Dodaj do ulubionych

A propos odchudzania

31.01.10, 10:06
Własnie miałam załozyć podobny wątek, ale widzę że już sie pojaił
To teraz personalnie
- mniej jem
-często, 5 razy, małe porcje
-nie jem po 19
-cukru i słodyczy nic, tłuszcze ograniczyłam, chleba nie, tylko wasa,
ziemniaki nie
- nie ćwiczę, ale dużo chodzę, dość szybkim marszem
- piję dużo zielonej herbaty i wody mineralnej

No i kurka, od 10 dni tylko 0,6 kg. Jestem wściekła, od paru dni waga stoi. Co
jeszcze mam robić?
Dodam, że to drugi dzień miesiączki. Tu jest przyczyna? Po @ waga spadnie?

Dodajcie mi wiary, bo ogromnie chce schudnąć, do wiosny, do lata, więc nie
musi być szybko, tylko skutecznie, zakładałam jakieś 2-3 kg na miesiąc
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: A propos odchudzania 31.01.10, 10:12
      10 dni i czego Ty oczekujesz?
      • kasia191273 Re: A propos odchudzania 31.01.10, 10:20
        ziemniaki, ryz, makaron trzeba jesc, bo zdrowa dieta opiera sie na
        weglowodanach

        100-125 g na obiad wiec + 75 gram miesa/ryby + warzywa- tak powinien
        wygladac obiad

        mieso moze byc przyrzadzone za pomoca tluszczu- tluszcze tez trzeba
        jesc

        chleb/wasa w odpowiednich ilosciach tj. nie wiecej niz 3 kromki
        chleba dziennie lub 4 sztuki wasa

        zalezy tez, co kladziesz na ten chleb- smarowac maslem/margaryna
        trzeba, a potem na to chuda wedlina, odtluszczony ser zolty, jakis
        niskokaloryczny dzem

        uwazac z owowcami- jedna/dwie sztuki dziennie, a najbardziej byc
        ostroznym z bananami i winogronami (te raz na tydzien)

        pic 1,5 litra wody dziennie
        • truscaveczka Re: A propos odchudzania 31.01.10, 12:35
          Kasia, to stara piramida żywienia. Teraz działa inna:
          https://www.ekoenergia.pl/uploaded/Image/zdjecia/piramida.zywieni
owa.gif
          Makaron i ziemniaki są na górce wink Na dole pełnoziarniste,
          wysokobłonnikowe węgle.
          • iuscogens Re: A propos odchudzania 31.01.10, 12:39
            ja South Beach polecam, tylko tam właśnie zalecana jest rezygnacja z
            węglowodanów w pierwszej fazie. Waga schodzi ładnie, w moim przypadku się
            sprawdziło i pomogło mi opanować dziki apetyt na proste węgle. (czyli głównie
            chleb i słodycze)
            • alfa36 książka do diecie dukana 31.01.10, 13:58
              Jaką polecacie książkę na temat diety Dukana?
              • madeleine.b Re: książka do diecie dukana 04.02.10, 16:56
                Przeczytałam "Nie potrafię schudnąć" a teraz mam "Metoda Doktora Dukana". Za
                namową koleżanki przeczytałam i zaczęłam, ale z pierwszej fazy zrezygnowałam już
                po 3 dniach uncertain Za bardzo brakuje mi warzyw i na widok jogurtu naturalnego robiło
                mi się niedobrze. Nie mówię już o tym, że to dość droga dieta.
                • your-beauty Re: książka do diecie dukana 04.02.10, 21:24


                  > Przeczytałam "Nie potrafię schudnąć" a teraz mam "Metoda Doktora Dukana". Za
                  > namową koleżanki przeczytałam i zaczęłam, ale z pierwszej fazy zrezygnowałam ju
                  > ż
                  > po 3 dniach uncertain Za bardzo brakuje mi warzyw i na widok jogurtu naturalnego robił
                  > o
                  > mi się niedobrze. Nie mówię już o tym, że to dość droga dieta.

                  Przeczytaj "Ciało i ducha ratować żywieniem" Ewy Dąbrowskiej.Polecam!wink
                  • barbarajanina Re: książka do diecie dukana 11.02.10, 19:01
                    Ja jestem na diecie proteinowej (pr. Dukana) od paru dni i bardzo mi się podoba. Wprawdzie wprowadziłam drobne modyfikacje , których piszę na stronie: Postanowiłam schudnąć Ale tak w większości trzymam się tej diety.

                    W lecie byłam na diecie warzywno- owocowej. Wytrzymałam 3 tyg. Schudłam 5 kg ale wróciłam do poprzedniej wagi. Dlatego tym razem zdecydowałam się zastosować coś innego.

                    Na dzień dzisiejszy – 5 dzień uderzeniowej schudłam ponad 1 kg smile Dodatkowo czuję się naprawdę lżejsza i szczuplejsza – już widzę mój szczuplejszy brzuszek. Nie czuję głodu i w zasadzie bardzo mi odpowiada na razie ten sposób odżywiania. Przyznam, że na obiad codziennie dodaję sobie parę listków sałaty i 1 pomidorka. I tak nadal chudnę!
                    Dzięki temu ta dieta nie jest dla mnie tak bezbarwna.

                    Ps. To dzięki niej odkryłam, że bardzo zależy mi na kolorowym jedzeniu. Wcześniej tego nie zauważałam smile
    • iwonapa Re: A propos odchudzania 31.01.10, 18:14
      a jeszcze od jutra zaczne pedałować na rowerku stacjonarnym, biegać nie moge bom
      po operacji kolana
    • iwonapa Re: A propos odchudzania 01.02.10, 20:53
      No wreszcie
      dzisiaj jest -2
      Ale mam dobru humor

      Yupiiiii!!!!!!
    • berdyczow7 Re: A propos odchudzania 01.02.10, 21:34
      Ja mam własnie 25 do tyłu (po ciąży) smile w 4 miesiące siuuuu!

      Co do jedzenia, to ja tak mniej więcej jak koleżanka, mało a często, i różnie,
      czasem nawet słodyczełko się zdarzało.

      U mnie zadziałało chodzenie i ćwiczenia. Ale z ćwiczeniami zdziwisz się: tylko w
      wolnych chwilach, tylko rowerek w górze (mam taką normę na 100 powtórzeń) i
      unoszenie pupy z leżenia na plecach (nogi ugięte; X 50).
      Wszystko to bez przygotowań, z przypadku, np. po obudzeniu, przed spaniem itd.
      ile tam dziennie, nie wyliczam. Natomiast to, w jaki sposób chudnę i w jakim
      tempie daje do myślenia. Ja z tych co to słaba wola, lenistwo itp. a tu taka
      niespodzianka smile
      Naprawdę polecam.
      • your-beauty Re: A propos odchudzania 04.02.10, 12:05
        Witajciewink
        Ja z kolei w ciaży przytyłam ok-15-17kg.Do porodu ważyłam ponad 90kg,teraz ważę
        80 przy wzroście 180cm.,zostało jeszcze z 5,6 do zrzucenia,ale da radęwinkDieta
        owocowa-warzywna robi swoje,oczywiście nie przez cały czas ,trzeba jakos
        urozmaicać dania ,wiadomo plus ćwiczeniawinkW moim przypadku cały dzień z
        dzieckiem ,spacerki,bieganina po domu sprawia że waga idzie w dół.Nie jestem
        jakimś grubasem czy coś ale wiadomo chce się ładnie wyglądaćwinkWiosna
        niebawem,latowink)To,ze ma się dziecko nie znaczy wcale że trzeba przestać o
        siebie dbac prawda?winkGratuluję Tobie pięknego schudnięciawinkPrzykładowy mój
        jadłospis to śniadanie:
        Wasa,chrupkie pieczywo bez ograniczeń+warzywa,jogurt.
        Obiad:Wszystko co chcemy ale w mniejszej ilości.1/2,lub 1/3 talerza.Kolacja duża
        ilosc owoców.Należy pamiętać ze wszystkie posiłki muszą być do godz.18.No i
        oczywiście 2l.wody niegazowanej.Pozdrawiamwink)

    • iwonapa Re: A propos odchudzania 01.02.10, 21:37
      no to gratuluję
    • alba27 Re: A propos odchudzania 04.02.10, 13:26
      Ja też przed wiosną chciałabym zrzucić kilka kg, brak mi jednak
      silnej woli, musiałam obrać strategię biorąc pod uwagę mój pociąg do
      słodyczy, które dotychczas jadłam w dużych ilościach wieczorami.
      Teraz słodycze jadam ale tylko do godz 15, ok 17-18 jadam obiado-
      kolację, normalną, jem to na co mam ochotę ale potem już nie jem
      nic, idę spać ok 23, czyli przez 5godz spalę to co zjadłam. DO tego
      5 razy w tygodniu spalam 300kcl na steperze. I tak od 2 tygodni.
      Wagę mam zepsutą, nie wiem czy coś zrzuciłam, ale wyglądam lepiej i
      spodnie też jakby luźniejsze. Wiosną będzie łatwiej, bo warzywka się
      pojawią, bo te zimowe to takie nie za bardzo...
    • pijany.kierowca Re: A propos odchudzania 04.02.10, 14:26
      > -nie jem po 19
      o co chodzi z tym nie jedzeniem "po"? Chyba, że chodzisz spać o 20.-21.

      > No i kurka, od 10 dni tylko 0,6 kg. Jestem wściekła, od paru dni waga stoi. Co
      > jeszcze mam robić?

      jak stoi to za dużo jesz albo za mało spalasz (ćwiczenia). Więcej mięsa i
      mniej węglowodanów, a warzywa na zapchanie żołądka jak chodzisz głodna.
      • your-beauty Re: A propos odchudzania 04.02.10, 15:37


        > > -nie jem po 19
        > o co chodzi z tym nie jedzeniem "po"? Chyba, że chodzisz spać o 20.-21.

        Chodzi zapewne o to ,żeby ostatni posiłek zjeść do godziny 19.

        Ja z kolei swój ostatni posiłek jem do godz.18 i są efektywinkA jak jestem głodna
        to jakiś owoc,albo zielona herbata przed snem.

        > > No i kurka, od 10 dni tylko 0,6 kg. Jestem wściekła, od paru dni waga stoi.
        Co jeszcze mam robić?

        A jeśli chodzi o to,iż waga stoi w miejscu to bez obaw.Twój organizm broni się
        ciągle,trzeba troszeczkę czasu,żeby w końcu sobie odpuścił.Tak się dzieje
        zazwyczaj na początku.Potem już będzie tylko lepiej.Powodzeniawink
        • angazetka Re: A propos odchudzania 04.02.10, 15:39
          > Ja z kolei swój ostatni posiłek jem do godz.18 i są efektywink

          Miałam efekty, jedząc ostatni posiłek o 21. Gdybym go jadła o 18, oznaczałoby to
          jakieś 16 godzin przerwy nocnej w jedzeniu. Chyba bym padła z głodu.
          • your-beauty Re: A propos odchudzania 04.02.10, 21:26


            > > Ja z kolei swój ostatni posiłek jem do godz.18 i są efektywink
            >
            > Miałam efekty, jedząc ostatni posiłek o 21. Gdybym go jadła o 18, oznaczałoby t
            > o
            > jakieś 16 godzin przerwy nocnej w jedzeniu. Chyba bym padła z głodu.

            Ja nie padam;D
            Jak czuję jeszcze pozniej głód to jakiś owoc,czy jogurt.
            • kiddy Re: A propos odchudzania 06.02.10, 23:48
              Owoc na oszukanie głodu przed saniem to bardzo kiepski pomysł. Dużó
              lepiej zjeść serek wiejski na godzinę przed snem.
              Niejedzenie po 18 to mit i to szkodliwy. Przerwa od takie kolacji do
              śniadania jest o wiele za długa. Rozregulowuje się przemiana
              materii, cukier wariuje.

              Autorce mogę doradzić, co następuje:

              Wywal do kosza Wasę. Jedz zwykły chleb pełnoziarnisty, najlepiej na
              śniadanie lub drugie śniadanie.
              Ostatni posiłek jedz około 3 godziny przed spaniem. Niech to będzie
              pierś kurczaka z warzywami, serek wiejski z warzywami, sałatka z
              tuńczyka - generalnie dobre białko i warzywa.
              Dobre tłuszcze są bardzo ważne w diecie. Oliwa z oliwek, olej
              rzepakowy, orzechy, tłuste ryby - tego potrzebujesz do prawidłowego
              funkcjonowania organizmu (praca mózgu, przyswajanie witamin itp.)
              Piszesz,że dużo chodzisz. Świetnie. Dodaj do tego siłownie
              przynajmniej raz w tygodniu i będzie super.
              Wróć do słodyczy. Tak, dobrze widzisz. Od czasu do czasu pozwól
              sobie na dwie kostki gorzkiej czekolady czy galaretkę z owocami albo
              zbożowe ciastko. Tu jest klucz do zachowania ładnej sylwetki -
              musisz zmienić nawyki żywieniowe na stałe, nauczyć się kontrolować
              zachcianki, uważnie patrzeć, co jesz. Ale nie katować się, bo nie w
              tym rzecz. To cię zmęczy psychicznie i zniechęci.
              Aha, i najważniejsze. Zapisuj dokładnie, co jesz i pijesz. Bo może
              jesz więcej, niż ci się zdaje.

              I cierpliwości. Na nadwagę "pracuje się" latami. Nie da się schdunąć
              i wyglądać jak modelka w ciągu 10 czy 14 dni.
              • iwonapa Re: Kiddy 07.02.10, 10:17
                Dzięki bardzo za dobre rady. Wcielę je w życie.
                Ale nie rozumiem odnośnika do wasy - lepszy jest ciemny chleb? wasa to błonnik
                i mało kalorii w 1 kromce
                • angazetka Re: Kiddy 07.02.10, 10:30
                  Chyba chodzi o to, że Wasa jest sztuczna i papierowa. I można ją jeść na krótką
                  metę, ale nie całe życie.
                • kiddy Re: Kiddy 07.02.10, 19:07
                  Iwona, a ile kromek musisz zjeść, żeby się najeść tą tekturą? Poza
                  tym w codziennym żywieniu, a w odchudzaniu szczególnie, należy
                  stawiać na żywność małoprzetworzoną. Dlatego pełnoziarnisty chleb
                  będzie dużo lepszy niż to sztuczne badziewie. Co do błonnika, to
                  lepiej dosyp do jogurtu czy muesli łyżkę otrąb. Zresztą w pieczywie
                  będziesz miała błonnika wystarczająco dużo.
                  Powodzenia!
    • kasia.46 Re: A propos odchudzania 07.02.10, 10:40
      stosuj tą diete co stosujesz (tylko bez podjadania, zabronionych)
      jedz tylko do godz 17,nie jedz smażonego, często zjadaj białe
      gotowane mięso z warzywami. Na tej diecie schudłam 12kg w ciągu
      3msc, nie było efektu jojo, ale zawsze już musisz uważac na to co
      jjesz. Dodam, że nie cwiczyłam wcale. Teraz do lata, na tej diecie
      zrzuce aż 20kg, 5kg już za mną, więc jeszcze 15kg do czerwca się
      wyrobie.
      • kiddy Re: A propos odchudzania 07.02.10, 19:13
        Kasiu, to co proponujesz to dieta nie odchudzająca, a rozwalająca
        metabolizm. Między twoim ostatnim posiłkiem w danym dniu, a
        pierwszym w dniu następnym jest ponad 12 godzin odstępu! To bardzo
        spowalnia metabolizm, gdyż po prostu przegładzasz organzm i on
        dostosowujesię do czasu głogu, czyli spowalnia przemianę materii. A
        chodzi o coś całkiem odwrotnego.
        Ćwieczenia w odchudzaniu są potrzebne, bo zawsze traci się trochę
        mięśni. A im większa masa mięśniowa, tym mocniej podkręcony
        metabolizm. Poza tym, szczególnie gdy ma się dużo do zrzucenia,
        istnieje ryzyko, że ciało po odchudzaniu będzie mało elastyczne i
        zwiotczałe. Ćwiczenia pomagają temu zapobiegać. Pamiętaj o tym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka