Dodaj do ulubionych

Gotowanie na parze-pyt.techniczne.

21.08.09, 09:41
Witam. Dostałam w prezencie garnek do gotowania na parze, tzn. nie
urządzenie, tylko garnek z wkładką w dziurki, jednopiętrowe toto. I
mam kłopot. Chciałabym ugotować córce ziemniaczki i kawałek piersi
kurczaka. Ponieważ nie ma do ustrojstwa instrukcji obsługi, to nie
wiem, czy to mięso razem z ziemniakami mam włożyć, surowe obok
siebie? Mięso może wcześniej czy nie trzeba? Czy nalać zimnej wody,
powkładać co trzeba i postawić to wszystko niech się gotuje, czy
najpierw trochę tej wody w garnku zagotować i na takie gotujące tą
nakładkę położyć i przykryć?
Gotować tradycyjnie w garnku potrafię nawet nieźle, ale gotowanie na
parze to dla mnie czarna magia trochę, a mimo wszystko chciałabym,
żeby młoda dzisiaj ten obiad zjadła. Pomóżcie, proszę! wink
Obserwuj wątek
    • szachula30 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 09:44
      Jeszcze mam pytanie - jak długo to się powinno gotować? No i co z rybą,
      też można na parze z ziemniakami? A te ziemniaki wtedy nie przejdą
      zapachem tej ryby, jakby się w wywarze rybnym gotowały? Matko,
      strasznie to dla mnie skomplikowane!
      • babcia47 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 14:09
        gotowałam na parze różniste warzywa z rybą i mięsem..aż tak bardzo
        rybnym zapachem nie przechodziły..a gdyby nawet to będą "do
        kompletu" smile Ziemniaków nie parowałam..obierałam, zalewałam
        wrzątkiem..i gotowałam w dolnym garnku..z tym, że w takim przypadku
        faktycznie mogą przejść smakiem tego co paruje się "na górze", bo
        smaki ze skroploną parą skapują na dół. Rybę w kawałku lub pulpety
        wielkości orzecha włoskiego parowałam też 1/2 godziny, w połowie
        przewracałam je (pulpety, rybę nie) na druga stronę. Co do
        pozostałych składników musisz sprawdzać od czasu do czasu..w miarę
        użytkowania naczynia nabierzesz wprawy, ja po trzecim razie
        wiedziałam juz co do czego, które warzywo musze włożyc wcześniej,
        które później..bo i w ten sposób można doprowadzić do tego, że o
        okreslonej porze wszystkie składniki będą odpowiednio ugotowane, ze
        tylko wszystko nałozyc na talerz. Pozatym każdy ma inny gust jeżeli
        chodzi o stopien ugotowania warzyw, jeden będzie wolał zupełnie
        miękkie, wręcz maziste inny woli al'dente
    • babcia47 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 13:58
      w dolnym ma być wrzątek..zagotowany w garnku lub wlany z czajnika
      (ze 2 cm poniżej dziurawej nakładki)..do górnego wkładasz to co ma
      się parować, od czasu do czasu sprawdzasz "czy już" nakłuwając mięso
      widelcem lub wykałaczką (jak wypływa czerwona ciecz, to jeszcze),
      przy pewnej wprawie wystarczy nacisnąć palcem..warzywa zazwyczaj
      pauje ok 1/2 godziny ale też warto sprawdzić, bo korzeniowe np.
      marchewka moze byc po tym czasie jeszcze twarda a brokuł
      rozgotowany. Gdy jakis składnik jest juz gotów a inny jeszcze wymaga
      parowania to gotowy wyjmujesz i trzymasz w cieple np w miseczce
      nakrytej talerzykiem, a gdy tamten dojdzie wkładasz spowrotem by się
      zagrzał przez chwilę na parze.
      • szachula30 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 16:23
        Dziękuję!
        • szachula30 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 19:35
          Wyszło super, jednak kurczaka wsadziłam tam w folii aluminiowej,
          ziemniaki dodałam 10 min. później. Dziecko zmiotło z talerza wszystko!
          Jeszcze raz dziękuję, coś czuję, że będę teraz gotować na parze
          częściej.
          • babcia47 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 21:21
            nastepnym razem dorzuć rózyczke btokuła, kalafiora, małą marchewkę,
            brukselkę, plasterek cukinii, 1-2 strączki farolki szparagowej,
            kostkę dyni, buraczka..w zimie warto korzystac z mrożonek (wrzuca
            się bezposrednio wyjete z woreczka z zamrażalnika). Wnukowi takie
            warzywka skarapiałam masłem roztopionym w mikrofali(łyżeczka) z
            odrobiną soku z cytryny, ziołami (świezymi lub suszonymi) odrobiną
            czosnku..wcinał sam biorac łapka a potem nabijał samodzielnie
            widelcem (zabawa w "kłuj" to jest to!)
    • erin7 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 17:21
      A ja dostalam taka wkladke cos na ksztalt wachlarza i nijak nie wiem
      jak to sie uzywa,tez nie bylo unstrukcji, moze ktos wie?? Czasami by
      sie przydalo cos mniejszego bo nie zawsze chce mi sie parowar
      wyciagac.
      • babcia47 Re: Gotowanie na parze-pyt.techniczne. 21.08.09, 18:08
        chyba podobnie tylko wkłada się do garnka do środka..nie
        przyglądałam się nigdy ale chyba od dołu ma jakis ogranicznik, zeby
        nie lezało bezpośrednio na dnie..
        u synowej gdy musiałam uparowac mała ilość i nie chciało mi się
        wwyciągac i zapuszczac parowara to brałam metalowe sitko, kładłam na
        garnku do sitka np kilka rózyczek brokuła i nakrywałam pokrywką z
        mniejszego troche garnka, tak, ze wchodziła do środka sitka ale
        zatrzymywała sie mniejwięcej na takim poziomie jak powinna byc
        iryginalna..co prawda był mały przswit i czasem trzeba było
        uzupełnic wodę gdy cos dłuzej gotowałam ale ogólnie działało.
        Zamiennie z sitkiem uzywałam wkładki do smażenia frytek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka