Moj ponad 8 miesieczny synek uwielbia wszelkie zupki, potrawki ktore mu robie.
W sumie smakuje mu doslownie wszystko, wciaga cokolwiek wymysle i
jakiejkolwiek jest konsystencji.
Strasznie zarloczna bestia jest

Ale traci chec na mleko

Moje dostaje juz tylko w nocy a i tak wkrotce go odstawiam - musze, strasznie
schudlam po ciazy i chudne nadal, w dodatku dla synka musze byc na diecie
bezcukrowej i bezlmecznej co dodatkowo nie ulatwia mi zycia.
Przemek dostaje Nutramigen - ktory lubi tak wogole, ale pije gora 100, 120 ml
ze 3 razy dziennie, wiecej nie chce. No chyba ze go cos napadnie, ale to
rzadko.
Po prostu uzywa go jako napoju.
Oczywiscie mleko dostaje jak jest glodny, inne pokarmy pozniej.
Ale wypije troszke mleka i jest absolutny protest, chocby byl bardzo glodny.
Bo chce sie wlasnie najesc, nie pic.
Oszukuje go troszke dolewajac mleka do jedzenia i zageszczajac je kaszka
kukurydziana.
Przemek jest bardzo duzym dzieckiem, wazy juz jakies 13 kilo, wielkoscia
dorownuje 1.5 - 2 letnim dzieciom.
I nie wiem - zmuszac go do wypijania wiekszej ilosci mleka, jakos oszukiwac -
czy zdac sie na jego instynkt?
Bo innych pokarmow zjada naprawde sporo, mozna by nawet powiedziec ze nie ma
hamulcow - jadlby do wymiotow wlacznie, uwielbia je, na widok miseczki z
jedzeniem skacze i pokrzykuje.
Rozwija sie swietnie, ale martwie sie tym jego nie za duzym spozyciem mleka.
Czy mu to jakos nie zaszkodzi?
Z drugiej strony - walczymy wlasnie z wrodzona drozdzyca jelit, glownym
zaleceniem przy tej chorobie jest niepodawanie mleka, coz - dziecko musi je
dostawac, mozna zrobic choc tyle ze nie podaje sie mleka krowiego ktore
szkodzi najbardziej.
Czy jest mozliwe ze organizm sam podpowiada dziecku ze mleko mu za bardzo nie
sluzy - i stad taka reakcja?