Gość: PCHEŁA
IP: *.*
18.11.02, 12:26
Cześć, jestem mamą 5 m-ego Piotrusia i mam ogromny problem, mały nie chce pić mleka z butelki, zmieniałam smoczki, kupiłam kubek niekapek i nic na sam widok zaczyna płakać. Karmię go cały czas piersią ale zauwazyłam że pokarmu mam coraz mniej, najgorzej jest wieczorem przed spaniem, czuję że jestem "wydojona" do cna. Zaczęłam mu podawać stałe pokarmy łyżeczką a to kaszkę, a to zupkę jarzynową utarte jabłko i jadł chętnie aż nagle na widok łyżeczki zaczął się krzywić i przestał jeść. Nie wiem czy przerwać na razie podawanie stałych pokarmów czy nie, próbować dalej czy nie - a może jest chory? Najgorzej mnie martwi że nie chce nic pić z butelki, nie mogę mu nawet podać żadnego soku bo jak mu podaję łyżeczką to zamiast łykać wszystko wylewa się na śliniak. Poradźcie czy takie dzieci tak mają że raz chcą raz nie i co mam w tej sytuacji robić. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.