Dodaj do ulubionych

www.sw.org.pl/lista.html

    • Gość: gorzowianin Re: www.sw.org.pl/lista.html IP: *.gorzow.mm.pl 06.02.07, 12:10
      czy w naszym mieście naprawde nie ma lepszych tematów do dyskusji, niz lista
      stworzona przez człowieka, który wydawał kiedyś pisemko o wiele mówiącej
      nazwie "Oszołom"?
      • Gość: Jerzy Re: www.sw.org.pl/lista.html IP: *.gorzow.mm.pl 06.02.07, 14:12
        Wieczorek składa zawiadomienie o popełnieniu przestepstwa. Boi się. O siebie i
        swoich najbliższych. Ba, szuka wsparcia u Ziobry!! As. A sam posługuje się
        metodami nie mającymi z prawem nic wspólnego. Dziwne pojęcie sprawiedliwości.
        Ja zamierzam zlożyć pozew przeciw Wwieczorkowi do prokuratury. Spotkamy się
        tam, panie Wieczorek.
        I zastrzegam sobie prawo do powiadomienia o tym :
        1.Ministra Ziobro
        2.Miejscowe oraz centralne media
    • slawek_wieczorek Nr 47: uaktualnienie 07.02.07, 18:42
      Do tej pory było tylko nazwisko ze stopniem i nieustalonym imieniem. Obecnie:
      imię i przebieg przestępczej działalności w oparciu o zasoby Instytutu Pamięci
      Narodowej.
      Zapraszam do lektury!
    • slawek_wieczorek Mój adres 08.02.07, 18:34
      Sławomir Wieczorek
      skr. poczt. 717
      66-400 Gorzów Wlkp. 1

      Wszystkich telefonicznych rozmówców proszę teraz o przesyłanie mi obiecanych
      dokumentów.
    • slawek_wieczorek Tygodnik "NIE" o ludziach z "Listy": 11.02.07, 19:13
      "NIE" 6/2007 z 8 lutego 2007 r., str. 7:
      "Podał nie tylko imiona i nazwiska zbrodniarzy, ale - w większości przypadków -
      także adresy zamieszkania, a niekiedy nazwy firm, w których pracują."
      Czy posypią się pozwy przeciwko "red". Jerzemu Urbanowi?
      Rewolucja pożera własne dzieci...
      • Gość: hye Re: Tygodnik "NIE" o ludziach z "Listy": IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 22:58
        Slawku jestes doskonaly,ciesze sie ze nazwales ich zbrodniarzami.Tak
        trzymaj.Mysle ze Maciarewicz powinien zatrudnic Ciebie.Powaznie.
    • slawek_wieczorek Nr 122 - nowe nazwisko i przestępcza działalność 12.02.07, 19:04
      Zapraszam do lektury!
      • Gość: xxx Re: Nr 122 - nowe nazwisko i przestępcza działaln IP: *.gorzow.mm.pl 13.02.07, 15:16
        Kolejny, który podpadł Sychlom (w tym temu co 14 razy był w USA niesłusznie
        aresztowany - pewnie za sprawą esbeków:)
        Wieczorek! Czy w aktach są te słowa czy tylko tak ci powiedzieli?
    • slawek_wieczorek 93 - uaktualnienie, 123 i 124 nowe nazwiska: 16.02.07, 16:49
      Nr 93 - opis przestępczej działalności.
      Nr 123 i 124 (SB, MO, ZOMO) - nowe nazwiska.
      Osobie represjonowanej serdecznie dziękuję za skserowanie wszystkich dokumentów
      świadczących o doznanych krzywdach!
      A już wkrótce pierwsze zdjęcia esbeków!
      • Gość: grzesiek Re: 93 - uaktualnienie, 123 i 124 nowe nazwiska: IP: *.dsl.bcvloh.ameritech.net 17.02.07, 00:51
        Pan Slominski (imie oczywiscie znam)nigdy nie byl pracownikiem SB
        Pracowal w pionie kryminalnym gorzowskiej milicji.
        Jestem przekonany ze nie wspolpracowal z SB
        jako nasz sasiad doskonale wiedzial,ze mamy w bloku 2 piwnice i tzw.komorke na
        4 pietrze . Podzczas kilkunastokrotnych rewizji przeprowadzanych przez
        gorzowska SB ani razu nie dotarli do ,,lewej,, piwnicy i tej komorki.
        Gdyby Pan Slominski rzeczywiscie wykorzystal swoja ,,wiedze,,to i Ja i moj brat
        Jarek na dlugie miesiace a nawet lata moglibysmy trafic za kratki .W tych
        pomieszczeniach czesto znajdowal sie nadajnik Radia Solidarnosc ,cale naklady
        (ok.20 tys.)ulotek przed roznego rodzaju rocznicami jak rowniez sprzet do
        malowania morow i transparentow.
        PROSZE O USUNIECIE NAZWISKA PANA SLOMINSKIEGO Z tzw. listy SB

        Grzegorz Sychla

        Ps. odnosnie nr 122 to chce sprostowac, iz grozbe ta ten esbek wypowiedzial
        w obecnosci mojego brata Jarka przy okazji jednego z przesluchan,i nie doszlo
        tam do zadnego bicia.
        • icesurfer Re: 93 - uaktualnienie, 123 i 124 nowe nazwiska: 17.02.07, 06:33
          no... z takiego poręczenia, jasne, ze wycofać!
          ALE RESZTA ZOSTAJE?
          ;)

          P.S.
          my, psy, musimy sie trzymac razem.
        • slawek_wieczorek Re: 93 - uaktualnienie, 123 i 124 nowe nazwiska: 17.02.07, 21:03
          Słomińskiego kazała mi umieścić osoba doskonale Tobie znana, intensywnie
          działająca w podziemiu. Dzwonił nawet do mnie parokrotnie i dopytywał się,
          dlaczego ten funkcjonariusz nie znajduje się jeszcze na "Liście". Wszystko
          dokładnie zweryfikuję i to wyjaśnię.
          Informację o numerze 122 zaczerpnąłem z pisma "Pod prąd".
          Pozdrawiam!
          • icesurfer pierwsze ostrzezenie 17.02.07, 23:34
            Wieczorek, qrwa, wy nie rozumiecie, co sie do was mowi?
            I kto wam kazal umieszczac? Mowcie konkretnie. Tak bedzie dla was lepiej.
            Niewiele lepiej... Ale lepiej!
          • Gość: maciare.wicz Re: 93 - uaktualnienie, 123 i 124 nowe nazwiska: IP: *.gorzow.mm.pl 18.02.07, 12:23
            Ale był milicjantem!!! Takim samym jak ten co trzymał kamerę!!! I jeszcze
            mieszkał na Pomorskiej!!! A więc ma byc na liscie
            Wieczorek, po raz kolejny udowodniłeś, że twoja lista jest nierzetelna, oparta
            na pomówieniach i prywatnych porachunkach.
            Od tworzenia takich list są historycy i nie oszołomy, które leczyły się
            psychiatrycznie.
    • Gość: lustrator zRóżanek Re: Zarzuty! IP: *.gorzow.mm.pl 26.02.07, 18:24
      O tym już Sławuś pisałeś. Potwierdza się więc teza o tym, że nie dasz zapomnieć
      o swoim istnieniu.
      Ja natomiast mam dla wszystkich czytających to forum i zainteresowanych tym
      tematem (a także dla Sławusia) zagadkę:
      o kim mowa?
      Dodam dla ułatwienia, że imię i nazwisko szukanej osoby jest na liście naszego
      bohaterskiego lustratora.
      A więc do rzeczy:
      Mieszkaniec podgorzowskich Różanek. Jego mama swego czasu dziabnęła swojego
      męża, a jego ojca nożem w burzuch. Tatuś nie był wcale lepszy bo załatwił
      mamusi kolano cegiełką. Siostra wyszła za mąż, ale się rozwiodła. Trudno się
      dziwić bo niewielu facetów lubi dzielić się swoją żoną z innymi facetami.
      Siostra naszego bohatera, choć ma dzieci to jednak tymi dziećmi się nie zajmuje
      bo częściej przybywa w Gorzowie na poszukiwaniach. Czego? Hmmm... na pewno nie
      ma trudności ze znaleziemiem tego czego poszukuje. Brat jest inicjatorem wielu
      imprez, na które pozyskuje nagrody z różnych źródeł. Jego wrogowie twierdzą że
      część z tych nagród jest później przez niego sprzedawana przez pewną legalnie
      działającą firmę, ale to pewnie nieprawda.
    • slawek_wieczorek Brawo Koszalin!!!! 26.02.07, 21:34
      Prokuratorzy koszalińskiego oddziału IPN prowadzą śledztwo w sprawie znęcania
      się nad działaczem podziemnej "Solidarności" Tadeuszem Wołyńcem przez
      tamtejszych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. "Śledztwo ma charakter
      rozwojowy i obecnie wykonujemy szereg czynności procesowych" - poinformował w
      środę PAP naczelnik koszalińskiego oddziału Komisji prokurator Dariusz
      Wituszko. W październiku 1984 roku Tadeusz Wołyniec został porwany z ulicy
      przez funkcjonariuszy SB i wywieziony nieoznakowanym samochodem służbowym do
      lasu. Tam funkcjonariusze grozili mu pozbawieniem życia i poniżali. "Esbecy
      grozili mi bronią i domagali się, żebym wydał swoich kolegów z >Solidarności<,
      ale się nie złamałem. Jeśli to śledztwo nic nie da, złożę skargę do Trybunału
      Praw Człowieka w Strasburgu" - powiedział PAP Tadeusz Wołyniec.
    • Gość: psyholożka Re: Jedyny sprawiedliwy!!!... milicjant IP: *.gorzow.mm.pl 06.03.07, 17:14
      Czekałam kiedy p. SW ponownie się odezwie aby jego temat powrócił na szczyty. I
      powrócił. A ja słyszałam, że już jedna osoba niesłusznie wpisana na liste przez
      pseudolustratora z tego powodu popełniła samobójstwo. Czy ktos wie cos więcej
      na ten temat?
    • tadeusz542 oraz pomyśl ile cię kosztuje Sławek Wieczorek 07.03.07, 18:56
      który od lat jest bezrobotnym więc albo pasożytuje albo oszukuje Skarb Państwa
      zatajając dochody.
      Nie wiadomo czy ta cała lista to nie kamuflaż mający mu zapewnić bezkarność
    • slawomir_wieczurek1 Re: Jedyny sprawiedliwy!!!... milicjant 07.03.07, 19:10
      Jednym słowem wstąpił do milicji w tym samym roku co M.Surmacz, ale w
      przeciwieństwie do niego wywalili go, a M.Surmacz dalej pełnił swoją służbę ku
      chwale ojczyzny. Robił to tak samo świadomie jak kierowca, który woził
      internowanych, jak ta słynna niegodna pielęgniarka, która leczyła esbeków,
      wreszcie jak ów rewelacyjny operator kamery przez którego tylu ludzi poszło
      siedzieć.
    • slawek_wieczorek Pamiętajmy o ofiarach!!! 08.03.07, 19:30
      Może porozmawiajmy esbecy z "Listy" o ofiarach stanu wojennego . Warto
      przypomnieć wszystkim,że nie było tak słodko, jak panowie z SB to tu opisują.
      Michal Adamowicz - lat 26, zmarl w Lubinie od rany postrzalowej zadanej przez
      milicje 31 sierpnia 1982. Antoni Browarczyk - lat 23, zginal w Gdansku 17
      grudnia 1981 od postrzalu w glowe. Wojciech Cieslewicz - lat 29, zmarl w wyniku
      pobicia 13 lutego 1982 podczas manifestacji w Poznaniu. Jozef Czekalski - lat
      48, z KWK "Wujek", zginal 16 grudnia 1981. Wladyslaw Durda - zmarl w nocy z 3/4
      maja 1982 w wyniku zatrucia gazami lzawiacymi uzytymi przez ZOMO w Szczecinie.
      Jozef Giza - lat 24, z KWK "Wujek", zginal 16 grudnia 1981. Joachim Gnida - lat
      28, z KWK "Wujek", zginal 16 grudnia 1981. Ryszard Gzik - lat 35, z
      KWK "Wujek", zginal 16 grudnia 1981. Waclaw Kaminski - lat 32, zmarl w wyniku
      uszkodzenia czaszki petarda gazowa i pobicia 11 listopada w Gdansku Tadeusz
      Kosecki - zmarl pobity w czasie pacyfikacji Politechniki Wroclawskiej 17(?)
      grudnia 1981. Stanislaw Krolik - lat 39, zmarl w wyniku pobicia 10 listopada
      1982 w Warszawie przez funkcj. ZOMO. Boguslaw Kopczak - lat 28, z KWK "Wujek",
      zginal 16 grudnia 1981. Jolanta Lenartowicz - lat 19, zmarla w wyniku obrazen
      odniesionych 3 maja 1982 w Warszawie. Wlodzimierz Lisowski - lat 67, zmarl 13
      lipca 1982 w wyniku pobicia przez funkcj. milicji na Rynku Krakowskim. Bernard
      Lyskawa - lat 56, zmarl 1 maja 1983 w Krakowie na zawal serca podczas ucieczki
      przed funkcj. milicji. Piotr Majchrzak - lat 19, zmarl w wyniku pobicia 13 maja
      1982 w Poznaniu, przez funkcj. ZOMO. Kazimierz Michalczyk - lat 27, zmarl we
      Wroclawiu w wyniku ran odniesionych 31 sierpnia 1982. Andrzej Pelka - lat 20, z
      KWK "Wujek", zginal 16 grudnia 1981. Mieczyslaw Pozniak - lat 26, zmarl 31
      sierpnia 1982 w Lubinie od rany postrzalowej brzucha. Stanislaw Raczek - lat
      36, z Kielc, zmarl w wyniku pobicia 31 sierpnia 1982 przez funkcj. milicji.
      Mieczyslaw Radomski - zginal w Warszawie podczas manifestacji 3 maja 1982.
      Piotr Sadowski - lat 22, zmarl 31 sierpnia 1982 w Gdansku wskutek niewydolnosci
      ukladu oddechowego spowodowanego duzym stezeniem gazow lzawiacych. Ryszard
      Smagur - lat 29, zginal 1 maja 1983 w Nowej Hucie ugodzony w szyje pociskiem
      gazowym. Jan Stawisinski - lat 22, KWK "Wujek", zginal 16 grudnia 1981. Adam
      Szulecki - zmarl w wyniku pobicia 3 maja 1982 w Warszawie przez funkcj. ZOMO.
      Andrzej Trajkowski - lat 32, zginal 31 sierpnia 1982 w Lubinie od rany
      postrzalowej w glowe. Zbigniew Wilk - lat 30, z KWK "Wujek", zginal 16 grudnia
      1981. Eugeniusz Wilkomirski - lat 54, z Czestochowy, zmarl w wyniku pobicia 1
      wrzesnia 1982 przez funkcj. ZOMO. Bogdan Wlosik - lat 20, zginal 13
      pazdziernika 1982 zastrzelony przez funkcj. MO (w cywilu) podczas demonstracji
      w Nowej Hucie. Tadeusz Wozniak - lat 49, zmarl w wyniku pobicia 31 sierpnia
      1982 we Wroclawiu przez funkcj. ZOMO. Zenon Zajac - lat 22, z KWK "Wujek",
      zginal 16 grudnia 1981. WIELE OSOB POZBAWIONO ZYCIA W INNYCH OKOLICZNOSCIACH, a
      najglosniejszym takim przypadkiem byla smierc Grzegorza Przemyka - lat 19,
      maturzysty z Warszawy.
      Można wybaczyć , lecz zapomnieć nigdy!!!
      • Gość: syn Pamiętajmy o ofiarach Sławomiar Wieczorka!!! IP: *.gorzow.mm.pl 08.03.07, 20:09
        Irena Rachlewicz, pielęgniarka - zmarła 22.03.2007 roku w Gorzowie. Skazana na
        śmierć przez pohańbienie przez Sławomira Wieczorka za to, że pracowała jako
        pielęgniarka na etacie mundurowym w poliklinice MO i że na polecenie lekarzy
        robiła zastrzyki i opatrunki milicjantom i esbekom, a także ich dzieciom,
        żonom, matkom i człokom rodzin. To jedna z jej przewin. Sławomir Wieczorek i
        jego poplecznicy nie wspominaja o tym, że opatrywała także internowanych w
        czasie stanu wojennego. Drugą jej winą było to, że w obecności esbeków oraz
        innych milicjantów odznaczona została Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia
        Polski za 30 lat pracy na rzecz służby zdrowia.
        Była chora na raka, ale jej stabn się gwałtownie pogorszył z chwilą gdy
        dowiedziała się co o niej opowiada oszczerca, kłamca i tchórz Sławomir
        Wieczorek z Różanek.
        Niedługo minie 4 miesiące od czasu jak zarządałem od tego tchórza pokazania
        dokumentów obciążających moją mamę lub skontaktowanie mnie z osobą, której moja
        mama wyrządziła krzywdę swoim postępowaniem. Do dziś nie ma żadnego odzewu. Oto
        prawdziwa twarz Sławomira Wieczorka, który być może przyłożył rękę do tego, że
        mojej mamy nie ma juz wśród żywych.
        Mimo, że oprócz Słaswomira Wieczorka nikt nie potwierdza jkego oszczerstw nie
        usłyszałem od niego słowa przepraszam. Nawet gdy sprytnie sugerował, że moja
        mama doprowadziła do samobójczej śmierci przez samospalenie Ś.P. Henryka
        Wasiluka.
        Ja tego Wieczorkowi póki publicznie nie przeprosi lub nie udowodni swych tez
        ani nie zapomnę ani nie wybaczę. I radzę aby widząc mnie na ulicy przeszedł na
        drugą stronę bo plunę mu w twarz.
        • Gość: syn Re: Pamiętajmy o ofiarach Sławomiar Wieczorka!!! IP: *.gorzow.mm.pl 08.03.07, 20:33
          Mama zmarła oczywiście 22 lutego a nie w marcu. Pomyłka wynikła ze wzburzenia.
          Dodam, że w tym samym roku co moja mama takim samym odznaczeniem (państwowym, a
          nie resortowym jak twierdził w RMG "historyk" Sławomir Wieczorek) uhonorowany
          został pośmiertnie gen. Stanisław Franciszek Sosabowski czy Anna Seniuk.
    • Gość: antywieczorek Re: Pora na Gorzów Wlkp. IP: *.gorzow.mm.pl 06.06.07, 00:19
      a czemu ty tchórzu ukrywasz swoją twarz? widać też masz coś na sumieniu
    • slawek_wieczorek Gdzie są chłopcy cd. 06.06.07, 20:59
      Bił mnie Władysław Maciejowski. Uderzał mnie w twarz, ciągał za włosy, groził
      mi bardzo dotkliwym pobiciem jeśli się nie przyznam. Bił mnie również po
      żołądku mimo, że ja, jak i moja matka mówiliśmy, aby tego nie czyniono, gdyż
      dawniej miałem dwie operacje brzucha. Po tych operacjach lekarz powiedział mi,
      że powinienem uważać, gdyż każde uderzenie w tę część ciała będzie dla mnie o
      wiele bardziej bolesne niż dla innych, a ponadto może przyczynić się do
      kolejnej operacji jaką musiałbym przejść. Niestety, Maciejowski nie przestał
      mnie bić w brzuch, ale od tej pory czynił to o wiele częściej... W pewnym
      momencie odchylił mi głowę do tyłu pociągając za włosy. Myślałem, że uderzy
      mnie w twarz i starałem się ją zasłonić, tymczasem bardzo silny cios skierował
      w brzuch. W tym momencie na dość długą chwilę straciłem oddech i czułem coś w
      rodzaju paraliżu całego ciała. Był przy tym inny funkcjonariusz. Po tym
      uderzeniu Maciejowski wyszedł, a ja spytałem się wówczas tamtego
      funkcjonariusza dlaczego mnie tak podle traktują. On mi odpowiedział: „nie
      przejmuj się, bo jeśli nawet stracisz przytomność, to my tu na miejscu mamy
      lekarza". Po chwili ponownie wszedł Maciejowski, zaczął uderzać pałką w stół i
      głośno krzyczeć: „ty skur...., ja cię zaj...!" (...) Gdy przewożono mnie
      samochodem jeden z funkcjonariuszy SB, Czesław Sobczyński [st.chor. SB,
      inspektor Wydz.V SB specjalizujący się w brutalnym biciu osób przesłuchiwanych -
      przyp.M.Z.] w obecności Władysława Maciejowskiego i innych powiedział: „ja
      ciebie skur... przywiązałbym do worka z kamieniami i wrzucił do Warty tak, jak
      tego Popiełuszkę".
      Trzeba nadmienić, że żaden z SB-ków nie podważył wiarygodności tych zeznań.
      Niech przypomnienie tych nazwisk i zeznań posłuży jako przyczynek do historii
      najnowszej. Może też rozświetli komuś umysł. A jeden z „bohaterów" tego tekstu,
      Władysław Maciejowski, po wyroku Sądu Rejonowego w Warszawie tak jego koledzy
      czuje się coraz pewniej i tylko czeka na lepszą koniunkturę, by powrócić do
      zawodu wykonywanego przez lata zawodu kata młodych Polaków...
      Mariusz Zbanyszek
      PS. Temat ten uważam za otwarty
      MZ
    • slawek_wieczorek A Władimir Bukowski? 15.06.07, 12:21
      Portale nie podają, że równie owacyjnie w Sali Kolumnowej Sejmu przywitaliśmy
      wybitnego rosyjskiego pisarza i słynnego dysydenta - Władimira Bukowskiego,
      wielkiego przyjaciela Polski.
      wiadomosci.onet.pl/1553565,11,item.html
    • slawek_wieczorek R.R. 04.07.07, 13:33
      Mama odebrała medal nie na święcie służby zdrowia, a akademii MO i SB.

      "Bo moja Mama tak samo opiekowała się osobami internowanymi" - Proszę podać
      choć jedno nazwisko represjonowanej osoby, której Pana mama pomogła!

      "Sławomir Wieczorek nie zabił mojej Mamy, on ją zamordował moralnie." -
      Policjanci mówią o takich, że "facet pogubił się w zeznaniach", bo w niektórych
      swoich wypowiedziach zarzucał mi Pan przedtem fizyczną śmierć mamy, co z
      zapałem podchwyciła rzucając się na mnie na Forum esbecka tłuszcza, a Pan tego
      nie negował.

      "Pół biedy gdyby robił to rzetelnie, ale z jednej strony umieszcza na swojej
      liście milicjanta, który obsługiwał kamerę," - Dzięki zapisowi z tej kamery mój
      znajomy z podziemia trafił na pół roku do ciężkiego więzienia. Sprawę bada IPN
      i być może oprawcy staną wreszcie przed sądem. Mogę podać Panu namiary na tego
      człowieka i niech Pan do niego pojedzie i mu powie, że z zapałem broni Pan
      milicjanta, dzięki któremu na pół roku zostawił on żonę i małe dzieci. Czy
      spojrzy mu Pan w oczy?

      "Chętnie zobaczyłbym akta osoby uznanej za poszkodowaną (proszę o to od ponad
      półroku - bez żadnego odzewu), w których moja Mama widnieje jako osoba
      "represjonująca". Bo tylko wówczas można upublicznić takie dane osobowe. Taka
      jest wykładnia GIODO." - Ciekaw jestem, czy taki sam legalizm postulował Pan,
      gdy nawet wbrew obowiązującemu wówczas prawu 13.12.1981 (dekret nie był
      wydrukowany w "Dzienniku Ustaw", a Rada Państwa, gdy trwała sesja Sejmu, nie
      miała prawa go ogłaszać) Wojciech Jaruzelski wprowadzał stan wojenny.

      "Wiem o Panu i Pana rodzinie znacznie więcej niż duckbuster i niż to co było
      podane na tym forum. Tak się dla Pana nieszczęśliwie składa, że sąsiadami Pana
      byli członkowie mojej rodziny. Stąd znam szczegóły wręcz bulwersujące. Jednak
      nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło aby to upublicznić. Pan tego sobie tego
      nie życzy aby pisano o Pana rodzinie bo się Pan po prostu tego wstydzi." - Nie
      wiem, co bulwersującego Pan wie, ale moja siostra nie pracuje w domu
      publicznym. Mam nadzieję, że te wyjątkowo nieudolne, będące pośmiewiskiem
      ogólnopolskich mediów gorzowskie organy "ścigania" (?) wreszcie złapią
      duckbustera i doprowadzą go na wokandę. A wówczas przed budynkiem sądu na
      duckbustera będzie ze swymi kolegami czekać mój szwagier i duckbuster będzie
      miał niepowetowaną okazję "potwierdzić", że moja siostra się prostytuuje.
      I nie rozumiem, dlaczego Pan zbiera wiadomości na temat mojej rodziny. Dane
      wrażliwe są pod szczególną ochroną karną, a Pan powołując się na legalizm,
      powinien szczególnie to wiedzieć. Był już taki jeden, któremu nawet zamarzyło
      się być senatorem, a który podobne informacje zbierał, a potem je upublicznił.
      Nazywa się Piotr Batkowski. Skończyło się wyrokiem skazującym, a on sam jak
      szczur uciekł z Polski i zaszył się w jakimś afrykańskim buszu. A od woli moich
      rodziców zależało, czy odebrana mu zostanie koncesja na prowadzenie agencji
      detektywistycznej (jednej z pierwszych w Polsce).

      "Ja się nie wstydzę swojej rodziny" - Podaję więc do publicznej wiadomości, że
      wzmiankowany członek rodziny pana Ryszarda Rachlewicza to... wieloletni I
      Sekretarz Komitetu Gminnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Gminie
      Kłodawa. Na naszych oczach tworzy się nowa czerwona arystokracja. Niedaleko
      pada jabłko od jabłoni... I przypomnę Panu, że na Stronie Głównej Solidarności
      Walczącej sporządzony wykaz zatytułowany jest "Gorzowska Lista Zasłużonych dla
      Władzy Ludowej". A Pana rodzina, jak widać, tej władzy wyjątkowo się
      wysługiwała, warto więc pomyśleć, by w Internecie założyć link. Jak miało się
      fach medyczny w ręku to koniecznie należało pracować w strukturach zbrodniczego
      MSW. Tak, tego samego MSW, z którego wyszły dyrektywy do zabójstwa Księdza
      Jerzego Popiełuszki. A jak wylądowało się na prowincji, to koniecznie należało
      przewodzić lokalnej komórce partii komunistycznej. Pan się nie wstydzi, bo to
      że, jak zapewniała gierkowska propaganda sukcesu, byliśmy wówczas dziewiątą
      potęgą gospodarczą świata, to wszak powód do dumy! Pana rodzina pełnymi
      garściami czerpała z profitów totalitarnego państwa. Członka Pana rodziny
      wyróżniało to, że jako jedyny w okolicy miał wówczas telefon. Młodszym
      czytelnikom Forum przypomnę, że telefonów komórkowych wówczas nie było, a na
      podłączenie telefonu domowego szary obywatel takiego szczęśliwego kraju o
      nazwie Polska Rzeczpospolita Ludowa, czekał średnio... 20 lat od złożenia
      wniosku.
    • slawek_wieczorek Tow. R.R 09.07.07, 15:49
      "Co na liście jest nierzetelnego? Głupie pytanie. Przynajmniej dla mnie. Dwie
      osoby już dawno zostały z niej usunięte przez administratorów strony
      Solidarności Walczącej. Tych samych ludzi, na których ty się powołujesz. Dla
      ciebie to mało?"

      Została usunięta jedna osoba, zaś druga jest ciągle przedmiotem badań. Zaważyła
      opinia jedynego administratora strony, kolegi Romualda Lazarowicza. Wśród
      działaczy SW pojawiały się głosy, by nazwisko Pana mamy jednak tam widniało. A
      po 13 grudnia ub. r., czyli po pierwszej publikacji, na "Liście" przybyło 21
      nazwisk! Ten fakt, Pan, Panie Towarzyszu Rachlewicz, dyskretnie przemilcza.
      Swego czasu media głośno informowały o tragicznej pomyłce policji w Poznaniu -
      ostrzelano samochód z młodymi mężczyznami, biorąc pojazd za prowadzony przez
      groźnych przestępców. Jeden zginął na miejscu, drugi jest kaleką do końca
      życia. Czy postulował Pan wówczas likwidację policji?


      "Pan panie SW swego czasu podpierał się w polemice z mną opinią nieżyjącego już
      ojca Andrzeja Modzelana."

      Tak! Ojca, a nie syna! Gdy spotykałem się ze śp. Kazimierzem Modzelanem, ten
      nie szczędził słów krytyki wobec swego syna, który pisywał w "Ziemi
      Gorzowskiej" prowadzonej wówczas przez Jerzego Zysnarskiego, która w połowie
      lat 90. ub. w. jako żywo przypominała "Trybunę Ludu". Kazimierz mówił wręcz o
      zhańbieniu swojego nazwiska.


      "Nie wiem co powiedział Jarek w "Warto rozmawiać""

      Albo ma Pan problemy z pamięcią, albo zwyczajnie kłamie, albo cierpi na
      analfabetyzm funkcjonalny. Przecież swoje opinie zamieszczał Pan na forum
      internetowym "Warto rozmawiać" tuż po programie. A może, jak młody Lech Wałęsa,
      nie wiedział Pan, pod czym się podpisuje?!


      "Niemniej Roberta Bagińskiego wyżej cenię bo on chociaż chciał zaistnieć
      budując a nie niszcząc."

      Proponuję do grona swoich "prawicowych" idoli dorzucić również Przemysława
      Samociaka. Obaj swego czasu mieli na głowie więcej prokuratorów niż Masa,
      Słowik czy Pershing.


      "Różnica między nimi jest taką, że Bagiński raczej nikogo nie skrzywdził"

      Proszę iść i powiedzieć to oszukanym starszym ludziom, którzy Bagińskiemu
      powierzyli swoje ubezpieczenia! Chyba, że miał Pan na myśli to dziewczę, z
      którym Bagiński kopulował na okładce "Superexpressu"? Nie słyszałem o
      zgłoszonym gwałcie, a więc w tym przypadku Bagiński akurat zapłacił.


      "SW szczyci się, że protestował przeciwko budowie elektrowni jądrowej w
      Klempiczu. Sam przyznaje, że był wówczas dzieckiem. I co wtedy gó..arz
      Wieczorek rozumiał? Śmiem twierdzić, że nic. Ot, starsi koledzy powiedzieli mu,
      że to złe no i Wieczorek szedł jak baran za przewodnikiem stada protestować."

      Rozumiem, Towarzyszu Rachlewicz, że Wasza rodzina, zapisując się gremialnie do
      PZPR, robiła to w wieku dojrzałym, posiadając pełnię świadmości klasowej. A do
      ZSMP można było należeć aż do wieku, w którym dziś wielu mężczyzn cierpi na
      schorzenia cywilizacyjne.


      "On nie jest z zawodu dyrektorem, on jest z zawodu PROTESTANTEM albo inaczej:
      WALCZAKIEM."

      A więc sugeruje mi Pan badania psychiatryczne! Tym sposobem sam Pan określił w
      jakim duchu i w jakiej rodzinie został wychowany. Psychiatria była ulubionym
      narzędziem komunistów do zwalczania niewygodnych przeciwników reżimu, gdy
      władze nie zamierzały ich już mordować.
      Na obchodach 25-lecia "SW" piłem wódkę z Hotelu Tumskim we Wrocławiu z
      człowiekiem będącym symbolem zimnej wojny - Władimirem Bukowskim. Czy pisząc
      tak o mnie, człowiekowi, który 12 najpiękniejszych lat swego życia spędził w
      sowieckich psychuszkach, zechciałby Pan spojrzeć prosto w oczy?
    • slawek_wieczorek 127 nowych nazwisk esbeków!!! 08.08.07, 18:26
      Nowość: funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa z Barlinka, Choszczna,
      Dębna, Międzyrzecza, Myśliborza, Sulęcina, Kostrzynia nad Odrą oraz
      reprezentowani dotąd jedynie przez swojego Naczelnika pracownicy
      mrocznego Wydziału IV, zajmującego się zwalczaniem Kościoła.

      Zapomniany esbeku!

      Sprawdź, czy już się znalazłeś!!!


    • slawek_wieczorek Krzysztofie Sz. Przeproś rodzinę zmarłego kolegi! 14.09.07, 19:00
      Gdy namierzyła Pana policja namawiał Pan właścicielkę komputera, z
      którego wysłał Pan groźbę karalną, by ta zgoniła to na zmarłego 3
      tygodnie wcześniej Pana kolegę o nazwisku WISIOŁEK. Pani Małgorzata
      zachowała się jednak godnie i stanowczo Panu odrzekła: "Nie będę
      oskarżała niewinnego człowieka, mimo, że nie żyje".
      Dziennikarzowi "Gazety Polskiej" powiedział zaś Pan, że wystosował
      groźbę, bo przyczyniłem się do śmierci niewinnej pielęgniarki z
      przychodni MO. I, posiłkując się śmiercią ciężko chorej na raka 70-
      letniej kobiety, perfidnie Pan skłamał: pierwsza groźba została
      wystosowana 1 lutego, a Pani Irena R. zmarła miesiąc później. Jest
      to tym bardziej obrzydliwe, bo Panią Irenę R. znał Pan osobiście,
      gdyż z dziećmi esbeków jeździła na kolonie.
      Was - komunistów - cechuje niebywała pogarda dla ludzkiego życia. W
      Katyniu najlepszych synów Narodu Polskiego zabijaliście strzałem w
      tył głowy. Pozwoliliście, by naziści wybili walczącą Warszawę. Po
      wojnie dokonywaliście skrytobójczych mordów. Usta księdza Jerzego
      Popiełuszki po wyłowieniu z Wisły wyglądały tak, jakby przed
      śmiercią znęcano się nad nim wpychając do gardła szczotkę drucianą.
      Ba, targaliście się nawet na życie członków rodziny, nie mogąc
      dopaść samego zainteresowanego! Tak zginęli niewinni bracia i
      szwagier pułkownika Antoniego Hedy "Szarego", a jeszcze w 1989 r.
      koledzy z "firmy" Pana ojca zamordowali schorowaną 82-letnią Anielę
      Piesiewicz, matkę znanego opozycjonisty, którą przed śmiercią
      skrępowali w identyczny sposób, jak Kapelana "Solidarności".
      Poinformuję wszystkich żyjących członków rodziny świętej pamięci
      Pana Wisiołka, do których uda mi się dotrzeć, jak tchórzliwie i
      haniebnie chciał Pan zrzucić winę na zmarłego kolegę.
      Mam nadzieję, że zanim ich odnajdę, zrewiduje Pan swą dotychczasową
      perfidną postawę i zdąży przeprosić wszystkich krewnych zmarłego.
      Krzysztofie Sz.!
      Ma Pan czas!!!
      Ja w tej chwili jestem bowiem zajęty redagowaniem zawiadomienia do
      prokuratury o popełnieniu przestępstwa - podżegania do składania
      fałszywych zeznań.
      Do zobaczenia w sądzie!


    • slawek_wieczorek Mordercy z MO i SB w TVPInfo: 10.11.07, 22:44
      Uprzejmie zapraszam do obejrzenia w niedzielę 11 listopada o godz.
      11.00 cyklicznego programu "Nieznani sprawcy" poświęconego
      zabójstwom politycznym dokonywanym przez funkcjonariuszy Milicji
      Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa w latach 80. ub. w.
      W filmie dokumentalnym zapoznamy się ze wstrząsającą lekturą akt SB.
      Ostatni z wydanych na 2 tygodnie przed śmiercią Jacka Jerza rozkazów
      złowrogo brzmiał: "wobec obiektu zastosować przedwsięwzięcia
      specjalne". W odcinku wyemitowanym w ubiegłą niedzielę poznaliśmy
      sylwetkę zamordowanego - działacza "Solidarności" i Konfederacji
      Polski Niepodległej. Jacek Jerz zginął z rąk SB w styczniu 1983 r. -
      miesiąc po wyjściu z internowania, gdzie wcześniej był brutalnie
      pobity. Jego inwigilację osobiście nadzorował Czesław Kiszczak,
      który zatwierdzał wszystkie decyzje - dziś dla niektórych członek
      honoru. Syn Jacka Jerza miał wówczas 10 lat. W filmie pokazano jego
      wzruszającą współczesną wizytę na grobie ojca. A w lutym 1983 r.
      grób został bestialsko sprofanowany przez funkcjonariuszy SB, którzy
      niszczyli kwiaty i związkowe szarfy.
      W latach 90. radni miejscy wywodzący się z "S" ulicę Gwardii Ludowej
      w Radomiu przemianowali na ulicę Jacka Jerza. Jednak w kolejnej
      kadencji, zdominowana przez (post)komunistów rada przywróciła dawną
      nazwę zbrodniczej organizacji zbrojnej Polskiej Partii Robotniczej.
      Żaden z polityków tzw. lewicy nie oburzał się wówczas na kosztowną
      wymianę dokumentów i tabliczek z nazwą ulicy...
      W programie wyemitowanym przed dwoma tygodniami przedstawiono zaś
      postać Zbigniewa Tokarczyka ze Stalowej Woli, zamordowanego w lutym
      1984 r. przed własnym domem. Jego syn miał wówczas pół roku.
      Do tej pory żaden z bandytów, których nazwiska zachowały się w
      aktach Instytutu Pamięci Narodowej, nie odważył się wystąpić przed
      kamerą!!!
      Do tej pory nie ukarano żadnego z morderców!!!
      Cykl "Nieznani sprawcy" dedykuję:
      Andrzejowi Brachmańskiemu - który, na zarzut współpracy z SB
      stwierdził, że "Służba Bezpieczeństwa była legalną służbą legalnego
      państwa, a współpraca z takimi służbami na całym świecie jest
      powodem do dumy". Czy powtórzyłby to przed kamerą patrząc w oczy
      rodzinom bestialsko zamordowanych, których sylwetki przypomina
      program "Nieznani sprawcy"?
      Teresie Klimek - dyżurnej gorzowskiej opozycjonistce, którą Rafał
      Zapadka, członek władz podziemnej "S", nazwał "Matką Teresą od
      esbeków". Teresa Klimek, ostro sprzeciwiająca się ujawnianiu nazwisk
      funkcjonariuszy reżimu komunistycznego, w mediach sprzeciwiających
      się lustracji i dezubekizacji przedstawiana jest jako osoba
      reprezentatywna dla dawnej opozycji. Redaktorzy śledczy w swych
      materiałach nie zaprezentują zdania bohaterów podziemia, którzy o
      akcji ujawniania personaliów funkcjonariuszy na forum publicznym
      wypowiadali się pozytywnie (Władysław Czyżewski, Henryk Jarmołowicz,
      Romuald Jessa, Jerzy Klincewicz, Jarosław Porwich, Stanisław
      Romański, Rafał Zapadka);
      Ryszardowi Rachlewiczowi - który, zarzucił mi, że umieszczając
      nazwisko jego matki na "Gorzowskiej Liście Zasłużonych dla
      Władzy Ludowej" przyczyniłem się do jej śmierci, mimo że jego matka
      była śmiertelnie chora na raka? Czy powtórzyłby to przed kamerami
      Krzysztofowi Piesiewiczowi, którego 82-letnią matkę, Anielę
      Piesiewicz, esbecy zamordowali w podobny sposób jak księdza Jerzego
      Popiełuszkę, którą skrępowali identycznymi więzami, zostawiając
      znaki dające do zrozumienia? Krzysztof Piesiewicz był bowiem jednym
      z oskarżycieli na procesie morderców księdza Jerzego Popiełuszki;
      Bogusławowi Wontorowi - w którego klipie wyborczym w 2005 r.
      wystąpił popierający jego kandydaturę Wojciech Jaruzelski;
      Członkom SLD;
      Wyborcom LiD-u.
      edu.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=211
      • Gość: wyborca lidu Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 00:00
        Jestem wyborca lidu i poczulem sie wywolany do tablicy; zajrzalem na te twoja
        liste i zamarlem. Kolo, to jest zalosne! Zebrales przypadkowe informacje o
        przypadkowych czesto ludziach i twierdzisz, ze to wykaz zbrodniarzy! Pewnie sa
        tam tacy, co to maja na sumieniu sporo, ale wielu to jak sam piszesz "czlonek
        ORMO","sekretarka itp.
        Jestem za mlody zeby pamietac tamte czasy,uwazam, ze trzeba pociagnac do
        odpowiedzialnosci tych wszystkich, ktorzy zlamali prawo, ale od tego nie jestes
        ty ze swoja irracjonalna nienawiscia, tylko sady! Masz dowody - zloz je w
        prokuraturze, sam ci w tym pomoge, ale nie obrzucaj ludzi blotem. Po to wlasnie
        dokonala sie transformacja, zeby nie bylo juz takich sytuacji, jaka ty prokurujesz.
        Swoja droga zal mi ciebie, bo ta nienawisc wczesniej czy pozniej cie wykonczy.
        Ja nie jestem katolikiem, ale w odroznieniu od ciebie wyznaje humanistyczna
        zasade, obecna takze w twoim kosciele: kochaj blizniego swego - i ja kocham ludzi.
        • Gość: Bernard Wsciekly pies... IP: *.dial.telus.net 11.11.07, 04:07
          Hey.
          Slawek Wieczprek to wsciekly pies ktory szuka czegokolwieb by swa
          morde w tym zatopic...
          Urusl ten padalec do symbolu pisowskiej nienawisci i rzadzy zemsty!!!
          Cokolwiek, najbardeziej ponizajace czyby nie sa mu obce - byle sie
          na forum uterzymac...
          Smierdzi od niego przez ocean!!!
          Wstyd i hanba dla Gorzowa!!!
          :(:(:(
        • slawek_wieczorek Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo: 11.11.07, 17:35
          Jeśli jesteś za młody, aby tamte czasy pamiętać, to Ci je
          przypominam.
          Gdzie widzisz nienawiść? Czy podanie nazwiska i przebiegu "pracy
          zawodowej" w strukturach totalitarnego państwa to nienawiść? Czy
          nawołuję do pobić lub morderstw, co było praktyką niektórych tych
          ludzi?
          Proszę pojechać do Lubina. 31.08.1982 r. podczas pokojowej
          manifestacji zabito tam 3 demonstrantów. Aktywny udział w
          bestialskim tłumieniu brali członkowie ORMO.
          A sekretarki z SB posiadały stopnie służbowe i tak samo przechodziły
          procedurę weryfikacyjną przed komisjami w 1990 r. jak każdy inny
          funkcjonariusz SB.
          • Gość: michał Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo: IP: *.gorzow.mm.pl 12.11.07, 16:31
            nie wszystko co piszesz jest prawdą.w "Dekalogu" jest napisane-nie
            mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu swemu.Dopisywanie do
            nazwisk przymiotników,innych treści niezgodnych z prawdą kłóci się z
            nauką kościoła,z prawem także-chyba z tym zgodzą się wszyscy.Chyba
            już czas poprosić ks.Witolda Andrzejewskiego by zechciał przypomnieć
            co to oznacza,bo Pan Sławek chyba zapomniał.3 osoby to nie cała
            społeczność.Nie uogólniaj,przecież nie wszyscy Polacy to
            pijacy.Każda śmierć jest dramatem dla żyjących niezależnie od
            przyczyn.Tamten czas znasz zapewne z opowiadań zabarwionych emocjami
        • Gość: agent z Warty Re: Uwaga! Wyborcy LiD-u są na tym FORUM!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 16:39
          Gonić to tałatajstwo.
        • Gość: maja rzymska Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo: IP: *.all.de 12.11.07, 17:47
          wyborca lidu napisał:

          > ... i ja kocham ludzi.

          gdybyś naprawdę kochał ludzi to byś nie głosował na lid, lecz razem
          z wieczorkiem walczył o trochę sprawiedliwości dla ludzi
          pokrzywdzonych.
        • Gość: maja rzymska wyborca lidu ...??? IP: *.all.de 14.11.07, 16:21
          czyżby znowu ryszardr11???
    • slawek_wieczorek Marcin Antonowicz z Olsztyna: 14.11.07, 21:07
      W niedzielę 11 listopada program "Nieznani sprawcy" przybliżył
      sylwetkę Marcina Antonowicza z Olsztyna, bestialsko skatowanego
      przez zomowców.
      19 października 1985 r. w całej Polsce były wzmożone kontrole
      milicyjne. W pierwszą rocznicę śmierci księdza Jerzego Popiełuszki
      komunistyczne władze bały się manifestacji. Tego dnia 19-letni
      Marcin Antonowicz wraz z dwoma kolegami został wylegitymowany w
      rodzinnym Olsztynie przez patrol ZOMO. Uwagę zomowca przykuła nazwa
      uczelni w legitymacji studenckiej: Uniwersytet Gdański. "Gdańsk - a
      więc "Solidarność", strajki, rozruchy, pracować wam się nie chce."
      Możnaby podowcipkować na temat inteligecji osób pracujących w
      ówczesnej Milicji Obywatelskiej, gdyby nie towarzysząca temu
      wydarzeniu zbrodnia. Marcina zawleczono do milicyjnego stara. Tam
      został śmiertelnie pobity. Ciało wyrzucono z samochodu pozorując
      nieszczęśliwy wypadek przy próbie ucieczki. Początkowo milicjanci
      nie dopuszczali karetki pogotowia do konającego!!! Zmarł kilkanaście
      dni później, nie odzyskawszy przytomności.
      W programie wystąpili rodzice zamordowanego. Nawet po śmierci
      ukochanego syna komunistyczne władze nie dały im spokoju, wzywając
      na upokarzające przesłuchania, zakładając podsłuch telefoniczny,
      szczując na nich sąsiadów, z których niektórzy się później
      odwrócili.
      Zomowiec zadający śmiertelne ciosy oraz generał SB tuszujący sprawę
      do dziś mieszkają w Olsztynie i korzystają z wielotysięcznych
      emerytur!
      Pamiętajmy o kolejnej ofierze komunizmu - Marcin Antonowicz był
      wybitnie uzdolnionym studentem chemii, laureatem Ogólnopolskiej
      Olimpiady Chemicznej.
    • slawek_wieczorek Niedziela, 18 listopada, 11.00, TVPInfo: 17.11.07, 22:01
      Serdecznie zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka filmu
      dokumentalnego "Nieznani sprawcy".
      Pamiętajmy o bestialsko zamordowanych, którzy zginęli tylko dlatego,
      że w latach 80. upomnieli się o Wolną Polskę.
      Wiedzmy też, że tylko dzięki Bożej Opatrzności lista ofiar stanu
      wojennego nie jest dłuższa. Funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa
      nie powiodła się próba podania Annie Walentynowicz śmiertelnej dawki
      furosemidu. Nie udał się również przygotowywany zamach na księdza
      Stanisława Małkowskiego.
      www.gazetapolska.pl/?module=messages&message_id=165
    • slawek_wieczorek Bezczelny zomowiec z Lubina 02.12.07, 20:16
      31 sierpnia 1982 r. w Lubinie podczas pokojowej demonstracji
      przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w drugą rocznicę podpisania
      Porozumień Sierpniowych od kul bandytów z ZOMO zginęło 3 uczestników
      protestu. Na ćwierćwiecze tragicznych wydarzeń organizatorzy
      przygotowali potężny plakat wiszący na bloku w centrum miasta, na
      którym było zdjęcie grupy zomowców. Jeden z nich po latach się
      rozpoznał i zagroził organizatorom... procesem sądowym!!!
      Autor fotografii cudem uszedł z życiem! Kula świsnęła mu tuż obok
      ucha! Wzmiankowany zomowiec mierzył w głowę - tak, aby zabić kolejną
      ofiarę!!!
      W normalnym kraju miejscem dla bandyty byłby rzeczywiście sąd, ale z
      pewnością nie ława pokrzywdzonych...
    • slawek_wieczorek Stanisław Królik - Warszawa: 03.02.08, 17:13
      Dziś, o godz. 15.00, na antenę TVPInfo powrócił cykl "Nieznani
      sprawcy".
      Autorzy filmu przypomnieli sylwetkę Stanisława Królika zabitego
      przez milicjantów w Warszawie w 1982 r.
      Ludzie zaangażowani wówczas w tuszowanie sprawy (fałszywy świadek i
      prokurator) po latach, z właściwą dla komunistycznego
      środowiska "odwagą", odmówili występu przed kamerą.
      Całość kłamliwie reżyserował ówczesny rzecznik rządu, Jerzy Urban,
      broniący obecnie wolności słowa!
      Nad cmentarzem, gdzie chowano bestialsko zamordowanego, krążyły
      helikoptery.
      Pamiętajmy o kolejnej, przypomnianej przez telewizję publiczną,
      ofiarze stanu wojennego.

      maryla.salon24.pl/51714,index.html
      homepage.mac.com/zbigniew/stan_wojenny_002.html
      • Gość: hektor Re: Stanisław Królik - Warszawa: IP: *.gorzow.mm.pl 03.02.08, 19:59
        Minęło już sporo czasu w wolnej Polsce, od tych wszystkich tragicznych i
        krwawych wydarzeniach w naszej najnowszej historii.
        Mimo to kaci mogą spać spokojnie.Kto i dlaczego zadbał właśnie o tych ludzi i
        czuwa by włos nie spądl im z głowy?
        O ironio losu!
        Bohaterowie wciąż w znakomitej wiekszości bezimienni i zapomniani powoli
        odchodzą w historyczny niebyt - nikt o nich nie napisze!?
        W kraju brakuje jednoznacznej woli wśród rządzących, by raz na zawsze dokonać
        uczciwego rozrachunku z przeszłością.
        Jeśli tego nie zrobimy, to pozostanie nam kult cudzych ofiar, pielęgnacja obcych
        tradycji i obyczajów.Uczmy się od naszych starszych braci w wierze - skoro już
        obchodzimy ich święta.Oni za najmniejsze przewinienie wobec swoich braci i
        sióstr potrafią starych i niedołężnych przywlec choćby w bagażniku samochodu
        swoich służb specjalnych, by postawić przed sądem (ostatni przykład z Austrii,
        dotyczy strażniczki z obozu)Dlaczego zatem nie u Nas i dlaczego My pozwolimy im
        spokojnie doczekać końca swoich dni - bez osądzenia.
        Tak jak ostatnio młodzi zapalali chanukowe światło i rozdawali świeczki w
        międzynarodowym dniu ofiar holokaustu, tak w dniu napaści ZSRR na Polskę w
        największym dzienniku w kraju zabrakło na pierwszej stronie informacji.Za to w
        tak zwanej prasie brukowej okazał się duży artykuł - właśnie na pierwszej
        stronie.-czyżby jedynie obcy musieli zadbać o naszą historyczną pamięć?
        Przestaliśmy sławić nazwiska naszych bohaterów ,przestaliśmy ścigać i potępiać
        naszych wrogów - zaczęliśmy w zamian obnażać wszystko to co najgorsze i godne
        potępienia, patologiczne - przedstawiając tylko przez pryzmat grzechów i
        występków naszą przeszłość, sami skazujemy młode pokolenie na poszukiwanie u
        obcych narodów wzorców i ideałów.wielkich i wspaniałych postaci w różnych
        dziedzinach życia.Ponieważ poczucie wstydu i winy nie pozwala żyć w komforcie z
        podniesioną głową,będziemy mali i niewiele znaczący dla świata.
        • Gość: Jakubek Re: Stanisław Królik - Warszawa: IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.08, 10:57
          Czekam z utęsknieniem, aby prawi i sprawiedliwi tego świata -
          wieczorek i jemu podobni upomnieli się o ofiary kato-endecji,
          pomordowanych w latach powojennych Żydów w Jedwabnym, Kielcach,
          Parczewie, Rzeszowie, Tarnowie...Tysięcy ofiar nienawiści, ciemnoty
          i nietolerancji. Ofiar bohatera prawicowców, byłego ubeka " Ognia ",
          który ot, tak, dla zabawy zwykł mordować ludzi...Jakoś PiS w swojej
          telewizji o tych ofiarach nie wspomina....
          • Gość: hektor Re: Stanisław Królik - Warszawa: IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.08, 21:30
            Słyszałem o przemianie wody w wino!
            Przemiana setek w tysiące - to już twoja specjalność!
            Chociaż,ostatnio masz sporą konkurencję.Od czasów Jedwabnego pojawił się
            człowiek, który lubuje się w dużych liczbach - mimo badań naukowych w Jedwabnym,
            gdzie zostało ustalone ponad wszelką wątpliwość, że liczba ofiar wynosi od
            kilkunastu do kilkudziesięciu - u Tomasza Grosa najpierw było 2.500 potem
            zatrzymał się na 1.500 i nie rezygnuje z tej liczby.Ogólna liczba ofiar, tuż po
            wojnie wśród ludności Żydowskiej wynosi od 350 do 800 - u Tomasza Grosa
            oczywiście to kilka tysięcy.Dlaczego ten chory z nienawiści do Polaków człowiek,
            morduje na papierze a następnie podrzuca tysiące swoich braci i sióstr na nasze
            konto.
            Ty również pokochałeś tysiące,zatem proponuje Ci policz proszę, ile tysięcy
            mieszkańców naszego pięknego kraju zginęło z rąk Żydów służących w SS i Wermachcie?
            Dla ułatwienia podam Ci, że służyło w tych jednostkach 150.000 Żydów.
            Proszę zatem nie demonizuj tamtego okresu, ponieważ tamtemu okres był bardziej
            skomplikowany niż się wydaje - zatem nie w jednolitym świetle stawia dzisiejsze
            ofiary.
            A swoją drogą pytam gdzie są Ci uratowani przez Polaków Żydzi? Dlaczego Związki
            wyznaniowe i stowarzyszenia Żydowskie w Polsce nie podziękowały naszym często
            ananimowym bohaterom i ich rodziną których aż 20.000 zamordowali hitlerowcy -
            właśnie za POMOC dla Żydów.
            Proszę nie manipuluj historią i nie ulegaj panującej modzie.Widać że nasz kraj
            przypomina w chwili obecnej pochyłe drzewo!
            • Gość: Jakubek Re: Stanisław Królik - Warszawa: IP: *.gorzow.mm.pl 07.02.08, 13:27
              No, proszę...Jak to dobrze z mądrym porozmawiać. Zawsze można
              dowiedzieć się czegoś nowego. Np. o tym, że 150.000 Żydów tworzyło
              elitarne oddziały SS mordujące swoich współbraci...
              A wszystkie informacje, naukowe opracowanie dotyczące mordowania
              przez Polaków Żydów, fakty historyczne - to dzieło chorego z
              nienawiści do Polaków człowieka. Pan Nowak z wiadomego radia
              wychodował godnych siebie następców..
    • Gość: Jakubek Re: Stanisław Królik - Warszawa: IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.08, 10:20
      Argument, że Żydzi pełnili funkcje porządkowe w gettcie i tym samym
      przyczynili się do śmierci swoich ziomków jest nic nie wart.
      Przeciez to wszyscy wiedzą. Napisz jeszcze, że Żydzi zatrudnieni
      byli w krematoriach, palili zwłoki w piecach
      krematoryjnych..Oczywiście, że byli. Trafili tam z getta
      warszawskiego, z Paryża, Budapesztu, Amsterdamu....Oczywiście
      wszyscy później do tych pieców trafili.otóż twierdzę - klamiesz,
      celowo piszesz nieprawdę. Nie chcesz - wbrew faktom - przyznać, że
      Polacy w latach powojennych zamordoweali z zimną krwią tysiące
      Żydów. Wypisujesz brednie na temat 150.000 sesemanów żydowskiech. To
      swiadczy o tej twojej wiedzy historycznej...z radia maryja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka