Najlepsze pod słońcem są OGÓRKI KWASZONE!!!

:, tzn. mój synek je ubóstwia, choć ma 19 miesięcy. A jadłospis Miśka wygląda następująco: z rana Kaszka mleczno-owocowa Bobovity, później karmieniem zajmuje się babcia i ładuje we wnusia ile wlezie (przetarte jabłka z bananami, gruszki lub pomarańcze), obiadek - przeważnie zupkę pomidorową, a na drugie ziemniaczki z mięskiem (gotowany indyk, jakieś klopsiki, schab) i rzecz jasna z ogórkami. Potem Misio je jakąś chudą wędlinkę, czasem z chlebem z masłem, czasem bez chleba. Poprzegryza to wszystko słonymi paluszkami (druga ulubiona rzecz), a na koleację dostaje porcję kaszki, takiej jak z rana i lulu.

I duuużu pije ten mój smok. A czasami jest tak, że przeżyje dzień jedynie na jednej kaszce i zupce

Edzia