Cześć wszystkim, ciekawa jestem czy pozwalacie swoim dzieciaczkom na daleko
posuniętą samodzielność przy jedzeniu - piciu??? Mam ponad roczną córeczke i
ona czasami nie pozwala się nakarmić tylko wszystko chce sama, kanapka nie ma
problemu - bierze do łapki (choć czasem muszę lepić kuleczki bo wszystko z
niej spada), ale wczoraj dostała szpinak z makaronem i sosem serowo
jajecznym . Córeczka nie potrafi jeść łyżeczką więc pozwalam jej często jeść
łapkami. .... i wprawdzie śmiechu było co niemiara, więcej niż połowa porcji
dotarła cudem do buzi - ale też i ona i kuchnia były szpinakowe

)). Wolę
żeby zjadła (choćby miała nabrudzić) i była zadowolona, niż karmić ją na siłę
lub wcale ,jak nie chce łyżeczką. Jak myślicie czy dobrze robię? Czy to nie
utrwali jej jakiś złych nawyków w przyszłości?