limet Re: bede wazyc 66 kg:) 08.04.10, 09:25 Witam, ja na razie nie planuję 63, wystarczy 66 kg, czyli tyle ile było jeszcze w listopadzie. Jak wrócę do tej wagi to pomyślę, co dalej. Mam 175 cm wzrostu i dzisiaj rano jak zobaczyłam 71,5 kg to mnie otrzeźwiło. Chcę zrzucić 5,5 kg. Powinno mi pójść w miarę łatwo, bo zaprawiona w bojach jestem. Muszę się tylko zmobilizować solidnie. Planuję tak po 0,5 kg na tydzień. Do 69 pewnie zejdę szybko, a potem to będzie już mordęga. Jakieś 3 lata temu zrzuciłam ok. 10 kg na diecie MM. Pora się z nią przeprosić, bo jak się nie wezmę za siebie natychmiast to potem znowu będzie ciężko. Im mniej do zrzucenia, tym idzie mi łatwiej. Na początek więcej picia, zmodyfikowanie listy zakupów, zapisywanie, co pochłaniam codziennie i ważenie/mierzenie i relacjonowanie w piątek. No i zamierzam regularnie tutaj pisać. Mogę się podpiąć pod ten wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 czwartek 08.04.10, 09:38 witaj limet w naszym klubie rendziak ciesze sie z toba z tej piateczki ja dzisiaj 67,4 fas a co u ciebie?? pozdrawiam dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek 08.04.10, 10:15 Hej dziewczyny,u mnie bez zmian 59kg,im mniej sie wazy tym trudniej cos zrzucic.Mam zamiar jesc dzis same salatki i pojezdzic na rowerze a moze jakis spacer bo u mnie ladna pogoda Tak sobie pomyslalam ze do lipca chcialabym wazyc 57kg i wtedy juz chyba skoncze bo maz mowi ze niedlugo znikne Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: czwartek 08.04.10, 12:26 Poczytalam troche Waszych wypowiedzi. Twarde jestescie. I zawziete. Gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak piątek 09.04.10, 08:03 59,8 - powolutku w dół..im nas mniej tym gorzej się gubi te zbędne kilogramy - ale trzeba być wytrwałym Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: piątek 09.04.10, 09:03 67,1 normalnie szok!!! myslalam ze teraz bedzie szlo bardzo powoli a tu ladnie mnie ubywa ciesze sie bardzo. bylam zwazyc sie u kolezanki zeby zobaczyc czy moja waga dobrze wazy. i wychodzi ze mam wage ok. wczoraj rano woda i kawa na sniadanie mialam jogurt o 11 kawe z mlekiem i cukerm + mleczna kanapka (przyznaje sie!!!) 2 sztuki! o 15 salatka z pomidora, ogorka i cebulki wieczorem zjadlam plasterek zoltego sera i troche brezla. humor mi dopisuje bo powoli zaczynam wygladac jak czlowiek i jeszcze ta ladna pogoda za oknem....pozdrawiam dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: piątek 09.04.10, 11:19 Ja tak dzień po dołączeniu to nie mam co się ważyć jeszcze. Ale w następny piątek na pewno się pochwalę. Wczoraj jeszcze zjadłam kilka ciasteczek z zapasów. Powoli muszę zmienić zawartość lodówki. Jakieś ryby, sporo filetów z kurczaka i warzywa w dużej ilości. Jak dobrze, że już wiosna. Rzodkiewka, ogórki, sałata. Uwielbiam... To będzie bardzo przyjemna dieta. Zwłaszcza po tak długiej zimie. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: piątek 09.04.10, 11:27 Gratulacje! Jesteśmy w tym samym wieku i prawie tego samego wzrostu. Trochę zazdroszczę sukcesów i dużej motywacji Powodzenia. Trzymam kciuki. nowa-ja78 napisała: > 67,1 normalnie szok!!! myslalam ze teraz bedzie szlo bardzo powoli a tu ladnie > mnie ubywa ciesze sie bardzo. bylam zwazyc sie u kolezanki zeby zobaczyc czy > moja waga dobrze wazy. i wychodzi ze mam wage ok. > wczoraj rano woda i kawa > na sniadanie mialam jogurt o 11 kawe z mlekiem i cukerm + mleczna kanapka (przy > znaje sie!!!) 2 sztuki! > o 15 salatka z pomidora, ogorka i cebulki > wieczorem zjadlam plasterek zoltego sera i troche brezla. > humor mi dopisuje bo powoli zaczynam wygladac jak czlowiek i jeszcze ta ladna > pogoda za oknem....pozdrawiam dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piątek 09.04.10, 12:58 U mnie nadal bez zmian,waga jak stala tak stoi na 59 co prawda nie dietuje az tak bardzo,jakos ciezko mi sie teraz zmobilizowac po tym jak tyle schudlam ale chcialabym jeszcze odrobine schudnac,mam nadzieje ze bedzie lepiej i zobacze ta 8 po 5 Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: piątek 09.04.10, 16:14 Oj gonisz mnie nowa, gonisz Ja niestety po świątecznym obżarstwie mam 0,5 kg do przodu, zła jestem jak nie wiem, ale dziś zrobiłam 7 km na bieżni i mało jadłam, więc może zbiję tę nadwyżkę za parę dni. Weekend też się zapowiada spokojnie, bez spotkań towarzyskich to do poniedziałku może się uda. Do maja muszę zobaczyć 5 z przodu, bo 22.05 chrzciny małej i muszę być już super laska. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 sobota... 10.04.10, 09:09 witam w sobote u mnie dzisiaj bez zmian 67,1 tak sobie dzisiaj myslalam ze i tak juz duzo zgubilam. Po porodzie prawie 2 lata temu wazylam 80!!! potem powoli powoli zeszlam do 76,5 i tak sie waga bujala przez 1,5 roku. Jak zaczelam tu pisac mialam 74 a dzisiaj juz 67. od 25 stycznia zgubilam 9,5 kg wszyscy w rodzinie chyba juz przywykli ze jestem taka gruba a tu zrobie wszystkim mila niespodzianke jak mnie w maju zobacza Odpowiedz Link Zgłoś
edytamariqa Re: niedziela 11.04.10, 07:04 63kg co potrafi stres zrobic z nasza waga...... Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela 11.04.10, 09:58 Rendziak ty niedlugo mnie przescigniesz,jaki jest twoj cel? U mnie nadal 59kg i ani w gore ani w dol juz nie wiem co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak fas 11.04.10, 20:09 ja chciałabym tak do 56-57 więc jeszcze trochę zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: rendziak 11.04.10, 20:37 No ja tez bym tyle chciala ale waga jak stoi na 59 tak stoi a ile masz wzrostu? Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela 11.04.10, 20:45 Dziewczyny chyba potrzebuje waszej pomocy,mam powazny kryzys nie mam juz sily na diete,od ponad tygodnia waga stoi w miejscu a to mnie nie mobilizuje, nie wiem co robic boje sie ze przytyje....pomocy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak fas 11.04.10, 21:29 ja mam 164 cm wzrostu. u mnie zbawienna jest herbata czerwona i nie jedzenie po 17-18 - do tej godziny jem śniadanko - bez pieczywa - potem płatki z jogurtem i jakiś lightowy obiadek - w międzyczasie coś słodkiego - batonik etc - nie mogę się oprzeć słodyczom. pu-erh u mnie sprawdza się rewelacyjnie już drugi raz - dwa lata temu schudłam aż do 53-52 kg - co prawda już mi naokoło mówili że za chuda jestem - więc potem troszkę przytyłam. co do stojącej w miejscu wagi - też tak miałam przez kilka dni - to jest normalne przy odchudzaniu - ponoć organizm przyzwyczaja się do nowej wagi - potem znów z reguły idzie w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
jakropelka Re: niedziela 11.04.10, 23:25 Witam! podłączam się pod watek Trzy tyg temu urodziłam ślicznego dzidziusia, w ciąży przytyłam 22 kg, waga przed -57kg. Niestety po porodzie zeszło mi tylko 6kg, wazyłam 73, teraz ważę 69 kg przy wzroscie 162, wygladam strasznie , mimo tego ,ze od porodu mineły trzy tyg nadal mam wielki brzuchol. Diety za bardzo nie mogę stosować , poniewaz karmię piersią ale przynajmniej postaram się nie jesć słodyczy i nie jadać po 19. Mam nadzieję ,że powolutku uda mi się dojśc do wagi 57kg, chociaż będę się cieszyła z każdego nawet najmniejszego ubytku wagi... Do lata jeszcze 2 miesiące więc może sie uda Trzymajcie za mnie kciuki tak jak i ja trzymam kciuki za was Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: niedziela 12.04.10, 09:27 Jak Cię to może pocieszyć, to powiem Ci, że im dłużej waga stoi, ale Ty się nie poddajesz, tym szybciej potem idzie w dół. Rób swoje i nie waż się kilka dni. Przytyć nie przytyjesz. Nie dawaj się Odpowiedz Link Zgłoś
limet poniedziałek 12.04.10, 09:44 Nadal mi się chce, więc chyba jest nieźle. W weekend było ok, mimo że w sobotę sporo słodkich rogalików z ciasta fr., a w niedzielę czekolada na gorąco. Zaczęłam już jeść takie jak powinnam śniadania i mniej. Stopniowo przestaję słodzić kawę i herbatę, piję więcej. W zasadzie codziennie chodzę z córką na spacer. Na razie tyle, bo ćwiczyć koszmarnie mi się nie chce. No, ale mam nadzieję, że za jakiś czas przeproszę się w hula-hopem. Ładnie modeluje talię. Chcę tak na całości mieć mniej w obwodach. Bo tak generalnie to wyglądam proporcjonalnie. Tylko jak przytyłam wszystkie ubrania są zbyt dopasowane. Bleee. Głównie chodzę teraz w żakietach, bo ładnie maskują. Fajnie byłoby już dużo zgrabniej wyglądać podczas weekendu majowego. Potem kolejny taki weekend to w czerwcu. No i na przełomie lipca i sierpnia urlop. Wtedy to już miło by było mieć płaski brzuszek, pozbyć się boczków, poduszeczek na udach itp. itd. Boję się tylko, żeby nie wpłynęło to negatywnie na wygląd skóry twarzy. Macie jakieś sprawdzone sposoby na poprawienie wyglądu skóry ciała i twarzy? Byłabym wdzięczna. A, no i miernikiem będę czarne spodnie i ołówkowa grafitowa spódnica, w których teraz wyglądam jak parówka. Tak będę się pięknie układały na biodrach to będzie to Trzymajcie kciuki. No i w piątek - mam nadzieję - będę mogła się już czymś pochwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: poniedziałek 12.04.10, 09:57 Dzis znowu 59kg nie wiem czy powinnam sie cieszyc ze nie idzie w gore.Dzis zaczynam od nowa wszystko.Wracam calkowicie do menu dietetycznego i bede duuuzo pila zielonej herbatki bo ostatnio nie pilam za duzo.Nie powinnam nazekac na wage bo przy wzroscie 170cm i wadze 59kg to jest ok no ale zawsze jest niedosyt.Jak wroce do wagi 56kg to bedzie super bo ostatni raz wazylam tyle 7 lat temu przed ciaza to byloby cos Dzieki dziewczyny za wsparcie gdyby nie to forum to juz pewnie wazylabym 70kg Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 fas 12.04.10, 10:30 fas kochana zacytuje ci bardzo fajny post napisany przez ciebie przeczytaj sobie kilka razy i powinno zadzialac bo mi szczerze pomoglo jak moja waga wskazywala 69,2 69,4 68,6 69,4 trwalo to troche i juz mi sie odechciewalo a wtedy myslalam o tym co napisalas. a teraz mam efekt 66,8 ja pewnie gdyby nie ten watek tez pewnie z 74 bym wazyla a tak dzieki dziewczyny ze jestescie! A TERAZ CZYTAJCIE WSZYSTKIE: "Wiecie co,tak sobie pomyslalam wczoraj,kiedys myslalam ze jedzenie to taka fajna rzecz i ze daje tyle szczescia,a teraz mysle ze to ladna figura,zdrowy wyglad i dobre samopoczucie daje prawdziwe szczescie ze jedzenie to tylko jedzenie ktore sprawia ze jestesmy szczesliwi ale tylko przez chwile,potem juz nie jest fajnie,sa wyrzuty sumienia,nie mozna na siebie patrzec w lustrze wiec po co to sobie robic? Nie lepiej czuc szczescie na okraglo i z radoscia moc ogladac siebie w lustrze.Nie warto sie obrzerac.Mozna jesc wszystko ale z umiarem,smakowac a nie zazerac sie.Wczoraj np mialam ochote na paluszki,kiedys zjadlabym cala wielka paczkie w 10 min a wczoraj wzielam pare sztuk i tez bylo dobrze i nie bylo tych wyrzutow samienia.Moze to tylko moje zdanie ale u mnie sie sprawdza.Ale na przemyslenia mnie wzielo co" Dziewczyny bedzie dobrze DAMY RADE!!! ja zaraz ubieram dzieciaki i ide kupic wode moglabym skoczyc do sklepu na przeciwko mieszkania ale przejde sie 2 przystanki dalej do innego zeby zaliczyc 1 spacer. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: nowa-ja 12.04.10, 11:25 Dzieki nowa-ja faktycznie mi to pomoglo,zapomnialam juz o tym co pisalam wczesniej,chyba sobie to wydrukuje i powiesze na lodowce albo najlepiej juz na drzwiach od kuchni,biore sie ostro do roboty,przeciez to tylko 2-3 kg co to dla mnie, zrzucilam juz ich tyle wiec dam rade i z tymi,ide zaparzyc zielona herbatke.Jeszcze raz wielkie dzieki dziewczyny,co ja bym zrobila bez was,caluje wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: rendziak 12.04.10, 20:26 Gratuluje,szybko ci idzie ja dzis jadlam malo i mialam dosc aktywny dzien bo z synem na rowery poszlismy,u mnie juz wiosna dzis bylo naprawde cieplo zobaczymy co bedzie jutro pewnie znowu 59kg Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: rendziak 12.04.10, 20:45 a ja niestety podjadamza dużo słodkiego w domu- zaczęłam sobie folgować- czekoladki, żelki etc. jestem straszny łasuch na słodkie. nawet przed chwilą zjadłam dwa duże żelki kwaśne - podjadłam synowi z paczki Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: rendziak 13.04.10, 07:41 59,2 - obiecuje , że nie będę już podjadać Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 wtorek... 13.04.10, 13:17 fas to ja cie pocieszam u mnie dzisiaj 67,0 ale wczoraj zjadlam slodkie ciastko z serem i troche nimm2 jogurtowych dzisiaj 100% diety bez zadnego podjadania pozdrawiam z burczacym brzuchem i zobaczymy co bedzie jutro Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sroda... 14.04.10, 10:27 Dzieczyny,nie wierze,dzis na wadze 58,6kg nie wiem o co w tym chodzi bo wczoraj sie objadalam przyznaje szczerze,zjadlam cztery ciastka,wypilam piwo z sokiem,troche frytek i dwa kawalki pizzy,zrobilam sobie jeden dzien szalenstwa a tu prosze waga w dol.Przez tyle dni dietowalam i waga stala na 59 a jak cos zjadlam wiecej to waga w dol.Wydaje mi sie ze jutro i tak wroci do 59 ale chociaz jeden dzien sie pociesze tym widokiem Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: sroda... 14.04.10, 10:32 Super. To tylko powinno Cie zmotywować do pilnowania się. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: sroda... 14.04.10, 10:34 Ja cały czas walczę. Mam nadzieję, że w piątek też będę mogła się czymś pochwalić. Chwile słabości oczywiście mi się zdarzają (gałka lodów czekoladowych wczoraj), nie ćwiczę nadal, ale generalnie jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: sroda... 14.04.10, 11:31 59,2 - bez zmian - ale niestety tak jak napisałam wcześniej podjadam: ( Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: sroda... 14.04.10, 12:38 fas tylko pozazdroscic z ta waga to roznie bywa ja po przedwczorajszych grzechach wczoraj sie poglodzilam i co i nic dzisiaj na wadze dalej 67. skakalo miedzy 66,9 i 67 ale na 67 wyszlo. dzisiaj zjadlam jogurcik na sniadanko a przed chwila zrobilam i zjadlam salatke cykori, pomidora, ogorka, jajka, szynki z duza iloscia koperku. smacznie i zrdowo (wczoraj robila ja magda wojcik w programie jem i chudne..hehe) moze jak juz mamy malo tych kg do zgubienia to ogranizm walczy i sie broni i dlatego to idzie pomalutku. najwazniejsze sie nie poddawac jeszcze tylko 4 kg do szczescia...hehehe pozdrawiam rendziak nie podjadaj!!! bo po lapkach oberwiesz limet czekam z toba na piatek pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sroda... 14.04.10, 14:37 Mi tez sie wydaje tak ze organizm w pewnym czasie broni sie przed utrata resztki tluszczu,mi np stale jest zimno a od wczoraj wzielo mnie przeziebienie. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: sroda... 15.04.10, 09:12 Maialm tak kilka lat temu, jak zrzucalam zbedne kilogramy. Bylo mi zimno niemal non stop. Potem sie przestawilam. W koncu organizm mial dodatkowa ochrone cieplna przez dwadziesia pare lat, a ja upracie go jej pozbawialam. Brzmi logicznie. fas-s napisała: > Mi tez sie wydaje tak ze organizm w pewnym czasie broni sie przed > utrata resztki tluszczu,mi np stale jest zimno a od wczoraj wzielo > mnie przeziebienie. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek... 15.04.10, 09:20 No i stalo sie tak jak sie spodziewalam dzis na wadze znowu 59kg,chyba zostane juz z ta waga na dobre Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: czwartek... 15.04.10, 11:46 66,8 mi na poczatku bylo strasznie zimno przez jakis czas teraz tez czasami mam taki dzien ze mi zimno fas cos cie polubilo to 59... mysle ze ja ja mam teraz podobnie chcialabym schudnac jak najszybciej a idzie coraz wolniej. sama pukam sie w glowe bo chcialabym do maja zgubic te 4 kg a i tak nie dam rady. musze wyluzowac i robic swoje a kiedys zobacze te 63 kg. glowa do gory powoli powoli a schudniesz jeszcze te 2 kg a jak schudniemy to potem przejdziemy do nastepnego etapu czyli utrzymania wagi. trzymajcie sie dziewczyny. caluje Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek... 15.04.10, 14:07 Widze ze wszystkie utknelysmy w martwym punkcie niedlugo lato i apetyt bedzie mniejszy,ja zawsze w lato waze mniej bo mniej jem wiec licze na to,chcialbym do konca kwietnia chociaz ten kilogram zjechac.Wlasnie jestem w trakcie przygotowania obiadu,griluje piers z kurczaka,cukinie i paprykie na sniadanie zjadlam dwie kanapki chrupkiego pieczywa z pomidorem,jajkiem i tunczykiem,mam zamiar dzis duuuuzo pic wazne ze waga nam w gore nie idzie,no a potem faktycznie trzeba bedzie wejsc w okres stabilizacji i utrzymania tej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: czwartek... 15.04.10, 14:32 Hej, ja tam nie narzekam, mimo ze nastroju specjalnie radosnego nie mam, jest dobrze. Rano jablko, musli i chude mleko 0,5, salatka ryz z owocami i warzywami, chudy serek, a po pracy pomidorowa i pewnie jakas przegryzka bedzie przed spaniem. fas-s napisała: > Widze ze wszystkie utknelysmy w martwym punkcie niedlugo lato i > apetyt bedzie mniejszy,ja zawsze w lato waze mniej bo mniej jem wiec > licze na to,chcialbym do konca kwietnia chociaz ten kilogram > zjechac.Wlasnie jestem w trakcie przygotowania obiadu,griluje piers > z kurczaka,cukinie i paprykie na sniadanie zjadlam dwie kanapki > chrupkiego pieczywa z pomidorem,jajkiem i tunczykiem,mam zamiar dzis > duuuuzo pic wazne ze waga nam w gore nie idzie,no a potem > faktycznie trzeba bedzie wejsc w okres stabilizacji i utrzymania tej > wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek... 15.04.10, 17:54 Ja tez dzis skusilam sie na odrobine pomidorowej ale bez makaronu i ryzu tylko czysta zupka zaraz jak poprasuje to wskakuje na rower Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 piatek... 16.04.10, 08:15 dziewczyny nie mam sie czym pochwalic bo rano 66,8 wiec zadnego szalu nie ma ale postanowilam troche podsumowac to moje odchudzanie a wiec: 25 stycznia waga 76,5 po 82 dniach czyli dzisiaj jest 9,7 kg mniej dzisiaj robie sobie dzien z duza iloscia warzyw a wiec na sniadanko bedzi salatka z pomidora, ogorka, cebulki na obiad piers z kurczaka z kapucha a na kolacje litrowy sok z warzyw. limet dzis wielki dzien u ciebie, ciekawa jestem jak tam twoja waga pozdrawiam i chwalcie sie ile juz pogubilyscie Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: piatek... 16.04.10, 08:21 u mnie dziś 59,1. wagę kupiłam 8 marca - wtedy na wadze było 65 kg . odchudzam się od ok połowy lutego - wtedy definitywnie przestałam karmic. ok miesiąc po porodz\ie (w styczniu) ważyłam się u rodziców było 70 kg na liczniku. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek... 16.04.10, 09:22 Wow dziewczyny,wielki szacunek dla was,to naprawde imponujace wyniki,dobre jestesmy ale co ja bym zrobila bez waszego wsparcia.No dobra to ja tez sie pochwale dzis na wadze 58,6kg i pewnie znowu jutro bedzie 59kg Ja tez zrobie podsumowaniemusze zajrzec w moj zeszyt) 10 luty-65,5kg dzis-58,6kg W sumie ok 7kg Dodam ze na diecie bylam od stycznia ale nie wiem ile wtedy wazylam,wydaje mi sie ze moglo byc nawet 67kg. Wczoraj wywalilam z szafy wszystkie letnie spodenki i stwierdzilam ze nie mam w czym chodzic bo wszystko na mnie wisi,maz sie zalamie bo bede musiala kupic cos nowego A ja tez dzis postanowilam zrobic dzien z wieksza iloscia warzyw Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: piatek... 16.04.10, 10:39 Hej, mam do kogo rowna, nie ma co. Bardzo duzo zrzucilyscie. Kazda w Was. Tez tak chce! Bardzo. U mnie bylo dzisiaj 69,8 kg. Duzo, bo 8 kwietnia waga pokazywala 71,5 kg. 1,7 kg przez 8 dni. Wprawdzie najchetniej zobaczylabym 69, ale wszystko przede mna. Nie sadzilam, ze bedzie mi tak trudno pilnowac tego co i ile jem. Coz, pofolgowalam sobie przez ostatnie miesiace, to teraz musze sie mocno kontrolowac. Ciagle jeszcze wchodze w nowe nawyki, modyfikuje liste zakupow, ciagle kombinuje, co mozna chudsze, bez tluszczu. Staram sie nie pozwalac sobie na bycie glodna. POwoli wyciagam wnioski, kiedy jest mi trudniej. Na pewno po zjedzeniu obiadokolacji ok 17-18. Potem musi cos jeszcze byc, bo umieram z glodu do 23 i latwo o napchanie sie swinstwami. Ciagle nie mam pomyslu, co wtedy jesc. Trudny moment to zawsze sobota i niedziela. Bede musiala wczesniej myslec, co przygotuje na obiad, zeby bylo ok dla mnie i zyeby nie katowac meza i corki swaja dieta i nie robic podwojnie sniadania, obiadu. Stopniowo ucze sie, w ktorych sklepach moge kupic to, co jest dobre dla mojej linii. Gdzie jogut 0% Sanoka, fruktoza, gdzie mam dobre warzywa, ciecierzyce itp. Przy okazji nauczylam sie robic po pracy drobne zakupy, zmuszaja mnie do spceru, bo nie cwicze wcale. Planuje tez sie mierzyc, niestety dzisiaj rano nie znalazlam cm. Ale to w nastepny piatek. No i wage podaje tylko w piatek. To taki dzien, do ktorego moge sie mobilizowac. W weekendy zamierzam byc mniej rygorystyczna, jesli mam osiagnac wage 65 kg. Pewnie jak tyle osiagne, zobacze w jakim stanie jest skora, jak bedzie ok, to zejde jeszcze do 63 kg. Nizej nie. Musze pomyslec o takich warzywnych dniach. A wlasciwie miesno warzywnych. Ostatnio zauwazylam, ze trace wage po tunczyku (nie lubie), innych rybach chudych, filecie z kurczaka i indyka, a i lososiu. No i ciagle nie mam czerwonej herbaty. Pomaga. I do tego hula-hop. Genialny wynalazek, ale to jest takie nueeedne. A juz mialam taka ladna talie. No i zmarnowalam. Pora do tego wrocic, no nie? Udanego weekendu i kolejnych sukcesow. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek... 16.04.10, 12:18 No ja niestety przygotowuje osobno wszystkie posilki dla rodziny i dla siebie,mysle ze inaczej sie nie da.Tez oststni posilek jem miedzy 18 a 19 i potem siedze do 23-24 trzeba byc twardym i wytrzymac ten glod,jak juz nie moge wytrzymac to zjadam pomidora albo dwa plastry szynki ewentualnie jajko. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: piatek... 16.04.10, 13:05 dziewczyny ja chodze spac po dobranocce hehe ok. 22 wiec jem do 18 i mnie nie ssie. kolacje powinno jesc sie 3 godziny przed snem. wiec jak wy dlugo siedzicie to spokojnie mozna ta kolacje zjesc pozniej a jesli nie to w razie glodu moze jakis sok pomidorowy czy warzywny, jablko, marchewka moze jakis jogurt naturalny. z gotowaniem to ja tez szykuje 2 obiady dla siebie i dzieciakow ale wcale nie ma az tak duzo roboty przy tym wiec nie jest zle Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: piatek... 16.04.10, 13:11 Ja robie np. kurczaka z warzywami i mezowi i corce dodaje ryz, a sobie bez tego. Albo jakies mieso i mezowi dodaje dwa ziemniaczki. Pewnie jak zrobimy zurek to sama wezme z jajkami, a im dorzuce kielbase czy ziemniaki. Spagetti dla siebie bez zoltego sera itp. itd. W sumie to jest mi wygodnie, bo corka je w szkole, a maz to sie cieszy, ze nie musi dietkowac jak koledzy, a brzuch mu nie rosnie. Tez dostaje salatke do pracy, a na obiad odchudzone mieso i surowki. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak mój sposób na wieczorny głód 16.04.10, 14:38 tylko się nie śmiać - jak czuje wieczorny głód to idę umyć zęby i od razu uczucie ssania mija- nie wiem jak to jest ale tłumaczę to sobie tym, że mój mózg ma zakodowane , że po wieczornym umyciu zębów już nic się nie je i automatycznie ssanie zanika Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: mój sposób na wieczorny głód 16.04.10, 15:00 Masz racje rendziek to dobry pomysl zapomniany przezemnie,juz kiedys tez tak robilam bo moja mama mi go polecila,po myciu zebow traci sie apetyt,z drugiej strony to przyjemne z pozytecznym,nie czujemy glodu i zeby sa zdrowsze dzieki ze mi przypomnialas o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: mój sposób na wieczorny głód 16.04.10, 16:57 Ja się ostatnio nie odzywam bo nie mam się czym chwalić, utknęłam w martwym punkcie, ciągle 62 kg. Boje się że już nie schudnę, a przy moim wzroście 163 cm nie wyglądam jeszcze zbyt dobrze no ale nic walczę dalej. Dziewczyny naprawdę nieźle nam idzie, ja też pochwalę się całokształtem. 30.11.2009 powrót ze szpitala po porodzie, na liczniku 73 kg dziś 62 kg czyli 11 kg straciłam, do celu tylko 5 kg, musi się udać. Co do przygotowywania posiłków to obiad jemy wspólny (karmię jeszcze piersią) a resztę posiłków przygotowuję sobie osobno. Jak zjem o 17-17.30 obiad to do wieczora nie czuję już głodu, a jak zaczynam to po prostu idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak ell-e78 16.04.10, 18:08 mamy dzieci w podobnym wieku - ja urodziłam 12.12.2009 Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek 16.04.10, 18:30 To ja widze dziewczyny ze wy niezle z waga jestescie skoro wy niedawno rodzilyscie,ja rodzilam 6 lat temu co prawda przed ciaza wazylam 57kg a 5 dni po wyjsciu ze szpitala 56kg bo w ciazy odrobinke przytylam,ale za to po mi przybylo sporo przez te pare lat,pewnie dlatego ze po ciazy zmienia sie caly metabolizm.Podziwiam was ze tak krotko po porodach a wy macie takie samozaparcie,gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: piatek 16.04.10, 19:05 ja tez podziwiam was "swieze" mamuski ja jakos sie nie moglam zebrac po ostatniej ciazy. no ale lepiej pozno niz wcale dzisiaj menu bylo tak jak pisalam rano + kilka truskawek i winogron. po obiedzie bylam tak pelna ze na kolacje o 18 zjadlam lyzke kwasnej kapusty i papryke grilowana. jestem pelna. zobaczymy co jutro bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: piatek 16.04.10, 20:34 to mój drugi synek - po pierwszym porodzie wzięłam się za siebie po ponad dwóch latach - jak udało mi się schudnąć (nigdy nie byłam tak szczupła - koleżanki z liceum nie mogły mnie poznać to sobie obiecałam , że po drugim dziecku od razu biore się za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek 16.04.10, 22:51 No i bardzo dobrze zrobilas,bedziesz fajna sexi mamuska moje kolezanki tez nie mogly uwierzyc ze to moje dziecko jak wyszlam na spacer z malym,tylko to bylo 6 lat temu ale teraz tez sobie powiedzialam ze moj syn bedzie dumny ze szczuplej mamusi a nie takiej zaniedbanej ktorej musialby sie wstydzic tak trzymac dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak sobota 17.04.10, 06:53 wreszcie poszło w dół - 58,9 - niewiele ale zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: sobota 17.04.10, 08:00 rendziak gratuluje u ciebie jakis plus u mnie odwrotnie a myslalam ze bedzie dzisiaj mniej a tu niespodzianka i 67,1 znalazlam w poradniku domowym o diecie: "Po miesiącu diety obfitującej w warzywa tracimy na wadze, a ma to związek z ubytkiem wody z organizmu. Warzywa zawierają bowiem dużo potasu, który działa odwadniająco. Teraz waga może się zatrzymać na kilka dni w miejscu, ale to nie znaczy, że dieta jest nieskuteczna" to tak odnosnie naszych wag stojacych w miejscu jak byscie chcialy poczytac wiecej to tutaj: kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/8,48634,3246832.html moze znajdziecie cos dla siebie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sobota 17.04.10, 10:48 Dzieki nowa-ja,napewno zajrze i poczytam.U mnie dzis sukcec 58,2kg. Bardzo sie ciesze,chyba to po wczorajszym rowerze,wszystko mnie boli Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela... 18.04.10, 09:42 Hej dziewczyny,u mnie dzis wielkie zaskoczenie na wadze 57,7kg,zdziwilam sie bardzo bo nie liczylam na to chociaz od paru dni nie mam apetytu i jem naprawde malo,moze dlatego ze nie bylam ostatnio na zakupach i nie ma nic w lodowce co lubie Po woli wycofuje sie z diety bo maz mowi ze niedlugo znikne,musze teraz cos wymyslec zeby ta wage utrzymac ale nie wiem jak to zrobic,macie jakies pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: niedziela... 18.04.10, 12:11 u mnie 58,7 - leci baardzo powoli ale też juz nie jestem na takiej ścisłej diecie Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 niedziela 18.04.10, 12:41 dziewczyny zazdroszcze! ja sie pilnuje wczoraj prawie 10 km spacer zaliczylam bylam tak zmeczona ze nie mialam sily obiadu sobie uszykowac wiec zjadlam truskawki a dzisiaj 67,2 waga nie spada a idzie w gore...a maj tak blisko pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela 18.04.10, 13:28 To moze tak duzo nie spaceruj i nie cwicz bo wtedy tluszcz zamienia sie w miesnie a one waza duzo wiecej,ja tez w pewnym momencie widzialam ze im wiecej cwicze czy chodze to waze wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: niedziela 19.04.10, 07:33 Rendziak - to rzeczywiście mamy takie same maluchy, moja za tydzień kończy pięć miesięcy i zaczyna być na prawdę fajna i kumata. Co do powrotu do formy to w pierwszej ciąży szło trochę lepiej i mniej też przytyłam, no ale to było prawie 8 lat temu, teraz idzie wolniej ale najważniejsze że jakoś idzie. Fas - co do utrzymania wagi, to chyba jedynym sposobem jest niestety utrzymywanie diety i ruchu, może już nie tak restrykcyjnie ale jednak, ja wiem po sobie że pilnować się i ćwiczyć będę musiała już zawsze... dziś 61,6, do celu 4 kg Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: poniedziałek 19.04.10, 09:28 U mnie dzis 57,8kg ciesze sie jak nie wiem wczoraj nawet skusilam sie na odrobine lodow no bo juz nie musze tak sie pilnowac no ale juz wtedy kolacji nie zjadlam. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: poniedziałek 19.04.10, 11:06 No, przede mna kolejnych 5 dni do piatku. Chce, zeby bylo min. 69 albo mniej na wadze. Weekend byl w miare. W sobote kilka ciasteczek, w niedziele 2 galki lodow i za duzo ciastek z ciasta fr. i jablek, ale generalnie niezle. Duzo ruchu przy porzadkach i spacery, duzo warzyw i niewielkie porcje na sniadanie i obiad. Co do trzymania wagi: koniecznie trzeba np. raz w tygodniu dac sobie wycisk na basenie i ustalic pory i wielkosc posilkow. Jak np. zje sie lody - to musza one byc w zamian za ktorys posilek. Udanego tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: poniedziałek 19.04.10, 13:08 a ja dzisiaj 67,4! mi kazdy mowi ze juz mam sie nie odchudzac bo wygladam dobrze ale mnie denerwuje najbardziej brzuch i dlatego dopiero bede zadowolona jak zobacze moje 63kg. wczoraj mialam lekkiego dola bo czlowiek sie pilnuje nie pakuje w siebie wszystkiego co popadnie a tu waga nie leci w dol i pocieszylam sie w straszny sposob zjadajac 2 gofry a co tam zobaczymy co bedzie dalej dzisiaj juz nie ma zadnego podjadania i grzechow fas mam nadzieje ze nas nie opuscisz i bedzeisz zagladac do naszego watku? Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: poniedziałek 19.04.10, 14:05 Na pewno was nie opuszcze,tak sobie mysle ze moze do lipca uda mi sie zjechac do 56kg i to juz bedzie wtedy ostatecznosc bo tyle przed ciaza wazylam.Nie bede tego robic za wszelka cene jak sie uda to super jak nie to tez bedzie dobrze.Przy moim 170cm wzrosty obecna waga jest naprawde super,wczoraj ubralam sie w obcisle leginsy i obcisla bluzeczke i maz jak wrocil z pracy powiedzial "O matko ,jaka ty jestes chuuuuda" warto sie tyle meczyc dla takich chwil.Dzis zjadlam na sniadanie jajecznice z pomidorami a na obiad miseczke rosolu z paczki(ma bardzo malo kalorii a wypelnia zoladek) i bede pila dzis herbate za herbata oczywiscie zielona no i pojezdze na rowerku.W lipcu lece do Polski i spotkam sie z dawno nie widziana rodzina i przyjaciolmi,to dopiero bedzie dla nich szok P.S. nowa-ja nie poddawaj sie ,jeszcze niedawno ty mnie pocieszalas jak moja waga stala w miejscu i to faktycznie jest chyba tak ze jak waga dlugo stoi na jednym poziomie to potem szybko leci w dol.Jeszcze pare dni temu moja stala na 59kg a potem w pare dni samo z siebie zjechalo do 57,8kg. Glowa do gory !!! Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: poniedziałek 19.04.10, 14:25 kurna mam nadzieję , że mi też tak spadnie - chciałabym Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: poniedziałek 20.04.10, 10:38 a ja dzisiaj takie zamieszanie rano mialam ze sie nie zwazylam i moze dobrze, zobaczye jutro a moze poczekam do piatku zeby sie nie dolowac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sroda 21.04.10, 10:20 Hallo dziewczyny,jestescie? U mnie dzis bez zmian 58kg,gdzie moje 57 Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: sroda 21.04.10, 11:12 Ja caly czas sie pilnuje, czytam, ale nic nie pisze, bo czekam do piatku. Wreszcie jest swiezy szpinak. Uwielbiam. I piekne swieze pomidory. Coraz przyjemniejsza robi sie ta dietka. Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: sroda 21.04.10, 12:27 ja tez jestem ale nie wiem ile waze czekam z limet na piatek wczoraj zjadlam kubek 0,5 l jogurtu naturalnego 0,1%, kwasna kapuche, wypilam aktivie, 4 kawalki chleba vasa + ogorek i cebulka byla tez kawa jak zwykle i woda i mimo ze wydaje mi sie ze duzo nie zjadlam to tak jakos od niedzieli mam brzuchol no ale zobaczymy w piatek pozdrawiam dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: sroda 22.04.10, 11:17 No ja sie bym nie dziwila: jogurty i kapusta. Jak tu nie miec "brzuchola". A gdzie jakies mieso? Chyba, ze nie doczytalam Albo cos konkretnego. Ciezko by mi bylo tak jesc. Ja rano jakis owoc jem, potem musli z mlekiem, o 11 salatka (najczesciej albo kurczak, albo ryz jest podstawa), ok 14 jakas przegryzka, o 17 obiadokolacja i potem tez jakas przegryzka (jak mi sie uda - a ostatnio sie udaje - to tylko herbata albo inka z woda i mlekiem). Tylko na takiej diecie jestem w stanie nie umierac z glodu i nie wymiatac wszystkiego z lodowki. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: czwartek 22.04.10, 11:19 Co do piatku to obawiam sie, ze wynik nie bedzie miarodajny, bo zbliza mi sie @. A to 1-1,5 kg wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: sroda 22.04.10, 16:02 limet ja sie tak nie katuje codziennie jogurtami i kapucha ale jem czesto ta kapuche bo lubie. mieso tez zjadam zalezy jaki dzien i na co mam ochote. a szczerze to po takim czasie na "diecie" jak zjem cos 4 razy to juz jest max. ja moge zyc bez chleba, ziemniakow, miesa, serow za to te przeklete slodycze...jakies ciastko francuskie z serem, gofry... sa niestety takie dni ze grzesze Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: piatek... 23.04.10, 09:14 Waga 68,2 kg, talia 73,5 cm. Mniej od zeszłego tygodnia o 1,6 kg. Nie pojmuje jak to mozliwe. Mialo byc spokojnie po 0,5 kg co tydzien. Mam nadzieje, ze nie bedzie mi trudniej tego utrzymac. Co tam, nie bede szukac dziury w calym. Ciesze sie bardzo, bardzo. Znowu chodze w dopasowanych sukienkach, bo brzuch sie zrobil prawie plaski.No i ciagle nie cwicze. Dobrze, ze chodze na spacery. Len ze mnie. Udanego weekendu (bez objadania sie w nadmiarze)! Ma byc slonecznie, przynajmniej u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek... 23.04.10, 09:18 Hej,u mnie dzis 57,7kg ale ciekawe czy na dlugo,pewnie nie jutro i pojutrze mam w domu imprezy,bedzie wielka walka z pokusami ale dam rade ,u mnie tez ma byc cieply weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: sroda 23.04.10, 09:19 Teraz zauwazylam wpis. Jak ja to dobrze znam ze slodyczami. Ja uwielbiam grycany czekoladowe. Pudelko 1-litrowe na spolke z mezem wieczorem - uwielbiam! Nauczylam sie za to prawie nie jesc batonikow, ciastek, cukierkow, nie pic sokow z kartonu. Po lodach, M&M i gorzkiej czekoladzie - tak nie za czesto - nic sie nie dzieje mojej talii, po tej calej reszcie - znika z tempie ekspresowym Bez chleba i ziemniakow tez moge sie obejsc. Bez miesa i ryb juz nie. Organizm na szczescie sam sie domaga. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: sroda 23.04.10, 09:36 ja moge nie jeść chleba, ziemniaków , batoników, cista etc - ale czekolada mleczna to moja miłość - dziennie jeden - dwa rządki wcinam - i tak codziennie- na początku sie pilnowałam i rzeczywiście nie jadłam - ale teraz już nie daje rady - wole nie zjeśc obiadu ale czekoladę muszę- znacie szwedzką czekoladę Marabu? - poprostu niebo w gębie - Milką też nie gardzę) Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: sroda 23.04.10, 11:40 rendziak ty diablico nie kus nie znam tej czekolady na szczescie heheh ale bardzo lubie mleczna goplany w takiem fioletowym papierku albo ptasie mleczko wedla na szczescie nie mam tego na codzien ale i tak za duzo dobrych slodyczy jest w sklepach nie kupuje chyba ze moje dzeiciaki cos tam chca..milego wykendu Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek.... 23.04.10, 12:30 Mnie na szczescie nie ciagnie do slodyczy ale na wszelki wypadek kupilam sobie chrom zaczelam od dzis ,pozatym kupilam sobie tabletki ktore pomagaja pozbyc sie nagromadzonej w organizmie wody.Znalazlam dzis fajne zdanie:..."Jem po to żeby żyć, a nie żyje po to aby jeść"... niech to bedzie naszym haslem przewodnim naszego odchudzania pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sobota.... 24.04.10, 12:11 Hej dziewczyny,dzis mam urodziny i myslalam ze moja waga zrobi mi jakis prezent ale chyba nie bardzo ,dzis na wadze 57,9kg moze nie tak zle zwlaszcza ze dzis dostalam @ ,mam dzis wielkie party bo moj synek tez mial wczoraj urodziny,jesc pewnie nie bede bo przez @ nie mam apetytu.Przygotowalam dla gosci normalne jedzenie a dla siebie na wszelki wypadek robie salatkie . Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: sobota.... 24.04.10, 13:05 fas wszystkiego wszystkiego najlepszego dla ciebie i twojego synka a ja mialam nie wchodzic na wage ale stalo sie i moja mnie dzisiaj uszczesliwila 66,1 normalnie szok!!! zastanawiam sie jak to dziala wczoraj mialam 66,8 a dzisiaj taka roznica? wczoraj scisla dieta a ruch jak zawsze (ja nie cwicze wcale mam 3 dzieci i mieszkam na 3 pietrze) jednym slowem oby tak dalej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela... 25.04.10, 14:37 A ja dziewczyny ledwo zyje,wczoraj mialam przyjecie urodzinowe a dzis mam Kinder Bal dla odmiany moj maz ma dzis urodziny,tak nam sie udalo trzy dni pod rzad urodzic .Nie mam juz sily na nic nie mowiac o czasie,dzis nawet nie mialam czasu sie zwazyc,moze i dobrze bo wczoraj troche zjadlam zobacze jutro. Gratuluje nowa-ja Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: niedziela... 25.04.10, 18:10 a ja poszalałam....w sobote po raz pierwszy od porodu wyszliśmy z m bez dzieci na imprezke. na początek kolacja w knajpie meksykańskiej a potem drineczki u znajomych - boje się wchodzic na wage Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak kryzys 26.04.10, 07:42 no i stało się - wchodzę na wagę a tam 59,2..czyli ok 1 kg do przodu- a już przez chwilę miałam 58,2...najgorsze, że cały czas mnie ciągnie do słodkiego - ta przeklęta czekolada.. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 poniedzialek... 26.04.10, 08:17 rendziak rozumiem ja tez mam czasami kryzys i kupuje sobie slodkie ciastkoprzychodzi taki dzien ze nie potrafie sobie odmowic ale nie ma co sie zalamywac i trzeba isc dalej. ja jak zjem ciastko to np. nie jem juz kolacji albo obiadu. moze jak juz musisz zjesc ta pyszna czekoladke to rano jakis kawaleczek trzymaj sie i nie poddawaj! mi jednak bardzo pomaga w mojej diecie "woda" samkowa po niej nie ciagnie mnie tak do slodkiego. odstawilam ja na jakis czas ale musialam wrocic bo na zwyklej mineralnej ciezko bylo. moja waga zwolnila dzisiaj 65,4 osatnio tyle wazylam jakies 4 lata temu. w sumie zjechalam juz 10 kg pewnie bylo by wiecej gdyby nie grzeszki ale i tak jestem z siebie zadowolona pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: poniedzialek... 26.04.10, 09:21 Teraz to troche ciezszy okres sie zaczyna. Imprezki, grille itp. Ja weekend tez zaszalalm tradycyjnie. Ale taki rytm mi odpowiada. Potem latwiej sie pilnowac przez 5 dni. W sobote lody czekoladowe tartuffo, w niedziele dwie galki czekoladowe, 2 paski czekolady, rogaliki z czekolada. A dzisiaj tez paczkiem zostalam poczestowana. No, ale mam salatke selerowa i jablko w pracy, wiec licze, ze bilans sie wyrowna. Jak jeszcze pojde z corka na spacer to juz bedzie zupelnie dobrze. Do piatku zamierzam sie trzymac. Potem majowka, wiec znowu odpuszcze. Az tak silnego charakteru i motywacji nie mam, zeby sobie odmawiac wszystkiego. Udanego tygodnia! I wytrwalosci! Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: rendziak 26.04.10, 16:07 Rendziak nie przejmuj sie u mnie tez kryzys,dzis na wadze bylo 58,7 czyli tez 1kg wiecej,mysle ze to przez ten weekend imprezowy a moze to tez przez ten @ mam nadzieje ze wroce do swojej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: rendziak 27.04.10, 08:46 To na pewno przez @. U mnie tez tak roznie z tym pilnowaniem sie. Za czesto cos podjadam. Wczoraj paczek, potem prawie litr soku marchwiowego i przegryzka o 22. Troche za duzo takich nadprogramowych atrakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak wtorek 27.04.10, 08:49 u mnie dziś 58,7 - czyli troszkę zeszło - a jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek 27.04.10, 09:06 U mnie na szczescie tez dzis zeszlo 57,7kg od dzis zaczynam sie znowu pilnowac po tym weekendowym szalenstwie Na naszym przyjeciu urodzinowym wszyscy byli w szoku jak mnie zobaczyli,ze tak schudlam,szczeny im opadly fajnie sie czulam,ciekawe jak bede w Polsce na wakacjach co powie rodzina Mam zamiar jeszcze troszke zejsc ale nie duzo.Najbardziej jestem zadowolona z tali,brzuszek jest az zapadniety chcialabym jeszcze troche z ud zrzucic ale to ciezko,cwiczyc za duzo nie chce zebym miesni nie dostala.Dziewczyny ale jestem szczesliwa i w koncu zadowolona ze swojego wygladu,zero kompleksow fajne uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: wtorek 27.04.10, 10:29 Ale milo sie czyta to, co napisalas. Gratuluje wieeelkiego sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: wtorek 27.04.10, 12:04 Nie wiem czy też macie takie odczucia, ale ja chyba im bliżej celu tym bardziej sobie folguje, na razie się nie ważę bo znów poszalałam w weekend, poczekam do piątku... wchodzę już w większość rzeczy więc chyba jakoś tak podświadomie sobie odpuszczam, dobrze że chociaż ochota na ćwiczenia nie przechodzi. Co do kompleksów to ja nawet jak osiągnę swoją wagę, to największego kompleksu się nie pozbędę, tzn cellulitu, chyba już niestety mnie nie opuści... Mam wrażenie że po drugiej ciąży jeszcze bardziej się rozprzestrzenił... Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: wtorek 27.04.10, 15:26 Mnie sie cwiczyc nie chce bardzo, bardzo. Wiec Ci zazdroszcze. Ograniczam sie do spacerow - chyba codziennie. A - i jeszcze w niedziele troche na rowerach pojezdzilismy - no ale to taka rekreacyjna jazda z 7-latka. Ja do celu mam jeszcze 3 kg, wiec nie za blisko. Zwlaszcza, ze nie za wiele zrzucam. Powiem Ci jak bedzie blisko 65 Mam nadzieje, ze dotrwam. Odpowiedz Link Zgłoś
edytamariqa Re: wtorek 27.04.10, 21:45 u mnie cały czas 63 chciałabym jeszcze z 5 kg ale juz jest dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: sroda... 28.04.10, 15:40 A ja sie pochwale - mam nadzieje - w piatek. Nadal sie trzymam, chociaz z motywacja roznie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: sroda... 28.04.10, 15:48 u mnie dziś znów troszkę mniej, 60,5 kg - oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: sroda... 28.04.10, 18:19 u mnie dzisiaj 58,2 czuje sie swietnie - ludzie mówią ze baardzo zjechałam- to cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 czwartek... 29.04.10, 15:46 witajcie dziewczyny nie mam za bardzo czasu zeby usiasc przy kompie ale jestem mi waga podskoczyla jest 66,1 widze ze to juz u mnie normalne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek... 29.04.10, 21:25 U mnie tez waga skacze,raz jest 57,7 a na nastepny dzien 58,2 juz sama nie wiem czemu,zeby schudnac jeszcze musialabym juz nic nie jesc wiec pewnie zostane przy tej wadze Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak piątek 30.04.10, 08:12 u mnie wczoraj 58,1 a dzisiaj 58,3- słodkie mnie wykańcza. wczoraj na jeden raz zjadłam paczke draży - rum ikokos- pycha.... Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piątek 30.04.10, 08:55 No to mamy podobna wage,u mnie dzis znowu 58,2kg na slodkie polecal chrom,na mnie dziala,wogole nie mam ochoty na slodkie a u mnie w domu masa slodkiego a ja przechodze obojetnie obok Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: piątek 30.04.10, 09:02 Chyba sie zaopatrze tez. No i powinnam kupic czerwona herbate. fas-s napisała: > No to mamy podobna wage,u mnie dzis znowu 58,2kg na slodkie > polecal chrom,na mnie dziala,wogole nie mam ochoty na slodkie a u > mnie w domu masa slodkiego a ja przechodze obojetnie obok Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: piątek 30.04.10, 09:03 no to ja chyba musze ten chrom zaczac brac nawet mam w domu. wczoraj na kolacje zjadlam razem z dzieciakami bulke z drzemem truskawkowym...niebo w gebie dzisiaj 66,4 waga nie w tym kierunku idzie..hehe a rano dobilam sie gofrem...jutro chrzciny wiec jedzenia bedzie duzo i ciasta ale od poniedzialku wracam. milego wykendu dziewczyny i trzymajcie sie jak mozecie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: piątek 30.04.10, 09:01 Czesc, u mnie wczoraj 67,7 kg. Minus 0,5 kg od zeszlego tygodnia. No, ale wieczorem mala imprezka z winem, wczesniej reds, i spora iloscia pysznosci, no i rano 68,7. Mam nauczke, zeby sie pilnowac. Zwlaszcza w czasie dlugiego weekendu. Rano na sniadanie byla salatka szpinakowa i mniej do pracy. Oj, musze byc bradziej zmotywana jak widze. Najgorzej jak mam przed soba slodkosci. Nie moge sie oprzec. Teraz jak najwiecej ruchu i musze uwazac na alkohol. Udanego weekendu! I pilnujcie sie. Ja tez sie postaram poprawic po wczorajszej wpadce. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sobota.... 01.05.10, 13:00 U mnie dzis znowu 57,7kg,nie ciesze sie bo jutro pewnie znowu bedzie 58,2kg. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela... 02.05.10, 10:12 Dzis 57,7kg wczoraj wypilam piwko male z soczkiem i troche wiecej zjadlam a mimo to waga nie podskoczyla.Chcialabym tak do 55-56kg zjechac ale to chyba nie mozliwe bo musialabym glodowac Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: niedziela... 02.05.10, 18:45 u mnie dziś 57,2 - ale noc miałam pełną atrakcji - pobili mi męża- jeździliśmy z policją w poszukiwaniu sprawcy - całą noc nie spałam. to się w głowie nie mieści co się dzieje dzisiaj na świecie chce mi się ryczeć......... Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: rendziak 02.05.10, 23:02 Hej,doskonale cie rozumiem bo tydzien temu pobili mi przyjaciela,zlamany nos,wybite zeby,zlamana kosc policzkowa,zabrala go karetka nieprzytomnego i 3 dni lezal w szpitalu,na szczescie sprawcow zaraz zlapali bo to nie w Polsce i wszedzie kamery,wlasnie od niego wrocilam dlatego wiem co przezywasz,mam ndzieje ze tez zlapia sprawcow,powodzenia.A co do twojej wagi to gratuluje,przegonilas mnie Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak fas 03.05.10, 09:34 wiesz - najgorsze że stało się to w naszej miejscowości - spokojna miejscowość pod Poznaniem - praktycznie same nowe domy - wracał sam z imprezy od znajomych ja wróciłam wcześniej autem...szedł tylko kawałeczek - i dorwał go jakiś jeden z nielicznych rdzennych mieszkańców.. zdążył do mnie zadzwonić - wyjechałam autem - widok był przerażający - ta agresja w tym człowieku- ja nie mogę dojść do siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: rendziak 03.05.10, 10:18 To naprawde straszne co z tymi ludzmi sie dzieje ,moj kolega tez tylko przesiadal sie z autobusu na inny autobus,dobrze ze byli tam ludzie i zadzwonili po karetkie bo by go skatowali bo on stracil przytomnosc a oni go dalej tlukli.Az ciarki przechodza.Czy twoj maz doznal jakis powaznych obrazen? Sama boje sie teraz wychodzic wieczorami straszne jest to ze jeszcze to widzialas.Mam nadzieje ze dorwali tego "czlowieka".Trzymaj sie i zdrowia dla meza zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak fas 03.05.10, 10:38 wiem już kto to jest i gdzie mieszka - znalazłam go na naszej klasie - policja jest bezradna- możemy mu wytoczyć proces cywilny - i tak też zrobimy - nie pozwolę żeby ten typ chodził bezkarnie. było dużo krwi ale naszczęście obrażenia okazały się nizbyt duże. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: rendziak 03.05.10, 13:51 Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem Policji w Polsce,jak to jest bezradna? U nas w UK potrzebny tylko jeden swiadek i goscia w kajdany pakuja i proces jest ekspresowy,nie wierze normalnie.Najwazniejsze ze nie ma wiekszych obrazen. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: rendziak 04.05.10, 08:24 Rendziak, bardzo Wam współczuję, masakra co się teraz dzieje, gdzie mieszkacie? bo ja jestem z Poznania, mój mąż często wraca z męskich wyjść na piechotę ze starego rynku i już wiele razy mówiłam żeby zaprzestał ale on mówi że taki już jego zwyczaj... Martwię się że to kiedyś może się skończyć źle. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek 04.05.10, 08:55 A ja zawsze laduje w Poznaniu jak przylatuje do Polski fajne macie lotnisko,ogolnie fajne miasto chociaz potem jeszcze ok 3 godz musze jechac samochodem do domu.U mnie dzis jak zwykle 57,7kg dobrze ze juz nie widze tego 58 Postanowilam sie wziasc na nowo za siebie bo ostatnio sobie pofolgowalam i to bardzo.W lipcu lece do Polski i chcialabym do tego czasu jeszcze 2kg zrzucic,mam jeszcze troche czasu Marzy mi sie 55kg mysle ze nie bedzie latwo,ale sprobuje.A co u was z waga? Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: wtorek 04.05.10, 09:15 ja jak zwykle dałam czadu w weekend z jedzeniem, ech zła jestem na siebie, na wagę nie wchodzę, dopiero w piątek. Od dziś znów dietka i ćwiczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: rendziak 04.05.10, 18:34 my mieszkamy w borówcu..spokojna mała miejscowość - a jednak Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 10:25 witajcie dziewczyny u mnie po chrzcinach 66,9 ale spodziewalam sie tego bo bylo szalenstwo do tego jeszcze dostalam @. teraz juz po imprezie wiec wracam do swojego rytmu. ale wszyscy widzieli roznice i slyszalam komplementy ze chuda jestem jak patyk pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 13:19 Czesc, no ja musze przyznac, ze tez sie dobrze bawilam w weekend. Nawet nie staram sie robic podsumowania o ile alkoholu, pieczywa i slodyczy za duzo. Na pewno waze wiecej, dlatego poczekam do piatku. Od dzisiaj znowu stary rytm Moze przez te 3 dni cos jeszcze wskoram Wczoraj po powrocie z majowki wreszcie wyciagnelam hula-hopa. Nawet nie bylo to takie nudne. Moze i dzisiaj pokrece. W pensjonacie przygladalam sie jak jemy. Niby wszyscy w PL sie odchudzaja, przynajmniej u mnie w pracy np., ale jak juz imprezujemy to na calego i duza iloscia jedzenia. Na ostatnim miejscu sa owoce, warzywa, woda. Glownie chleb, miesa i alkohol. Moze i na co dzien jest lepiej, no ale taka impreza co pare tygodni i juz sa brzuchole. Prawie u wszystkich miedzy 30 a 40. I kobiety i mezczyzni, chociaz zdarzaja sie wyjatki. Tez to zauwazylyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 13:38 Musialabys przyjechac tu do UK to jest dopiero przerazajace jak ci ludzie wygladaja,mlode dziewczyny,dzieci nie mowiac juz o starszych ludziach,co drugi ma nadwage i to spora,mozna pozbyc sie kompleksow najgorzej to wyglada w np McDonaldzie jak sie idzie i widzi tych otylych ludzi opychajacych sie taka iloscia fast foodow ze nam by to na miesiac wystarczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 14:10 Bylam tylko w Londynie, ale tam jest taka roznorodnosc, ze nie potrafie sobie wyrobic zdania na temat ludzi spoza. Widzialam cale mnostwo pieknych ludzi i bardzo niepieknych. Ale z tego co piszesz to rodznne imprezki, barbeque pewnie sa jeszcze "obfitsze" od naszych. Nie ma recepty na taka udana impreze przy grillu - pyszna, ale nietuczaca... W czerwcu znowu szykuje sie dlugo weekend. Chyba musze opracowac jakas strategie kulinarna fas-s napisała: > Musialabys przyjechac tu do UK to jest dopiero przerazajace jak ci > ludzie wygladaja,mlode dziewczyny,dzieci nie mowiac juz o starszych > ludziach,co drugi ma nadwage i to spora,mozna pozbyc sie > kompleksow najgorzej to wyglada w np McDonaldzie jak sie idzie i > widzi tych otylych ludzi opychajacych sie taka iloscia fast foodow > ze nam by to na miesiac wystarczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 14:52 Ja mam sposob na grila,nie griluje dla siebie kielbachy tylko robie szaszlyczki:piers z kurczaka,cebulka,cukinia (uwielbiam),papryczka,pieczarki do tego jakas pyszna salatka i jest zdrowo i dietetycznie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 18:34 Wow ale masz fajnie ja tez bym tyle juz chciala Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 05.05.10, 11:44 gratki rendziak ja dzisiaj 66,6 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 05.05.10, 10:16 Wyprobuje przy najblizszej nadarzajacej sie okazji. Dzieeeki. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 09:10 U mnie bez zmian 57,7kg,wrocilam do jazdy na rowerku stacjonarnym,chcialabym zrobic sobie chociaz jeden dzien diety oczyszczajacej i tylko pic przez caly dzien ale nie moge jakos sie zdecydowac,nie wiem czy dala bym rade,musze pomyslec.Do lipca musze miec 55kg moze byc nawet 55,9 ale chcialabym widziec dwie 5 wychodzi po 1kg na miesiac to chyba mozliwe do zrobienia Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 13:54 Na diete oczyszczajaca chyba bym sie nie zdecydowala. Jakos mnie nie przekonuje. A te 2 kg do lipca to na pewno zrzucisz. Trzymam kciuki. Ja bym chcciala w kolejny dluzszy weekend wazyc 65,5 kg. Zobaczymy, czy nam sie uda W sumie to ja mam latwiej - u mnie o 10 kg wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 22:34 Kupilam dzis czerwona herbate,ale ona jest pyszna lepsza niz zielona,mam nadzieje ze beda efekty Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 piatek... 07.05.10, 08:20 66 fas poczytalam sobie troche o tej herbacie i o jej wlasciwosciach( chodzi o taka Pu-erh??)jeszcze piszesz ze jest pyszna wiec dzisiaj polece jej szukac tylko pytanie gdzie to mozna kupic czy w realu dostane to cudo? zobacze moze w aptece? jeszcze 3 kg do zguienia no moze nawet 2,1 bo juz bedzie 63 hehe a dzisiaj piatek ciekawa jestem waszych osiagniec dziewczyny pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek... 07.05.10, 08:52 Tak ,chodzilo mi wlasnie o Pu-erh,mysle ze dostaniesz ja w zwyklym sklepie,ja kupilam taka z dodatkiem dzikiej rozy moze dla tego jest dobra,byly tez z innymi dodatkami np.grapefruta,nie wiem czy zwykla jest taka dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: piatek... 07.05.10, 10:58 U mnie 67,9. Nie najlepiej. Wiecej o 0,2 niz w zeszlym tygodniu. Nie popisalam sie. Cos nie tak z moja motywacja chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: piatek... 07.05.10, 13:10 60,2, nie mogę doczekać się tej 5 z przodu Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: piatek... 07.05.10, 14:41 Zazdroszcze. U mnie tylko 3 kg do 65, a jakos kiepsko mi idzie.Jej, tylko 3 kg, a to wymaga takiego pilnowania sie, planowania... No, ale w sumie fajnie bedzie pierwszy raz ubrac wreszcie te za waska spodniczke, ktora lezy juz ze 2 lata. Ma taki fajny kroj. ell-e78 napisała: > 60,2, nie mogę doczekać się tej 5 z przodu Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 rendziak... 07.05.10, 14:57 kochana mozesz napisac ile razy pijesz ta czerwona herbatke, doczytalam ze wczesniej pilas herbate i w polaczeniu z dieta zjechalas 10 kg. ja dzisiaj po poscie fas zamowilam sobie w aptece i ide po 16 odebrac. troche czytalam w necie ale moze napiszesz mi cos wiecej jak to jest z ta herbatka?? ell-e78 gratki jeszcze dzien dwa i bedzie ta 5 z przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: rendziak... 07.05.10, 15:32 no ja cały czas pije tą herbatkę - około 4-5 kubków dziennie - właściwie jak się zastanowię to oprócz herbaty nie pije nic innego..- chyba ze piwko na imprezie do tego odstawiłam pieczywo i ziemniaki. teraz dzięki pu erh zjechałam już ponad 8 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: rendziak... 09.05.10, 11:45 witam kobitki ja sie zastanawiam dlaczego wczesniej nie zaskoczylam z ta herbatka. kupilam w aptece lisciasta i wczoraj 3 kubki wypilammyslalam ze to bedzie mialo jakis paskudny smak a sie milo rozczarowalam rendziak a kiedy najlepiej pic ta herbatke po jedzeniu czy w trakcie? fas jak ty pijesz? czytalam w necie ze mozna zaparzac ja 2 razy ale nie wiem czy faktycznie?? jak sobie zrobie wypije to potem moge te fusy jeszcze raz zalac woda? bo wczoraj poprostu wywalalam. wiecie cos na ten temat? moja waga rano 65,5 pozdrawiam i milej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela... 09.05.10, 14:33 Ja ta herbatke pije wtedy kiedy mam ochote sie czegos napic,nie pije w ciagu dnia nic innego wiec jak mam ochote sie czegos napic to ja parze(rano tylko kawe wypijam)mi tez smakuje ale ja mam taka w saszetkach i pisze ze jest ona z platkami roz,bardzo fajnie pachnie.Ja nie parze dwa razy z tej samej torebki,slyszalam tylko ze zielona tak mozna a o tej nie wiec nie wiem.U mnie waga bez zmian nawet nie ma sie czym pochwalic Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak poniedziałek 10.05.10, 07:21 hej u mnie 56,6 - pu erh piję ekspresową- nie chce mi się bawić w zaparzanie liściastej herbatki. kupuję ją w sklepoach spożywczych a pije ją poprostu kiedy mi się chce pić Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: poniedziałek 10.05.10, 09:14 U mnie dzis znowu 58,3kg jestem zalamana,chyba znowu stracilam motywacje i boje sie ze wroce do dawnej wagi.Mam tez problemy z wyproznianiem ,a jak juz po tygodniu sie uda to waga znowu pokazuje 57,7kg czuje sie taka pelna.Macie jakies sposoby?? Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: poniedziałek 10.05.10, 09:29 śliwki suszone- do tego jak popijesz pu erh - sukces murowany Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: poniedziałek 10.05.10, 12:44 Hej, ten weekend byl w miare. No moze z wyjaztkiem sobotniej kolacji we wloskiej restauracji - no, ale trzymac sie diety, kiedy takie dobre jedzenie jest, to przegiecie. Poza ta kolacja to bylo nawet niezle. Niestety nie trzymam sie scisle diety, tylko od pn.-pt i to z odstepstwami na rzecz lodow. Chyba troche za duzo tego i dlatego idzie tak wolno. Wlasciwie to tempo schodzenia z wagi mam slimacze. A tu juz niedlugo kolejny weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak wtorek 11.05.10, 07:36 u mnie dziś znów w dół 56,3 - przyznaje się - zaczęłam łykać tabletki Linea Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: wtorek 11.05.10, 07:56 a u mnie 66,1 wczoraj 65,7 waga znowu szaleje ale diety sie trzymam i od soboty pije herbatke. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek 11.05.10, 09:04 U mnie z dieta tez roznie,wydaje mi sie ze juz schudlam wiec moge sobie pofolgowac ale to nie prawda nie powinna przeginac bo szybko wroce do tego co bylo a sama wiem ile mnie to kosztowalo trudu zeby osiagnac to co mam,jak sie za siebie nie wezme to chyba zaczne sobie jakies kary dawac Musze poczytac moje poczatkowe wpisy i moze mnie to zmobilizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: wtorek 11.05.10, 09:24 Może ja też sobie poczytam, bo zła jestem na siebie. Za dużo jem. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: wtorek 11.05.10, 13:46 a ja zrobilam sobie kawe i wcinam ciastka z orzeszkami (pisze ze 5 ma ok 200 kacl!!!) zjadlam z 10 najgorsze chyba jest to ze nie mam wyrzutow oczywiscie za kare nie zrobie sobie obiadu wiem ze to nie zdrowo ale raz na jakis czas mozna dziewczyny ja tez tak mam ze juz czasami skubne czegos "zakazanego" a jak nie moge sie opanowac to mysle sobie wlasnie ze nie po to sie meczylam zeby teraz to wszystko zepsuc tym bardziej ze cel jeszcez nie osiagniety. nie chce wygladac tak jak w styczniu i dlatego wynioslam juz te ciastka... fas pamietasz... "ladna figura,zdrowy wyglad i dobre samopoczucie daje prawdziwe szczescie ze jedzenie to tylko jedzenie ktore sprawia ze jestesmy szczesliwi ale tylko przez chwile,potem juz nie jest fajnie,sa wyrzuty sumienia,nie mozna na siebie patrzec w lustrze wiec po co to sobie robic? " przy okazji poczytalam sobie nasze poczatkowe watki jak sie cieszylysmy z kazdego kg mniej i musze wam napisac ze jestem z was i siebie dumna dziewczyny juz tyle pogubilysmy ze i te troche damy rade, moze nie tak szybko ale osiagniemy nasz cel a jak ktoras bedzie miala kryzys to pisac bede wspierac pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: wtorek 11.05.10, 15:40 Dzieki Kobietko za fajny wpis W Krakowie jest zimno. Moze jak sie zrobic cieplej to i nastroj i motywacja sie poprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek 11.05.10, 15:56 No wlasnie dziewczyny jak ktoras ma dola to od razu piszemy i sie wspieramy,a ten moj wpis to chyba sobie faktycznie na lodowce powieszeMysle ze jak przyjdzie lato i sloneczko i dziewczyny na ulicy zaczna odkrywac fajne ciala to nam sie tez tak zachce,pozazdroscimy i wtedy to dopiero bedzie motywacja a pozatym latem je sie mniej.Do boju,damy rade jeszcze nie duzo nam zostalo Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 07:56 dziewczyny jade do polski, odezwe sie po niedzieli. mam nadzieje ze nie utyje za duzo przez te kilka dni u mamy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 08:53 No to milego pobytu w Polsce,ja do Polski lece w lipcu i juz sie boje tych smakolykow u mamy i tesciowej Wga na dzis: 58,4kg to juz przestaje byc smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 09:24 dziewczyny a gdzie Wy mieszkacie? Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 10:04 U mnie jest zle. Wczoraj zjadlam mase wafelkow. Wrrrr. Zla jestem na siebie. Kupilam czerwona herbate. Rzeczywiscie jest do wielokrotnego zaparzania. Do pracy kupie sobie jeszcze taka ekspresowa, bo z lisciasta jest klopot. Zaczne pisac, co zjadam. Bo jem za duzo. Jak sie nie wezme za siebie, to nie bedzie co pokazywac latem Raczej ukrywac. Wrrrrr. Jak teraz. Zakiety i luzne sweterki wybieram, a szerokim lukiem omijam wszystko co dopasowane, zeby ukryc boczki. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 11:38 liimet do bardzo dobry pomysl zeby zapisywac co sie je ja tez tak robilam na poczatku jakies 2 miesiace mnie to motywowalo zeby nie jesc za duzo zebym nie musiala duzo pisac mialam kalendarzyk i tam pisalam wage i co jadlam teraz juz tego nie robie pozdrawiam z berlina ide sie pakowac i w droge... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 13:03 daleko Was wywiało a ja sie cieszę bo właśnie zrezerwowałam wakacje!!przed powrotem do pracy pojadę się zrelaksować Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 16:34 A gdzie sie wybierasz na wakacje? Teraz sie zacznie sezon urlopowy i masa pokus przed nami ja juz sie boje na ten wyjazd do Polski,obiadki,grilki,lody,trzeba bedzie tlumaczyc sie rodzince czemu sie nie je. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 17:20 wybraliśmy w tym roku Bornholm- starszak bedzie miał frajdę z płynięcia promem a maluszek nie będzie się męczył w skwarze. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 17:52 To fajnie,taki wypoczynek dobrze robi a kiedy te wakacje? Moje dopiero w lipcu ale pod koniec czerwca juz moja siostra przylatuje i chce mnie namowic na bieganie fajnie by bylo bo samej mi sie nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 13.05.10, 09:19 U mnie dzis rowne 58kg mam nadzieje ze tak bedzie dalej spadac od razu jest mobilizacja Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 13.05.10, 11:20 Super. Gratulacje!! Ja tez zapisywalam na poczatku. No i pora do tego wrocic. Wczoraj znowu zezarlam loda, no i jednego wafelka Ja na urlop sie wybieram przelom lipca/sierpnia. Nad jezioro (w PL), wiec wypadaloby zadbrac o figure. No, ale nie poddaje sie. Obawiam sie tylko jutrzejszej wagi. Spasc nie spadla. Mam tylko nadziej, ze nie poszla w gore. Wrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: bede wazyc 63 kg:) 14.05.10, 08:06 No i udało się, dziś 59,7 hura! Dziś mam urodziny i na pewno diety nie będzie, ale do celu tylko 2 kg więc jest dobrze pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 14.05.10, 08:17 wszystkiego naj z okazji urodzin! i gratuluje wyniku u mnie dzisiaj 56. podjadam sporo - nie jem po 18-19 i nie jem pieczywa - słodycze musze mąz mówi żebym już przestała się odchudzać bo zaczynam wyglądać jak wieszak... Odpowiedz Link Zgłoś
liimet piątek 14.05.10, 08:17 Hej, 68,5 (+0,6). To czego sie obawialam. Waga poszla w gore. Buuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piątek 14.05.10, 08:59 Ell-e wszystkiego najlepszego i gratuluje. U mnie dzis 57,5kg Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sobota.... 15.05.10, 09:59 Dzis waga 57,4kg na szczecie idzie w dol,ale sie ciesze,ciekawe na jak dlugo tak zostanie.Zauwazylam ze jak nie jezdze na moim rowerze to waga stoi w miejscu a jak pojezdze chociaz pol godz dziennie to waga spada,chyba cos w tym jest ze przy odchudzaniu jednak ruch jest bardzo wazny niestety Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 15.05.10, 23:16 Co z wami dziewczyny,zniknelyscie na weekend Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 16.05.10, 09:41 Hallo,czy jest tu ktos? U mnie dzis nadal 57,4kg wiec humor mi dopisuje,nie moge sie napatrzec na moja talie i brzuszek,ostatnio mialam taki 7 lat temu przed ciaza najwyzszy czas wziasc sie za drugie dziecko tylko ze potem znowu trzeba bedzie wracac do figury i to jest najgorsze . Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 16.05.10, 09:58 u mnie dzis 56,6 - wzrost (było juz 56.0) w weekend poszalałam - urodziny m wyprawialismy - grill, tort - wszystko to w nocy - wczoraj czipsy Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 16.05.10, 10:01 fas ja juz mam wszystkie dzieci w domu i nie planuje zadnej ciazy ale nie mowie nie bo nigdy nic nie wiadomo.... Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 niedziela... 16.05.10, 09:56 ja jestem juz wrocilam po wizycie w pl jest ok waze 65,5. oczywiscie tata juz mi mowi ze jestem za chuda, ze waze za malo i juz mam skonczyc to odchudzanie. no i zeby sie nie martwil ze "nic" nie jem jadlam normalne obiady i pyszne krowki nawet kilogram sobie przywiozlam ale podziele sie z moja kolezanka... nie zjem wszystkich kupilam sobie tez zapas czerwonej herbaty bo duzo tansza w pl, zaraz sobie zrobie i bede pic bo w pl jakos tak wyszlo ze nie pilam. pozdrawiam i zycze milej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela... 16.05.10, 12:06 No z tym drugim dzieckiem to myslalam o sobie bo u mnie tylko jedno i ciezko sie na drugie zdecydowac Wczoraj czytalam artykul o occie jablkowym,slyszalyscie cos o nim? Jest polecany przez lekarzy na odchudzanie a pozatym jest bardzo zdrowy,wiem ze w aptece mozna kupic tabletki na bazie tego octu,poje sie go na czczo,pol szklanki wody i dwie lyzeczki tego octu,duzo wczoraj czytalam opini i powiem wam ze dziewczyny na nim chudly.Nie mylcie go ze zwyklym octem,to jest ocet zdrowotny,poprawia trawienia i przyspiesza metabolizm,mozna go tez do potraw dodawac,mozna go kupic w kazdym sklepie i na allegro tez widzialam,nie drogi jest,ja chyba dzis kupie i sprobuje bo jak to polecaja lekaze to chyba mozna sprobowac. vitalia.pl/index.php/mid/3/fid/2/diety/dieta&article_id=510 Poczytajcie jak chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela... 16.05.10, 13:02 kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Ocet-jablkowy-wspomaga-odchudzanie,wid,9746503,wiadomosc.html?ticaid=1a2cd podobno nie ma ie po nim apetytu ale jestem ciekawa jak smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: niedziela... 16.05.10, 13:09 Cześć dziewczyny, dzięki za życzonka, co do octu to stosowałam kilka mcy i u mnie niestety nie przyniosło to żadnych rezultatów, ale może jestem na takie metody oporna. U mnie weekend dość obfity w słodycze więc pewnie znów cały tydzień będę odrabiać straty a raczej nadwyżki Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: niedziela... 16.05.10, 13:55 ell-e ja tez ci zycze wszystkiego najlepszego a co do tych "wspomagaczy" to tez sie zastanawialam nad kupieniem linea teraz jak bylam w polsce ale stwierdzilam ze juz mi tak malo do zgubienia zostalo ze dam rade i bez tego. zobacze jak u mnie zadziala czerwona herbata ide zaraz do kina z najstarszym pozdrawaiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela... 16.05.10, 17:25 Kupiam sobie ten ocet jablkowy,ochydny jest,wypilam ale z woda smakowa,jakos ujdzie,pol szklanki wody i 2 lyzeczki octu,powiem wam ze faktycznie po jednej porcji stracilam apetyt na wszystko zobaczymy jak bedzie dzialac to ok a jak nie to nie kupie wiecej.Mozna tez dodawac do salatek i innych potraw,moze pomysle o tabletkach ale mysle ze w formie plynnej dziala lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: niedziela... 17.05.10, 07:39 56,8 - znów do góry wrrr- poszalałam w weekend nie ma co Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: niedziela... 17.05.10, 07:47 a ja nie poszalalam a tez mi poszlo do gory 65,8 ale sie nie przejmuje, niech sobie skacze i tak dobije do celu milego dnia dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Poniedzialek.... 17.05.10, 09:31 Czyzby ocet jablkowy zaczal dzialac? Dzis tylko 57,2kg ale sie ciesze. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 wtorek.... 18.05.10, 11:08 fas i co ocet dziala? jak u ciebie podziala to ja tez chyba zaczne pic dzis 65,9...nie podoba mi sie to... Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek.... 18.05.10, 19:25 Jeszcze nie wiem czy dziala za wczesnie chyba zeby cos powiedziec,dzis mialam wiecej na wadze ale wiem dlaczego,straznie wczoraj nagrzeszylam grila mielismy rodzinnego i jakos postanowilam zrobic sobie dzien przerwy . Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek.... 18.05.10, 21:39 Tak sobie pomyslalam ze ten wzrost wagi to pewnie przez to tez ze na dniach mam dostac @ zupelnie mi to z glowy wylecialo Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 czwartek.... 20.05.10, 07:56 eh dziewczyny ja wczoraj poszalalam z jedzeniem, wieczorem zjadlam dwa kawaleczki pizzy, wypilam kilka drinkow z cola (dzis mam kaca - lecze sie czerwona herbatka) a najlepsze jest to ze wazylam rano mniej niz wczoraj. dzisiaj jade do pl wiec nie bedzie mnie kilka dni. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak podsumowanie:) 21.05.10, 07:24 nadszedł czas na krótkie podsumowanie - więc zaczynamy jestem 5,5 miesiąca po porodzie\ 8 marca ważyłam 65 kg na dzień dzisiewjszy moja waga to równe 56 (czasem nieco skacze) mieszcze we wszystkie ciuchy sprzed ciązy (fakt ze jedne spodnie są nieco ciasne w nogach - kupiłam je w momencie kiedy ważyłam 53 kg i słyszałam bardzo dużo opinii , że wyglądam już nieładnie) brzuch - i tutaj mam sporo zastrzeżeń - skóra nieco obwisła i rozstępy - moja wina mam lenia - ćwiczyłam brzuszki może z miesiąc... samopoczucie - rewelacja - wreszcie znów czuje się dobrze w swojej skórze i z radością mogę odwiedzać sklepy (wizyta w sklepie 2 miesiące po porodzie przyprawiła mnie o depresję pozdrawiam Was wszystkie i jednocześnie dziękuję za to , że jesteście - gdyby nie Wasze wsparcie byłoby trudno p.s. melduje , że nigdzie nie znikam - będę się oczywiście cały czas odzywać. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek.... 21.05.10, 08:18 U mnie caly czas zastuj 57,7kg ale ostatnio nie trzymalam sie djety,jadlam mniej ale wszystko (prawie) na co mialam ochote,do zrzucenia jeszcze 2kg do lipca,watpie ze sie uda ale sprobuje Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: piatek.... 21.05.10, 08:42 Hej, u mnie 67,7 (-0,8 w stosunku do zeszlego tygodnia). Nie pilnuje sie niestety za bardzo. Ale wazne, ze waga idzie w dol. Z powodu powodzi w Kr. nastroj taki sobie (szczesliwie mnie bezposrednio to nie dotyczy), no ale dietkuje. Tradycyjnie salatki do pracy. Rano najczesciej musli i mleko 0,5%. Jakas przegryzka ok. 14, a po pracy ok. 17 obiad. No i chyba najgorzej z tym obiadem po pracy i podjadaniem pozniej, do tego weekendy, imprezy i slodycze. To mnie regularnie odciaga. No, ale raz z gorki raz pod gorke - byle do przogu. Bylo juz 71,5 kg, kiedy sie otrzasnelam. Jest 3,8 kg mniej, czyli super.Chodze znowu w b. dopasowanych ubraniach, chociaz do idealu brakuje 2,5-4,5 kg. W sumie to naprawde malutko. Spokojnie dam sobe z tym rade. Tylko chciec. Takie male ale... Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak sobota 22.05.10, 09:07 u mnie wczoraj mega deser - mąż zaprosił nas do Kociaka - kultowe miejsce z deserami w poznaniu (wiecie że desery są takie same jak 30 lat temu- wieczorem grill - a dzisiaj na wadze 55,4.......szok. szczerze mówiąc to jestem juz na etapie ze nie chce wiecej chudnąć. mąż mnie zaczyna wyzywać. chyba odstawie pu erh Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sobota 22.05.10, 11:40 Fajnie masz,na mnie niestety zadne herbatki nie dzialaja,u mnie chyba tylko sport przynosi efekty,wczoraj gralam godzine w pilke nozna i dzis juz mniej na wadze 57,4kg.W poniedzialek tez jade pograc.U mnie dzis 35st upalu i nawet o jedzeniu sie nie mysli,apetytu brak ide wykorzystac te slonce i poopalac sie w ogrodzie,w tygodniu mam zamiar jechac na basen tylko stroj musze kupic bo stary mi jest za duzy Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Poniedzialek.... 24.05.10, 11:03 Hej dziewczyny,co u was.Ja mam straszliwe problemy z wyproznianiem az do tego stopnia ze wczoraj nie moglam wytrzymac tak mnie bolal brzuch,nie pomaga nic ani sliwki ani herbatki kompletnie nic.Dis musialam wziasc tabletke przeczyszczajaca bo nie moglam juz z powodu dyskomfortu.Pol godz siedzialam w toalecie a po wszystkim waga 56,9kg moze tez przez to ze przez te upalu u mnie i bol brzucha malo co jadlam.Sorry za taki obrzydliwy temat ale nie mam sie komu pozalic Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 wtorek.... 25.05.10, 09:42 fas wspolczuje szczerze nie wiem co ci poradzic moze sok z kwasnej kapusty. ja odpukac rano po kawie zaliczam wizyte w kibelku. dzisiaj jestem zadowolona bo rano 66,2 wiem ze to wiecej ale po pobycie w pl i imprezie rodzinnej i tak sie ciesze ze tyle waze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek.... 25.05.10, 10:03 Hej,a juz myslalam ze sama zostalam .Do tej pory tez tak mialam ze po porannej kawie wizyta w toalecie byla konieczna.Moze to przez to ze zaczelam wprowadzac normalne jedzenie.Wczoraj na noc wypilam sok pomaranczowy i dzis zaliczylam juz toalete a waga dzis ok Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: wtorek.... 25.05.10, 14:01 Sprawdz, czy to nie po czerwonej herbacie. Ja kupilam ja, ale nie pije, bo wlasnie takie problemy mi sie pojawily. Nadal dietkuje. W piatek zdam relacje. Z powodu tych powodzi jakos moj entuzjazm ogolny opadl, ale nadal do przodu. Trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek.... 25.05.10, 15:24 Moze faktycznie to po tej herbacie bo jak pilam zielona to nie mialam takich problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 czwartek... 27.05.10, 08:36 musze sie pochwalic bo nie wiem jak dlugo ta chwila bedzie trwac...dzis 65,1 Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek... 27.05.10, 08:43 GratulujeU mnie dzis ciut wiecej ale to przez @ bo wczoraj bylo mniej a brzuch mam strasznie napuchniety.Odstawilam czerwona herbate i moje problemy sie skonczyly wiec pewnie w tym tkwila przyczyna,musze wrocic do zielonej a ta pic sporadycznie.Przez @ nie mam chyba apetytu,mam nadzieje ze jak bedzie po to waga pokarze mniej bo do lipca nie wiele zostalo Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 piatek... 28.05.10, 09:27 dzis 64,9 niby waga spada i sie ciesze jak widze na wadze coraz mniej ale jak patrze na siebie to nie widze ze jestem chuda caly czas wydaje mi sie ze jestem za gruba no i najgorszy ten brzuch dzis jem tylko jogurt naturalny. a jak u was dziewczyny?? pozdrawiam i milego dnia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: piatek... 28.05.10, 10:11 ja się nie odzywam bo nie mam się czym chwalić, waga cały czas miedzy 59 a 60,5 nic w dól , kurde boje się że już nie schudnę, a to jeszcze nie jest to Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek... 28.05.10, 11:16 Ja sie nie odzywam bo u mnie @ i waga w gore,nadal sie czuje napuchnieta,poczekam az bedzie po,dzis ide pograc w nozna wiec moze cos pojdzie w dol. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Sobota............. 29.05.10, 10:43 Ale ci zazdroszcze tej wagi,jakbym miala tyle to juz bym sie nie odchudzala bo przy moim wzroscie to bylo by ok Ja po wczorajszej pilce ledwo zyje nogi mnie bola ale dzis mam zamiar albo biegac albo pojezdzic na rowerze,polubilam sport U mnie dzis 57,4kg Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: Sobota............. 29.05.10, 11:57 u mnie bez zmian 64,9 kurcze 4 miesiace "diety" i tylko 11,5 na minusie troche malo myslalam ze bedzie wiecej no ale trudno i nie poddaje sie juz tak blisko celu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Sobota............. 29.05.10, 12:30 4 miesiace i 11,5kg mniej to bardzo duzo,masz z czego byc dumna to naprawde wielkie osiagniecie,za szybka utrata wagi jest niezdrowa i murowany efekt jo-jo.Glowa do gory i trzymaj tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
limet Re: Sobota............. 29.05.10, 18:53 U mnie w piątek 68,1 kg. Niedobrze. +0,4. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: nedziela......... 30.05.10, 09:44 U mnie nadal 57,4kg nie wiem dlaczego nie chce nic isc w dol. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: niedziela......... 30.05.10, 10:36 a u mnie 64,4 szok! ale chyba brakuje mi magnezu bo w nocy zlapal mnie straszny skurcz lydki musze poczytac w czym jest najwiecej magnezu i zaczac wcinac no i chyba ograniczyc kawe milej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela......... 30.05.10, 15:23 A ja postanowilam dzis upiec sobie chleb,kiedys czesto to robilam ale jakos ostatnio mi sie nie chcialo.Chlebek z ciemnej maki dodalam do niego otreby,czosnku i mase blonnika....pyszny,zdrowy i przynajmniej wiem co w nim jestZajadalam go dzis z lososiem wedzonym mmmmmmmmm pysznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 sroda.... 02.06.10, 08:28 u mnie waga dzisiaj tragiczna 66 kg mam nadzieje ze to troche przez @ ktora dostalam. postanowilam przestac palic papierosy i wczoraj byl pierwszy dzien bez fajki wiem ze zjadlam wiecej pewnie to wplynie na to ze nie dobije do tych 63 tak szybko jak bym chciala ale postanowilam ze trzeba z tym skonczyc i mam nadzieje ze mi sie uda. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: sroda.... 02.06.10, 09:05 No to zycze powodzenia w walce z nalogiem.Slyszalam ze po odstawieniu papierosow strasznie sie tyje,u mnie w rodzinie byly takie przypadki ale pewnie to sprawa tego podjadania wiec jak bedziesz uwazac to moze nie bedzie zle,trzymam kciuki.U mnie dziwnie z ta waga nic nie spada a mam tyle ruchu ze ledwo zyje.Co drugi dzien latam po boisku za pilka,jezdze na rowerze,wczoraj wyszalalam sie w centrum zabaw dla dzieci i nic.Musze nad dieta chyba popracowac,z drugiej strony ciesze sie ze tak dlugo udaje mi sie utrzymac moja wage i nie idzie w gore,no i problemy ubikacjowe sie skonczyly Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 czwartek.... 03.06.10, 07:52 fas chyba tylko ty mi zostalas, bo inne dziewczyny nic nie pisza ja dzisiaj sie nie wazylam (nie chcialam sie wystraszyc)wiem ze wczoraj bylo za duzo podjadania ale od dzisiaj koniec. postanowilam ze koniec z paleniem i jakos juz te 2 dni za mna jeszcze teraz musze sie bardzo pilnowac z jedzeniem bo nie chce wrocic do starej wagi. dam rade - MUSZE! tym bardziej ze nareszcie przestaje padac sloneczko wychodzi i zapowiadaja lato.... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek.... 03.06.10, 08:59 No to super ze juz 2 dni wytrzymalas,dasz rade,jak ktos chce bardzo to mu sie uda.Moj maz rzucal dwa razy ale wrocil do palenia bo chyba nie chcial do konca skonczyc z nalogiem.Trzymam kciuki za sukces.U mnie nadal 57,4kg choc mam bardzo duzo ruchu.U mnie juz jest lato i mam nadzieje ze jak najdluzej sie utrzyma,latamy juz na krotki rekaw i krotkie spodenki i tu mam wielki problem bo wszystkie spodenki sa za duze i musze chyba cos sobie kupic,jeszcze miesiac i lece do Polski Szkoda ze tak malo nas tu zostalo,ciekawe czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: czwartek.... 03.06.10, 12:13 fas tak naprawde to ja bym chciala sobie palic...zapas fajek w szafie lezy...hehe ale postanowilam przestac ze wzgledu na moje dzieciaki i teraz cierpie ale wiem ze tak bedzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek.... 03.06.10, 15:52 No faktycznie,najwazniejsza jest motywacja a dzieci sa dobrym powodem zeby przestac palic a w jakim wieku sa twoje dzieci jezeli moge wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: czwartek.... 03.06.10, 19:22 ciesze sie bo nie zapalilam jeszcze ale za to pochlaniam wszystko co mi wpadnie w rece tragedia jutro zobacze co na to moja waga i czekam na baty od was dziewczyny a napewno od ciebie fas! daj mi jakiegos mocnego kopa!!! a dzieciaki moje maja prawie 9, prawie 5 i 2 lata. nie palilam 8 lat od czasu 1 ciazy do dnia dziecka zeszlego roku. przez rok sie rozpalilam jak lokomotywa i chcialabym dalej sobie dymki puszczac no ale rozsadek mi mowi koniec a dzien dziecka byl dobra okazja bylam dzisiaj z dzieciakami na placu zabaw wrocilam do domu o 19 i zjadlam 3 kawalki chleba! tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: czwartek.... 03.06.10, 23:34 No wlasnie to jest najgorsze przy rzucaniu papierosow,ze cos trzeba podjadac,moze nie bedzie tak zle,a moze w zamian wprowadzisz troche wiecej ruchu? Za duzo juz rzucilas zeby wrocic do tego co bylo,nie poddawaj sie,przypomnij sobie jak kiedys wygladalas,mi pomaga jak ogladam stare zdjeciaCaly czas trzymam kciuki,musi sie udac. To ty masz trojeczke dzieciaczkow,fajnie,ja mam jednego 6 lat i chcialabym coreczke ale tak cieszko podjac ta decyzje,tyle niewiadomych,mysle sobie ze juz czas podjac decyzje bo lata leca Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: czwartek.... 04.06.10, 08:01 dzisiaj prawie 67 postanowilam zapisywac wszystko co zjadam tak jak na poczatku diety. jejku biore sie ostro za siebie bo nie chce wrocic do starej wagi! dam rade..hehe papierosow nie pale to i z jedzeniem sie przypilnuje fas a co do drugiego dziecka to ty musisz sama wiedziec. ja 2 mam dziewczynke chcialam byc w ciazy bardzo a tez mialam 10000 obaw i pytan jak to bedzie a 3 nie planowane nie skakalam z radosci a teraz nie zamienilabym sie z nikim i na nic za mojego skarba slonko swieci milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: piatek.... 04.06.10, 08:48 U mnie dzis 57,3kg Tez zaczynam sie pilnowac.Dobry pomysl z tym spisywaniem co sie je.Dzis musze troche na rowerze pojezdzic bo nie mam w planie wiekszego ruchu. Co do drugiego dziecka to faktycznie 10000 obaw i pytan ale z mysla o drugim wlasnie sie odchudzalam wiec moze najwyzszy czas sie zdecydowac. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Sobota............. 05.06.10, 09:37 Dzis waga zaskoczyla mnie bardzo pozytywnie 56,6kg ale to jak zwykle pewnie czasowe i jutro bedzie juz normalnie,ale nie powiem,super to motywuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 niedziela............ 06.06.10, 08:53 fas gratuluje i ciesze sie razem z toba nareszcie masz jakas nagrode a u mnie po chwilowym kryzysie jest dobrze fakt waga nie ciekawa bo 66,4 ale nie jest zle a do tego juz nie pale mam nadzieje ze do 1 lipca bede miala moje 63 kg. pozdrawiam i milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: niedziela............ 06.06.10, 09:58 Dzisiaj niestety juz 57,3kg wiedzialam ze tak bedzie.Ciekawa jestem dlaczego inne dziewczyny sie nie odzywaja.Zrezygnowaly z odchudzania czy juz osiagnely swoja wage. Odpowiedz Link Zgłoś
monia_1981 Help ME 06.06.10, 23:43 POMOCY. Przy wzroście 174 ważę ok 78. Bardzo bym chciała być szczupła tak jak kiedyś pomocy. nowa-ja78 Co ty robisz ze chudniesz, Ja bardzo lubię jeść już byłam na diecie ale jak widziałam jak mój mąż jadł żeberka to mi się robiło smutno. Co mam zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 09:06 Hej,witaj u nas.My tu juz od stycznia walczymy z kilogramami,nie wiem czy czytalas wszystkie nasze watki.Ja startowalam z waga ok 66kg bo jak pisalam wczesniej mialam zepsuta wage i nie pokazywala mi dobrej wagi wiec nie wiem ile bylo na poczatku.W kwietniu moja waga wyniosla 58kg.Od kwietnia waga stoi w miejscu np dzis mam 57,3kg.Co robimy? Poprostu zmienilysly styl zycia,przynajmniej ja.Musisz zadac sobie pytanie:co jest dla ciebie wazniejsze,zdrowie,ladna figura i dobre samopoczucie czy ZARCIE?? Nie mozesz pozwolic zeby jedzenie rzadzilo twoim zyciem i twoim samopoczuciem.Moj maz jest chudy jak patyk i potrafi zjesc na kolacje cala pizze zagrysc to masa slodyczy i popic cola,mnie tez na poczatku bylo ciezko na to patrzec ale dalam rade,najgorsze jest pierwsze dwa tygodnie,potem sie przyzwyczajasz.Jedz 5 malych posilkow dziennie,wprowadz jakis ruch,ja np kupilam sobie rowerek treningowy,najtanszy bo dalam za niego 20 funtow to jest jakies niecale 100zl.Jezdzilam na nim regularnie,ogladasz ulubiony serial czy film i poprostu pedalujesz.Na sniadanie zjadam np:twarozek wiejski z pomidorami i ogorkiem,ok 12 zjadam jablko albo jogurt,na obiad grilowana piers z kurczaka z warzywami albo gotuje sobie garnek fasolki zielonej albo brukselki,jak bylam na ostrej diecie to juz nic nie jadlam potem ale teraz juz powoli wprowadzam normalne jedzenie wiec zdarza sie ze jem kolacje.Do tego duzo pilam zielonejn herbaty,dziewczyny pija tu takze czerwona.Jak znajdziesz czas to poczytaj nasze wczesniejsze wypowiedzi a duzo z nich sie dowiesz i napewno cie to zmobilizuje.Zapraszamy do codzinennego sprawozdania ze swoich osiagniec.Bylo nas tu duzo wiecej ale jak widac zostalam tylko ja i nowajaJak masz jakies pytania to pytaj napewno odpowiemy i napiszemy ci np co jesc a czego unikac,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 15:20 ja chyba dodam do tego co napisala fas ze mozesz zapisywac wszystko co zjadasz z czasem bedziesz pisac mniej jak zdecydujesz sie przejsc na "diete" to zapraszamy do nas pomysl sobie ze to pyszne jedzenie ktore widzisz to chwila przyjemnosci w gebie a potem wyrzuty i straszny widok w lustrze. ja zrobilam sobie plan tak jak pisalam w poczatkowych watkach najlepiej jak poczytasz rano woda, kawa a o 9, 12, 15 i 18 jadlam posilki. wode pilam smakowa ale ta ktora pije ma duzo mniej kalorii niz np. zywiec cytrynowy w polsce. jak bylam w polsce to pilam zwykla. jest na poczatku ciezko ale potem juz leci a jak widac efekty to czlowieka jeszcze bardziej mobilizuje. oczywiscei sa chwile slabosci ale najwazniejsze to sie nie poddawac i trwac dalej. jak zjadlam cos slodkiego to nie przekreslalam wszystkiego i nie napadalam na zarcie w lodowce tylko pilnowalam sie dalej. ostatnio mam kryzys mialam zapisywac tak jak na poczatku a jakos mi nie idzie dzis wazylam 66,4 jak chcesz to zapraszam do nas my z fas chetnie cie bedzeimy wspierac i zobaczysz dasz rade a za 3 miesiace bedzeisz 10 kg lzejsza ja z toba zaczne tak jak by od nowa bo przez zerwanie z fajkami cos mi kiepsko wychodzi ta moja dieta wiec zjedz sobie dzisiaj jeszcez cos pysznego a od jutra koniec tz. poczatek nowej moni i jak mozesz to skocz na zakupy i kup sobie to co jutro bedzeisz jadla np serek wiejski, rzodkiewke, jogurty, rybe albo piers z kurczaka, jakies warzywa, moze sok z warzyw i wode i zobaczysz dasz rade. a jak ci przed nosem postawia ciastko to pomysl ze nie musisz tego zjesc wiesz jak to smakuje i zjesz innym razem i juz. powodzenia! p.s. rendziak a ty gdzei zginelas??? fas pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 17:47 Hej nowa-ja ja tez pozdrawiam i zaczynam z wami tak jakby od jutra na nowo moze mnie to zmobilizuje i do lipca zrzuce te 2 kg jeszcze,no to powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 21:37 no to dziewczyny do dziela powodzenia ja do lipca chce miec miec 63 Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 22:23 Moze wpisujmy tu nasze menu to inni beda mogli zobaczyc co sie je na diecie a i nam to pomoze bo bedziemy musialy sie wyspowiadac z tego co jemy.Zaczynamy od jutra rano od sniadanka Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 wtorek... 08.06.10, 08:15 no to ja zaczynam kawe juz wypilam. dzisiaj mam nadzieje jechac na jogurcie naturalnym i wodzie + sok z warzyw. czy wytrzymam zobaczymy mam nadzieje ze tak. pozdrawiam i napisze wieczorem czy dalam rade buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek... 08.06.10, 08:51 Ja kawke wlasnie pije a potem mam zamiar zjesc twarozek wiejski z pomidorami,a zaczynam z waga 57,3kg powiedzialam sobie dzis "zero slodyczy" Odpowiedz Link Zgłoś
liimet Re: wtorek... 08.06.10, 11:59 Witajcie po przerwie, u mnie kiepsko. Wkurza mnie odstający brzuszek i ogolnie nie jest najlepiej. Tez sprobuje jakby od poczatku. Wczoraj ze zlosci krecilam hula-hopem przez 60 min. Nudzilo mnie to, ale wytrwalam. Wczorajszy jadlospis: 6:20 musli+mleko chude, 7:45 czarna kawa, 10:30 salatka (ryz, kurczak, kukurydza, ananas, majonez), 13:00 bulka biala z serkiem i pomidorem, 17:30 barszczyk+1,5 jaja, 18:00 kilka truskawek+jogurt grecki+miód, 20:00 zbyt duza porcja owsianki z rodzynkami i brazowym cukrem. Rozwazam, czy nie wazyc sie czesciej. Postaram sie jutro zdac relacje z dzisiejszego dnia. Trzymajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek... 08.06.10, 15:53 No to super,wszystkie zacznijmy od nowa raz dalysmy rade wiec teraz tez bedzie dobrze a moze przeniesiemy ten temat na nowy watek tak byloby latwiej bo mamy juz ponad 500 wpisow a wiec ja dzis bylam twarda,rano zjadlam ten twarozek z pomidorami a potem miseczkie zupy ogorkowej ale robia ja dietetycznie nie na miesie.Bylam dzis z mezem na zakupach i pojechalismy do McDonalda i wiecie co....nie kupilam nic do jedzenia tylko wypilam kaweale jestem z siebie dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: wtorek... 08.06.10, 16:27 Cześć Laseczki, Wczoraj wróciłam z tygodniowych wakacji nad morzem, masakra tak się obżerałam. Śniadanka, obiadki, po trzy desery dziennie, piwo, nawet nie chce, myśleć o tym ile kalorii dziennie w siebie wrzucałam, ale tłumaczyłam sobie że to w końcu wakacje a w takiej sytuacji nie jestem się w stanie powstrzymać, na wagę nie wchodzę bo się boję, dopiero w piątek jak trochę spadnie. Na zdjęcia w wakacji widziałam, że nie wyglądam jeszcze tak jak bym chciała i jestem trochę tym załamana, że im bliżej celu tym ta waga stoi jak zaczarowana, a na dodatek jeszcze zafundowałam sobie taki tydzień echhh ... trudno. Za 2 tyg mam wesele, na którym chciałam już super wyglądać ale chyba jednak nie będę, a 28.06 wracam do pracy, obiecałam sobie że wrócę już jako super laska, bo wszyscy byli w szoku że tak bardzo przytyłam w ciąży, chciałam więc im pokazać że wróciłam do siebie no cóż jest jeszcze trochę czasu. Jestem jak najbardziej za nowym wątkiem/początkiem naszych zmagań, ja w każdym razie od dziś się ostro biorę za siebie, na koncie mam już dziś 4 km ostrego marszu na bieżni + 4 km spaceru z małą, no i mini posiłeczki, teraz już będzie łatwiej dużo świeżych owoców i warzyw. Do dzieła dziewczyny i powodzenia dla nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
fas-s Re: wtorek... 08.06.10, 18:43 Dziewczyny przenioslam nasz watek do nowego bedzie nam latwiej bo juz duzo tych wpisow tu bylo Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 08.06.10, 21:19 troche mi smutno ( tyle czasu juz zlecialo), pisze w tym watku ostatni raz i przenosze sie do fas - super pomysl z nowym watkiem ja dzisiaj mialam prawie udany dzien ale zobaczymy jutro co moja waga powie. jutro zaczne w nowym watku bo to moze jakos jeszcze bardziej na mnie podziala. nowa ja, nowy watek, nowy start! jutro sie zwaze wiec napisze od jakiej wagi startuje. ciesze sie ze odezwaly sie nasze kolezanki i mam nadzieje ze beda z nami w nowym watku. a teraz mowie papa i juz tu nie zagladam. do zobaczenia jutro w nowym watku i dziekuje wszystkim dziewczyna ktore pisaly ze mna Odpowiedz Link Zgłoś