Dodaj do ulubionych

Ziółka w doniczkach

IP: *.* 08.11.02, 11:24
Zamarzyło mi się hodowanie ziół na parapecie, ale... ledwo przyniosłam bazylię doniczkową ze sklepu i postawiłam na parapecie, to już zaczęła mi więdnąć :-(Nie wiem - czy światła za mało? czy za dużo? czy za chłodno? czy za ciepło? czy wody za mało? a może za dużo?Trochę mnie ta bazylia zdołowała i się boję, że inne ziółka tak samo się będą zachowywać... :-(Czy macie jakieś sprawdzone sposoby na zielone, zawsze świeże ziółka z własnego parapetu?:hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: ljaworo Re: Ziółka w doniczkach IP: *.* 08.11.02, 12:04
      Ja też kupuję ziółka w supermarketach i rozsadzam. Np. biąrę 2 - 3 sadzonki bazyli i każdą wsadzam do oddzielnej doniczki, a resztę zostawiam w tym pojemniczku, w którym kupiłam i stopniowo zużywam. Z rozsadzonej bazyli urywam pojedyńcze listki i ona w tych miejscach zaczyna się rozrastać. Przedadzić możesz również inne zioła np. miętę, kolendrę itp. Możesz również w sklepie ogrodniczym kupić nasiona i wysiać je do ziemi. Jednak nie zawsze wschodzą, a i tak potem dobrzej jest je rozsadzić lub poprzerywać, żeby nie rosły za gęsto.Życzę udanych upraw.Pozdrawiam,Ludek
    • Gość: atzumi Re: Ziółka w doniczkach IP: *.* 08.11.02, 23:16
      Ja wolę sama kupić nasionka i zasadzić. Rośliny w supermarkecie mają czasem taką ziemie, ze tylko siąść i płakać. A poza tym nie jestem pewna, czy nie pryskają ich czymś itp. - moja bazylia czy szałwia doniczkowa nigdy nie osiągnała takich rozmwiarów (tzn. wysokości), a była bardzo smaczna i ładnie rosła. Jeszcze jedno - cena: za gotową roślinę masz doniczkę glinianą, i nasiona na wieeeele doniczek, ziemia też nie jest droga - polecam domową hodowle.A propos: ostatnio bawię się w hodowlę kiełek z soczewicy - kilka ziaren wysypałam na mokry wacik i po kilku dniach miałam pyszne, lekko ostre kiełki :) Pozdrawiam
      • Gość: q1313q Do Atzumi: kielki? IP: *.* 10.11.02, 17:00
        Atzumi, czy naprawde wystarczy mokry wacik? Bardzo lubie kielki a jakos nigdy nie umiem ich wychodowac? Przewaznie mi gnija albo nie wschodza :-)Wytlumacz mi, tak lopata do glowy, jak to sie robi.Jak czesto ten wacik nawadniac i jak mocno? I czy mozna na waciku tez inne ziarnka niz soczewica? Przepraszam, za infantylnosc pytan ale do tej pory jakos mi nie wychodzila hodowla, chociaz fakt, ze dawno nie probowalam.Pozdrawiam
        • Gość: atzumi Re: Do Atzumi: kielki? IP: *.* 10.11.02, 18:34
          Ja się tam nimi za bardzo nie przejmuje... Biorę wacik - taki okrągły (jak do zmywania makijażu), nasączam go wodą, kładę na talerzyk lub miseczkę i na to kilka ziarna soczewicy. Jak wacik jest suchy to znowu podlewam wodą. Tak hoduje własnie soczewicą na oknie, kiedyś też rzezuchę (ups! nie wiem jak to jest ortograficznie), nie próbowałam innych ziaren. W każdym razie soczewica rośnie mi pięknie - myśle że lepiej jest nawet trochę przesuszyć je niż stale podlewać.Życzę powodzenia :)
          • Gość: q1313q Re: Do Atzumi: kielki? IP: *.* 10.11.02, 18:37
            Hi, hi, dzieki. Wyprobuje hodowle na waciku do zmywania makijazu. Bardzo mi sie podoba taki sposob. Mam nadzieje, ze wyjdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka