Dodaj do ulubionych

potrzebuję porady,...;))

27.03.07, 12:42
Moja córa, 3,5 roku, dostała w zeszłym tygodniu mega katar, który teraz
spływa i powoduje niewiarygodnie ostry kaszel - mokry!!! Trwa to mniej więcej
od 4-5 dni. Kaszel jest silny, a odkrztuszana wydzielina to po
prostu :"gilony". Przez weekend podawałam jej Eurespal, ale jak wczoraj mąż
poszedł z córką do lekarza to Ten kazał kategorycznie odstawić i de facto nie
stwierdzająć żadnych zmian w oskrzelach i płuchach przepisał takie tam
standardy (wapno, wit. c, tantum verde i nasivin), ale zero syropów!!! Mąż
nie był zbytnio dociekliwy i klopswinkPodawałam też jej Drosetux, ale nic nie
pomaga i kurcze juz sama nie wiem jaki syrop bez recepty by się tu nadał????
Dodam, ze syrop z cebuli to nie wchodzi w rachubę bo córka na sam zapach ma
odruch wymiotny. Może doradzicie jakiś skuteczny syrop na mokry kaszel, bo
szczerze pisząc to wymiękam (głównie ja, bo mała zadowolona z życia...wink, a
noce są przerażającecrying(( Pozdrawiam i z góry dzięki za radę.
Obserwuj wątek
    • monia.147 Re: potrzebuję porady,...;)) 27.03.07, 12:50
      jeśli nie ma żadnych zmian w oskrzelach to syrop bez sensu.Przy mokrym kaszlu
      stosuje się syropy wykrztuśne a jeśli nie ma nic na oskrzelach to pewnie syrop
      będzie tylko kaszel prowokował. może własnie coś przeciwkaszlowego na noc a w
      dzień jak umie, to odpluwać.
      • kurdkowa Re: a co przeciwkaszlowego??? 27.03.07, 12:51
        • monia.147 Re: a co przeciwkaszlowego??? 27.03.07, 12:58
          może na noc sinekod w syropie lub w kroplach ,jeśli męczy bardzo katar to u
          mnie sprawdz sie olejek olblas na poduszkę tylko w takim miejscu nie za blisko
          buzi bo u małych dzieci może podrażniać oczy
          • agkr Re: a co przeciwkaszlowego??? 27.03.07, 13:05
            ja też stosuje kropelki do inchalacji przy takich katarach.Daje pare kropelek
            np.na peluche i wieszam gdzieś nad głową,a sam katar (łącznie z kroplami)
            to ''bombarduje'' zwykłą sola fizjologiczną by go ''wypłukać''z nosa
            • janeczka79 Re: a co przeciwkaszlowego??? 27.03.07, 13:16
              Jest taki syrop Actifed, który ostatnio poleciły mi mamy na forum, i pomógł
              prawie natychmiat. Mój syn ma 5 lat, na ulotce jest napisane że od 7, ale wiem,
              że mamy pisały, że lekarze polecaja go nawet trzylatkom, tylko wtedy trzeba
              dawkę zmniejszyć, ja dawałam 2x po 3 ml.
              • joanna2001 Re: a co przeciwkaszlowego??? 27.03.07, 13:31
                polecam mucosolwan . Tabletki po pół dwa razy dziennie ( ostatnia dawka do
                godziny 16, albo ostatnio lekarka przepisała mojemu 3,5 latkowi deflegmin też w
                tabletkach, dawkowanie takie samo. Ten drugi lek jest trochę mocniejszy i na
                ulotce isze żeby go dzieciom nie podawać, tylko jego odpowiednik w kroplach,
                ale skoro lekarz przepisał???? to dawałam i nie było żadnych skutków ubocznych.
                Pomógł.
                • monia.147 Re: a co przeciwkaszlowego??? 27.03.07, 13:36
                  no ale mukosolwan czy deflegmin to leki typowo wyksztuśne ,jak oskrzela czyste
                  to chyba nie ma co wyksztuszać i mogą nasilać kaszel,tak na chłopski rozum.
                  • kurdkowa dzięki, lecę do apteki po Sinecod;)) 27.03.07, 13:46
                    • fredka01 Re: dzięki, lecę do apteki po Sinecod;)) 27.03.07, 13:53
                      Sinecod jest na kaszel suchy, nie mokry !!!
                      na mokry stosuj mucosolvan (ambroksol, flavamed)-te są chyba na receptę, ale
                      nie jestem pewna, lub na pewno bez recepty -herbapect
                      • kurdkowa hmmmmmmmmmmmmmmm 27.03.07, 13:58
                        teraz zwróciłam uwagę, że ten kaszel przechodzi z mokrego w suchawy. Katar się
                        kończy, stąd coraz mniej tej wydzieliny....stąd decyzja o Sinecodzie...mam
                        nadzieję że słuszna. Niestety jestem totalnym laikiem, a może stety, bo mi
                        dziecko (odpukać) w ogóle nie choruje, to jej pierwszy tak mocny kaszel w
                        zyciu wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka