Dodaj do ulubionych

Hipermarket Tesco - samowola budowalna?

IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.02, 20:22
Protesty, protestami, a wolny rynek wolnym rynkiem. Zubożała
część społeczeństwa chce kupować tanio i mieć wolny wybór gdzie
to robić. Gorzowscy kupcy zachowuja się tak jakby mieli monopol
na handel w Gorzowie, często zapominając jak drogie i nędznie
zaopatrzone są ich placówki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysiek Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? IP: *.gorzow.mm.pl 06.10.02, 14:56
      Jeśli faktycznie Miasto Gorzów wydało zezwolenie z pominęciem
      prawa to pozytywne w tym będzie to, że SLD nie powinno wygrać
      wyborów samorządowych. Bo mając takich prawników to nie sądze
      aby znali termin wyborów.
      • Gość: Szczecin Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 07:33
        Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

        > Jeśli faktycznie Miasto Gorzów wydało zezwolenie z pominęciem
        > prawa to pozytywne w tym będzie to, że SLD nie powinno wygrać
        > wyborów samorządowych. Bo mając takich prawników to nie sądze
        > aby znali termin wyborów.

        Myślę, że pośpiech był spowodowany wzięciem w "łapę".
    • Gość: Przemek Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? IP: *.proxy.aol.com 06.10.02, 15:30
      Gorzowscy kupcy.....ha ha ha a kto to taki?Kilku kanciarzy,i
      cwaniakow.Macie cykora ze Tesco was zniszczy?Mam nadzieje ze tak
      sie stanie.
      • Gość: JONA Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 06.10.02, 22:37
        Gorzowscy kupcy-zacznijcie wreszcie myslec po europejsku-chcecie do
        Europy,chcecie pomocy od Europy, a zachowujecie sie jak medrcy i potentaci
        handlowi na prowincji. Skoro chcecie sprawiedliwosci to zorganizujcie
        referendum wsrod mieszkancow-boicie sie,bo wasza kleska jest pewna. Chyba juz
        dosyc dorobiliscie sie, a najlepszym wyjsciem dla was to porozumienie sie z
        Tesco,byc moze znajda sie i dla was posadki,chyba,ze nie macie zadnego lub
        prawie zadnego wyksztalcenia,bo zaczynaliscie jeszcze w socjalizmie na rynku
        na rozkladanych polowkach lub szmuglowaliscie lachy z Turcji.A moze wrocicie
        do szkoly i doksztalcicie sie?
    • j24 WOJNA KOGO Z CZYM I O CO.... 07.10.02, 08:30
      > Marta Chojnacka, rzecznik prasowy Tesco

      > Nie jesteśmy w stanie w tej chwili zająć stanowiska. Czekamy na uzasadnienie
      > wyroku.

      > Jedno jest jednak pewne, to nie my jesteśmy stroną w tym konflikcie
      > i z naszego punktu widzenia wszystkie nasze umowy zawarte z miastem
      > są zgodne z prawem.

      W tym momencie nie jest to wojna TESCO - kupcy.
      Jest to konflikt między przyszłością (rozwojem) miasta (ewentualna rozbiórka
      TESCO rozłoży budżet miasta na 2-3 lata), a trwaniem kupców.
      Trwaniem jeszcze kilka lat, bo i tak supermarkety (nawet te mniejsze np NETTO)
      większość z nich wykoszą (podobnie jak w innych miastach kraju).

      To nie jest wojna postkomunistycznych władz miasta, z prawicową opozycją.

      W tym momencie jest to wojna Gorzów (miasto z jego mieszkańcami) - kupcy (grupa
      gorzowian, żyjących z handlu - właścicieli sklepików, sprzedawcy mogą pracować
      zarówno u kupców jak i w TESCO).

      Moim zdaniem trzeba wypracować kompromis. Kupcy w centrum miasta, markety na
      obrzeżach. Szkoda, że TESCO jest tak blisko osiedla, ale nie ma co już mieszać.

      Odszkodowania dla TESCO zabiłyby miasto, to zbyt wysoka cena nawet za wygraną
      w wyborach samorządowych...
      (chyba, że ktoś chce dorwać się do koryta ZA_WSZELKĄ_CENĘ, nawet po trupie
      miasta).


      Następny market proszę wybudować z widokiem na obwodnicę zachodnią (na terenach
      przyłączonych ostatnio do miasta). Zamiast zabierać klientelę kupcom niech
      ściągają przejeżdżających, a konkurencję dla monopolu (TESCO przejmuje HIT)
      wybudować trzeba koniecznie!!!
      Ta lokalizacja jest rozsądna. Łatwo tam dojechać (również komunikacją miejską).
      Poza tym Staszica jest już stracone dla kupców, niech zatem będzie druga linia
      frontu, może jakiś koncern zechce konkurować z TESCO (może akurat się nie
      lubią).

      Moim zdaniem miasto powinno mieć również więcej do powiedzenia w kwestii
      architektury marketów zachodnich sieci (nie są to budowle, którymi można by się
      pochwalić w przeciwieństwie do rodzimych - PARK 111, czy PANORAMA).

      W Szczecinie hipermarkety wyglądają jakoś inaczej...

      Co do przejęcia Hita przez TESCO, czy ktoś z Gazety nie zechciałby sprawdzić,
      czy nie jest to przypadkiem wybieg zmierzający do ucieczki od podatku na
      następne 5 lat? (zakup to też inwestycja, ulga inwestycyjna to podstawa
      ekspansji zachodnich sieci).

      Czy przyjazne potraktowanie przez miasto TESCO wynika tylko z tego, że TESCO
      zleciło budowę gorzowskim firmom i dało pieniądze na budowę dalszej częsci
      ulicy Słowiańskiej?
      Lokalizacja TESCO jest wyjątkowo dobra. Władze miasta, jeśli uda im się obronić
      hipermarket przed kupcami (zasłaniając go własną piersią - patrz cytat na
      początku) powinny mieć dług wdzięczności, który TESCO powinno spłacić
      podpisując kontrakty o dostawy z producentami z regionu gorzowskiego.
      CHCIAŁBYM COŚ NA TEN TEMAT USŁYSZEĆ, SKORO PRZYSZŁO I MI BRONIĆ TESCO :)))))
    • kuba_wr Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 07.10.02, 09:19
      Problem z przegraną miasta w procesie z kupcami nie polega na tym, że budowa
      Tesco zabije lokalny handel. Przyjrzyjcie się, w wyroku nie ma słowa o
      konkurencyjności, monopolu itp. Problem dotyczy tego, że zarząd miasta
      potraktował kupców jak "obszczymurów", przekwalifikując ich zarzuty jako
      protesty, a następnie odrzucając je. Drugi problem tkwił w tym, że prace były
      kontynuowane mimo trwającego procesu. Niestety, ale w tym przypadku sąd,
      wskutek błędów miasta, musiał przyznać rację kupcom. Dopóki naszym miastem
      rządzić będzie SLD - owskie "się zrobi, się załatwi, stówa w łapę i jakos
      będzie", takie "jaja" będą się dziać. A swoją drogą, na ile osób przypada jeden
      hipermarket w Poznaniu, Krakowie czy w Warszawie? Wydaje mi się, że na trochę
      mniej, niż na 130 tys.
      • gondor Referendum 07.10.02, 15:01
        • gondor Re: Referendum 07.10.02, 15:03
          Sorki za szybki jestem :))
          Referendum na temat Tesco uważam za genialny pomysł!
          Myślę, że następne referendum powinno dotyczyć szaletów publicznych!
          Ciekawe ile przypada na jednego mieszkańca!
          RADNI, URZĘDNICY Z MAGISTRATU I ZARZĄD MIASTA NA BRUK!!!!
          • kuba_wr Re: Referendum 07.10.02, 16:48
            Masz rację. Nie ma lepszego przełożenia idei demokracji, jak referendum. Jest
            tylko jeden problem - nie jesteśmy tak bogaci jak Szwajcarzy.
            • gondor Re: Referendum 07.10.02, 18:03
              kuba_wr napisał:

              > Masz rację. Nie ma lepszego przełożenia idei demokracji, jak referendum.
              Jest - KOMPETENCJA URZĘDNIKÓW I WIZJONERSTWO, ODPOWIEDZIALNOŚĆ POLITYKÓW!!
              "Co jest wszystkich - jest niczyje" lub "tam gdzie kucharek 6..."
              Społeczeństwo ma prawo żądać od urzędników kompetencji, a od partii czy
              innych "tworów" politycznych pomysłu (programu) na zmianę rzeczywistości!
              I poprzez kartę do głosowania popierać kompetencję i "lokalnych mężów stanu"
              (np. Starzyński), których w Gorzowie poprostu nie było,nie ma i nie zanosi się
              by byli. Referendum jest pójściem na łatwiznę.
              Tak ja pojmóję demokrację!
              • kuba_wr Re: Referendum 08.10.02, 09:24
                Niestety, zyjemy w Polsce. A w tym kraju człowiek nie zostaje politykiem, by
                wypełniac misję, tylko by dorwac się do koryta. Póki nie zmieni się relacja
                zarobków miedzy politykami a ludźmi spoza władz, tak bedzie wyglądac polska
                polityka.
                • Gość: życzliwy Rozbiórka samowoli budowlanej. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 10:20
                  Tesco należy rozebrać( tak jak każdą samowolę budowlaną) im wcześniej się
                  zacznie tym taniej to wyjdzie.
                  • kuba_wr Re: Rozbiórka samowoli budowlanej. 08.10.02, 15:09
                    Gość portalu: życzliwy napisał(a):

                    > Tesco należy rozebrać( tak jak każdą samowolę budowlaną) im wcześniej się
                    > zacznie tym taniej to wyjdzie.

                    Chwila moment, nie tak szybko! Trzeba sobie odpowiedziec wpierw na kilak pytań:
                    1. Czy Tesco rozpoczęło budowe bez zezwolenia na budowę?
                    2. Czy to przypadkiem nie miasto wydaje takowe zezwolenie?
                    3. Czy kupcy miejscy wytoczyli proces Tesco, czy miastu?
                    4. Czy wyrok dotyczył spraw konkurencyjności marketu, czy uchybień formalnych
                    (zaniedbań) jakich dopuściło się miasto?
                    5. czy w którymkolwiek punkcie sporu winnym jest Tesco?

                    Nie wiem, czy tak się stanie, ale w tej chwili bardzo prawdopodobne jest, że
                    Tesco postanowi przenieść inwestycję do innego miasta, otrzymując wpierw
                    niebotyczne odszkodowanie od władz Gorzowa
                    • j24 Dokładnie 09.10.02, 10:21
                      kuba_wr napisał:

                      > Nie wiem, czy tak się stanie, ale w tej chwili bardzo prawdopodobne jest, że
                      > Tesco postanowi przenieść inwestycję do innego miasta, otrzymując wpierw
                      > niebotyczne odszkodowanie od władz Gorzowa

                      Losy TESCO nie bardzo mnie obchodzą, chodzi o to, żeby obronić miasto od
                      niebotycznego odszkodowania, które musiałoby zapłacić, gdyby kupcom udało się
                      doprowadzić do rozbiórki "samowoli budowlanej", którą wg kupców jest TESCO.

                      GTK wspominał o kompromisie z kupcami, powiedzmy wprost: trzeba dać im w łapę,
                      prezent, dowód wdzięczności, że pozwolą obcym handlować.
                      Mniejsze to zło niż rozbiórka TESCO. Wąska grupka kupców dysponuje praktycznym
                      mechanizmem, który pozwala im zablokować każdą budowę supermarketu, bo nazwą to
                      jakośtam (zażalenie, protest), że market "zrobi dla nich źle" i już inwestycja
                      zablokowana jest na kilka wiosen...
                      Zdanie konsumenta się nie liczy? Zdanie rady miasta, wybranej w demokratycznych
                      wyborach też?
                      • j24 ZAGROŻENIA 01.11.02, 20:29
                        j24 napisał:

                        > kuba_wr napisał:

                        >> Nie wiem, czy tak się stanie, ale w tej chwili bardzo prawdopodobne jest,
                        >> że Tesco postanowi przenieść inwestycję do innego miasta, otrzymując wpierw
                        >> niebotyczne odszkodowanie od władz Gorzowa

                        > Losy TESCO nie bardzo mnie obchodzą, chodzi o to, żeby obronić miasto od
                        > niebotycznego odszkodowania, które musiałoby zapłacić, gdyby kupcom udało się
                        > doprowadzić do rozbiórki "samowoli budowlanej", którą wg kupców jest TESCO.

                        Nie wiem, czy większym zagrożeniem dla Gorzowa nie jest Brachmański, ale po
                        Brachmańskim to drugie z najpoważniejszych zagrożeń.

                        Trzecie to postawa takich ludzi jak Zenek. Konflikty osobiste ponad wszystko
                        - "po nas choćby potop" - to słowa Blica...
            • gtk Re: Referendum 08.10.02, 15:55
              kuba_wr napisał:

              > Masz rację. Nie ma lepszego przełożenia idei demokracji, jak referendum.

              Jestem innego zdania. Referendum to decyzja: wóz albo przewóz. W referendum nie
              ma miejsca na kompromis, wyważenie racji, nawet "handel wymienny" - my się wam
              zgodzimy na Tesco, a wy nam za to na bazar przy Sw. Jerzego... Demokracja to
              dyskusja i przyjmowanie do wiadomości interesu zarówno większości, jak i
              mniejszości. W referendum przechodzi tylko zdanie większości. To bardzo płytkie
              pojmowanie demokracji.
              • Gość: kuba_wr Re: Referendum IP: *.barlinek.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 17:06
                gtk napisał:

                > Jestem innego zdania. Referendum to decyzja: wóz albo przewóz. W referendum
                nie
                >
                > ma miejsca na kompromis, wyważenie racji, nawet "handel wymienny" - my się
                wam
                > zgodzimy na Tesco, a wy nam za to na bazar przy Sw. Jerzego... Demokracja to
                > dyskusja i przyjmowanie do wiadomości interesu zarówno większości, jak i
                > mniejszości. W referendum przechodzi tylko zdanie większości. To bardzo
                płytkie
                >
                > pojmowanie demokracji.

                Gdyby demokracja wyglądał faktycznie tak, jak ją kreujesz, ludzie nigdy nie
                wymyślili by innych ustrojów, bo byłyby niepotrzebne. Niestety, to tylko
                utopia. W jaki sposób chcesz jednoczesnie pogodzić zdanie większości i
                mniejszości, podjąć taką decyzję, by mniejszość nie stwierdziła, że przegrała,
                bo była w mniejszości, a z kolei większość nie miała pretensji o to, że
                przegrała, bo faworyzowano mniejszość? Demokracja w twoim rozumowaniu wymaga
                100% obiektywizmu, a to jest niestety utopią.

                Referendum tym się różni od "demokracji" w wykonaniu SLD i reszty, że tam
                decyzję podejmują wszyscy, a nie garstka "wybrańców".


                Jakub Z.
                • gtk Re: Referendum 08.10.02, 18:49
                  Gość portalu: kuba_wr napisał(a):

                  > Gdyby demokracja wyglądał faktycznie tak, jak ją kreujesz, ludzie nigdy nie
                  > wymyślili by innych ustrojów, bo byłyby niepotrzebne.

                  Myślę, że nie zrozumiałeś istoty mojej wypowiedzi.
                  Powtórzę więc: w referendum nie ma miejsca na kompromis. Jest albo rybka, albo
                  pipka. Natomiast w demokracji parlamentarnej jest miejsce na kompromis i ona
                  MOŻE (choć nie musi) funkcjonować tak, jak piszę. O tym,że nie jest to
                  koncepcja całkowicie utopijna, świadczy sposób fukncjonowania parlamentaryzmu w
                  wielu krajach zachodnich. Tam to działa (czasam lepiej, czasem gorzej), a jak
                  działa - znaczy nie jest utopią.
                  W Polsce pojmuje się demokrację wedle zasady "zwycięzca bierze wszystko"
                  (barwniej sformułowanej jako TKM), ale właśnie dlatego, że w Polsce demokracja
                  pojmowana jest bardzo płytko.
    • jasiek17 Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 08.10.02, 17:28
      Gość portalu: Staron napisał(a):

      > Protesty, protestami, a wolny rynek wolnym rynkiem. Zubożała
      > część społeczeństwa chce kupować tanio i mieć wolny wybór gdzie
      > to robić. Gorzowscy kupcy zachowuja się tak jakby mieli monopol
      > na handel w Gorzowie, często zapominając jak drogie i nędznie
      > zaopatrzone są ich placówki.

      Problem w naszym mieście polega na tym, że "zubożała część społeczeństwa"
      zapomina najczęściej, że być może nie ona, ale np. jej znajomi, rodzina itd.
      pracuje u tych wstrętnych gorzowskich kupców, pracuje w firmach z nimi
      kooperujących. A Gorzów na dzień dzisiejszy, nie zapominajcie, handlem i
      usługami stoi. Przemysł w zaniku.
      To nie jest tak, że wejdzie takie sobie TESCO, padnie kilku kupców,
      kilkdziesięciu ich pracowników straci pracę. Siła rażenia takiego hipermarektu
      jest o wiele większa. Kładą nie tylko detal. Tracą hurtownie, firmy świadczące
      usługi i wiele, wiele innych. Powiecie - OK warto - niższe ceny, wybór
      konsumenta. Byle tylko Ci konsumenci mieli jeszcze za co kupować. A co do
      niższych cen to TESCO = HIT. Spodziewacie się wojny cenowej ??
      Co oprócz tego daje nam taki hipermarket - 100 nowych miejsc pracy po
      najniższej krajowej i co jeszcze ... ???? Ja nie wiem. Na pewno nie zapłacą tu
      podatków (w przeciwieństwie do kupców).

      I żeby nie było wątpliwości - nie mam nic wspólnego z handlem.
      • bart.q Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 08.10.02, 17:38
        jasiek17 napisała:

        > A Gorzów na dzień dzisiejszy, nie zapominajcie, handlem i
        > usługami stoi. Przemysł w zaniku.

        Czyli w związku z tym należy likwidować wolnorynkową konkurencję?

        Proponuję lekturę artykułu na temat różnic między Europą a Ameryką i wpływu
        nieskrępowanej konkurencji na gospodarkę:
        "Dlaczego w Ameryce jest o 50 procent taniej niż w Europie"
        tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=1037&art=13740&dzial=0
        • jasiek17 Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 08.10.02, 18:14
          Czytałam, czytałam..... mało tego, wyobraź sobie, że popieram (art. o podatkach
          też).

          Upraszczasz
          Nie likwidować wolną konkurencję - korzystać z dobrych wzorów, ale z głową.
          Co chciałbyś zrobić, przenieść naszą rzeczywistość, żywcem taką jaką jest w
          tamte realia? Z naszymi zasobami ????
          Może to i jest jakiś sposób. Położyć wszystko.. feniks z popiołów... itd.
          Myślę jednak, że skutek dla nas na dziś byłby taki, że żadne ruchy już by nam
          nie groziły.

          Co do TESCO i w ogóle hipermarketów. Generalnie nie mam nic przeciwko.
          Mała uwaga - nie teraz, nie teraz w Gorzowie.
          Nie widzę żadnego pożytku, żadnej wartości dodanej, którą mogą wygenerować.

          • bart.q Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 08.10.02, 18:34
            jasiek17 napisała:

            > Upraszczasz

            Być może. :)

            > Co chciałbyś zrobić, przenieść naszą rzeczywistość, żywcem taką jaką jest w
            > tamte realia? Z naszymi zasobami ????

            Czy mamy jakiś wybór? Alternatywą jest postępujące centralistyczne ręczne
            sterowanie gospodarką przez kolejnych pożalsięboże ministrów.
            Z jednej strony trudno konkurować z kapitałem i technologiami zachodnimi, z
            drugiej z tanią siłą roboczą ze wschodu. Kolaps.

            > Może to i jest jakiś sposób. Położyć wszystko.. feniks z popiołów... itd.
            > Myślę jednak, że skutek dla nas na dziś byłby taki, że żadne ruchy już by nam
            > nie groziły.

            Myślę, że eksplozja inicjatyw gospodarczych w Polsce spowodowana była przede
            wszystkim absolutnym uwolnieniem rynku przez ostatni rząd PZPR (w Polsce
            ówcześnie kompletnie pozbawionej kapitału i know-how).
            Od tamtego czasu mamy jedynie do czynienia ze stopniowym wzrostem
            zbiurokratyzowania gospodarki (czyt. dobijaniem jej).

            Feniks jest IMO metaforą kompletnie nietrafną. Polska jako członek UE o
            najniższych podatkach (i nieskrępowanej konkurencji gospodarczej) mogłaby stać
            się ulubionym miejscem usadawiania central koncernów europejskich.

            > Co do TESCO i w ogóle hipermarketów. Generalnie nie mam nic przeciwko.
            > Mała uwaga - nie teraz, nie teraz w Gorzowie.
            > Nie widzę żadnego pożytku, żadnej wartości dodanej, którą mogą wygenerować.

            Nie mam zdania w kwestii TESCO w Gorzowie. Mam tylko zdanie w kwestii
            likwidowania konkurencji przy pomocy nakazów i koncesji, zamiast ulepszania
            własnej oferty.
            • jasiek17 Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 08.10.02, 18:46
              I tu się mijamy.
              Pisałam o tu, teraz, o TESCO, o potencjalnych konsekwencjach.
              Lubię to miasto, mimo wszystko.

              A tak w ogóle:

              NIECH ŻYJE wolny rynek
              NIECH ŻYJE nieskrąpowana niczym konkurencja
              .......... łączcie się

              Do miłego
      • gondor Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 08.10.02, 17:45
        jasiek17 napisała:

        > A Gorzów na dzień dzisiejszy, nie zapominajcie, handlem i usługami stoi.
        Przemysł w zaniku.
        ZGODA
        > To nie jest tak, że wejdzie takie sobie TESCO, padnie kilku kupców,
        kilkdziesięciu ich pracowników straci pracę. Siła rażenia takiego hipermarektu
        jest o wiele większa. Kładą nie tylko detal. Tracą hurtownie, firmy świadczące
        usługi i wiele, wiele innych.
        RYNEK JEST JAK NATURA - NIE UMIESZ SIĘ PRZYSTOSOWAĆ DO ZMIAN - GINIESZ, NIE
        POTRAFISZ KONKUROWAĆ - UPADASZ.
        PYTANIE 1: DLACZEGO MAM UTRZYMYWAĆ JAKO KLIENT KUPCÓW A NIE TESCO, CZYŻ WYBÓR
        NIE NALEŻY DO MNIE?
        PYTANIE 2: JEŻELI JEST TAK ŹLE TO DLACZEGO W BERLINIE, PARYŻU, WARSZAWIE,
        POZNANIU ITD: JEST NIEJEDEN HIPERMARKET I SĄ KUPCY I SĄ USŁUGII?
        • pontifexmaximus Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? 09.10.02, 10:59
          gondor napisał:

          > jasiek17 napisała:
          >
          > > A Gorzów na dzień dzisiejszy, nie zapominajcie, handlem i usługami stoi.
          > Przemysł w zaniku.
          > ZGODA
          > > To nie jest tak, że wejdzie takie sobie TESCO, padnie kilku kupców,
          > kilkdziesięciu ich pracowników straci pracę. Siła rażenia takiego
          hipermarektu
          > jest o wiele większa. Kładą nie tylko detal. Tracą hurtownie, firmy
          świadczące
          > usługi i wiele, wiele innych.
          > RYNEK JEST JAK NATURA - NIE UMIESZ SIĘ PRZYSTOSOWAĆ DO ZMIAN - GINIESZ, NIE
          > POTRAFISZ KONKUROWAĆ - UPADASZ.
          > PYTANIE 1: DLACZEGO MAM UTRZYMYWAĆ JAKO KLIENT KUPCÓW A NIE TESCO, CZYŻ WYBÓR
          > NIE NALEŻY DO MNIE?
          > PYTANIE 2: JEŻELI JEST TAK ŹLE TO DLACZEGO W BERLINIE, PARYŻU, WARSZAWIE,
          > POZNANIU ITD: JEST NIEJEDEN HIPERMARKET I SĄ KUPCY I SĄ USŁUGII? (porównanie
          Gorzowa z wymienionymi miastami jest kretynizmem, i bardziej przekonywujące
          byłoby porównanie z miastami o zbliżonej wielkości, z własnych obserwacji
          Londyn, Bruksela, Strasburg, Amsterdam - nie mają hipermarketów w bezpośrediej
          bliskości centrum, Poznań - tu wyrzuca się (od niedawna) centra handlowe poza
          miasto - widać to wjeżdżając od strony Gorzowa, Warszawa - relatywnie niewiele
          hipermarketów połozonych przy dużych osiedlach, a z pewnością nie ma takich,
          które mogłby stanowić casus dla Tesco.

        • Gość: gorzowianin Re: Hipermarket Tesco - samowola budowalna? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 12:35
          Co niektórzy zabierają tu głos w sprawach, o których nie mają zielonego
          pojęcia.Stara zasada mówi, że lepiej dwa razy pomyśleć i raz powiedziec niż
          odwrotnie.Ale przeczytałem tu także wiele głosów naprawdę mądrych, rozsądnych i
          popartych dużą wiedzą i świadomością ekonomiczną (min. Jasiek 17 -
          brawo !).Trzeba chyba z mlekiem matki wyssać nienawiść, jaką siała propaganda
          PRL do prywatnych przedsiębiorców, by bredzić (jak min.gondor, przemek i.in.,
          że kupcy są przyczyną wszelkie zła, zaś zachodnie hipermarkety to dar od
          Boga.Nie trzeba zbyt wysokiej inteligencj i wykształcenia uniwersyteckiego,a
          wystarczy kilka "u d a n y c h " zakupów, by z całą pewnością można było
          stwierdzić, że niskie ceny i tanie zakupy w hipermarketach to mit, którym
          karmią nas reklamy i przedstawiciele władzy, szukający taniego
          usprawiedliwienia dla swojej krótkowzrocznej, szkodniczej i wyraźnie
          korupcjogennej polityki sprzyjania zachodnim koncernom handlowym, a
          dyskryminowania polskich przedsiębiorców.
          Przecież hipermarkety nie są jakimś genialnym, opatentowanym wynalazkiem
          Zachodu.Dlaczego rząd RP i władze samorządowe przez minione lata nie stworzyły
          polskim przedsiębiorcom takich samych warunków , jakie mają zachodni
          inwetorzy.Polacy, którzy już na starcie przegrywają konkurencję z potężnym
          zachodnim kapitałem mogą uzyskać - i to w bardzo ograniczony sposób - kredyt
          inwestycyjny oprocentowany rzędu 10 - 12 %. W okresie największej ekspansji
          zachodnich koncernów oprocentowanie takich kredytów (to chyba nie
          przypadek !!!) wynosiło 22 - 27 %.A tymczasem zachodni, dużo bogatsi
          przedsiębiorcy mają nieograniczony dostęp do kredytów o stopie 0,5 - 1,0 % !
          Dzięki temu i dzięki łaskawości polskiego fiskusa (czytaj p. Balcerowicza)
          Polska stała się wyspą szczęśliwości dla takich inwestorów, którzy poza
          robieniem lukratywnych interesów i osiaganie krociowych dochodów (w całości
          transferowanych na Zachód !!!) nie wnoszą nic ożywczego dla polskiej
          gospodarki.Pogłebiają tylko polską biedę i bezrobocie. Dziwi tylko,że
          społeczeństwo tak lekką ręką woli fundować niemieckiemu, francuskiemu itd.
          przedsiębiorcy bogactwo i dobrobyt,a rodzimym upadłość firm,zwolnienia
          pracowników,zubożenie i beznadzieję.
          Ale to już jest w polskiej naturze ("Polak mądry po szkodzie"), że "lepiej
          niech sąsiadowi(polskiemu) zdechnie krowa niż przybędzie druga ".
          Zwykła propagandą jest wmawianie, że hipermarkety oferują tanie towary, bo
          wystarczy kilka " u d a n y c h" zakupów, by przekonac się że to mit.Taniej
          można kupić tylko ograniczoną grupę towarów min. sprzedawanych do hipermarketów
          przez dobijane przez fiskusa, padające polskie firmy, bądź towary, kórych
          jakość zasadniczo odbiega od jakości gdzieindziej drożej sprzedawnaych towarów.
          Mitem jest też, że hipermarkety przysparzają nowych miejsc pracy.Deklaracje na
          etapie budowy i rozruchu mają się jak 4 do 1.Czyli z deklarowanych 400 miejsc
          pracy po rozruchu hipermarketu zatrudnienie znajduje ok.100 osób, które - jak
          już powszechnie wiadomo- pracują w drakońskich warunkach za minimalną płacę.
          A tymczasem likwidują się setki, tysiące małych firm, zwykle rodzinnych, co
          generuje nowych odbiorców zasiłków dla bezrobotnych, których ty drogi,
          nieuświadomiony kliencie i podatniku opłacasz ze swoich coraz wyższych - między
          innymi z tego powodu - podatków.Naiwnie sądząc, że tanio kupujesz w
          hipermarketach,do tej "niskiej"ceny dopłacasz łatając, powiększające
          się "dziury budżetowe". Taka jest okrutna prawda.
          Tesco - jak przekonywali gospodarze miasta- miało być konkurencją dla
          Hita, a tymczasem o sprzedaży tej sieci było wiadomo już na kilka miesięcy
          przed zaklepaniem przez gorzowskich radnych decyzji o jego budowie. Mamy więc w
          Gorzowie -zafundowany przez naszych radnych- monopol Tesco, który już pakazał
          swoje zamiary dyktatu cenowego w umowach najmu lokali w galerii
          hipermarketu.Sprzedawcy nie mają prawa sprzedawać swoich wyrobów po cenach
          niższych niż ustalone przez Tesco.
          • marek_p Dużo w tym racji... ale 12.10.02, 11:21
            W tym co napisałeś jest wiele prawdy.

            W tej konkretnej sprawie (konflikt wokół już prawie wybudowanego TESCO)
            niestety jesteśmy po przeciwnej stronie barykady.

            Kupcy nie obronią się przed hipermarketami, bo takie są warunki
            makroekonomiczne.

            Niemoralnym jest aby kupcy rościli sobie prawo do pociągnięcia za sobą całego
            miasta, a poprzez doprowadzenie do (uchowaj Panie Boże) rozbiórki TESCO wszyscy
            byśmy zapłacili tego skutki.
            Miasto musiało by wypłacić olbrzymie odszkodowanie.

            Jedynym, który by na tym nie stracił byłby koncern TESCO.
            Dlatego proszę abyście usiedli do rozmów i wynegocjowali kompromis. Z tego co
            wiem miasto przekazało Stowarzyszeniu teren w okolicach dawnego targowiska na
            Zawarciu.
            Słyszałem, że władze miasta, choć dość efektywne, nie są zbyt sympatycznymi
            słuchaczami, ale trzeba się dogadać, dla dobra miasta. Jeżeli pójdziecie na
            całość i rozłożycie budżet miasta na kilka lat ludzie Wam nie zapomną.

            Rządzącym będzie łatwo znaleźć winowajców marazmu, oni tylko czekają, żeby
            mieli na kogo zrzucić winę za nieudolność i brak sukcesów, ale w tym przypadku
            będą mieli rację.

            Dołożę do tego swoją dość emocjonalną wypowiedź (po tym jak dowiedziałem się o
            werdykcie NSA i pomyślałem o jego ewentualnych skutkach).
            Wciąż jest to aktualne:


            Do pana Futro i gorzowskich kupców

            Stowarzyszenie kupców wygrało przed Naczelnym Sądem Administracyjnym proces z
            miastem o legalność budowy hipermarketu TESCO. Obiekt (prawie gotowy) trzeba
            będzie rozebrać i zapłacić olbrzymie odszkodowanie firmie TESCO, która
            wcześniej uzyskała pozwolenie na budowę.

            Konsekwencje sukcesu pana Futro i jego stowarzyszenia:

            1. Upadek gorzowskiej firmy budującej TESCO, firmy Z.Marciniak S.A., która
            najprawdopodobnie zaciągnęła kredyt na tą działalność (raczej nie było to
            łatwe) licząc na szybką spłatę.
            Szybko to TESCO raczej nie zapłaci. Szybko zaś pojawi się komornik.
            Firmy Z.Marciniak S.A. nie zastąpią straganiarze i przekupki, z krajobrazu
            gospodarczego miasta zniknie firma, która prowadziła budowy w całej Polsce,
            dając zatrudnienie (i godziwe wynagrodzenie) specjalistom o wysokich
            kwalifikacjach.
            Ci ludzie najprawdopodobniej wyjadą z Gorzowa lub zostaną tam, gdzie Marciniak
            budował zciągając tam swoje rodziny.


            2. Odszkodowanie, które miasto będzie musiało wypłacić firmie TESCO spowoduje
            ograniczenie tak potrzebnych inwestycji, które były naszą dumą, które lokowały
            nasze miasto w krajowej czołówce.
            W żadnym rankingu już nie będziemy przewodzić, nikt nie będzie tu chciał
            inwestować, wiedząc że może na swojej drodze spotkać bandę pieniaczy, której
            nie interesuje dobro wspólne (Gorzów), a jedynie własny kram.


            3. Zapaść gospodarcza (bo część rozpoczętych inwestycji trzeba będzie skończyć,
            tych współfinansowanych przez PHARE) doprowadzi do spadku atrakcyjności miasta,
            zagrozi jego wojewódzkiemu bytowi.
            Prawdopodobnie dla zrównoważenia budżetu trzeba będzie podnieść podatki
            komunalne, które Was zasłużenie dotkną, ale również pogrążą firmy produkcyjne
            mające swoje siedziby na terenie miasta.


            Na bandę Korol do sejmiku nie zagłosuję, ale Panie Futro dokonał Pan rzeczy
            wydawało by się niemożliwej - sprawił Pan, że nie będę już rzucał hasłami o
            popieraniu rodzimej przedsiębiorczości, o tym, że bogatszemu sąsiadowi nie
            należy zazdrościć, bo jego fortuna wesprze innego mojego biedniejszego sąsiada
            (da Pan mu pracę, fuchę - renont domku) itp, itd.
            Jesteście historycznie młodą grupą społeczną, Wasz rodowód nie jest powodem do
            zbytniej chluby (bigos w Berlinie, może i fajki przez granicę, albo tak jak pan
            S. znacznie ułatwiający start w życie gospodarcze rodowód z SB).

            Macie w dupie co się stanie z miastem. Już raz dostaliście od władz miasta
            prezent w postaci nieruchomości położonej koło dworca PKP, którą sprzedaliście
            na supermarket i jakoś jego konkurencja Wam nie przeszkadza.
            Ode mnie dostaniecie prezent w postaci felietoniku na redagowanej przeze mnie
            stronie internetowej, takie małe świadectwo najnowszej historii miasta, może i
            subiektywne, ale jednak (nikomu innemu nie chce się takich rzyczy robić, więc
            to subiektywne świadectwo będzie widnieć na wieki wieków).

            Wybierając się na zakupy będę dobrze się przyglądał i szerokim łukiem omijał
            witryny zaopatrzone w logo Waszego Stowarzyszenia. Mam nadzieję, że inni też
            tak zrobią.

            Poza tym najwyższy czas skończyć z tymi ohydnymi budami zlokalizowanymi nad
            Wartą. Trzeba wyrzucić jak najszybciej te cuchnące stragany i ustawić tam
            stoliki kafejki, posadzić kwiatki.
            Szczęki won!!!


            Marek Pogorzelec
            pogo@poczta.onet.pl

            604 733 200
            • Gość: JONA Re: Dużo w tym racji... ale IP: *.72-136-217.adsl.skynet.be 12.10.02, 21:03
              BRAWO,podpisuje sie obiema rekami pod twoja opinia
            • Gość: gorzowski kupiec Re: Dużo w tym racji... ale IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 14:47
              Szanowny Panie!Skoro chce Pan uchodzić za znawcę przedmiotu i wyrocznię w
              sprawach gorzowskiego handlu,to sensowne byłoby operować sprawdzonymi
              informacjami i nie usłyszanymi u p.Basi w maglu.Jak wiem kupcy nie wygrali z
              miastem procesu o legalność budowy Tesco(tak jak pan autorytatywnie stwierdza),
              lecz wnieśli skargę na procedurę uchwalania planu zagospodarowania
              przestrzennego i NSA stwierdził, że podjęto w tej sprawie uchwałę z naruszeniem
              prawa.To wcale nie oznacza, że kupcy domagali się rozbiórki Tesco, bo skarga do
              NSA wpłynęła (jak pamiętam) wiosną br.Dlaczego Pan ,tak zatroskany o losy
              miasta i mieszkańców nie obarcza winą za powstałą sytuację władz miejskich
              Gorzowa, które świadomie pozwoliły na wyjątkowo szybkie rozpoczęcie budowy TESCO
              (jeszcze przed uprawomocnieniem się decyzji - pozwolenia na budowę) mimo, że
              trwało postępowanie przed NSA ?
              To nie jedyna nieścisłość w Pańskim "patriotycznym" tekście.Tak się składa, że
              znam sprawę targowiska na ul.Grobla i owego "prezentu" w postaci nieruchomości
              koło dworca PKP.Pan najwidoczniej plecie bzdury i jest podatny na propagandę
              SLD, bo władze Gorzowa nikomu niczego nie podarowały. To co pan
              nazywa "prezentem" jest 10-letnią dzierżawą, a miasto, które na
              zagospodarowanie tych zapyziałych,zdewastowanych terenów nie wydało i nie wyda
              marnego grosza jest nadal ich właścicielem.Wyłożone przez kupców pieniądze- to
              jest właśnie prezent dla miasta i jego mieszkańców.Niczego więc kupcy nie
              sprzedali.
              • marek_p Tymczasem kończąc temat... 14.10.02, 22:27
                Wygaszam tę bezproduktywną polemikę.
                Trzy sprawy tylko:

                > Jak wiem kupcy nie wygrali z miastem procesu o legalność budowy Tesco(tak jak
                > pan autorytatywnie stwierdza), lecz wnieśli skargę na procedurę uchwalania
                > planu zagospodarowania przestrzennego i NSA stwierdził, że podjęto w tej
                > sprawie uchwałę z naruszeniem prawa.To wcale nie oznacza, że kupcy domagali
                > się rozbiórki Tesco...

                O efektach wyroku NSA pisałem. Nie pisałem "tak sobie w ogóle"...


                > Tak się składa, że znam sprawę targowiska na ul.Grobla i owego "prezentu"
                > w postaci nieruchomości koło dworca PKP.Pan najwidoczniej plecie bzdury i
                > jest podatny na propagandę SLD, bo władze Gorzowa nikomu niczego nie
                > podarowały. To co pan nazywa "prezentem" jest 10-letnią dzierżawą, a miasto,
                > które na zagospodarowanie tych zapyziałych,zdewastowanych terenów nie wydało
                > i nie wyda marnego grosza jest nadal ich właścicielem.Wyłożone przez kupców
                > pieniądze- to jest właśnie prezent dla miasta i jego mieszkańców.


                1. Z szacuneczkiem to można do Pana Kałamagi i do Pana Marciniaka.
                Zatrudniają po kilkaset ludzi, wymagają, ale najlepszym pracownikom płacą
                po europejsku. Ich firmy promują Gorzów.

                Szacuneczek do kogoś, kto o dwóch sprawach (nieruchomość koło dworca PKP
                i o placu na Zawarciu) mówi jako o kupieckiej misji budowania miasta
                (nie wdając się w szczegóły, co dzierżawą, co nie i kto komu z tą dzierżawą
                zrobił dobrze), jest nieporozumieniem.
                Jak to jest, obie nieruchomości od miasta tylko na 10 lat?



                2. Usłyszałem dzisiaj, że TESCO już jest zainteresowane przede wszystkim
                odszkodowaniem i "nie zazdroszczę sytuacji nowemu prezydentowi, kto by nim
                nie był".
                Obywatelem nikt się nie martwi, nikt mu nie współczuje, przecież prezydent
                będzie miał stałą pensyjkę, jeno budżet miasta będzie dla mieszkańców trochę
                mniej przyjazny...

                To tak jak z Saddamem. USA chce się pozbyć podłego dyktatora, ale będzie
                zrzucać 7 tonowe bomby na wioski zamieszkałe przez anonimowych irakijczyków.



                3. Tak, tak jestem produktem eseldowskiej propagandy... i pewnie dlatego
                najprawdopodobniej będę głosował na kolegę pana Futro w wyborach do sejmiku.
                Kompromis.
                Z listą Jana Korola kompromis jest niemożliwy (Korol wcześniej wybrał lojalność
                dla kolegów z SLD, zamiast lojalności względem wyborców), pozostałe komitety
                wyborcze poza POPiS-em to egzotyka.
                Odwagi do zawarcia kompromisu z miastem życzę.
                Najłatwiej być upartym i niewzruszonym, postawić na swoim, "a nie mówiłem",
                racja jest po mojej stronie, a jak nie to ja mu jeszcze pokażę.

                Proponuję trudniejsze rozwiązanie. Dogadajcie się. Płaszczyzna jest, potrzebna
                jest dobra wola (obu stron zresztą).
              • marek_p Nie wodzić na pokuszenie! 21.10.02, 20:55
                Gość portalu: gorzowski kupiec napisał(a):

                > Szanowny Panie!Skoro chce Pan uchodzić za znawcę przedmiotu i wyrocznię

                Kusi mnie coś, żeby wygarbować kupczyną skórkę...


                Cytat listu "Spór o TESCO" - Ziemia Gorzowska 17.10.2002:

                "Dlaczego więc p.Kunicki-trybun ludowy, występując jako obrońca mieszkańców
                Gorzowa przed "pazernymi sklepikarzami" - nie zadał sobie trudu i nie ujawnił,
                ile to milionów stracił budżet miasta (a więc my wszyscy mieszkańcy!) z powodu
                takich bezprawnych decyzji..."


                Zaraz, zaraz, nikt jeszcze TESCO nie rozbiera!!! Spokojnie, marzenia nie
                materializują się, magiczna różczka potrzebna...

                Oj, Krzysiu, ale masz farta, że to nie ja straszę z ostatniej strony
                Ziemi Gorzowskiej:)
                Na razie się delikatnie do Ciebie uśmiechnę, ale jak Twoje i kolegów
                partykularne interesy będą zagrażały interesowi publicznemu, zrobimy ostrą
                jazdę.
                ... a pytanko jeszcze drobne: czy po lekturze tego wątku masz wątpliwości,
                że znajdziesz obrońców swojej kampani rozpieprzania budżetu i przekreślania
                przyszłości miasta?
                Rozsądek!, do licha trochę musi go w głowie być, skoro w tych paru Twoich
                sklepach można nadal robić zakupy.
                • jasiek17 Re: Nie wodzić na pokuszenie! 22.10.02, 10:02
                  Tłukę się biedna z myślami (tłuk ze mnie najwyraźniej i gołębica na dodatek).

                  Z całych sił staram się wczuć się w prawidłowe pojmowanie interesu miasta.

                  Czy mógłbyś mi w związku z tym pomóc i wyspecyfikować jakie korzyści daje,
                  miastu oczywiście, wpuszczenie TESCO.
                  W tym, danym momencie rozwoju miasta.

                  • marek_p Re: Nie wodzić na pokuszenie! 22.10.02, 15:36
                    jasiek17 napisała:

                    > Tłukę się biedna z myślami (tłuk ze mnie najwyraźniej i gołębica na dodatek).

                    No mnie też bozia obdarowała gołębim sercem :), a i słabą wolą, szczególnie
                    słabą, gdy mam do czynienia z płcią odmienną :)

                    > Z całych sił staram się wczuć się w prawidłowe pojmowanie interesu miasta.
                    >
                    > Czy mógłbyś mi w związku z tym pomóc i wyspecyfikować jakie korzyści daje,
                    > miastu oczywiście, wpuszczenie TESCO.
                    > W tym, danym momencie rozwoju miasta.

                    Cztery melony złociszy na rozbudowę układu komunikacyjnego (Słowiańska-
                    Myśliborska).
                    Impuls do rozbudowy tej części miasta... i w zasadzie tylko tyle, poza tym,
                    że pytanko jest źle skonstruowane (nieadekwatnie do zaistniałej sytuacji).

                    Trzeba sobie zadać pytanie jakie straty poniesie statystyczny gorzowski
                    Kowalski, jeśli gorzowski kupiec Futro zwycięży proces z miastem i doprowadzi
                    do rozbiórki budynku TESCO.

                    Odpowiedź znajdziesz tu:
                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3175435
    • Gość: Koch Sklepikarze wiara równa IP: *.szpital2.gorzow.pl / 192.168.12.* 13.10.02, 09:22
      Nie wiem co lepsze: być kantowanym przez pracodawcę --> drobnego sklepikarza
      czy przez duży market. Kto daje więcej pracy : 100 sklepikarzy czy jeden
      market ???
      Osobiście wolę supermarket. Tam mogę kupić mleko za 1,2zł a nie za 3 zł.
    • j24 Co z opłatą adiaceńska ? 05.11.02, 18:53
      Pan X kupił od Agencji Y kawałek poligonu.
      Ten właśnie kawałek poligonu zainteresował firmę Z, która ma zamiar kupić od
      pana X działkę i po przekwalifikowaniu w planie zagospodarowania gminy jej
      funkcji na handel i usługi wybudować tu hipermarket.

      Wartość działki w wpisem działalność specjalna (poligon) wzrasta po
      przekwalifikowaniu na działkę pod handel i usługi "XXL"-krotnie.

      Na podstawie przepisów obowiązujących od 1998 roku gmina ma prawo domagać się
      od szczęśliwego właściciela opłaty adiaceńskiej od zwiększenia wartości działki
      związanej z poprawieniem infrastruktury lub korzystnym przekwalifikowaniem
      działki.

      Kto w konkretnym mieście Gorzów Wielkopolski uiścił opłatę pan X czy firma Z?
      (może ktoś zechce obywatelowi J24 odpowiedzieć?)
      • Gość: zenon Re: Co z opłatą adiaceńska ? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 13:29
        j24 napisał:

        > Pan X kupił od Agencji Y kawałek poligonu.
        > Ten właśnie kawałek poligonu zainteresował firmę Z, która ma zamiar kupić od
        > pana X działkę i po przekwalifikowaniu w planie zagospodarowania gminy jej
        > funkcji na handel i usługi wybudować tu hipermarket.
        >
        > Wartość działki w wpisem działalność specjalna (poligon) wzrasta po
        > przekwalifikowaniu na działkę pod handel i usługi "XXL"-krotnie.
        >
        > Na podstawie przepisów obowiązujących od 1998 roku gmina ma prawo domagać się
        > od szczęśliwego właściciela opłaty adiaceńskiej od zwiększenia wartości
        działki
        >
        > związanej z poprawieniem infrastruktury lub korzystnym przekwalifikowaniem
        > działki.
        >
        > Kto w konkretnym mieście Gorzów Wielkopolski uiścił opłatę pan X czy firma Z?
        > (może ktoś zechce obywatelowi J24 odpowiedzieć?)
        Brawo ! Po lekturze wcześniejszych wypowiedzi widać wyraźną ewolucję (niemal
        rewolucję !) poglądów.Widać, że wreszcie nastąpiło zrozumienie problemu.Innym
        opamiętanie przyjdzie zdecydowanie później.Kiedy Tesco ( i im podobne) zawładną
        polskim rynkiem i wprowadzą dyktat cenowy, który nota bene światli klienci już
        dostrzegli dużo wcześniej.Póki co, życzę udanych tanich (???)
        zakupów "markowych" towarów, pierwszej jakości w ulubionych hipermarketach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka