Dodaj do ulubionych

przegotowana woda

IP: *.* 12.01.02, 08:18
Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, ale ostatnio koleżanka muszę przyznać mi zasiała :eek:Mianowicie: czy raz przegotowana woda może po kilku godzinach zostać tylko podgrzana do przygotowania np. mleka albo herbatki, czy należy ją znowu przegotować i ostudzić?Kożeżanka stwierdziła że woda "surowieje" i po dłuższym czasie to tak jakby się jej wcale nie gotowało. Co o tym sądzicie?Pozdrówka Edyta mama Alexa
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 14.01.02, 11:32
      Ja starą wodę albo wylewam albo gotujęnową -w przypadku czajnika elektrycznego trwa to tylko chwilkę. No może nie po kilku godzinach, ale po nocy- tak.
      • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 14.01.02, 13:17
        w czajniku elektrycznym woda gotuje się za krótko - tak wodę podawaną malcowi powinno się gotować ok. 5 min.
        • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 14.01.02, 13:35
          Nigdy niczego mojemu dziecku nie wyparzałam inaczej niż poprzez przelanie wrzątkiem, nigdy nie gotowałam wody inaczej niż w czajniku elektrycznym. Dziecko ma prawie dwa lata i nigdy nie miało żadnych zatruć , biegunek i innych problemów żołądkowych. Albo więc mam więcej szczęścia niż rozumu albo znikome skłonności do popadania w przesadę jeśli chodzi o sterylność.
          • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 14.01.02, 16:41
            Nie wiem w jakim wieku jest dziecko EmY, ale dzieciom do 6 mies., wodę użytą do przyrządzania mleka czy herbatki powinno się gotować kilka minut, a naczynia - sterylizować. Tak sugerują pediatrzy czy literatura fachowa, a że ja specjalistą w tej dziedzinie nie jestem więc tego się trzymałam. Wolałam nie eksperymentować (zaszkodzi, nie zaszkodzi) na własnym dziecku, choć może tak byłoby wygodniej, taniej, prościej itp. Zwłaszcza, że skutki nie tak od razu muszą się ujawnić (biegunką czy zatruciem), prawda? Czy nadal brzmi to przesadnie?
            • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 15.01.02, 08:26
              Aniu, a jak jeszcze i kiedy skutki moga się ujawnić, oprócz biegunki i zatrucia ? Bo ja też zawsze gotowałam małemu wodę w czajniku elektrycznym, a butelki i smoczki wyparzałam polewając wrzątkiem. Chociaz do 3. miesiąca wygotowywałam, ale potem stwierdziłam, że to samo osiągnę polewając wrzątkiem, albo zanurzając we wrzątku na kilka minut. Wody butelkowanej (Żywiec Zdrój) nigdy nie gotowałam. Synek ma prawie dwa latka i ma się dobrze. Też nigdy nie miał biegunek itp. a innych skutków nie zaobserwowałam (stad moje pytanie na poczatku). I już dawno temu stwierdziłam, że ksiązki ksiązkami, a życie swoje i najlepiej kierować się zdrowym rozsądkiem w zalezności od potrzeb i możlwiości. Oczywiście jeśli ktoś ma ochote na sterylizowanie itp. to przeciez mu wolno. Ale jak widać nie jest to zawsze i wszędzie konieczne.ATA
              • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 15.01.02, 09:34
                Nie twierdzę, że jakiekolwiek skutki (natychmiastowe czy późniejsze) muszą się pojawić , ale ja zawsze wolę dmuchać na zimne, zwłaszcza, że często niewiele to "kosztuje". Ja gotowałam 5 min.(i gotuję dalej,mój synek też ma prawie dwa latka), sterylizowałam do ponad roku (z przyzwyczajenia)i też się mamy dobrze.
      • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 15.01.02, 09:22
        No wszystko się zgadza tylko że chodzi dokładnie o drugą stronę medalu znaczy studzenie. Zagotować szybciutko to nie problem, tym bardziej że mam w domu urządzenie do podgrzewania wody "dar natury" i ta woda wlana do czajnika gotuje się dokładnie 5 sekund, ale potem cała mecyja z ostudzeniem, kiedy po nocy maluch domaga się posiłku natychmiast. Dodam że tą wodę przegotowuję ok 24-tej i służy do przygotowania posiłku o 7-mej rano. Myślę że te siedem godzin nie sprawia, że woda staje się już niezdatna dla maluszka. Jak sądzicie?Edyta
        • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 15.01.02, 09:38
          Szczerze pisząc to takiego problemu nie miałam bo: przez 6 miesięcy karmiłam niemal wyłącznie piersią, przez następne 6 miasięcy głównie piersią- w tym nocą, a przez następne 6 -piersią w nocy i trochę w ciągu dnia. Obecnie robię tak: pół butelki zajmuje sok przecierowy przechowywany w lodówce ( a więc w temperaturze około 2-4 stopnie) i to uzupełniam wrzątkiem. W efekcie mam ciepły napój owocowy, którego przygotowanie trwa minutkę, a problem świerzej lub nieświerzej wody nie istnieje.
          • Gość: guest Re: przegotowana woda - wiem, świeży pisze się przez "ż" IP: *.* 15.01.02, 11:11
            Moim zdaniem nie masz się co przejmować. Ja bym spokojnie tę wodę wykorzystała. Mój mały jeszcze od czasu do czasu w nocy popija herbatkę, więc żeby ją mieć pod ręką ok. 22.00 robie herbatkę i gorącą wkładam do termosika. Potem wykorzystuję w zalezności od potrzeb w nocy albo dopiero rano.ATA
        • Gość: guest Re: przegotowana woda IP: *.* 15.01.02, 10:34
          Moim zdaniem nie masz się co przejmować. Ja bym spokojnie tę wodę wykorzystała. Mój mały jeszcze od czasu do czasu w nocy popija herbatkę, więc żeby ją mieć pod ręką ok. 22.00 robie herbatkę i gorącą wkładam do termosika. Potem wykorzystuję w zalezności od potrzeb w nocy albo dopiero rano.ATA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka