Moja córa, 3,5 roku, dostała w zeszłym tygodniu mega katar, który teraz
spływa i powoduje niewiarygodnie ostry kaszel - mokry!!! Trwa to mniej więcej
od 4-5 dni. Kaszel jest silny, a odkrztuszana wydzielina to po
prostu :"gilony". Przez weekend podawałam jej Eurespal, ale jak wczoraj mąż
poszedł z córką do lekarza to Ten kazał kategorycznie odstawić i de facto nie
stwierdzająć żadnych zmian w oskrzelach i płuchach przepisał takie tam
standardy (wapno, wit. c, tantum verde i nasivin), ale zero syropów!!! Mąż
nie był zbytnio dociekliwy i klops

Podawałam też jej Drosetux, ale nic nie
pomaga i kurcze juz sama nie wiem jaki syrop bez recepty by się tu nadał????
Dodam, ze syrop z cebuli to nie wchodzi w rachubę bo córka na sam zapach ma
odruch wymiotny. Może doradzicie jakiś skuteczny syrop na mokry kaszel, bo
szczerze pisząc to wymiękam (głównie ja, bo mała zadowolona z życia...

, a
noce są przerażające

(( Pozdrawiam i z góry dzięki za radę.