Dodaj do ulubionych

mąka na chleb

28.12.09, 13:44
Myślę o tym aby upiec własnoręcznie chlebek ale zastanawiam się jaką trzeba
dać do niego mąkę. Czy bardzo istotne jest aby typ mąki był wysoki czy może to
być mąka typu 500 czy 550?
Jeśli musi być wyższego typu to gdzie można taką kupić? Czy w zwykłym
spożywczym lub markecie dostanę taką? Nigdy się nad typem mąki nie
zastanawiałam tylko kupowałam zwykłą poznańską/wrocławską/luksusową a w wielu
przepisach widzę że pisze aby była to mąka typu powyżej 550.
Obserwuj wątek
    • karro80 Re: mąka na chleb 29.12.09, 13:23
      Chlebowa to jest chyb 750 i 650, ale ja robię i na 550 i czasem 450
      z braku laku i też wychodząsmile
      Tj robię na różnych bo i z dodatkiem 2000, 1750tki pszennej, mąki
      żytniej(zakwaszonej) czy orkiszu amarantusa itp.

      W marketach niektórych są rozmaite mąki nawet ekologiczne to sprawdź
      co u Ciebie dają.

      Poekspermentuj, zobacz jak wychodzi. Ja mam maszynkę do pieczenia
      więc mój nkład pracy jest znikomy - tylko trzeba optymalnie dobrać
      najlepsze do danego pieczywa programy - czasem podane w przepisie
      nie wychodzą tak idealnie jak po modyfikacji.
    • anettchen2306 Re: mąka na chleb 03.01.10, 17:01
      Ja pieke na typie 1050 i w przepisach chlebowych do mojej maszynki
      do chleba przewaza wlasnie ten rodzaj maki, potem jest w nastepnej
      kolejnosci 550. Pieklam tez kiedys na zwyklej, bodajze 405 i tez
      chleb wyszedl, zdecydowanie jednak nejlepiej wychodzi z 1050
      (proporcje na ok 900 g bochenek chleba: 0,5 kg maki, 1,5 lyzeczki
      soli, pol kosteczki drozdzy, 320 ml mleka i ja dodaje jeszcze lyzke
      masla). Pieklam kiedys na zakwasie, ale dzieciakom nie smakowal.
      Faktem jest, ze wiele przepisow trzeba wyprobowac zanim trafi sie na
      ten "wlasciwy". Jak dodaje sie do ciasta rozne dotatki w postaci
      nasion, to tez trzeba na nie brac poprawke. Trzeba po prostu
      probowac smile
      • karro80 anettchen2306 03.01.10, 19:27
        A napisz mi proszę jak dodajesz te drozdże(roozpuszczone czy jak),
        bo ja tylko na suchych, ale one są drogie jak pies(ponad złocisza w
        markecie) - a schodzi mi paczka na chlebek - te w paczkach nie dośc,
        że tańsze to bym miała wg twoich wyliczeń na 2 chlebki(paczkę mamy
        na myśli 50 g?)
        I czy na świezych można ustawiać opóźniony start, bo generalnie z
        tej opcji korzystam w 90%.

        He -moja je na zakwasie, za to ja mam problem jak upiekłam pszenny
        pełnoziarnisty bez zakwasu - coś mi nie wchodził wcale. Ale taki
        pszenny "francuski" to i owszem pożarłam czy foccacie(nie wiem jak
        to się piszewink)
        • anettchen2306 Re: anettchen2306 03.01.10, 20:32
          Nie, drozdze wkruszam na ciasto (daje skladniki w kolejnosci: mleko,
          sol, tluszcz, drozdze na wierzch tak, by nie stykaly sie z tluszczem
          ani mlekiem). Wszystko w temperaturze kuchennej, niczego nie
          podgrzewam (no bo robi to potem ta maszynka). Drozdze typu instant
          wsypalam tylko raz i nie wyszlo mi z tego dobre ciato, wiec
          sprobowalam na normalnych swiezych i chlebek jest o wiele
          puszystszy. Ja kupuje w malenkich kostkach (bo u nas w De tylko
          taki "rozmiar" maja, tzn. 42 gramy) i daje z tego nieco wiecej niz
          polowe, jakies 3/4 tej kostki na te pol kilo maki. Moja mala
          pelnoziarnistego pieczywa nie toleruje zbyt dobrze - wzdecia, gazy,
          bole brzucha i to od samego poczatku, wiec nie pieke. Fakt, ze do
          pelnoziarnistego trzeba koniecznie dawac zakwas bo inaczej to klucha
          wyjdzie a nie chleb. Ja mieszam czasem maki, z przewaga pszennej i
          dodaje do tego sezam, siemie lniane, platki rozniaste, mielone
          migdaly, orzechy. Ostatnio hitem jest pszenny chleb z czarnym
          kminkiem - dostalam od tureckich sasiadow i pozarlam jeszcze
          cieply smile
          • karro80 Re: anettchen2306 03.01.10, 20:46
            Dziękismile
            Super - to i ja się przerzucam na normalne drozdże-nie dość, że
            tańsze to i maja być lepsze -luksussmile
            Ja też eksperymentuję - do tego co napisałaś jeszcze lubię
            słonecznik i dynię, no i wszelkie cuda które znajdę w sklepie z
            mąkami/ziarnamismile
            Z kminkiem piekłam tylko naszym- tez lubię w górach zawsze taki jest
            mniem, ale czarny pewnie dostanę w bardziejszym sklepie to spróbuję.

            A ja ten tzw pelnoziarnisty też mieszam z normalną mąką pszenną - bo
            za cięzki wychodzi jak dla mnie - wolę mieszany własnie, albo tylko
            żytnia pełnoziatnista idzie zakwaszona - kiedys miałam 2000 to już
            tylko zwykła pszenna do tego i fajny był.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka