Dodaj do ulubionych

Ratujcie.... dziś wpadają znajomi

09.03.12, 10:04
Własnie się dowiedziałam ,że wieczorem wpadną znajomi z dziećmi na winko.
Zawsze coś przygotowuję,ale mam problem,bo
nie mam czasu na wymyślanie,duże zakupy,itd.
Napojami zajmuje się mąż ,więc ok,ale co do jedzonka?
Problem w tym ,że ich 13 letni syn zjada wszystko ,co w jego zasięgu.
Obojetnie ile bym jedzenia nie przygotowała,on zawsze pierwszy wszystko pożera.
Więc muszę tego przygotować ogromne ilości,co podać aby się nie zrujnować?
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:06
      Dla dziecka kluski na parze, bardzo zapychają. Dla dorosłych poszperaj, niedawno było tu parę fajnych tematów co podać na kolację.
      • illka1 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:11
        jakąś sałatkę na ryżu lub makaronie - bo to wypełniacze
        • maxi3 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:18
          Zawsze jest tak ,że dzieci spędzaja czas w swoim towarzystwie ,w innej części domu ,tam szaleją ,mają swoje napoje,przekąski,itd.
          Ostatnio przygotowałam sałatke brokułową ze słonecznikiem ,sałatke z gyrosem,bagietki,pałeczki w ziołach,itd.
          Zanim wszystko poznosiłam ,młody podszedł z talerzem i zwinął połowe z każdej sałatki ,3 bagietki,8 pałeczek i zniknął.Dla reszty została tylko połowa.
          A ilosciowo miałam tego naprawde dużo.
          Ja nie jestem skąpa ,ale troche mnie przeraża to ,że muszę podawać wszystkiego jak dla wojska.
          • porann-akawa o rety 09.03.12, 11:04
            to u Was dzieci się pierwsze częstują????

            Poczęstuj najpierw gości a na końcu dojdziesz do żarłoka i po problemie
            • e_r_i_n Re: o rety 09.03.12, 11:46
              porann-akawa napisała:

              > to u Was dzieci się pierwsze częstują????

              A dzieci to jakiś gorszy sort? Nie goście?
              U mnie dzieciaki zazwyczaj pierwsze sobie nakładają/mają nakładane, jak mniejsze.
              • porann-akawa Re: o rety 09.03.12, 11:53
                absolutnie nie gorszy sort , ale chyba obowiązuje zasada ze najpierw podajemy starszym ew kobieta a w dalszej kolejności dzieciom no chyba ze jestem fujemama bo u mnie tak jest
                • e_r_i_n Re: o rety 09.03.12, 11:56
                  U mnie generalnie zazwyczaj jedzenie stoi na stole i się goście dzielą, jak się dzielą.
                  Zazwyczaj, z obserwacji, jest tak, że rodzic podaje/nakłada dziecku, potem sobie.
                  • malazabka.de Re: o rety 09.03.12, 12:18
                    ja tez najpierw daje corce a potem sobie, reszta znajomych/rodziny tez tak robi
                    • sueellen Re: o rety 09.03.12, 12:29
                      U mnie gdy jest więcej osob lub luźne spotkanie kanapowe robię szwedzki stół z daniami na jeden kęs. Kazdy sobie siedzi na kanapie, pufie, krześlie czy gdzie tam chce, stać tez może jak ma ochotę, popija winko piwko i bierze na talerzyk co chce i kiedy chce. Dzieci też

                      Jesli siedzimy przy stole, to najpierw zaczynają nakładac sobie goście, zwyczaj dań jest kilka więc podczas gdy jeden nakąłda sałatke, drugi sięga po ryż, inny po mięsko itd. Rodzice zazwyczaj nakładają najpierw malym dzieciom, potem sobie.
                      • porann-akawa Re: o rety 09.03.12, 12:38
                        a przepraszam 13 latek to dziecko , któremu na talerzyk nałożyć trzeba?

                        Chłopiec opisany przez autorkę porywa jedzenie zanim dojdzie ono na stół jeszcze w nieoptycznych ilościach to przepraszam was bardzo ale chyba jakieś nieporozumienie
                • asia_i_p Re: o rety 11.03.12, 16:48
                  Przy starszych dzieciach oraz przy zimnych potrawach tak. Przy gorących jednak się najpierw daje małemu dziecku, żeby mu zdążyło przestygnąć.
      • mysia-mysia Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:11
        lelija05 napisała:

        > Dla dziecka kluski na parze, bardzo zapychają.

        to ja polecam dusichę, łatwiejsza do przygotowania a efekt ten sam big_grin
        • lelija05 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:16
          Aż mi się zachciało, to była sztandarowa potrawa mojego dziadka, faktycznie robił to dla czeredy dzieciaków chyba po to byśmy byli chwilę cicho, a potem siedzieli spokojnie smile
          • mysia-mysia Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:19
            lelija05 napisała:

            > Aż mi się zachciało, to była sztandarowa potrawa mojego dziadka, faktycznie rob
            > ił to dla czeredy dzieciaków chyba po to byśmy byli chwilę cicho, a potem siedz
            > ieli spokojnie smile

            no widzisz, to zrób dzisiaj, może i znajomi się zatkają i nie będą za dużo gadać? big_grin
            • mysia-mysia lelija 09.03.12, 10:20
              a widzisz już nie wiem, z kim rozmawiam big_grin
              • lelija05 Re: lelija 09.03.12, 10:22
                Ale pogadać zawsze można big_grin
            • lelija05 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:22
              Mysia, ale to nie do mnie przychodzą smile
              A tak poza tym, to nigdy tego nie robiłam smile
    • mysia-mysia Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:13
      a tak na poważnie to jak wpadają na winko a nie na kolację, to co się przejmujesz? kup jakieś przekąski i tyle
      może zamów sushi?
    • kamelia04.08.2007 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:16
      zrób lasagne, proste jedzenie, a mozna sie najeść
      • czarnaalineczka Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:19
        zgadzam sie big_grin
        • lelija05 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:23
          Jak długo ją jedliście? big_grin
          • czarnaalineczka Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:06
            a skad ten czas przeszly ?tongue_out
            • lelija05 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:08
              Nie żartuj, to ile ten twój chłop tego kupił? big_grin
              • czarnaalineczka Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:12
                no wtedy jedno opakowanie
                a potem jeszcze jedno i jeszcze jedno itd
                w zamrazarce jeszcze 3 kawalki czekaja tongue_out
      • maxi3 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:20
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > zrób lasagne, proste jedzenie, a mozna sie najeść.

        Musiałabym zrobić 2 albo 3 ,bo młody pożera sam całe naczynie żaroodporne

        • kamelia04.08.2007 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:48
          na takiego nie ma lekarstwa, co bys nie przygotowała, to jest taki "żerny", ze wszystko pozre.

          Jeszcze mozna przygotowac spaghetti, szybko sie robi, a tez jest dobre (o ile ktos lubi).
        • attiya Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:32
          jak wyżej - nałóż każdemu na talerz, resztę schowaj
          jak mamusia albo tatuś oddadzą mu swoją porcję to będą siedzieć głodni
        • aloiw1985 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 18.03.12, 22:37
          wiec problem polega w Twoich znajomych ze ida w gosci z glodnymi dziecmi, u mnie zawsze tak bylo ze w odwiedziny szlo sie z w miare zapelnionym zoladkiem aby nie robily dzieciaki wiochy, skoro twoim znaj9omym to nie przeszkadza to sie od wizyt wymiguj i wpraszaj do nich smile\\

          a tak na marginesie- spalilabym sie ze wstydu jakby moje dziecko pozeralo swinskie ilosci u znajomych....
    • kosmitka06 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:24
      Zrób/kup lasagne do tego jakieś 2 pizze tak dla tego "żartego"dziecka. Dla Was sałatka typu co się nawinie (kapusta pekińska pokrojona, troszkę pora, szynka w kostkę, mała marchewka i jabłko na tarce, wymieszać z łyżką majonezu) podałabym jeszcze bagietkę z przyprawami (masło, czosnek wyciśnięty, sypki- kiedyś były gotowe w biedronce) i do piekarnika. Skoro pogaduchy przy winie to nie masz się co martwić wykwintną kolacją wink
    • aagnes Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:25
      Moze wielki gar makaronu. Nie zrujmuje, a na pewno zapcha.
      Spagetti z suszonymi pomidorami, pesto np pomidorowe, moga byc oliwki, tunczyk i koniecznie natka pietruszki, jak zrobisz z dwoch paczek to na bank wystaczy.
      Ew ze dwie salatki do tego.
      Albo zapiekanke ziemniaczana w wielkiej blasze (przepisow jest mnostwo w necie), ostatnio robilam z ziemniakow tunczyka, porow, ale kombinajcji jest mnostwo.
      Do tego jakies ciacho ulepek albo zapychajace typu drozdzowe.
      • andaba Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 10:50
        Drożdżówki, na słono i na słodko, szybko i tanio.
        • porann-akawa Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:05
          to ja wpadają to niech przyniesie każdy coś.Chyba już teraz nikogo to nie dziwi.
          Do nas tez czesto wpadaja znajomi na tzw winko ustalamy kto przynosi sery kto sałatkę itp i po problemie.
    • misia_matysia Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:17
      deskę serów, kabanoski, ewentualnie jakieś papryczki nadziewane serem feta itp; ja bym się dodatkowo najadła przed wizytą. Jak chłopak zje wszytko nie dokładałabym. W końcu jak się wpada na winko to chyba nie liczy się na obiad uncertain
    • tola_i_tolek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:24
      Paszteciki ( czy jak to nazwać) z ciasta francuskiego . Nadzienie dowolnie- ja ostatnio robię serowe- feta, ser biały ,podsmażona cebulka , papryka i pieczarki. Do tego sałatka z rukoli, suszonych pomidorów i pestek słonecznika.
    • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:26
      Jesteśmy na etapie oduczania się od zastawiania się na imprezach jedzeniem. Jakość do tej pory wychodziło, że to zawsze my robiliśmy grilla, my robiliśmy takie wystawne spotkania i w efekcie my ponosiliśmy ich koszty.
      W obecnej chwili staram się by takie spotkania zwłaszcza wieczorne były tylko przy kawie, herbacie i ciastkach.
      • ceide.fields Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:48
        Jaasne, dorosły facet spędzi wieczró przy kawie herbacie i ciasteczkach.
        • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:55
          Jasne należy zrobić full jedzenia bo wieczorem trza się nachlać.
          Wybacz ale to wieczorne spotkanie, a nie impreza w ciągu dnia. I jak napisałam ja osobiście mam już dość wydawania po 300- 400zł na jedzenie na takie spotkania. Dodatkowo zauważyłam, że z grona naszych znajomych tylko my czuliśmy się w obowiązku takiego goszczenia.
          • ceide.fields Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:31
            Między ciasteczkami z herbata, a stołami zastawionymi dziczyzną i półlitrówkami, jest jeszcze sporo wariantów pośrednich.
            • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:40
              Za 200 zł nie masz stołu zastawionego dziczyzną. Natomiast spotkanie wieczorne to spotkanie wieczorne. Oczywiście każdy może wydać i ugościć jak mu się podoba. Ja już zmądrzałam i nie zamierzam pakować się w zastawanie stołów na wieczorne spotkania ze znajomymi, a do lampki wina zdecydowanie ciasto wystarczy.
              • ceide.fields Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:47
                Spotkanie wieczorne powinno przewidywać przynajmniej drobny poczęstunek, a nie tylko ciasteczka.

                Już widzę tych panów sączących z odgiętym paluszkiem przez cały wieczór lampkę winka i herbatkę, zagryzających wuzetką i gawędzących o strunowej teorii Wszechświata big_grin
                • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:50
                  Osobiście mam gdzieś co kto widzi, bo ja widzę swój portfel i swoją dotychczasowa naiwność. Natomiast spotkanie wieczorne to raczej spotkanie 2-3h.
                  • ceide.fields Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:53
                    No racja, w weekend tyle trwają, a jakby co 22 oświadczasz gościom: time's up, proszę o opuszczenie mojego domu.
                    • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:02
                      Dziś nie jest weekend, tylko normalny dzień pracy i większość ludzi nie siedzi w domu aby przygotowywać wieczorna imprę. Dodatkowo bynajmniej moje dziecko nie chodzi spać o 24 czy 1 w nocy , a pora szykowania dziecka spać to raczej dla wielu ludzi sygnał, że na nich już czas. W przyszłości również nie zamierzam tolerować, by trzynastolatka siedziała do pierwszej w nocy.
                      Spotkanie towarzyskie jest fajne gdy nie męczy, czy też zapieprzem w kuchni, czy długalaśnym siedzeniem gości.
                      Bynajmniej ja po tygodniu pracy, w piątki mam ochotę na odpoczynek, a nie na goszczenie się do 1 w nocy.
                      • ceide.fields Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:21
                        Nie wiedziałam, że piątkowo-wieczorne spotkania to "dzień roboczy".

                        Aha, szabat się zaczyna big_grin
                        • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:23
                          Nie wiedziałam, że piątek jest dniem wolnym od pracy
                          • ceide.fields Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:28
                            Nie wiedziałam, że piątkowe wieczory są powszechnym dniem wyjść i spotkań, bo w sobotę zwykle można pospać.

                            Wyjdź kiedyś w miast i zobacz kiedy kwitnie życie.
                            • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:36
                              Czym innym jest spotkanie na mieście, gdzie nie musisz martwic się o jedzenie i późniejsze sprzątanie oraz gdzie opuszczasz knajpkę kiedy masz ochotę , a czym innym spotkanie znajomych w piątkowy wieczór u kogoś w domu.
                              Skoro tego nie rozumiesz, to najwyraźniej jesteś typem który narzuca swoją osobę innym sama unikając goszczenia znajomych
                              • ceide.fields Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:59
                                dziękuję za analizę mojego życia towarzyskiego.

                                Zmartwię cię, znajomych gościmy względnie często, zdarza się i w piątki, a posiadówy potrafią się przeciagnac dlugo w noc, widać tak fajnych mamy znajomych czego i tobie życzę, może takich kiedyś znajdziesz.

                                A celebry nie robimy, chodź gośc nie nie trzymamy o suchym krakersowym pysku, bo ani my ani oni nie obrażamy się nawet jeśli zamówimy sobie trywialna pizzę.

                                Czego tez ci życzę big_grin
                                • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 14:19
                                  > dziękuję za analizę mojego życia towarzyskiego.
                                  >
                                  > Zmartwię cię, znajomych gościmy względnie często, zdarza się i w piątki, a posi
                                  > adówy potrafią się przeciagnac dlugo w noc, widać tak fajnych mamy znajomych cz
                                  > ego i tobie życzę, może takich kiedyś znajdziesz.

                                  Skoro nie zdajesz sobie sprawy z tego, że przygotowanie takiej kolacji wraz z wykonaniem zakupów to 2,5 h , to raczej śmie wątpić w to, że takową kolację w piątkowy wieczór serwujesz , a następnie pełna energii i wspaniałego humoru siedzisz z gośćmi do 1 w nocy.
                                  Ot jak ktoś nie przygotowuje to nie wie ile to siły i czasu zajmuje.
                                  • policjawkrainieczarow Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 14:50
                                    Jezu, no. Jak taki wszystkożerny to poszukać oferty na telefon "dwie pizze w cenie jednej z dostawą" i tyle smile a dla dorosłych mozna zrobic ptifiurki w ilości homeopatycznej, żeby młody ich nie zauważył big_grin
    • e_r_i_n Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 11:48
      Parówki w cieście francuskim - szybko się robi, można zlecić robienie dzieciakom, a wygodne i fajne do jedzenia.
      Mozzarella, pomidory.
      Ze 2-3 szybkie sałatki.
      Kabanosy, ser pleśniowy i już smile
      • maxi3 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:03
        Gdy bylismy u nich ,kolezanka podała parówki w cieście francuskim ,ja przyniosłam ciasto i sałatke,plus przegryzki różne.
        Wyszło ,że potrzebowała 6 ciast francuskich.
        Jak sobie policze ,że mam wydać na ten jeden wieczór ok.200 zł ,aby nakarmić towarzystwo,to jestem przerażona ,bo nie mam nadmiaru kasy w tej chwili.
        • e_r_i_n Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:13
          6 ciast francuskich w Lidlu (a najlepsze jest smile) to niecałe 18 zł smile
          • makurokurosek Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:17
            Dodaj do tego parówki, dodaj produkty na sałatki, przegryzki, soki i 200 wyjdzie jak nic.
            Dlatego ja przestałam się bawić w goszczenie z pełnym stołem.
            • e_r_i_n Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:24
              Odniosłam się do 6 ciast.
              Oczywiście, że ugoszczenie kolacją kosztuje, pewnie co najmniej 200 zł.
        • e_r_i_n Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:14
          Możesz ewentualnie ugotować gar zupy meksykańskiej - koszt nie taki duży, a napycha smile
          • mirmunn Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:26
            oto genialny plansmile

            ugotować gar spaghetti bolognese - każdy lubi, dzieci też
            podzielić na 2 stoły- dorosły i dzieciowy
            przy dzieciowym stole z młodego żernego , bo najstarszy zrobić :"mistrza ceremonii" dać mu czapę kucharska z papieru/bandanę na głowę, przepasać fartuchem, chochlę w łapę, niech obdzieli młodsze dzieci, a na końcu- może sobie nałożyć wszystkosmile

            do picia dzieciom wodę z sokiem, dać tacę pokrojonych na talarki jabłek, gruszek, mandarynek- trzeba dosłownie po kilka sztuk
            potem zawołać na ciastko z kremem (dać porcje na ładnych talerzykach i napisać imię dziecka (chorągiewka na wykałaczce lub polewą na talerzu)

            dla dorosłych- to samo na stole + winko
            chyba żarłok nie będzie wyżerał ze stołu dorosłymsmile

        • alexa0000 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:36
          6 ciast francuskich na 4 dorosłych i dwójkę dzieci?
    • a.va Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:21
      Makaron z czymś to najlepszy pomysł - tanio (jeśli nie użyjesz suszonych pomidorów, szynki parmeńskiej itd.), szybko się robi i zapycha.
    • sueellen Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:24
      Na winko przychodzą, nie kolację, tak?


      Przystawki/ zakąski
      oliwki
      marchewka i seler naciowy w slupki z humusem (albo jogurt z czosnkiem, solą i koperkiem - wersja light) U mnie zawsze działa
      https://encrypted-tbn2.google.com/images?q=tbn:ANd9GcQkxWfDwfe024RZ7iTTkxLA1_JCuCptIN-r_pwa44ykM0Ki_wnt
      paczka paluszów
      ser pleśniowy (do winka super a mlody pewnie się nie połasi)
      Pokrojona bagietka i maselko

      Można przygotować tez makaron z tuńczykiem i suszonymi pomidorami w duzej misce. Każdy sobie naloży na talerzyk.

      Dla dzieciaków zrobiłabym coś w stylu naleśniki albo racuchy. młody wsyśnie wszystkie a niedrogie i niekomplikowane.

      Jakieś owoce, ciastka na deser.
    • starobrno Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 12:48
      Ja bym zadzwonila i poprosila, aby kazdy cos przyniosl - skladniki na kanapeczki, salatke, ciasto, chipsy, krokiety (ty robisz barszczyk) itd. Ewentualnie ustalila po ile sie skladacie (ale ja wole zeby kazdy cos przyniosl, mniej pracy dla mnie). Albo zaproponowala, ze tym razem bedzie skladkowa pizza.

      Dam ci tez przepis na dwie szybkie i sycace salatki, moze ci sie kiedys przydadza.

      1. 2 woreczki ryzu, 2 puszki tunczyka, puszka kukurydzy, majonez
      2. gruby makaron (w wersji ekonomicznej duzo) ja daje penne, puszka bialej fasoli w slonej zalewie, puszka kukurydzy, zolty ser pokrojony w kostke, 4 jajka, cebula, majonez
    • alexa0000 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:13
      Gdybym była w twojej sytuacji.... kupiłabym skrzydełka. Duuuużo skrzydełek. Zamarynowałabym je w wielkiej misce i potem na 2 pietrach piekarnika upiekła, zrobiłoby się samo. W jakiejś dobrej glazurze, pikantno-miodowej na przykład. Do tego bułki długie ponacinane, duużo bułek, wrzucone tuz po skrzydełkach, na moment do gorącego pieca. I gotowe masło czosnkowe wepchnięte w te nacięcia.

      Skrzydełka są dobre i tanie. Bułki czosnkowe- cóż, kto lubi ten wie,że nie da rady takiej bułki nie zjeść,jeśli zostaje podana.

      Do tego wielki talerz sałaty z winegretem i ewentualnie pomidorkami, ogórkiem, cebulą.


      I to wsio, ewentualnie dobre chipsy i paluszki. w 6 dychach powinnaś się zamknąć.
      • maxi3 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:30
        ostatnio 4 dzieci, w tym żarłok.
        -2 napoje litrowe
        - duża paka paluszkó
        - 2 paczki chrupków
        - chipsy
        - paczka delicji
        - gumy,lizaki,cukierki
        - wafelki
        Wyżarł wszystko w pokoju dzieci i przychodził do naszego stołu co 10 minut ,po kolejne zdobycze.Najpierw 2 kawałki sernika,potem muffinki.
        Po godzinie podałam dorosłym, zapiekane nadziewane chipsy ,więc podszedł i zrzucił sobie połowe na talerz i poszedł do dzieci.
        To jest niesamowite,ale gdy ojciec go upomina,jego matka twierdzi,oj on musi ,bo rośnie. smile
        • zuzanna56 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:33
          nieciekawie to wygląda

          może faktycznie dokładać po trochu

          głupio że jego rodzice nie widza w tym nic niestosownego
        • alexa0000 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:52
          Ojacie. A gruby jest, czy w normie?
        • kura28 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 17:44
          A coś konkretnego dzieci miły do jedzenia, czy same takie przekąski? Bo jeśli nie, to nie dziwię się że dorastający chłopak zjadł wszystko. Nawet teraz bym dała radę w jeden wieczór, a co dopiero jak byłam nastolatką.
          • maxi3 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 18:12
            A coś konkretnego dzieci miły do jedzenia, czy same takie przekąski? Bo jeśli n
            > ie, to nie dziwię się że dorastający chłopak zjadł wszystko. Nawet teraz bym da
            > ła radę w jeden wieczór, a co dopiero jak byłam nastolatką.

            Oczywiście ,że dzieci nie sa tylko na chipsach,tez dostają ciepłe danie,problem w tym ,ze on wszystko połyka z dziećmi a potem zwija z naszego stołu,bo wiecznie mu mało.
            Nawet mój mąż ,który pożera ogromne ilości ,był w szoku gdy widział atak tego dzieciaka.
        • kali_pso Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 17:54

          No sory, ale dzieci u Was jedzą tylko słodycze i inny czipsowy szajs???
          Sałatek nie możesz podać? Michy warzyw? Zapewne tego nie ruszy i dla Was zostawiwink
    • wrednadziewucha OT 09.03.12, 13:24
      A rodzice tego żarłoka to nie widzą, że on tak wszystko jak odkurzacz wsysa?! Przecież to niegrzecznie w gościnie tak się zachowywać!

      Ty piszesz że jak zapraszała Cię koleżanka, to przyniosłaś ciasto i sałatkę. Goście nic nie przyniosą?

      Myślałam, że epoka takich gościn, 'zastaw się, a postaw się', 'biegaj cały czas do kuchni i zapindalaj cały dzień przy garach' już się skończyła, ale nie, trwa i ma się dobrze!!
      • maxi3 Re: OT 09.03.12, 13:33
        > Ty piszesz że jak zapraszała Cię koleżanka, to przyniosłaś ciasto i sałatkę. Go
        > ście nic nie przyniosą?

        No przyniosą alkohol,napój ,jakieś chrupki,ewentualnie ciasto.
    • attiya Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:30
      jeśli ich syn tak wszystko pożera, to jedynym wyjściem jest nakładanie każdej osobie na talerz, jak zje mamusi, to mamusia już nie zje
      bez przesady, nie jesteś darmową stołówką
      to samo np z jakimiś słodkimi przekąskami, jak sam wszystko zje, to już nie dosypuj, nie dokładaj
      cały półmisek chipsów zje - zabierz półmisek i już nie dostawiaj
      sałatkę opyli - oki, sałatki już więcej nie ma
      no chyba, że cię stać na karmienie ich syna, pomijam, że jest nie taktem, obżeranie się i obżeranie u kogoś....
      • beti222 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 13:52
        W takiej sytuacji pewnie za bardzo bym się nie starała. Kupiłabym kilka paczek chipsów, paluszki, delicje lub inne ciasteczka, coś do picia i to wszystko. Nie szykowałabym kolacji.
        • heca7 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 14:20
          W tej sytuacji zrób coś na bardzo ostro dla dorosłych albo coś co jest podlane alkoholemwink A dla dzieci coś w miskach tak żeby każdy od razu dostał swą porcję i nie nakładał sam. Do tego kilka paczek czipsów i koniec.
          • ruda.mama Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 16:11
            wspolczuje,ale tak juz czesto jest,tez tak mam niesteyy,i zawsze rodzice udaja ze nie widza,,,,,,,

            ps-moge prosc o przepis o plauchy ziolowe i salatke brokulowa ze slonecznikiem???????
            • maxi3 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 17:48
              Przepisy

              Paluchy-
              CIASTO:
              2 szklanki mąki razowej
              1 szklanka mąki pszennej
              1-2 łyżki oliwy z oliwek + na posmarowanie paluchów
              200 ml ciepłej wody
              20 g świeżych drożdży
              1 łyżka cukru

              POSYPKA:
              do wyboru
              sól gruboziarnista
              ostra lub słodka papryka
              pieprz
              oregano, koperek, majeranek
              zioła prowansalskie
              sezam, mak.
              Przygotowujemy ciasto: dorożdże rozpuszczamy z cukrem w ciepłej wodzie. Mąki mieszamy ze sobą, dodajemy oliwę i rozczyn. Ciasto wyrabiamy aż będzie gładkie i elastyczne (gdy będzie za suche, wlewamy więcej wody, a gdy za wodniste, dodajemy mąki).
              Ciasto dostawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ja używam specjalnej miski do ciasta drożdżowego, więc czekam około 15 minut). Gotowe ciasto wałkujemy na grubość ok. 1 cm i wycinamy paski. Kładziemy na blaszce lekko posmarowanej oliwą. Każdy pasek cieniutko smarujemy oliwą, posypujemy wybranymi dodatkami. Ja użyłam: gruboziarnistej soli, ostrej papryki z Turcji, oregano i czarnego sezamu. Pieczemy około 15-20 minut w temperaturze 200ºC. Można podawać z sosami.

              Sałatka brokułowa ze słonecznikiem

              - Gotowane brokuły - różyczki
              - 1 feta
              - prażony słonecznik (praże sama na suchej patelni)
              - 3 ząbki czosnku
              - jogurt naturalny.
              Wszystko mieszamy,doprawiamy pieprzem.Do tego chrupiąca bagietka ziołowa.
    • kol.3 Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 18:11
      Spaghetti bolońskie, 2 butelki wina, coś na deser i już.
    • agajjja Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 09.03.12, 18:50
      Ja jutro również mam gości i robię 2 różne blachy pizzy na cienkim samorobnym cieście, jedna będzie tuńczyk, ananas, oliwki, pieczarki, cebulka czerwona, a druga tradycyjna z szynką, pieczarkami, salami, papryka. Taka pizza to wygodna, szybka, a i na zimno pyszna. Do tego jedni przynoszą alkohol, drudzy sałatkę i wystarczy.A jak robisz zapiekane nadziewane chipsy? Jeśli mogę prosić o przepis.
      • maxi3 chipsy 10.03.12, 14:02
        >A jak robisz zapiekane nadziewane chipsy? Jeśli mogę prosić o przepis.
        Prosze przepis:
        Kupujesz te grube chipsy Pringles (w tubie).
        Robisz farsz:
        2 filety z kury kroisz w drobną kosteczke i smażysz na patelni,potem dodajesz cebule,czaerwoną papryke w kosteczke,puszke kukurydzy,2 ząbki czosnku(wyciśniete).
        Gdy wszystko połączysz dodajesz 3 łyżki koncentratu pomidorowego i 2 kostki serka topionego,doprawiasz kolorowym pieprzem,ziołami prowansalskimi i solą.Ma być pikantnie.Na wolnym ogniu mieszasz aż sie wszystko ładnie połączy.
        Gdy wystygnie nakładasz po małej porcji na każdego chipsa,posypujesz żółtym serem i wstawiasz dosłownie na chwileczke do nagrzanego piekarnika. Pychota
    • starobrno Re: Ratujcie.... dziś wpadają znajomi 11.03.12, 15:43
      I jak wypadla wizyta?
    • maxxt paranoja 11.03.12, 16:23
      nie rozumiem, jak mozna dzieciakowi (i to nie małemu) pozwolic na wyjadanie w ilosciach hurtowych kosztem innych osób? buractwo i chamstwo na całego. od młodego. zapadlabym sie pod ziemie ze wstydu gdyby moje dziecko tak ostentacyjnie zachowywało sie u znajomych. zdumiewajace, ze rodzice aprobują, a ty jako gospodynie nie reagujesz.
      • maxi3 Normalka 11.03.12, 17:05
        Było tradycyjnie,tzn.młody wyżerał wszystko.
        Najpierw postawił obok siebie miske z chipsami i zjadł ja w 10 minut grając na psp.Potem zwinął miske z chrupkami,prażynkami,paluszki,itd.
        Może to niegrzeczne ,ale liczyłam mu tym razem i zjadł ... 6 kawałków ciasta.
        Potem 3 rodzaje sałatek,wszelkie przekąski i gorącą kolacje.
        Do tego chyba z 3 litry napojów.
        Gdy powiedziałam "oj dopisuje ci apetyt" - jego matka odpowiedziała "tak , Pawełek teraz duzo je bo rośnie". smile
        • estelka1 Re: Normalka 11.03.12, 19:13
          W tej sytuacji jedyne rozsądne rozwiązanie, to przygotowanie jedzenia na porcje. Dla każdego miseczka, czy talerzyk. Ciasto typu tort czy sernik na zimno, kroimy po kawałku dla każdego i wrzucamy resztę do lodówki. A do częstowania się, czipsy, paluszki itp. Odwiedziny u znajomych to nie to samo co wizyta na stołówce, gdzie futruje się do oporu. To jest poczęstunek, który powinien wystarczyć dla wszystkich. Ostatecznie rodzice mogą chłopcu oddać swoje porcje, jeśli uważają iż powinien się najeść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka