. Dzieci nie płacą składek, są ubezpieczane z definicji ubezpieczenia
                            rodziców. Szczepienia, liczne wizyty - od przeziębień do spraw poważniejszych.
                            Jeszcze tylko bezrobotni i.......mamy to co mamy.
                            • id.kulka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 10:53
                              agawamala napisała:

                              > Tak, tylko nie jest prawdą, że choruje tylko znikomy % płacących składki.
                              > Przejdź się po pierwszej z brzegu internie. Zawalone korytarze stałymi
                              > pacjentami hospitalizowanymi po kilkanaście tygodni - głównie ze wskazań
                              > społecznych. Ich pobyt na oddziale kilkakrotnie przewyższa wysokość
                              emerytury -
                              >
                              > nie mowiąc o składkach.
                              > Wybierz się na chirurgię. Ile badań robi się, bo ktoś rozwalił sobie głowę (
                              z
                              > bardzo drogim CT włącznie).
                              > O onkologii nie wspomnę. Każdy pacjent to wieloletnie składki kilku-
                              kilkunastu
                              > osób.
                              > O refundacji leków się nie mówi, bo tego nie widać. Tym nie mniej stanowi ona
                              > spory % wydatków.
                              > Pediatria. Dzieci nie płacą składek, są ubezpieczane z definicji
                              ubezpieczenia
                              > rodziców. Szczepienia, liczne wizyty - od przeziębień do spraw poważniejszych.
                              > Jeszcze tylko bezrobotni i.......mamy to co mamy.

                              Bezzzczeelniii ci ludzie, jak oni śmią tak chorować???? I to na pewno na złość
                              tym ciężko i uczciwie pracującym! Leniuchy paskudne.
                              A tak serio, to życzę więcej pokory w życiu (tak a'propos tych, co nie pracują,
                              bo im się nie chce itp). Nie generalizuj i nie wrzucaj wszystkich do jednego
                              wora, jeśli niewiele wiesz i nie znasz konkretnych sytuacji.
                              • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 14:14
                                Nie wrzucam wszystkich do jednego wora, natomiast WSZYSTKIEA PIENIĄDZE ZE
                                SKŁADEK SĄ TAM WRZUCANE. I , niestety, ten worek maa ograniczona pojemność.
                                Na wszystko nie wystarcza. Osoby pracujące i płacące składki fundują leczenie
                                innym - czy się nam to podoba czy nie.W naszym kraju jest spore bezrobocie,
                                ale.....strukturalne. Zwolniona z pracy pani urzędniczka z maturą, za nic na
                                świecie nie splami się posadą dozorczyni - woli udać się na "bezrobocie".
                                Pani magister np. mongolistyki nie stanie za ladą w sklepie papierniczym za
                                1500 PLN, woli narzekać i brać zasiłek.
                                Pokora? Mam jej sporo. Nauczyłam się szanować pracę i wiem, że nic się nie
                                nalezy tylko i wyłącznie dlatego, że mam na to ochotę, małe dziecko, chory
                                kręgosłup itd.
                                Irytuje mnie wszechobecny stosunek roszczeniowy. I między innymi dlatego w
                                Polsce jest aż tak źle, jest jednym z najbiedniejszych - przed Bułgarią,
                                Rumunią i chyba Łotwą, krajem UE.
                                • id.kulka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 14:36
                                  A jakie masz wykształcenie? I czy Ty bez mrugnięcia okiem splamiłabyś się
                                  posadą dozorczyni?
                                  Jest takie powiedzenie: by kogoś oceniać, trzeba by pochodzić w jego butach.
                                  Nie wiem, skąd Ci się biorą te fantastyczne uogólnienia na temat zwolnionych
                                  pań urzędniczek i absolwentek mongolistyki. Piszesz o pewnej postawie, ale czy
                                  ona naprawdę jest taka powszechna? Nie zauważyłam wokół siebie zbyt dużo takich
                                  zachowań. Wszechobecny stosunek roszczeniowy zapewne może być zapewne bardzo
                                  irytujący, ale tego również nie zauważam w nadmiarze.W cywilizowanych krajach
                                  powinno być tak, że otacza się opieką tych, którzy tej opieki potrzebują (nie
                                  wyręcza ich we wszystkim - dodam). Zapewnia renty tym, którym zdrowie nie
                                  pozwala na pracę, nie zostawia bez środków do życia samotnych matek itd itd.
                                  Oczywiście - lepiej dać wędkę, niż rybkę, ale czasem rybkę też trzeba.
                                  Uogólniasz, uogólniasz i jeszcze raz uogólniasz. Spłycasz problem, podchodzisz
                                  do wszystkiego bardzo jednostronnie. Naprawdę wierzysz, że bieda naszego kraju
                                  to tylko wina lenistwa jego obywateli? Bardzo optymistycznie.
                                  • id.kulka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 14:59
                                    A tak swoją drogą to zwolniona pani urzędniczka pójdzie na bezrobocie, ale
                                    zasiłek będzie otrzymywała ok pół roku chyba (nie wiem, przyznaję), a nie w
                                    nieskończoność? Jest zatem chwila czasu na poszukanie pracy zgodnej ze swoimi
                                    kwalifikacjami i aspiracjami, a nie rzucanie się na pierwszą z brzegu wolną
                                    posadę (choć z nożem na gardle i tak czasem trzeba).
                                    A absolwentka mongolistyki pewnie w ogóle zasiłku nie dostanie, bo do tego
                                    trzeba mieć chyba określony staż pracy?
                                  • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 16:33
                                    Mam wyższe wykształcenie i doktorat. Gdybym nie miała pracy zatrudniłabym sie w
                                    charakterze dozorczyni. Oczywiście nim bym to uczyniła szukałabym pracy
                                    odpowiadającej mojemu wykształceniu i aspiracjom. Gdyby jednak takiej nie było
                                    pracowałabym w jakimkolwiek charakterze. I powiem Ci, że znacznie bardziej
                                    upokarzające DLA MNIE byłoby ubieganie się o zasiłek niż machanie miotłą.
                                    U nas w pracy została zwolniona sekretarka. Nie wnikam dlaczego. Pani o 40 lat
                                    z maturą wszystkich wypytywała o pracę. Tak się złozyło, że na moim osiedlu
                                    poszukiwano sprzedawczyni do piekarni. Praca na zmiany, płaca średnia. Moim
                                    zdaniem lepsze to niż nic. Powiedziałam o tym sekretarce - o mało mnie nie
                                    pobiła.
                                    Moja szkolna koleżanka. Ukończyła archeologię. Jest matką 8 dzieci. W życiu nie
                                    splamiła sie pracą. Mąż także nie za bardzo lubi sie przepracowywać. W domu
                                    bieda piszczy z każdego kąta. Stała klientka opieki społecznej. Nasza wspólna
                                    szkolna koleżanka- właścicielka małej firmy - proponuje jej pracę, która może
                                    wykonywać osoba po podstawówce. Na umowę-zlecenie, w dogodnych godzinach.
                                    Myślisz, że skorzystała? Skąd!!! Obraziła się.
                                    Takich przykładów są setki. Niestety setki.
                                    Zastanówmy się czy chcemy żyć w kraju, w którym otacza się opieką ludzi
                                    nieudacznych, leniwych, roszczeniowych.
                                    Dając przysłowiową rybkę uczy się tych ludzi postawy "nalezy mi się" i
                                    utwierdza w przykonaniu, że praca jest dla frajerów.
                                    Bieda w Polsce bierze się z kilku powodów, jednak na czele listy jest
                                    cwaniactwo, lenistwo obywateli.
                                    • arim28 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 17:39
                                      Uwazam, ze jezeli ktos chce naprawde pracowac i ma ku temu warunki
                                      (zdrowie,czas) zawsze prace znajdzie.
                                      Zwroccie uwage ilu ludzi wyjechalo z kraju w poszukiwaniu swego miejca.
                              • mama_kasi_ha Brawo id.kulka :-) 11.02.07, 17:14
                                Sama bym lepiej tego nie napisala. Wszechwiedzaca, do szpiku zimna, kalkulujaca
                                i oceniajaca wszystkich przez pryzmat potencjalnego lenistwa, Pani agawa, ma
                                ciekawe poglady, aczkolwiek bardzo waskie spektrum spojrzenia na caloksztalt.
                                Wszyscy ciagle chorujemy, smiemy zawalac interne i nie tylko i robimy to
                                oczywiscie na zlosc bardzo zapracowanym lekarzom i za darmo, rzecz jasna. Na
                                pewno pracuje w nfz. Choc znam tez osoby z funduszu, ktore maja wiekszy dystans
                                i niezla zwale z takich wywodow. Oni akurat maja zdanie odmienne o 180 od tej
                                pani wink)). Ciekawe o czym to swiadczy?
                                • omamamia1 Re: Brawo id.kulka :-) 11.02.07, 17:26
                                  mama_kasi_ha napisała:

                                  > Sama bym lepiej tego nie napisala. Wszechwiedzaca, do szpiku zimna,
                                  kalkulujaca
                                  >
                                  > i oceniajaca wszystkich przez pryzmat potencjalnego lenistwa, Pani agawa, ma
                                  > ciekawe poglady, aczkolwiek bardzo waskie spektrum spojrzenia na
                                  caloksztalt.
                                  > Wszyscy ciagle chorujemy, smiemy zawalac interne i nie tylko i robimy to
                                  > oczywiscie na zlosc bardzo zapracowanym lekarzom i za darmo, rzecz jasna. Na
                                  > pewno pracuje w nfz. Choc znam tez osoby z funduszu, ktore maja wiekszy
                                  dystans
                                  >
                                  > i niezla zwale z takich wywodow. Oni akurat maja zdanie odmienne o 180 od tej
                                  > pani wink)). Ciekawe o czym to swiadczy?



                                  Jakie poglądy reprezentuje pani "agawamala" można wyczytać wbijac jej nick w
                                  wyszukiwarke ogólną.Nie chce wchodzić w szczegóły ale osoba która już ma za
                                  sobą etap wychowania dzieci,gdyż juz wkroczyła w wiek "średni" trochę inaczej
                                  widzi pewne kwestie.
                                  • mama_kasi_ha Re: Brawo id.kulka :-) 11.02.07, 17:44
                                    Tak. To fakt. Choc mam kolege pewnie z pokolenia tej pani i on wlasnie mysli
                                    zupelnie odmiennie. Znajomi lekarze, czesto starsi ode mnie o 10 lat tez sie
                                    dziwia jak mozna miec W POLSCE takie zlote mysli wink. Chyba, ze pani ma
                                    klawiaturke w innym, lepszym panstwie wink
                            • lena99 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 15:21
                              agawamala napisała:

                              > Tak, tylko nie jest prawdą, że choruje tylko znikomy % płacących składki.

                              Nie napisałam, że znikomy tylko "pewien" procent. Chyba mi nie powiesz, że 100%
                              społeczeństwa choruje na poważne i wymagające kosztownego leczenia choroby?

                              > Przejdź się po pierwszej z brzegu internie. Zawalone korytarze stałymi
                              > pacjentami hospitalizowanymi po kilkanaście tygodni - głównie ze wskazań
                              > społecznych. Ich pobyt na oddziale kilkakrotnie przewyższa wysokość
                              emerytury -
                              >
                              > nie mowiąc o składkach.
                              > Wybierz się na chirurgię. Ile badań robi się, bo ktoś rozwalił sobie głowę (
                              z
                              > bardzo drogim CT włącznie).
                              > O onkologii nie wspomnę. Każdy pacjent to wieloletnie składki kilku-
                              kilkunastu
                              > osób.

                              To chyba normalne, że w szpitalach są chorzy ludzie.
                              Być może chorują częściej niż inne nacje, to kwestia braku profilaktyki i
                              chorych zasad rozliczeń z NFZ.

                              Co do tego, że część jest "ze wskazań społecznych" to znaczy że system opieki
                              nad takimi ludźmi jest chory.
                              Całkiem spora część chorych jest też "ze wskazań p.ordynatora" i to jakoś Cię
                              nie oburza?

                              > O refundacji leków się nie mówi, bo tego nie widać. Tym nie mniej stanowi ona
                              > spory % wydatków.

                              Rzeczywiście, chory człowiek nie widzi refundacji leków, jakoś tak się dziwnie
                              składa, że lista leków refundowanych obejmuje jedynie część specyfików, lista
                              chorób przewlekłych też nie obejmuje wszystkich takich chorób (np. choroby
                              mojej mamy, która zostawia w aptece co miesiąc kilkaset zł).

                              W wielu krajach jest ustalona górna granica miesięcznych wydatków na leki dla
                              pacjenta (np. 200 euro), jesli zostanie przekroczona, to nadwyżka jest zwracana
                              pacjentowi. To wydaje mi się rozsądnym rozwiązaniem, choroba nie prowadzi do
                              nadmiernego obciążenia rodzinnego budżetu.


                              > Pediatria. Dzieci nie płacą składek, są ubezpieczane z definicji
                              ubezpieczenia
                              > rodziców. Szczepienia, liczne wizyty - od przeziębień do spraw poważniejszych.

                              W wielu krajach leczenie dzieci jest bezpłatne (np. w Irlandii) i jakoś nie
                              słychać o załamaniu finansowym tamtejszej służby zdrowia. Szczepienia są
                              bezpłatne i jedynie zalecane (a nie obowiązkowe!).


                              > Jeszcze tylko bezrobotni

                              Taaaaa, wszystkiemu winni są bezrobotni, pewnie też "Żydzi", "komuna" i "układ".

                              > i.......mamy to co mamy.

                              W Polsce jest chyba najwyższa składka zdrowotna wśród krajów Europy, niestety
                              nie przekłada sie to na jakość leczenia. IMHO spora część pieniędzy jest
                              marnotrawiona. Pewnym rozwiązaniem byłaby prywatna służba zdrowia (i prywatne
                              ubezpieczenia), ale ani świat polityki ani środowisko lekarzy nie jest tym
                              zainteresowane. I dlatego jest jak jest.

                              Pozdrawiam
      • anna7173 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 09:45
        Absolutnie żadna z nas tu obecnych nie oszczędza na zdrowiu swojego dziecka.
        Dziewczyny pytają o cenę tej szczepionki tak orientacyjnie, bo niestety jeszcze
        mało kto wie, że istnieje możliwość szczepienia p-ko meningokokom. Nie jedna z
        nas stanie na głowie i zdobędzie tę kwotę żeby zabezpieczyc swoje dziecko.
        Ja uważam że na butach i szczepieniach nie można oszczędzać!
        Pozdrawiam, Ania
      • pysiaaa1 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 17.01.07, 15:01
        czytajac twoją wypowiedz zaczelam sie zastanawiac skoro w ramach składek ktore
        płacimy a nie są one małe - dlaczego nie moge oczekiwac by np szczepienia dla
        dzieci były nieodpłatne??????
        razem z mężem pracujemy i jak pzrychodzi co do czego do lekarza płacimy
        stomatolog -prywatnie każdy z nas trojga
        badania kontrolne-płaci nasz zakład pracy
        odczualnie i szczepienia na allergie dla męża-prywatnie ! 10 wizyt po 50 +
        szcepionka ponad 200- w publicznej placowce graniczy z cudem sie dostac do
        lekarza- dzis dzwonisz otrzymujesz odpowiedz ze jeszcze niema zapisow a jutro
        dzwonisz i masz odpowiedz ze najblizsza wolna wizyta za 3 m-ce! a czasami nie
        mozna tyle czekac
        wiec na co do cholery ida pieniadze ktore zaklada pracy zabiera mi co m-c (
        składka zdrowotna)
        zawsze liczylismy na siebie ale są ludzie ktorzy nie zarabiaja wiele a chca by
        ich dzieci były bezpieczne.
        ps. twoje dzieci wyrastały wiele lat temu i wtedy byly inne szczepienia i
        zaloze sie ze nawet nie slyszalas o pneumokokach itp. i nie placilas za zadne
        szczepienie
        a ja swojego 4 latka szczepiąc placilam za kazde dla jego dobra i ciesze sie ze
        mialam na to pieniadze
        • anna7173 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 17.01.07, 16:20
          My z mężem również kupowaliśmy dla małego szczepionki, np. Infanrix, potem ten
          Prevenar. Teraz zastanawiam się nad tym szczepieniem p-ko meningokokom.
        • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 18.01.07, 08:37
          Płaciłam, płaciłam - wtedy choćby WZW B było odpłatne ( 4 dawki x 2 dzieci).
          Gdy moje dzieci były małe obligatoryjna była tylko odra. Ja szczepiłam
          przeciwko odrze, śwince i różyczce bynajmniej nie za darmo. Płaciłam za WZW A,
          doszczepiałam DiTePer + Polio lepszą szczepionka także odpłatnie. Szczepiłam
          przeciw kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych i doszczepiałam - również za
          pieniądze. Szczepiłam przeciwko meningokokom - nieco wczesniej niz pojawiła się
          panika związane z sepsą, szczepiłam przeciwko durowi brzusznemu.
          Tak więc szczepienia sporo mnie kosztowały, ale nie narzekam.
          Składka ubezpieczeniowa wydaje się spora, ale zapominasz, że część tych
          pieniędzy idzie na refundacje leków ( nawet o tym nie wiesz realizując
          recepty), a w przypadku ciężkiej choroby - nowotworowej, konieczności
          przeszczepu narządów, zawału - wykorzystuje się składki kilkuset (!!!!!!) osób.
          Uważam, że dobrym rozwiązaniem byłyby indywidualne konta każdego ubezpieczonego.
          • pysiaaa1 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 18.01.07, 12:36
            no cóż co do refundacji leków to masz racje -tylko ze ich lista jest coraz
            krótsza i niewiele osob z nich korzysta- ja niestety nie a szkoda
            generalnie płacimy oboje z mężem wysokie składki i w 95% nie korzystamy z tego.
            a ponarzekac każdemu czasem wolno bo lekko młodym ludziom teraz nie jest wierz
            mismile
            • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 18.01.07, 16:12
              Pewnie, że nie jest łatwo, że można ot tak sobie ponarzekać. Ja, choć też
              czasem nie jest mi łatwo bardzo nie lubie narzekania, bo co ono daje ??????
              Natomiast chciałabym uzmysłowić, że osoba dość dobrze zarabiająca ( ile takich
              jest w Polsce) płaci miesięcznie 250 PLN składki. WQ przypadku małżeństwa jest
              to 500 PLN. Jeśli mają na utrzymaniu np. 2 dzieci to tak jakby odprowadzali do
              budżetu 125 PLN na osobę.
              To wydaje się dużo, ale do chwili kiedy nie trafi się poważniejsza choroba.
              Choćby zawał głowy rodziny ( chorują coraz młodsi). Jeśli tak będzie i dojdzie
              do leczenia inwazyjnego sam zabieg ( cena stentu/ów, leków, amortyzacja
              sprzętu - o płacy personelu i hospitalizacji nie wspominam to ok. 60.000 -
              80.000 PLN - TAK NIE POMYLIŁAM SIĘ !!! tak więc średnio 70 000 podzielone przez
              składkę 125 PLN to......560 miesięcy płacenia składki. A to daje ponad....46
              lat. Zakładając, że są to jedyne wydatki na tego chorego a tak nie jest. Jest
              refundacja wielu drogich leków, konsultacje w poradni kardiologicznej, koszty
              hospitalizacji, jedzenia w szpitalu, światła, zmiany pościeli, płace personelu
              a także.......inne choroby.
              Pozostawiam to bez komentarza.
              P.S. Przeszczepy , leczenie onkologiczne to często znacznie ponad 200 000 - 500
              00 0 OLN.
              • pysiaaa1 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 18.01.07, 19:46
                no cóż czesciowo masz racje
                ale tak sie brutalnie składa ze cos wiem na temat dlugiego leczenia szpitalnego
                i operacji
                i rzeczywistosc bywa bardzo brutalna
                moja bliska osoba spedzila w szpitalu kilka m-cy i my sami mnostwo kasy w to
                wlozylylismy miedzy innymi na lekasrtwa bo szpital nie mial na termometr bo tez
                go nie bylo na badania bo czs naglił a była kolejka
                patrzac wstecz za wszystkp sie placisad nawet za fakt wpisania chorego do
                grafiku operacjisad takie mam doswiadczenia
                dlatego czasem jestem zła ze nawet na profilaktyke dla dzieci niema pieniedzy
    • anital2 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 15:18
      agawamala nie wiem czym sie zajmujesz w życiu byc może pracujesz dla NFZ ale
      zauwazyłam że nie dostrzegasz drobnej róznicy pampersy czy jak napisałas w
      innym temacie foteliki samochodowe to jest nic innego jak przyjemnosć czy
      luksus dla Nas rodziców a szczepionki natomiast to nie jednokrotnie zdrowie i
      zycie naszych dzieci, i uważam że piwinny byc dostepne też dla osób uboższych i
      zapewniam Cie że nie jest to postawa roszczeniowa ( sama nie wiesz czy kiedys
      nie przyjdzie taki dzień że nie bedziesz miała dac dziecku co jesć a nie mowiac
      juz o tak drogich szczepieniach)
      • agawamala Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 17.01.07, 08:53
        Jestem adiunktem na jednej z wyższych uczelni. Dzieci mam dorosłe, no prawie
        dorosłe, bo pod koniec liceum.
        Zapewniam Cię, że płace na uczelniach nie sa ogromne. Niejednokrotnie musiałam
        dokonywac wyboru czy kupić sobie buty czy płatne szczepienia dzieciom. I nie
        przyszło mi do głowy, żeby domagać się, aby "oni" za mnie płacili.
        A bezpieczny fotelik samochodowy to nie przyjemność. To bezpieczeństwo dzieci i
        to znacznie większe biorąc pod uwagę % dzieci ginących w wypadkach.
    • omamamia1 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 15:37
      nie wiem czy słyszałyscie o chłopcu,który zmarł w tamtym roku na sepse. Po
      wypadku rowerowym uaktywniły sie u niego bakterie hib i doprowadziły do
      sepsy.Ostatnio głośno tylko o pneumokokach a zapomina sie o innych bardzo
      groźnych bakteriach jak hib,które wywołuja dokładnie takie same choroby jak
      pneumokoki.
      • moniqep Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 16.01.07, 19:25
        O Boze...,ze pozwole sobie wezwac nadaremnie. Wszystkie szczepionki
        "obowiazkowe"i zalecane do 18 mies. mamy juz za soba. Teraz zaszczepilam na
        pneumokoki 1 dawka bo mala ma niedlugo 3 urodziny. Za miesiac mam zaszczepic na
        WZW typu A. Zastanawialam sie nad Ospa witrzna (odpuscilam sobie) Teraz
        dowiaduje sie ,ze jest cos takiego jak MENIGOKOKI !. Jeszcze WZW typu C i cala
        masa swinst na ktore nawet nie wiem czy sa szczepionki. Nie jestem przeciwna
        szczepieniu dzieci nawet jestem za ale to juz chyba przechodzi w obled. Moj maz
        krzyczy na mnie ,ze niepotrzebnie czytam to forum bo potem warjuje. Czasem chyba
        naprawde lepiej zyc w niewiedzy i spokoju. Nie wspomne,ze wszystko kosztuje
        majatek ale jest tyle tego,ze nic bym nie musiala robic tylko czytac,dowiadywac
        sie ,zbierac pieniadze i ciagle biegac szczepic,szczepic,szczepic... Ile moze
        male dziecko zniesc tych szczepionek?
        • mie11 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 17.01.07, 16:43
          dokladnie jest tak jak mowisz
          Ja tez nie wiem co robic
    • kerstink Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 17.01.07, 08:20
      Link do mojego wpisu w innym watku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=55592666&a=55593398
    • anital2 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 17.01.07, 13:40
      wg. fotelik samochodowy to przyjemnosc wcale nie musisz wozic dziecka
      samochodem. Wracajac do szczepionek moja córka ma 3 lata i jak do tej pory stac
      mnie było na wszystkie dodatkowe szczepienia i nigdy o nic nie prosiłam a teraz
      ( niestety zostałam sama z dzieckiem) płakac mi sie chce bo nawet nie mam co
      sprzedac żeby wykupić dla niej szczepionkę i jak pomyśle ze nie daj Boze teraz
      by zachorowała.... .
    • joanna_stepien Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 23.01.07, 14:54
      Czy ktoś wie gdzie w Krakowie lub Poznaniu można kupić tą szczepionkę ??
      Podobno nigdzie jej nie ma. Z góry dziękuję za info i pozdrawiam.
      • id.kulka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 11:18
        joanna_stepien napisała:

        > Czy ktoś wie gdzie w Krakowie lub Poznaniu można kupić tą szczepionkę ??
        > Podobno nigdzie jej nie ma. Z góry dziękuję za info i pozdrawiam.

        A może poproś w aptece, by zamówili w hurtowni? No, chyba że w hurtowniach też
        brak?
        • joasiazatorska Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 12:44
          a w Warszawie gzie można ją jeszcze dostać? Bo pytałam w kilku aptekach i nie
          mają a kontaktowali się z hurtowniami i też nie ma i nie potrafią powiedzieć
          kiedy będą. Asia
          • ewkka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 14:13
            Szczepionka nie jest zarejestrowana. niektóre apteki sprowadzają ją na
            zamówienie. Jest tez w punktach szczepień. Ale z tego co wiem to teraz jej
            nigdzie nie ma bo hurtownie farmaceutyczne będą ja miały po 5 lutego. Cena w
            aptekach ok. 130 zł.
            Można pytać w swoich przychodniach pediatrycznych - w mojej będzie po 15 lutego.
            I jedna uwaga - w naszym klimacie większość zakażeń to zakażenia typu B.
            Szczepionka jest na szczep C.
            • ewkamak Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 15:02
              A mój pediatra na pytanie czy szczepić ospowiedział, że to kampania medialna
              nakręcana przez firmy farmaceutyczne.
              • 1234t4 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 15:30
                zgadzam się.
              • eewelka Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 15:30
                Może i kampania ale moja pediatra dopiero mnie poinformowała o tej szczepionce
                jak w rejonie zmarło dziecko.
                Też cały czas się zastanawiam czy szczepić bo z jednej strony kampania i
                nabijanie kabzy firmom farmaceutycznym, a z drugiej strony zagrożenie całkiem
                realne - tym bardziej jak się chce posłać dziecko do przedszkola.
                • anna7173 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 19:54
                  A żołnierzy zaszczepili p-ko meningokokom!

                  Nasza pani dr powiedziała że nie da się zaszczepić dziecka na wszystko. Mój
                  synek ma wszystkie obowiązkowe, a także zalecane szczepienia, jak HIb czy
                  pneumokoki.
                  Boję się o małego, ale na razie chyba wstrzymamy się z tym szczepieniem. Lepiej
                  o tym nie myśleć i nie ściągać chorób na dziecko.
                  wink
            • iwka7 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 24.01.07, 22:53
              Tylko, że szczepy z grupy B powodują sporadyczne zachorowania, za to C są
              bardzo groźne i stąd szczepionka. Poczytajcie:
              www.wsse.bialystok.pl/meningokoki.htm
              Więc, żeby być spokojnym szczepię Małego. Już zamówiłam szczepionkę, bedzie za
              tydzień (Gdańsk). Kto szuka ten znajdzie. Pozdrowienia!
    • mamaga283 Re: szczepionka przeciwko menigokokom... 11.02.07, 21:55
      w Krakowie można zaszczepić dziecko w szpitalu Jana Pawła, szczepienie kosztuje
      120 zł.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka