Dodaj do ulubionych

nie chce jeść obiadów

20.06.09, 12:07
Poradzcie co robić. Mój dwulatek nie chce jeść zupy ani drugiego
dania w sensie ziemniaki mięso i surówka. jego jadłospis wygląda
mniej więcej tak:
8-150 mleka z kaszką
9- jogurt, rogalik
11- deserek/owoc ze słoiczka
14- krem dyniowy z zółtkiem/ew. budyń
16-2 kiełbaski cielęce
18- owoc
20- 220 mleka z kaszką
Sa dni ze zje kotleta albo rybę. Jak namówić na zupy?
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: nie chce jeść obiadów 20.06.09, 15:13
      zmniejszyc ilość posiłków..w tym wieku dziecko wraz z mniejszymi
      posiłkami (2 sniadanie, podwieczorek) powinno jeść góra 5..Twój
      synek dostaje jedzenie co 1-2 godziny nie ma kiedy zgłodnieć więc ma
      prawo krecic noskiem i odmawiać jedzenia bardziej kalorycznych
      posiłków..jego organizm po prostu ich nie potrzebuje i nie domaga
      sie, bo jest co chwila futrowany..i to słodkimi posiłkami i nie
      chodzi tu o zawartość cukru tylko o smak, który dominuje w
      posiłkach..nawet jedyne warzywo jakie widac w tym jadłospisie,
      dynia, jest w sumie słodkie..pewnie do tego smaku sie przyzwyczaił i
      odmawia jedzenia innych smaków. Zanim zaproponujesz
      małemu "normalne" posiłki spróbuj podac mu warzywa uparowane do
      miękkosci w kawałkach polane masłem z ziołami lub z sosem z
      naturalnego jogutru, kefiru, przyprawionym ziołami na pikantnie, do
      maczania w nim warzyw (przy okazji moze byc niezła zabawa, choc
      troche brudząca)..gdy zaakceptuje smak warzyw łatwiej bedzie Ci
      podac je do obiadu razem z miesem, jajkiem, ziemniakami..zanim
      zaczniesz podawać surówke..daj małemu w łapke cienki kawałek młodej
      marchewki, chrupiacy listek sałaty, kawałek kalarepki, ogórka
      surowego lub kiszonego, małosolnego, cząstke jabłka..Zupy ugotuj o
      wyrazistym smaku..dzieci takie wolą..np. żurek, ogórkowa, pomidorowa
      z ryzem lub makaronem, kapusniak, barszcz..ziemniaczki i inne suche
      potrawy lepiej "wchodzą" gdy są popijane naturalnym kefirem lub
      jogurtem np łyzka ziemniaczanego puree lub kawałek młodego
      ziemniaczka umaczany w kefirze i podana do buzi..
      • izawrcl babcia47 22.06.09, 14:35
        witam.
        Mam podobny problem z jedzeniem obiadów przez moją 16 miesięczną
        córkę.
        Juz nie wiem jak ja nakłonic do jedzenia.Zupy ogólnie zjada, nie
        wszystkie ale udaje sie jakos zjeśc, najbardziej to uwielbia rosół z
        innymi bywa róznie.
        Gorzej jeśli chodzi o drugie danie. Pozwalam jej jesc samej, to
        ziemniaczka, kotlecika itp, problem w tym że zjada zaledwie parę
        kęsów (ziemniaczka najwyżej pół)i po jedzeniu, a za godzine znów
        jest głodna.
        Może Pani podpowie mi co powinnam zrobić? Dodam że drugie danie
        dostaje jakies 2 godziny po zupie.Jej jadłospis wygląda tak:
        8-8.30 240ml Bebiko junior3 z kleikiem ryżowym ( alezjada ostatnio
        tylko 180ml)
        11-11.30 150ml kaszki bobowity + owoc (inaczej żadnego owoca w
        postaci surowej nie ruszy)
        15-15.30 250ml zupy (domowej roboty)Zupy gotuje na zapas i zamrażam
        w słoikach.
        18.00 Drugie danie a raczej kilka kęsów(niekarmić się niechce)
        21.00 240mlbebiko z kleikiem ryżowym ( też zjada tylko 180ml)

        Jeszcze jedno, wogóle nie chce warzyw (tylko w zupie),
        jajek,twarozku.
        Czy cos powinnam zmienic w jej diecie?Jak Pani sądzi?
        Dziękuje z góry za rade. Pozdrawiam
        • babcia47 Re: babcia47 22.06.09, 16:10
          ta ilość, która córka zjada wcale nie musi być zbyt mała lub za mało
          kaloryczna..wbrew pozorom dzieci w drugim roku zycia nie jedzą duzo
          więcej niż pod koniec pierwszego..mój wnuk zjada jednorazowo kaszkę
          przygotowana z 150 ml wody, zupki ok 150-200 ml gęstej a w przypadku
          drugiego dania, które jest jednodaniowym obiadem małego ziemniaczka
          lub pół duzego, łyzkę kaszy, mieso wielkosci dłoni np. dwa pulpeciki
          wielkości małego orzecha włoskiego, do tego kilka kawałków
          uparowanych warzyw lub łyżka buraczka z jabłkiem, trochę kefirku..i
          to mu wystarcza by ładnie przybierac na wadze a takze mieć energie
          na całodzienne bieganie.
          Twoja córka zjada sporo kaszek, które byc moze nie tylko zapełniaja
          jej przewód pokarmowy ale również są słodzone, niby maja zawartość
          witamin jednak te dostarczane z naturalnych produktów sa łatwiej
          przyswajalne, przy okazji dostarczaja tez błonnika, który wzmaga
          perystaltyke jelit, "sprząta" jelita z zalegajacych resztek..itd.
          byc moze dziecko jest na tyle "zapchane", że podanie drugiego dania
          w porze kolacji nie jest juz dla niego atrakccyjne, a organizm nie
          domaga sie takiej ilosci kalorii o tej porze.
          Mój wnuk (17 m-cy) od dłuższego czasu rano 5-6 wypija 150 ml mleka
          bez dodatków po czym przewaznie spi jeszcze ok 2 godziny, potem
          zjada "normalne" śniadanie, składajace sie z kalorycznych ale
          urozmaiconych składników, do którego dostaje z niekapka ok 100ml
          mleka, kaszkę bobovity rzadko..na drugie śniadanie dostaje niewielką
          ilość jakiegoś deserku przewaznie składającego sie z owoców, jezeli
          Twoja córka toleruje owoce jedynie z kaszka możesz ich ilość
          stopniowo zwiekszac, robic koktajle owocowe z mlekiem lubnaturalnym
          jogurtem..z czasem zwiekszac ilość owoców az córka polubi ich
          smak..miekkie owoce (surowe lub obgotowane)w kaszce, koktajlu lub
          kisielku mozesz zostawiac w coraz wiekszych kawałkach.
          Po 2 sniadaniu mój wnuk odbywa ok 2 godzinna drzemke i po obudzeniu
          je obiad..ale jako jeden posiłek..czasem jest on dwudaniowy, wtedy
          zupka jest mniej kaloryczna i w mniejszej ilości (ok 100ml) drugie
          danie też jest odpowiednio mniejsze..razem z zupka zawieraja
          wszystkie składniki ale nie są w wiekszej ilosci niż obiad
          jednodaniowy..gdy je taki obiad to zupka jest gesta i podobnie gdy
          dostaje tylko drugie danie zawiera wszyskie składniki: warzywa,
          kaszę, miesko lub jajko, nabiał jako zabielenie zupy lub kefir do
          popicia drugiego dania, ważne jest by potrawy wyglądały ładnie i
          ciekawie, by nie była to rozdeptana pulpa..kawałki róznorodnych
          warzyw o róznych kolorach, smakach i kształtach ciekawią dziecko,
          zachecaja do próbowanianp. rózyczka zielonego brokuła, krążek
          marchewki lub mała, młoda uparowana w całości, kilka całych straków
          żółtej fasolki, kostka dyni, kulki brukselki..warzywa sa
          smaczniejsze gdy poleje sie je roztopionym w mikrofali masłem z
          odrobina soku z cytryny,posiekanymi drobno ziołami, mozna dodac
          odrobine suszonego czosnku lub rozgniecionego swiezego, zamiast
          masła mozna użyc oliwy ale masło jest smaczniejsze i "podbija" smak
          warzywka..w naszym przypadku, a za moja porada wypróbowały to tez
          inne forumki z dobrym skutkiem, jest podawanie łyzeczką przy
          jedzeniu ziemniaka, warzyw, suchych mięs itp. kefiru lub naturalnego
          jogurtu..sprawia, ze łatwiej dziecku memłać jedzenie w buzi, wzmaga
          slinotok, pozatym sa nieco kwaskowate a to podoba się wielu
          dzieciom..poczatkowo mozna nabierać jedzenie na łyzeczke i lekko
          moczyc w kefirku..potem dziecko juz samo po nego siega łyzeczka lub
          jak mój wnuk popija z małego kubeczka (u nas tą role pełni zatyczka
          od butelki smile)
          trzy godziny po obiedzie mój wnuk zjada podwieczorek ale też
          traktowany jako deser z dodatkiem lub całkowicie składajacy sie z
          owoców, czasem boszkopta z sokiem przecierowym lub deserkiem ze
          słoiczka..wnuk owoce dołapki dostaje od 6-tego miesiąca zycia, więc
          z jedzeniem ich nie ma problemu..wręcz woli jabłko, które potrafi
          juz sam obgryzać niz ciastko
          dwie godziny po podwieczorku dostaje "normajną" kolację jednak
          raczej lekkostrawną, by nie obciążać jelit na noc.. czasem
          kolacje "gubi", gdy np. dłuzej spi lub "nafutruje" sie przekąskami
          będąc u drugiej babci..wtedy dostaje 220 ml mleka bez dodatków,
          jeżeli je kolacje, to w zależnosci od tego kiedy ją zjadł dostaje po
          kąpieli 100-150 ml mleka ale rozrzedzonego..ten "posiłek" synowa
          stara sie wyrugowac, lecz stanowi część rytuału zasypiania i ciężko
          idzie..ale bywaja dni kiedy przygotowanego mleka nawet nie weźmie do
          buzi..W czasie dnia w ramach wszystkich posiłków (jako składnik
          potraw lub samodzielne danie)wnuk dostaje sporo produktów mlecznych,
          które w zupełnosci zastepuja samo mleko tzn. jogurt naturalny,
          kefir, twarożek, ser żółty (do kanapek, tarty posypany na
          potrawach), samo mleko w niekapku
          Podsumowując spróbuj nieco zmienić porę podawania zupy i drugiego
          dania córce..byc moze, jezeli podasz zupkę (tak tez stosuja inne
          mamy) ok 11-tej a drugie danie po drzemce będzie bardziej
          zainteresowana i chętniej jadła warzywa i inne potrawy, spróbuj
          nieco urozmaicić jej jadłospis, podaj więcej gruboziarnistych kasz,
          kanapki z dodatkami..gdy będzie głodna to to co dostanie w ramach
          posiłku chętniej zje, postaraj się by jedzenie wygladało ładnie i
          zabawnie..wbrew pozorom przygotowanie kanapki (chleb mozna wykroic
          foremka do ciastek) nie zajmie duzo wiecej czasu niż przygotowanie
          kaszki, koktajl twarożek z owocami też robi sie "biegusiem" w dobie
          róznistych urzadzeń..zaciekawienie dziecka nowym jedzeniem mozna tez
          rozbudzic robiąc z nim posiłek, pokazujac jak np. owoc wygląda przed
          obraniem i pokrojeniem, potem dając kawalątek do spróbowania..ja tak
          robiłam z 11-miesięcznym wnukiem..potem chętnie jadł to co widział
          jak babcia szykuje, szczególnie gdy jeszcze w międzyczasie
          ogladalismy to w książeczce na obrazku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka