borys-krakow
18.06.02, 12:34
Brałem niedawno udział w sympatycznej akcji zatykania faxu w jednej
prokuraturze. To proste.
To co, niech ktoś poda numerek stosownej instytucji, sprawdzi go jeszcze
wysyłając tam coś i otrzymując odpowiedź, opracuje treść memoriału, umówimy się
na dzień, godzinę (najlepiej ok. 12) i stajemy przy faxach, kompach na modemach
i w okienkach pocztowych. To znaczy, jest nas czterech. No, może ktoś jeszcze?
Mareczku, skrzyknij Naród.