Dodaj do ulubionych

DIETA DLA MATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ.

04.08.04, 15:52
Drogie młode mamy!!! Jestem mama kilkunastodniowedo chłopca którego karmię
piersia. co jeść, a czego nie ,żeby nie zrobić mu krzywdy i nie narazić na
ból brzuszka, kolki ....?Czy na przykład zjedzone przeze mnie smazone mięso
mogło mu zaszkodzić? Jakie owoce? Czy można surowe warzywa? Napoje gazowane?
Lody? CO????
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: DIETA DLA MATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ. 04.08.04, 17:54
      Ja należę ( a raczej należałam) do frakcji "mam jedzących prawie wszystko".
      Trudno jest Ci cokolwiek zasugerowac nie wiedząc czy Twój syn nie jest
      przypadkiem alergikiem.
      Jedyna rozsądna rada to zdać sie na wyczucie i pomaleńku wprowadzac do swojej
      diety rózne pokarmy i obserwować.

      Unikać napojów gazowanych, potraw wzdymających, kawy i alkoholu (unikac nie
      znaczy wyeliminować w 100% smile ), ostroznie z pokarmami uczulajacymi - orzechy,
      cytrusy, czekolada, mleko nie przetworzone..
      • dorotabajerlein Dieta. 06.08.04, 19:09
        Z tym jedzeniem dla mam karmiących to nie jest wcale takie proste. Ja jestem
        mamą 3 miesięcznej Julii. W szpitalu kazali mi jeść wszystko gotowane, nie
        smażone, z owoców tylko jabłko, a jak chciałam się napić soku jabłkowego, to
        kazali mi go rozcieńczyć z wodą. Jak wróciłam do domu, to przez pierwszy
        miesiąc jadłam na śniadanie i kolację chleb pszenny (nie razowy i żytni!) z
        szynką z indyka, na obiad natomiast gotowałam kurczaki z ziemniakami i
        marchewką. I tak przez cały miesiąc. Aż w drugim miesiącu się zbuntowałam i
        zaczęłam jeść bardziej różnorodnie, uważając natomiast nadal, aby nie jeść
        smażonych mięs i aby jeść tylko drób. Julii kupiłam Infacol na kolki i mogłam
        jeść więcej. Nawet piłam mleko. Nic jej nie było i do teraz nie jest. Teraz ma
        już 3 miesiące i kolki się skończyły.
        Pozdrawiam.
        Dorota
        • edytahph Re: Dieta. 06.08.04, 21:52
          ja dokładnie przeszłam to samo co dorotabajerlein, czyli przez pierwszy miesiąc
          gotowanego kurczaka z ziemniakami lub ryżem i gotowana marchewka. O mały włos
          sie nie wykończyłam, bo ile można, a poza tym to dieta uboga i jednostajna,
          czyli moze brakowac wielu skladnikow. Pozniej spotkalam madra polozna, ktora
          kazala jesc wszystko, tylko zaczynac pojedynczo aby sprawdzic czy przypadkiem
          nowowprowadzany produkt nie szkodzi. Przestrzegła mnie jedynie przed
          wzdymaczami, czyli kapusta i ogorkami kiszonymi, fasola, itp., nowalijkami.
          Zreszta teraz tez raczej tez nowalijki z nieznanego zrodla sa niewskazane. Moja
          4 miesięczna coreczka Roksanka zle znosila zielony ogorek, miala kolki po
          miesie z grilla, malinach. Najgorsze są pierwsze 3 miesiące. U nas tez już
          raczej z jedzonkiem nie ma problemu, chociaz ostatnio ustalilam ze mala jest
          uczulona na mleko, bo dostaje wysypke na policzkach. Jesli bedziesz miala duzy
          problem z kolkami i dziecko bedzie sie meczyc pojdz do lekarza, przepisze cos
          dziecku i bedzie lepiej. JA obecnie na brzuszek daje Gripe Water - pomaga.
          Pozdrawiam
    • lumpek Re: DIETA DLA MATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ. 10.08.04, 13:07
      przez pierwsze 6 tygodni unikac alergenow czyli : mleka krowiego i przetworow,
      orzechow, ryb, czekolady i wyrobow z kakao, truskawek, poziomek, selera; potem
      mozna troszeczke sprobowac jogurciku, pozostalych alergenow nie ruszalam w
      ogole, poza tym nie wolno czerwonego miesa czyli wolowiny, za to wieprzowina do
      bolu i drob, potraw wzdymajacych cebula, papryka, kalafior, kapusta, brokuly,
      ostrych przypraw. Mozna pomiodory, marchew, buraczki, owoce oprocz alergenow,
      mozna jeszsc gruszki jablak, jagody maliny, pomidory z pewnego zrodla, poza tym
      zadnych paczkowanych rzeczy, zupek w torebkach itp, mozna pic piwko Karmi, i do
      lampki wina czerwonego dziennie
      Jest to uciazliwe ale warto, moj babel nie ma zadnej alergii jest zdrowiutki,
      ladnie rosnie mysle ze oplacalo sie przemeczyc, wiele matek nie wie ze wczesne
      spozywanie alergenow moze uczulic dziecko.
      Pozdrawiam i niech sie dzidzia zdrowo chowa, mam jeszcze pare innych dobrych
      rad, gdybys potzrebowala to pytaj
      lumpek@poczta.onet.pl
      • aga763 Re: DIETA DLA MATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ. 13.08.04, 15:33
        Witam
        Karmie piersia juz 4 mc i nadal mam zamiar chodz juz 23 VIII ide do pracy jem
        wszystko nawet ciut bobru sprobowalam mala nie ma zednej wysypki kupki sa ok i
        jest zadowolona . Czego nie jem to cytrusow i nie pije kawy i alkoholu czystego
        ale piwko i wino owszem (przybywa pokarmu ).smileNie ma co sobie odmawiac tylko
        probowac to taka moja dewiza sprawdzam na mojej pereleczce nawet moja polozna
        powiedzial ze te matki ktore nie probuja niczego a sciscle przestrzegaja diet
        ksiazkowych wtedy dzidzia ma wiecej uczulen i wysypek po troszeczku a bedzie
        dobrze .Pozdrawiam
    • kruszynka301 Re: DIETA DLA MATKI KARMIĄCEJ PIERSIĄ. 14.08.04, 10:37
      jadłam prawie wszystko, łącznie ze smażonymi rzeczami, od początku karmienia. Unikałam jedynie potraw wzdymających - i tyle.
      Tylko - w mojej rodzinie nie ma alergii, i urodziłam okaz zdrowia (4,2 kg), więc mogłam sobie pozwolić na jedzenie wszystkiego. Pomimo braku diety, Agusia nie miała wogóle kolki, a karmiłam wyłącznie piersią przez 6 miesięcy.
      Staraj się próbować powoli wszystkiego, lepiej chyba wiedzieć, jakich potraw unikać, niż stosować ścisłą dietę przez parę miesięcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka