Witam drogie e-mamy

Problem być może dość błahy, ale dla mnie w niektórych sytuacjach bardzo
kłopotliwy.
Mam jasną cerę i w przypadku m.in. gwałtownego wzrostu ciśnienia (emocje,
alkohol-nawet mała ilość)bądź nawet dłuższego spaceru w "minusowej"
temperaturze moje policzki robią się czerwone(używam kremu półtłustego).
Mam zamiar w niedalekiej przyszłości wrócić do pracy, a takie rumieńce nie
wyglądają dość poważnie.
Może któraś z Was miała podobny problem i jeśli tak,to jak z tym defektem
sobie poradzić?
Czy pozostaje mi tylko solarium? A może jakiś podkład pod makijaż?