Dodaj do ulubionych

Podejrzana czerwona plamka na policzku...

06.10.08, 12:19
Mój synek z pół roku temu miał na policzku krostkę.Gojąc się
pozostawiła ślad w postaci bordowej lub czerwonej kropeczki. Zmienia
on wielkość w zależności od temperatury lub jak mały płacze. Wygląda
tak jak ślad po niedawnej krostce tylko płaski. Niepokoi mnie że
jest już ponad pół roku, zmienia wielkość z 1mm-2mm na 3 mm. A jak
płacze synek to widać też taką żyłkę -pajaczka przy tej plamce.Co z
tym robić? Lekarz pewnie nic nie doradzi.Tymczasem synek ma 16 mcy i
żadnego znamionka...
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 06.10.08, 12:38
      Rece opadaja do samej ziemi...pol roku dziecko ma jakies znamie, a
      ty nie poradzisz sie lekarza (bo co on moze wiedziec o zmianach
      skornych, prawda?) tylko walisz na forum, bo tu w koncu zaufane
      grono specjalistow.
      • olkaaaa Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 06.10.08, 19:07
        phantomka napisała:

        > Rece opadaja do samej ziemi...pol roku dziecko ma jakies znamie, a
        > ty nie poradzisz sie lekarza (bo co on moze wiedziec o zmianach
        > skornych, prawda?) tylko walisz na forum, bo tu w koncu zaufane
        > grono specjalistow.

        ręce to opadają na takie posty jak twój
    • goska27711 Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 06.10.08, 16:20
      Mi się wydaje,ze to pęknięte naczynko,mój synek też miał takie coś na
      policzku,tyle że zeszło po jakims miesiącu.
      • dzidziusiek Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 06.10.08, 18:03
        To nie znamię. To ślad po krostce. Fakt zignorowałam. Raz bardziej
        to widać drugi prawie wogóle. Myślałam że to nic takiego ale troche
        za długo to ma. Być może to pęknięte naczynko.Ciekawe czy zejdzie
        czy da się zlikwidowac kremami.???
    • mama_kotula Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 06.10.08, 20:20
      CytatCo z tym robić? Lekarz pewnie nic nie doradzi.

      Zapewne nie doradzi. Wybierz się do mądrej baby, prawdopodobnie każe czarcim
      zielem potrzeć.
    • dzidziusiek Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 07.10.08, 09:41
      Po co te dziwne komentarze??? Żyjemy w takich czasach, że lekarze za
      przeproszeniem gó... wiedza!!! W 21 wieku żeby lekarze nie umieli
      diagnozować??? Sama byłam u dermatologów którzy jak pokazywałam
      pieprzyki gadali: OOO taki to ja też mam, o taki to fajnysad(((!!!
      Tak mówi lekarz? Ja oczekuję że przyjdę a ON włączy jakiś aparat
      który zbada komórki rakowe jeśli takie są i takich właśnie się
      obawiam bo znamie mam dziwaczne.Tak jest wszędzie tylko nie u nas.
      Na dziecięcego lekarza tez nie mam co liczyć. Nawet nie podejdzie
      jeden z drugim do dziecka tylko siedzi na fotelu a diagnozuje
      np.dlaczego ma sapkę...-tragedia! Tak naprawde to pisałam właśnie na
      forum bo może któraś z Was miała taki problem. Szukam
      pocieszenia.Czy Wy po to właśnie tu nie piszecie???? Troche
      zrozumienia!!!
      • kosolka1 Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 08.10.08, 08:39
        Powiem szczerze że tez nie rozumiem takich docinków. Moja córeczka
        też tak ma, po każdej krostce na buźce czerwony ślad utrzymuje się
        do 3m-cy. I - tutaj zwracam sie do tak krzyczących - właśnie że
        padiatrzy nic na to nie potrafili poradzić ani stwierdzić dlaczego
        tak się dzieje. Raz może dostałam jakąś maść, któa i tak nic nie
        pomogła. Plamki po jakimś czasie blakną, później nie ma juz żadnego
        śladu że były. Teraz na przykład tez ma. Ale już sie nie martwię.
        Pozdrawiam!
      • mruwa9 oj, dzidziusiek, 08.10.08, 08:49
        nazwijmy rzecz po imieniu: masz kancerofobie i w kazdej zmianie
        skornej, wlasnej czy u dziecka, dopatrujesz sie czerniaka albo co
        najmneij raka. Zgadlam? Od lekarza oczekujesz cudotworstwa, podczas,
        gdy jedynym badaniem, ktore moze rozstrzygnac o charakterze zmiany,
        jest badanie histopatologiczne, tj. wyciecie calej zmiany skornej w
        granicach zdrowych tkanek ( w przypadku podejrzenia czerniaka
        margines zdrowych tranek musi byc spory) i zbadanie
        wyciinka/materialu pod mikroskopem, przez patomorfologa.
        A dziecko moglo miec np. jakies drobne zakazenie skory. Albo przejsc
        w taki poronny sposob ospe wietrzna. Albo jest to slad po ugryzieniu
        komara. Albo naczyniak. W kazdym razie nic, co wymaga jakiejkolwiek
        terapii. Mozesz spytac lekarza przy ktorejs z kolejnych wizyt, o ile
        zmiana do tego czasu nie zniknie, lub pojawia sie nowe.
    • buszynska Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 08.10.08, 09:24
      Fakt, trzeba miec swoj rozumi troche ograniczone zaufanie do
      lekarzy, toz to tylko ludzie.
      Ale z powody tego, ze jeden konowal olal sprawe nie mozesz tracic
      zaufania do wszystkich medykow.
      Jak nie jeden to nastepny, skoro sie martwisz o dziecko....no ale
      bojac sie pol roku przetrwalas bez wizyty u jakiegos innego
      specjalisty to mnie troche dziwi.
      Moj lekarz tez w pewnym stopniu zawiod ale ja sie nie poddalam i w
      tej chwili moja corka zyje i ma sie lepiej a kto wie co by sie
      dzialo dalej......az mi cierpnie skora jak sobie o tym pomysle.

      A co do forum to mozna sie tu radzic i wiele postow juz nie raz mi
      cos poradzilo i pomoglo ale nigdy bym porady na forum nie zastapila
      lekarzem.

      Mysle, ze wszystko u Ciebie bedzie dobrze i dzieciuszkowi nic nie
      jest ale nie rezygnuj szukajac dobrego lekarza i nie wkladaj
      wszystkich do jednego wora.

      pozdrawiam
      m
    • dzidziusiek Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 09.10.08, 21:29
      Dziękuję za otuchę.Jesteśmy dziś już po wizycie u pediatry i mamy
      się umówić z dermatologiem.Myślę ze to nie jest czerniak tylko
      jakieś naczynko. Ale czemu zostało po zwykłaej krostce,których synek
      przez te mce miał tyle co palców u ręki??? Mam nadzieję że będzie OK
    • boni_m1 Re: Podejrzana czerwona plamka na policzku... 10.10.08, 09:27
      Mojej córeczce, chyba w lipcu pojawiły się dwie krostki mna buzi i
      dwie pod kolankiem. Początkowo myślałam, że to ospa (wyglądały
      ospowo). Pediatra jednak wykluczył ospę i zalecił udanie się do
      dermatologa. Pierwszy nie rozpoznał co to jest, ale zalecił papkę do
      przysuszania i kontrolę za tydzień. Trwał sezon urlopowy i trafiłam
      na kontrolę do innej dermatolog, która rozpoznała zmianę i
      powiedziała, że jest to tzw. PLEWA (skrót od łacińskiej nazwy).
      Pojawia się przy spadku odporności i utrzymuje się dosyć długo, nie
      jest to zakaźne. Przepisała kolejną papkę z cynkiem do przysuszania.
      W tej chwili krostek już prawie nie widać. Wcześniej raz były
      bardziej widoczne , innym razem mniej.
      Cierpliwości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka