Dodaj do ulubionych

CHUDNIEMY część III :)

    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 02.05.04, 23:55
      Witajcie, witajcie. Już wróciłam, przyznam szczerze że za Wami tęskinłam.
      Cieszę się że mogę przeczytać o Waszych sukcesach. Sama niestety nie mam czym
      się pochwalić. Przez cały czas starałam sie nie przytyć, o schudnieciu nie
      mogło być mowy. Ponieważ tydzień u teściowej to duży wysiłek żeby utrzymać
      wagę. Smakołyki mnie zalewały i kusiły z każdej strony. Nie wspomnę o
      specjałach z grila. Przynajmniej starałam się nie jeść ziemniaków i pieczywa.
      Niestety ciasto w postaci szarlotki na kruchym cieście było nie do opanowania.
      Dla odchudzania udało mi się: kilka razy poćwiczyć wieczorem, zrobić bardzo
      długi spacer, pobiegać z kosiarką, łowić ryby na wędkę, potańczyć na dyskotece
      i umyć samochód (to też wysiłek). W czwartek ważyłam się na wadze teściowej i
      utrzymałam swoje kilogramy. Niestety najgorsza była sobota (jeśli chodzi o
      jedzenie) i boję się wejść na wagę. Jutro z rana będę musiała jednak poznać
      prawdę. Czuję, że nie będzie dobrze bo spodnie były już luźniejsze sad
      Pozdrawiam gorąco!
    • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 03.05.04, 19:21
      super- niecierpie juz mojej pracy ale za to przez nia chudne. dzisiaj moj
      sprzet naglasniajacy tak mi dal w dupe- ciagle sie psul ze przez niego nic nie
      jadlam i dalej nie mam apetytu. waga spadla o nastepny kilogram. wbilam sie
      dzisiaj w moje piekne biale spodnie ktore jak dostalam w tamto lato byly duzo
      za male. a dzisiaj to nawet luzne w biodrach. dzisiaj uslyszalam mnostwo
      komlementow co bylo bardzo mile.
      pozdrawiam was wszytskie
      marta
      • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 03.05.04, 22:05
        U mnie co prawdam 10 kg spadlo od poczatku odchudzania (co widac po spodniach)
        kupilam 3 pary za malych spodni i we wszystkie wchodze. Zeszloroczne bez paska
        przelatuj mi przez biodra.
        Ale na tym koniec chwalenia sie i musze sie przyznac do totalnej dietetycznej
        porazki w ostatnich dniach. Dwie imprezy, 2 obiady u mamy a na zakonczenie
        pizza zamias obiadu w dniu dzisiejszym. na wage nie wchodze, ale od jutra
        powrot do diety, zastanawiam sie nad jedzeniem zgodnym z grupa krwi i nie wiem
        czy nie sprobowac. Chociaz nie bedzie to latwe. Narazie rezygnuje z kawy. Nadal
        duzo wody mineralnej. Zero pieczywa i makaronow i ziemniakow. Do tego mniej
        nabialu. Duzo warzyw i owocow. temu pora roku sprzyja.
        I najwazniejsze powrot do codziennych cwiczen, bo bez tego ani rusz.
        Zobaczymy jak mi to pojdzie.
        Pozdrawiam was goraco. Agnieszka
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 04.05.04, 00:18
      Można się było tego spodziewać przedłużony wekeend podrzucił mi jeden kilogram.
      Dzisiaj moja dieta też leżała odłogiem. Od jutra wracam do diety i ćwiczeń.
      Koniec z obijaniem się i objadaniem. Jeszcze pare rzeczy czeka u mnie na spadek
      wagi. Zakupiłam książkę pod tytułem "Jedz i chudnij" - już sam tytuł mi się
      podobał, ale w środku jest trochę przepisów dla diety 1200 kalorii. Po małej
      korekcie i ograniczeniu do 900-1000 kalorii będzie dla mnie odpowiednia.
      Za miesiąc mam wesele i muszę trochę spaść z wagi. Cztery tygodnie i przydały
      by się 4kg. Dla niektórych to niedużo dla mnie to już byłaby końcówka
      odchudzania.
      Pozdrawiam
    • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 05.05.04, 09:23
      Ja niestety wczoraj nie zaczelam diety. Zjadlam duzo za duzo, a do tego byly
      frytki i ptasie mleczko (nie przepadam za slodyczami, ale bylo mniam!).
      Zaraz sprobuje pocwiczyc. chyba puszcze ta plyte z gazety o dietach na spalanie
      tluszczu i zobacze co tam proponuja.
      Pozdrawiam. Agnieszka
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 05.05.04, 14:21
      Co tam u Was słychać? Ostatnio mało osób się odzywa. U mnie waga stoi jak
      zaczarowana. Dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka i stwierdziła, że schudłam, a
      widziałysmy się ostatnio w grudniu. NIestety za nic miała moją dietę i
      przyniosła ze sobą dużo smakołyków. Ja się jednak nie ugiełam. Zaczęłam pić
      wodę mineralną, chociaż jej szczerze niecierpię. Próbowałam pić Arctic
      cytrynowy, ale jest ochydny i zawiera kupę świństwa. Muszę się przemóc do
      zwykłej wody mineralnej. Piszcie jak Wam idzie.
      Pozdr
      • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 05.05.04, 21:39
        czesc- przepraszam ze sie nie odzywalam ale komuterek zachorowal na wiruski i
        byl u specjalisty. teraz jest czysty i tak mam nadzieje ze zostanie. mnie
        dobrze szlo odchudzanie do dzisiaj. najpierw frytki bo tak zazyczyl sobie chory
        synek na obiad a potem skusilam sie z sklepie na sernik na zimno- zrobilam go i
        byl pyszny!!! zostal mi jeszcze jeden kawalek ale ide go zaraz zjesc zeby jutro
        nie kusil.
        i tak sobie mysle ze wszytskie mamy ostatnio grzeszki na sumieniu wiec moze od
        jutra wezmy sie z powrotem do roboty!!! cwiczenia i dietka. ja tak mam zamiar
        zrobic bo przeciez nie osoade na laurach. 11 kg to duzo a jednak dla mnie wciaz
        za malo.
        buziaki i do jutra dziewczeta
        marta
        • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 06.05.04, 09:06
          Co do wirusów to konieczny dobry program antywirusowy, w miare czesto
          aktualizowany.Podobno juz jest wirus ktorego nie trzeba otwierac, a wystarczy
          ze jest w poczcie!Ja przez 2 dni mialam 4 informacje o wirusach i wszystko
          kasowalam zeby nie zapisac na dysku.
          To nie na temat, ale dosc wazne, bo w koncu jak nie bedziemy mialy dostepu do
          netu to jak tu sie odchudzac!
          Zauwazylyscie, ze juz po raz kolejny zostalysmy we 3! Chyba juz ponad 3
          miesiace tak razem walczymy.
          Mnie wczoraj udalo sie pocwiczyc, ale nie z tych nowych plyt, to nie dla mnie.
          Wrocilam do Cindy. Z jedzeniem tez nie bylo tak zle.Najgorzej, ze ja rano dlugo
          moge nie jesc ale wieczorem, cos sie ze mnia dzieje, i duzo mnie kosztuje, zeby
          sie nie rzucic na lodowe.Oczywiscie staram sie jesc regularnie i malo. Dzis 3
          dzien bez kawy! Postanowilam, pic tylko w "gosciach".
          Trzymajmy sie razem! Mnie to pomaga.
          Pa, Agnieszka
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 06.05.04, 14:36
      Na moją dietę znakomity wpływ mają nowalijki. Chociaż nie są tak zdrowe jak
      warzywka z własnego ogródka, to napweno lepiej je jeść niż np. słodycze.
      Mogę nic innego nie jeść tylko rzodkiewki i szczypiorek oraz sałatę i ogórka.
      Coraz lepiej idzie mi picie wody. Nie lubię, ale jakoś trzeba wypłukać toksyny
      z nerek. Na razie nie wchodzę na wagę. Poczekam tydzień, może będzie lepiej.
      Ściskam Was mocno.
    • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 06.05.04, 21:54
      czesc!!! dzisiaj mam kiepski dzien. lekarka synka podejrzewa u niego
      mononukeoze. boje sie. jutro robie mu badania i bede miala wyniki. dziewczyna
      na forum napisala mi ze ona to przchodzila jak miala 25 lat. boje sie ze ja tez
      sie moge zarazic- ale jak ja wtedy bede cokolwiek robic w domu??
      jutro sie odezwe ale trzymajcie kciuki zeby to nie bylo to!!!
      marta
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 07.05.04, 15:09
      Tytuł jest: CHUDNIEMY , a ja nic ostatnio nie schudłam sad
      Muszę zjeść coś dobergo, bo mam zły dzień.
      Pozdrawiam Was
      • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 07.05.04, 17:08
        ja niestety ostatnio tez kiepsko z dieta. Ale staram sie cwiczyc (po co wogole
        przestalam to robic, teraz trudno sie zmobilizowac) i nie jesc po 16. Pije wode
        czasami zielona herbate. No i jak juz mnie wezmi to jem owoca, albo peski dyni.
        Zobaczymy na ile mi starczy zapalu. Jutro zamierzam upiec cos slodkiego. Tak
        juz mam i tyle czasami lubie zjesc cos smacznego!
        Marta, mam ndziej, ze bedzie dobrze. Jestem z wami. trzymajcie sie.
        Agnieszka
        • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 07.05.04, 17:36
          czesc!!!
          na szczescie skonczylo sie na strachu. synek jest zdrowy. u mnie tez ta dieta
          jakos tak idzie sobie. ale raczej chudne. nie na wadze ale wizualnie. ubrania
          te duze leca a te za male juz powoli pasuja. juz mam ochote na zakupy!!!
          trzymajcie sie bedzie dobrze tylko chyba trzeba by zaczac to wszystko od
          poczatku. czasami wydaje mi sie ze troche spadlysmy z wagi i spoczelysmy na
          laurach. lato juz naprawde niedaleko- pasowaloby zmobilizowac sie podwojnie.
          buziaki
          marta
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 09.05.04, 01:51
      Halo, co tam u Was?
      Ja po dzisjejszej wizycie znajomych znowu będe bała się wejść na wagę.
      Ale coraz bardziej chodzi za mną dieta kapuściana. Mam zamiar ugotować sobie tą
      zupę i spróbować. Ciągle jeszcze potrzebuję schudnać. Niestety moją obsesją sa
      słodycze i nic nie moge z tym zrobić. Staram sie przynajmniej sumiennie ćwiczyć.
      Ostatnio wyciągnęłam rower z piwnicy i może uda się mi z niego trochę
      skorzystać.
      Dzisjaj mierzyłam ciuchy pod kątem zbliżającej się imprezy (wesele). Wiekszość
      bez trudu weszło na mnie. Ale ciągle są trochę przyciasne w biodrach sad
      za bardzo się opinają. Udalo mi się nawet wcisnąć w sukinkę w której byłam w
      podróży poślubnej, a wtedy byłam szczuplejsza o 5kg, ale sukienka nie była taka
      dopasowana jak teraz.
      Dajcie znać co się dzieje z Waszą dietą.
      Pozdrawiam
      • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 09.05.04, 10:15
        czesc!!!
        mnie juz chyba dopadlo jedzenie letnie. zawsze jak jest cieplo to nie jem duzo
        bo praktycznie ciagle siedze na polu. niestety takie jedzenie ma wady bo w
        ciagu dnia potrafie nic nie jesc za to wieczorem jestem bardzo glodna. czasamai
        mi wychodzi sie powstrzymac czasami nie. tak to juz jest. waga nie spada ale
        trzyma sie w miejscu. przynajmniej udaje mi sie cwiczyc.
        pozdrawiam was slonecznie
        marta
        • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 09.05.04, 13:09
          U mnie niestety z dieta srednio, od wczoraj wcinam ciasto drozdzowe, a dzisiaj
          nie oparlam sie swierzym buleczkom.
          Za to cwicze sumiennie (dzisiaj nie wiem czy mi wyjdzie).
          Wczoraj oprocz cwiczen wieczorem jezdzilam tez na orbitreku ogladajac film
          mysle , ze jakas godzinke.
          dzisi bieglam kawalek i kondycja jest ok.
          Chcialam kupic sukienki, weszlam w 38-40, ale materialowe sa problematyczne. bo
          mniejszy rozmiar splaszcza mnie strasznie, a wiekszy poza biutem wisi! A
          przeciez biust tez mi zmalal, wiec na kogo sa te sukienki!
          Do tego chcialam kupic cos letniego i nic z tego, nie ma fajnych letnich
          sukienek smile).
          mysle ze teraz bardziej sie przyloze do cwiczen, skoro do jedzenia ciagnie mnie
          bardzo, chociaz bede starala sie ograniczac.
          pozdrawiam was goraco.
          Aga
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 09.05.04, 23:00
      No to postanowiłam. Od jutra zaczynam dietę kapuścianą. Właśnie kończy mi sie
      gotować zupka. Wybrałam na razie wariant podstawowy. Nie wiem czy mi się uda,
      ale nie mogę ruszyć mojej wagi w dół od dłuższego czasu. Jesli by sie udało z
      ta dietą schudnąć 2kg, to bedę zadowolona. Jestem więc przygotowana, zapasy
      zrobiłam (owoce i woda). Jutro godzina zero, zobaczymy co z tego wyjdzie.
      Dzisjaj na pożegnanie tuszy zjadłam lody (śmietankowe - więc nie takie znów
      kaloryczne) ale pomogłam sobie jeszcze orzeszkami słonymi i piwem.
      Wkońcu przedemną 7 dni walki.
      Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za mnie!
    • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 10.05.04, 19:54
      czesc!! bardzo was serdecznie pozdrawiam i przesylam caluski.
      marta

      kalinam bede trzymac kciuki. pisz jak ci idzie to moze ja tez sprobuje???
      • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 10.05.04, 21:28
        Dzisiaj cały dzień wcinam ta zupę. Najśmieszniejsze w tym jest to, że w
        przepisie jest informacja o kapuście jak sie domyślam białej. Ja zamiast białej
        zastosowałam kapustę czerwoną. Widok zypy intensywnie fioletowej (niczym
        gencjana) początkowo zniechęcał mnie. Zupa w smaku jednak jest całkiem dobra.
        Tylko ten kolor jest ciut niesamowity. Poza zupą, zgodnie z rozkładem wsuwam
        same owoce. Przez cały dzień zjadłam 3 jabłka, 5 kiwi (małe), wypiłam jedną
        herbatę niesłodzoną i cały czas myślę o zjedzeniu np. chlebka z masełkiem
        (choćby razowego). Jutro będę mogła zjeść ziemniaki i już dziś sie z tego
        cieszę. Dodam, że po ostatnim wekeendzie zostało mi kupę słodyczy w domu
        (włącznie z lodami - mniam) i na razie udało mi się ich nie podjadać. Ciężko mi
        idzie picie wody, ale wyszukałam w sklepie wodę naturalnie mineralizowaną - ma
        bombelki i lekko słonawy smak, ta woda lepiej mi idzie. Do zalecznych 2l
        dziennie jeszcze mi daleko, ale 1l a może 1,5l udaje mi się wypić.
        Jeśli nie schudnę chociażby trochę po tej diecie, to mnie chyba coś trafi.
        Nie zapominam również ćwiczyć.
        Dziewczyny piszcie co tam u Was, bo z kim bedę się dzielić radością jeśli
        schudnę, albo kto mnie pociszy jeśli schudnąć mi się nie uda?
        Pozdrawiam
    • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 11.05.04, 15:18
      Kalinam mam nadzieje, ze sie trzymasz i nie dalas sie slodyczom.
      Ja narazie nie jestem gotowa do kolejnej diety, ale cwicze ostro mysle ze dzis
      i wczoraj cwiczylam po ponad 2 godziny, mam nadzieje, ze mi na troche tego
      zapalu starczy. Juz bylo 72kg, ale po weekendzie majowym i kilku innych
      szalenstwach nie moge do tego wrocic. dzis rano 73kg sad.
      Ale biodra sa zdecydowanie szczuplejsze. Jeszcze 10 kilo i bede szczesliwa,
      tylko mnie nie zostawiajcie, bo nigdy nie schudne! A bardzo chce.
      Musze wam powiedziec, ze dzieki tym 10kilo zrzuconym jakos mi lepiej czuje sie
      bardziej kobieca (tez to macie?).
      Mam ochote na buty na obcasie I kolorowe letnie ciuszki.
      Piszcie duzo!
      pozdrawiam was Agnieszka
      • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 12.05.04, 14:01
        Trzymam się tej kapuścianki i po dwóch dniach mam 1kg mniej. Bardzo mnie to
        ciszy bo ostatnio nie notowałam żanych spadków. Waga trzymała się jak
        zaczarowana i na dodatek po majowym wekendzie wskoczył mi jeden kg na plus.
        Czyli teraz jestem na wadze jak przed wekendem, czyli na półmetku odchudzania.
        Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam na tej kapuściance, która nie jest taka
        zła, ale bardzo mi brakuje np. chlebka choćby razowego, a poza tym to zbliża
        się wekend. I choć nie zapowiadają ładnej pogody to zawsze jakieś okazje do
        spotkania ze znajomymi bardzo wpływają na moja dietę.
        Nie tracę jednak nadziei i zaglądam tu często, bo wymienianie doświadczeń z
        odchudzania bardzo mi pomaga.
        Pozdrawiam
    • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 13.05.04, 12:05
      U mnie znowu jakis kryzys. To chyba ma jakis zwiazek z ta okrpna pogoda.
      Od rana nie moge sie zabrac za cwiczenie, a raczej co zaczne, to po 5 min. cos
      mi przerywa. Nie chce mi sie byc na diecie.
      Wczoraj dopadlo mnie chyba jakies zatrucie i nie bylo to mile. myslalam, ze
      waga spadnie po takich sensacjach, ale stoi bez ruchu.
      Piszcie dziewczyny jak tam u was.
      Agnieszka
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 14.05.04, 15:30
      Czyżbym została sama?
      Jestemjuż piaty dzień na tej kapuściance, ale chyba nie dam rady przetrwać
      przez wekend. Od jutra wracam na swoją normalną dietę, czyli 1000 kalori.
      Jesli jeszcze tam jesteście to dajcie znak.
      Pozdrawiam
      • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 14.05.04, 15:55
        Nie jestes sama, ja zamierzam tu byc jeszcze jakis czas.
        Ja z koleji z jednym watku przeczytalam o diecia grapefruitowej i chyba sie na
        nia skusze. Nie jest specjalnie skomplikowana.Podobno skuteczna i mozna ja
        przerywac kiedy sie chce.Moze wystartuje od poniedzialku. Narazie w niedziele,
        czeka mnie jeszcze komunia, ale postaram sie nie objadac.
        Pozdrawiam. A.
        • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 15.05.04, 06:01
          czesc!!! oczywiscie ze nie jestescie same. przepraszam ze nie pisalam ale
          dopadla mnie choroba (wyjatkowo paskudna ropna angina). czuje sie paskudnie,
          nie moge jesc wiec moze schudne. obiecuje pisac jak tylko nie bede miala
          wielkiej goraczki.
          trzymajcie sie. nawet jak nie czytam i nie pisze to jestem z wami
          buziaki
          marta
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 15.05.04, 15:18
      Cieszę się, że mnie nie zostawiłyście.
      Ja po pięciodniowej diecie kapuścianej shudłam 2kg. Zastanawiam sie nad
      powtórzeniem tej diety może za tydzień. Przydały by sie jeszcze 2kg w
      najbliższym czasie i następne może być ja jakiś czas. W sumie 4 kg, które mi
      zostały do wymarzonej wagi. Oczywiście czym bliżej do sukcesu tym trudniej.
      Kapuscianka naprawdę nie była zła. Mogę polecić. Wcześniej tylko należy
      przygotować sobie zapas potrzebnych składników diety. Przez najbliższy tydzień
      pozostanę na mojej diecie 1000 kalorii połączonej z dietą rozdzielczą.
      Pozdrowienia
    • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 16.05.04, 09:13
      czesc!!
      dzisiaj czuje sie juz lepiej chociaz gardlo boli jak cholera ( przepraszam za
      wyrazenie ale zadne inne nie oddaje tego co czuje) nadal nic nie moge jesc i
      dzieki temu dzisiaj zauwazylam 2,5 kg mniej. ale nie o takie odchudzanie mi
      chodzilo. jestem glodna ale nic mi przez gardlo nie przejdzie. to tragedia.
      cwiczyc tez nie cwicze bo jestem slaba ale jak tylko mi przejdzie wezme sie do
      roboty. urodziny mojego synka niedaleko a ja na ta okazje kupilam sobie swietna
      bluzeczke. no i nie moge pozwolic zeby bylo widac jakiekolwiek waleczki
      tluszczu. teraz musze sie zmobilizowac.
      trzymajcie kciuki jak do tej pory i ja tez trzymam. zastanawiam sie tylko
      dlaczego zostalysmy we trzy. jak trzech muszkieterow odchudzania.
      buziaki dla was marta
      • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 16.05.04, 18:02
        Urodziny mojego synka tez za chwilke (miesiac), i tez chce swietnie wygladac.
        Wiec od jutra wprowadzam rygor (tylko czy sie uda?). Zaczne od tego grapefruita
        na sniadanie i herbaty (caly czas nie pije kawy!), tzn dzis wypilam kawe,oraz
        zjadlam duzo dobrych rzeczy, ale teraz woda...na szczescie ja lubie wode nie
        gazowana.
        Buziaki i odchudzajmy sie dalej. Agnieszka
    • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 16.05.04, 18:45
      czesc!!! dzisiaj sie postaralam i zjadlam trzoszke wiecej. w koncu jakos musze
      odzyskac sily. zaraz ide kapac syneczka bo przeciez od jutra do przedszkola i
      nie bedzie mogl spac tak jak w weekend do 9 tylko musi wstac o 7. no coz w
      poniedzialki zawsze jest ciezko. przesylam buziaki dla was.
      • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 16.05.04, 23:20
        W wekend pofolgowałam sobie dość znacznie w jedzeniu i nie ćwiczyłam, ale byłam
        na basenie. Od poniedziałku przechodzę jednak na ściślejszą dietę, żeby nie
        zniszczyć efektów 5 dniowej diety.
        Aga powiedz coś więcej o diecie grapefuitowej. Może i ja bym spróbowała.
        Ponieważ muszę w najbliższych dniach na jakąś dietę się zdecydować. Poczatkowo
        myślałam o powtórzeniu diety kapuścianej, ale może trafi mi się jakaś ciekawsza.
        Trzymajcie się ciepło (bo pogoda raczej marcowa a nie majowa).
        • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 17.05.04, 09:28
          U mnie weekend tez nie za dobry, pizza i przyjecie komunijne, ale waga stoi w
          miejscu. Od dzisiaj postanowilam z nia walczyc greipfrutami.
          Gdzies na tym forum to wyczytalam, a poniewaz nie jest skomplikowane, a moze
          zadzial to sprobuje.
          Rano je sie 1/2 albo calego grepefruita i kawe albo herbate.
          Obiad normalnie co sie chce.
          i wieczorem albo nic, albo jak jestes glodna to powtorka z rana.
          Dla mnie jest to do przyjecia.
          tylko czy bedzie efekt?
          Nadal zamierzam pic duzo wody i cwiczyc, bo to chyba jednak podstawa do
          zmniejszenia centymetroww roznych miejscach.
          A jak to nie zadziala, pomysle o zupce...
          Pozdrawiam cieplutko Agnieszka
    • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 18.05.04, 08:36
      czesc!!!! co tam u was slychac?? u mnie w porzadku. waga przez chorobe troszke
      spadla i ja jestem z tego dumna- oby dalej. ale zauwazylam ze zaczyna mi
      troszke brakowac motywacji. maz ma w nosie odchudzanie i ciagle je. tez bym tak
      chciala. on sie nie potrafi zmobilizowac i sie odchudzic. a wtedy bylo by mi
      latwiej- nie sadzicie?? no coz zycie pokaze jak to jest. czy nie macie jakis
      informacji czarno na bialym czym grozi otylosc u mezczyzn. moj chlop na slowo
      mi nie wierzy.
      buziaki
      marta
      • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 18.05.04, 09:19
        Moj tez sie nie chce odchudzac, tzn, on twierdzi, ze tez by chcial tak jak ja
        itd, ale ze nie moze sie zmobilizowac. Podziwia mnie, zazdrosci samozaparcia
        (ktore niestety slabnie) ale sam nie moze sie zebrac i zaczac odchudzac.
        Do tego kolezanka mnie zalamamla, kiedy jej powiedzialam ze chce jeszcze
        schudnac 10 kilo, powiedziala ze zdziwieniem chcesz miec figure nastolatki?!.
        Ale dlaczego mam nie miec figury nastolatki?Chociaz do tego daleka droga smile)
        Wczoraj z dieta nie bylo ok, moze dzis sie uda, i pocwicze wiecej wczoraj tylko
        jezdzilam 45 min i to w umiarkowanym tempie, jakos brak mobilizacji...
        Pozdrawiam i dziewczyny odchudzajmy sie dalej razem. Prosze. Aga
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 18.05.04, 13:42
      Widzę, że wszystkie przeżywamy to samo, czyli brak zapału do dalszego
      odchudzania. Sama się zastanawiam co zrobić, by znowu wziąść się w garść. Teraz
      na horyzoncie coraz więcej imprez w czasie których ciężko uniknąć podjadania
      rzeczy wykluczających dietę. Robię zamach, żeby ponownie ugotoać sobie
      kapuściankę i spróbować jeszcze 7 dni posiedzieć na diecie. W dniach poza dietą
      staram się pilnować (z grubsza) 1000 kalorii, ale rozwalają mnie takie rzeczy
      jak piwko i chipsy lub paluszki. Z drugiej strony uważam że nie można sobie tak
      długo odmawiać przyjemności jedzenia bo to może poskutkować odwrotnie. Cały
      czas myślę czy może mnie dopaść efekt jojo.
      Oczywiście staram się nie zapominać o ćwiczeniach. Ograniczam się niestety
      tylko do ćwiczeń z kasetą, ale myślę, że te 25 min ćwiczeń dziennie to nie jest
      źle, oczywiście mogło by być więcej, ale... (lenistwo).
      Motywuje mnie nadal jedno: chcę byglądać jak babeczka nie jak baabaa.
      Serdecznie Was pozdrawiam, nie poddawajmy się!!!
      • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 19.05.04, 08:25
        ja tez wczoraj przezylam lekkie zalamanie. ale same rozumiecie. oszalalam i
        kupilam mlode ziemniaki. do tego duszona nowa kapusta. nie zjadlam duzo ale z
        takim smakiem ze az sie sama przestraszylam. ale przynajmniej zmobilizowalam
        sie wczoraj do cwiczen. nie zawiele ale jednak cos.
        przesylam buziaki
        marta
        • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 19.05.04, 09:25
          Moze niedlugo trzeba by bylo zaczac nowy watek, jakis bardziej mobilizujacy?
          U mnie w tym tygodniu to juz niewiele z odchudzania bedzie.Mam tylko nadzieje,
          ze troche pocwicze, bo jak narazie to mi jakos nie idzie, jak rano sie nie
          zbiore, to juz nie pocwicze.
          Coraz blizsza jestem podjecia decyzji o diecie kapuscianej smile
          Ale tak czy siak to po weekendzie.
          Narazie nic z tego, bo codziennie ktos nas odwiedza. Pierwsze ciasto juz siedzi
          w piecu, a zamierzam upiec jeszcze dwa. Mam nadzieje, ze godscie pochlona
          calosc, coby mnie nie kusilo.
          Dziewczyny zmobilizujcie mnie jakos.
          Agnieszka
          • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 19.05.04, 14:53
            Ja się wziełam i ugotowałam wczoraj wieczorem kapuściankę. Od dzisiaj jestem na
            tej kapuściance. Co prawda to nie poniedziałek, ale pomyślałam że jeśli
            poczekam do poniedziałku to będę miała wiecej kilogramów do zrzucenia. Bo bez
            diety zaczełam podjadać. Wczorajszy dzień był już szczytem podjadania, nawet
            dzisiaj nie weszłam na wagę, żeby sie nie załamać. Jutro sprawdzę wagę.
            Poprzednim razem mija waga na diecie kapuścianej ruszyła sie po dwóch dniach.
            Zobaczymy jak tym razem.
            Trzymajcie za mnie kciuki. Pa
    • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 21.05.04, 13:50
      Czy wy tam jeszcze jestescie?
      Ja mam kryzys, a tu zadnej pomocy sad
      Potrzebuje was, wiec prosze odezwijcie sie.
      Aga
      • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 21.05.04, 14:27
        Ja jestem.
        Ale też mam chyba kryzys. Chociaż jem tą kapuściankę, to niestety zdarza mi sie
        coś zjeść spoza diety. Na dodatek nie ćwiczyłam przez dwa ostatnie dni, ale
        dzisiaj już będę, obiecuję i możecie trzymać mnie za słowo.
        Wczoraj zauważyłam że mam chyba braki cukru bo trzesły mi się ręce.
        Poza tym ciągle mi zimno. Szczególnie zimne mam ręce i nogi co zauważył nawet
        mój mąż.
        Też potrzebuję Waszego wsparcia. Nie upadajmy na duchu.
        Może któraś z nas znajdzie dietę opartą na słodyczach? (byle była to dieta
        odchudzająca). Myślę że wytrzymam jeszcze kilka dni na diecie kapuścianej, ale
        chętnie znalazłabym coś innego. Może mi coś doradzicie.
        Pozdrawiam serdecznie. Ago trzymaj się!!! Tylko co się dzieje z Martą?

        • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 21.05.04, 17:11
          jestem jestem- za nic was nie opuszcze. mialam problemy z zalogowaniem sie na
          forum. u mnie w porzadku.
          kalina zjedz szybko cos slodkiego!!!! ja tez mam problemy z cukrem. mam
          glukometr w domu i wiem jak to jest jak jest niski. z tymze ja mam ciagle z tym
          problemy bo nie jem nic slodkiego- poprostu mnie mdli. wiem ze to dziwne ale
          tak jest.
          pogoda jest wspaniala wiem i z jedzeniem u mnie lepiej. poprostu jem mniej bo
          nie mam ochoty. od paru dni jestem strasznie z siebie dumna bo nie jem
          wieczorem po 18. przedtem mialam z tym klopoty.
          sorka ale uciekam bo zaczyna padac a ja mam pranie na polu.
          buziaki
          marta
    • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 22.05.04, 11:10
      Chyba dojrzalam do tej zupy, co prawda nie wiem czy mi sie uda wytrwac, ale co
      tam, moze chociaz ciut waga sie ruszy w dol.
      pozytywnym skutkiem tych miesiecy z wami, jest to, ze jem mniej i staram sie
      nie napychac, wiec i tak cos zyskalam, no i te 10 kilo mniej, o ktorym nalezy
      pamietac.
      Milego weekendu. Agnieszka
      • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 22.05.04, 15:41
        Jem cały czas tą zupę, ale nic z tego chyba nie będzie, bo przy okazji podjadam
        inne rzeczy. Niestety nie wytrzymałam i zepsułam dietę. Na dodatek idę dzisiaj
        do znajomych i pewnie znowu coś tam zjem (niedozwolonego w diecie). Z drugiej
        strony myślę, że gdubym całkiem rzuciła dietę to kilogramy tylko na to czekają.
        Myślę że mam problemy z cukrem (może to wymówka) i trochę dojadam. W momencie
        gdy zaczełam dietę kapuścianą po raz drugi i dodatkowo przestałam słodzić np.
        herbatę to zabrakło mi już całkiem cukru i stąd te problemy.
        Pozdrawiam ciepło
        • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 22.05.04, 18:31
          ja tez powoli dojrzewam do jakiejs diety. mam nadzieje, ze znajde taka ktoraby
          mi odpowiadala. jestem zadowolona z rezultatow. dzisiaj po raz pierwszy
          odczytalam moj pamietnik odchudzania i wiecie co?? w pasie od stycznia spadlo
          10 cm. to chyba duzo?? w biodrach tez tyle samo. jedynie waga stoi w miejscu (
          chyba sie zepsula).
          bo przeciez niemozliwe zebym tyle cm stracila a waga w miejscu.
          dla mnie jednak wazniejsze sa te cm. co z tego ze waga pokazuje duzo jak ja
          musze wymieniac garderobe bo wszytsko ze mnie leci.
          dzien dziisja beznadziejny. u nas co chwilke pada deszcz. chwala bogu ze mam
          mnostwo ksiazek to sobie siedze i czytam. i nawet nie chce mi sie jesc, choc
          dzisiaj od parunastu tygodni pierwszy raz zjadlam cos slodkiego. ale mialam
          bardzo niski cukier i czulam sie zle. wedlug mojego glukometru norma cukru we
          krwi jest od 90 do 150 a ja dzisiaj mialam 45. dlatego poratowalam sie
          cukierkami i od razu mi sie poprawilo.
          buziaki dla was ogromne.
          marta
          • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 23.05.04, 11:13
            Ja dojrzalam do zupy, wczoraj kupilam wszyskie skladniki. teraz tylko ugotowac
            i do dziela, tylko czy wytrwam to juz inna sprawa.
            I od jutra mam zamiar wrocic do regularnych cwiczen, bo za bardzo sobie
            odpuscilam.
            Ja niestety nie zmierzylam sie na poczatku naszego odochudzania, ale wchodze w
            rzeczy w ktore nie wchodzilam, czyli spadlo, zreszta to widac.
            A najwazniejsze, ze moj maz, ktory na pooczatku jak zaczynalam cwiczyc
            powiedzial :lepiej idz do jakiegos klubu, bo tak nic z tego nie bedzie, teraz
            jak wspomnialam ze moze pojde na jakis aerobik mowi : po co przeciez swietnie
            Ci idzie. Uwierzyl, ze sama potrafie schudnac, a to pomaga.
            Pozdrawiam i walczmy dalej. Razem latwiej.
            Agnieszka
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 24.05.04, 14:38
      Moja dieta przez ostatnie trzy dni przechodzi kompletne załamanie. Podjadam
      słodycze i inne orzeszki. Jadnak stwierdziłam, że może kilka dni przerwy mi się
      przyda, oby tylko żle się to nie skończyło. Jutro dzień matki, więc pewnie
      jeszcze jutro nie uda mi się wrócić do diety, ale od środy musze coś wymyślić.
      Może po raz trzeci zacznę kapuściankę chociaż mam jej serdecznie dosyć.
      Potrzebuję jednak czegoś co dało by mi jakiś efekt, bo ostatnia próba z
      kapuścianką nie udała się.
      Od środy przydała by mi sie jakaś dieta oczyszczająca, bo po tych ostatnich
      szaleństwach nie czuję się dobrze.
      Niestety ja również nie zmierzyłam się przed rozpoczęciem odchudzania. Mieszczę
      się jednak w wiele rzeczy, w które wcześniej nie wchodziłam. I właściwie o to
      mi chodziło. Potrzebuję schudnąć jeszcze łącznie 4kg. Ale na pierwszy rzut
      wystarczyło by 2kg.
      Jakbyście miały jakiś pomysł to będę wdzięczna.
      PS. Mam pomysł na nowy tytuł: "sadło spadło". Może jeszcze nie zupełnie spadło,
      ale jest się już czym pochwalić.
      Pozdrawiam
      • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 24.05.04, 18:44
        Chyba faktycznie czas na nowy tytul, tylko jak dla mnie to zbyt optymistyczny,
        u mnie jeszcze sporo tego sadla zostalo.
        czy wy tez tak macie, ze pierscionki robia sie za luzne? Mi lataja wokol palcow
        jak szalone.
        Z diety kapuscianej u mnie nici. Zupa okazala sie byc nietolerowana przez moj
        organizm i sprawila mi duzo przykrosci. Caly gar zostal i jutro podejme kolejna
        probe, mam nadzieje, ze mniej bolesna smile).
        Czyli ja tez szukam dobrej diety.
        Mnie kusza tabletki o cudownym dzialaniu, widzialam dwie reklamy, zachecajaco
        napisane, ale nie wiem czy warto.
        Chudnijmy dalej. Mi zostalo znacznie wiecej niestety do zrzucenia, ale w koncu
        jestem na polmetku (co prawda ponad miesiac, ale moze ruszy znowu w dol).
        musimy cos wymyslec.
        Agnieszka
    • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 25.05.04, 16:14
      Narazie wróciłam do diety rozdzielczej, ale strasznie ciągną mnie słodycze.
      Sama nie mogę sobie z tym poradzić. Proszę, jak coś wymyślicie to dajcie szybko
      znać.
      Aga ja bym uważała na te prochy. Chociaż Fucus Dagomed jest homeopatyczny.
      Kiedyś spróbowałam jedno opakowanie, ale nie było efektów. Trzeba to brać
      dłużej. A do tego jeszcze dieta i może rzeczywiście skutkuje. Na forum czytałam
      dużo pozytywnych opinii.
      W ostatnim poście coś mi się pokopało z Dniem Matki który jest w środę nie we
      wtorek jak napisałam.
      Zastanawiam się jeszcze nad dietą 3-dniową opartą na samych sokach. Ale tylko
      po to żeby ruszyć trochę tą wagę. Dla utrzymania wagi pewnie wrocę do diety
      1000 kalorii w parze z dietą rozdzielczą.
      Piszcie co u Was.
      Pozdr
      • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 25.05.04, 17:20
        Fucusa tez probowalam i nic, ja zjadlam ponad 3 opakowania. Ja tak tylko glosno
        myslalam, ale narazie tez wrocilam do diety rozdzielnej i staram sie miescic w
        1000 kalorii, oraz nie jesc po 16.
        Na szczescie zaczyna sie sezon owocowo warzywny i mozna duzo zjesc, a kalorii
        dostarczyc organizmowi nie za wiele.
        ja od kilku dni mam faze na ogorki malosolne, zjem ile kupie (jeszcze zanim
        dotre do domu) a dzisiaj kupilam truskawki, dobre, nawet synek jadl.
        Najgorsze, ze mi trzeba czegos wiecej do schudniecia.
        Musze sie zmobilizowac, bo dzisiaj znowu nie cwiczylam.
        Mniej jesc, wiecej sie ruszac, moze sie uda jeszcze cos dodac, bo jak narazie
        (na szczescie) udalo mi sie nie przytyc (czyli efektu jojo brak) i nich tak
        zostanie, co spadnie niech nigdy nie wraca (tylko jak z ta dieta do konca
        zycia ...
        Pozdrawiam Aga
        • marta76 Re: CHUDNIEMY część III :) 25.05.04, 19:01
          z tymi owocami radze uważać i lepiej warzywka.Duże jabłko np ligol ma koło 100
          kcal.Oczywiście nie ma co wpadać w przesadę ale jak ktoś liczy kcal to niestety
          wie,że dużo to owoców dużo kcal.Oglądałam kiedy Pytanie na śniadanie o
          odchudzaniu i lekarka mówiła,że owoców dziennie w zasadzie powinno się zjeśc
          tyle ile mieści sie w dłoni.
          Trzymam kciuki ja już teraz utrzymuję .Schudłam 13 kg od stycznia na 1000 kcal+
          ćwiczenia.
          • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 26.05.04, 08:07
            Pewnie ze z niczym nie mozna przesadzac, jak sie liczy kalorie. Gratuluje tych
            13 kilo, mnie do nich zostalo 3kg, ale do konca duzo wiecej.
            Dalej chce walczyc, ale jak byly efekty bylo latwiej, od czasu kiedy waga
            stanela troche brak motywacji. Do tego ta pogoda, ktora nie zacheca do niczego,
            chyba tylko do jedzenia.
            Pozdrawiam. Aga
      • danik1 Re: CHUDNIEMY część III :) 26.05.04, 10:18
        Hej dziewczyny, ale sie Was naczytalam!!!!!!!!!!!
        Chce dolaczyc do Was, jak mnie chcecie!!!!!!!!!!!!!!
        Wy macie super efekty, zazdroszcze samozaparcia !!!!!!!!!!!!!!
        Mi jednak zadna dietka nie wchodzi. Jedyna jaka przeszlam od poczatku do konca
        (z malymi grzeszkami) to byla 13-stka, na ktorej schudlam 6kg (a moj maz 8 kg).
        Szybko jednak nadrobilam.
        Chcialabym jesc mniej i zdrowiej. Z normalnym jedzeniem nie mam raczej
        problemu, ale gubia mnie SLODYCZE!!!!!!!!!!!!!!
        Ktora z Was zna ten problem???????????????????????
        Teraz jestem chora, wiec niezbyt dobry czas na odchudzanie co nie znaczy, ze
        nie moge posiedziec w necie i poobserwowac Wasze zmagania, ktore mnie
        mobilizuja.
        Acha zapomnialabym! Marta napisz mi cos o tym blotku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Bardzo prosze!!!!!!!! Moj adres danik1@gazeta.pl
        Pozdrawiam i zycze dalszych efektow!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kasia.
        • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 26.05.04, 12:36
          Moge co prawda pisac tylko za siebie, ale to pisanie na forum bardzo pomaga.
          Tak naprawde nigdy nie jestem sama, wiem ze sa dziewczyny na ktore moge liczyc,
          ktore mnie wespra w razie potrzeby i ktorym ja moge tez ciut pomoc (mam taka
          nadzieje).
          Tak wiec zapraszamy do nas. Bo warto.
          a czeka nas jeszcze sporo pracy i postow smile)
          Pozdrawiam Aga
          • danik1 Re: CHUDNIEMY część III :) 26.05.04, 12:41
            j_aga napisała:

            > Moge co prawda pisac tylko za siebie, ale to pisanie na forum bardzo pomaga.
            > Tak naprawde nigdy nie jestem sama, wiem ze sa dziewczyny na ktore moge
            liczyc,
            >
            > ktore mnie wespra w razie potrzeby i ktorym ja moge tez ciut pomoc (mam taka
            > nadzieje).
            > Tak wiec zapraszamy do nas. Bo warto.
            > a czeka nas jeszcze sporo pracy i postow smile)
            > Pozdrawiam Aga


            Oj co prawda to prawda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • marta76 Re: CHUDNIEMY część III :) 26.05.04, 16:00
              Danik jasne każdego kto chce dbac o siebie miło powitać w gronie.
              Mnie osobiście bardzo pomógł chat na www.grubasy.pl świetna stronka.Adres
              pokoju bo teraz coś tam się pozmieniało to www.odchudzanie.pl jestem od tej
              strony uzależniona w pozytywnym sensie.Zapraszam mój nick to martu.
      • kalinam Re: CHUDNIEMY część III :) 26.05.04, 16:06
        Cieszę się, że Kasia się przyłącza.
        Dawno nikogo poza nami trzema tutaj nie było.
        Kasia ma ten sam problem co ja czyli słodycze i jeszcze raz słodycze.
        Gdyby była jakś dieta oparta na słodyczach to miałabym figurę lepszą od Cindy,
        a tym czasem muszę patrzyć z zazdrością gdy ćwiczę z kasety.
        Posdrawiam
        • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 26.05.04, 22:00
          czesc!!! przepraszam ze sie tak dlugo nie odzywalam ale komputerek byl w
          czyszczeniu. ledwo was znalazlam. wczesniej mialam strone dodana do ulubionych
          ale przy czyszczeniu dysku umknela.
          ciesze sie ze dolaczaja nowe sie osoby. szczerze mowiac nie myslalam o takim
          powodzeniu zakladajac pierwszy watek. a tu tylko patrzec jak trzeba bedzie
          zalozyc czwarty.
          a teraz laseczki uwaga0 skonczyla sie recesja. waga idzie w dol. nie wazylam
          sie ostatnio. ale od ostatniego wazenia ( bedzie z tydzien ) poszlo 3 kg.
          bardzo sie z tego powodu ciesze. dzis kupilam spodnie rozmiar L czyli wedlug
          metki 40. a przedtem to i 44 czasami bylo za male. w bluzki wchodze M.
          musze powymieniac biustonosze bo za duze. majtki wszytskie tez!!!
          co do tego co pisala aga o pierscionkach tez u siebie zauwazylam takowe
          zjawisko.
          a wiec polmetek i ja jestem narazie szczesliwa. rzeczywiscie nie jedzenie po 18
          u mnie jest ok. na poczatku bylo ciezko ale teraz bez problemu. kalorii nie
          licze ale nauczylam sie ( fajna jestem bo zrobilam dopiero to dwa razy!!!) jesc
          sniadanie!!!
          najgorsza jest skora na brzuchu ktora sredio estetycznie wisi nad paskiem z
          spodniami. kto zna dobry srodek na ujedrnianie skory. bede wdzieczna.
          buziaki
          marta
          • j_aga Re: CHUDNIEMY część III :) 27.05.04, 09:50
            Jak to milo muc pogratulowac, w koncu my tez sie troche do sukcesu Marty
            przyczynilysmy smile).
            Ale serio Marta wielkie brawo i oby tak dalej. Dlaczego u mnie nie chce odpasc
            nawet kilogram? ze o 3 nie wspomne.
            te kalorie to nie do konca licze ja, tylko wpisuje je do dziennika na
            www.grubasy.pl i one same sie licza.
            Nawet nie jest zle z tym 1000kalorii tylko trzeba jesc rozsadnie, czlowiek nie
            zdaje sobie sprawy z tego ile wszystko ma kalorii (no moze Ci co licza albo
            liczyli kalorie maja pojecie).
            Jak teraz waga nie spadnie to chyba sie zalamie.
            Pozdrawiam wszystkie kolezanki.
            Agnieszka
        • danik1 Re: CHUDNIEMY część III :) 27.05.04, 10:28
          Witam!!!!!!!!!!!!!!
          Tak jak obiecalam dolaczam do Was.............. od dzisiaj!!!!!!!!!!!!!
          Wczoraj jeszcze zjadlam troche slodkosci ale nie dlatego ze musialam ale, ze
          maz kupil (co za roznica?) Nie zjadlam ich jednak duzo i wiekszosc oddalam
          mezowi, co mnie bardzo zdziwilo, bo nie zrobilam tego ze wzgledu na diete (bo
          te zaczelam od dzisiaj a dlatego, ze nie czulam przyjemnosci i bylo mi za
          slodko!!!!!!!!
          O jeny moze jakas zmiana we mnie nastapila??????????? Byloby dobrze.
          Dzisiaj od rana pol jablka i zielona herbata.
          Powinnam teraz zjesc jakies sniadanie ale nie jestem glodna, wiec popijam
          multiwitamine. Nie wiem ile to cos ma kalorii, a Wy???
          To chyba na tyle. Odezwe sie jeszcze wieczorem, zeby Wam napisac jak minal mi
          dzien!
          Marta dzieki za blotko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Pozdrawiam!!! Kasia.
          • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 27.05.04, 15:07
            czesc!!! za chwilke jade z synkiem do przedszkola na przedstawienie z okazji
            Dnia Matki. I wiecie co ogladalam rano zdjecia z tamtego roku z takiej samej
            uroczystosci. wszytsko pewnie bedzie takie same oprocz mnie bo ja bede wazyc co
            najmniej 10 kg mniej niz w tamtym roku.
            ale moj plan jest taki zeby na przyszly rok byc jeszcze szczuplejsza!!!
            buziaki dla wszytskich
            marta
            • ms78 Re: CHUDNIEMY część III :) 28.05.04, 11:56
              dzisiaj wyjezdzam na weekend do pracy. ale przed wyjazdem zakladam nowy watek.
              ten sie jak pozostale opieszale otwiera. szukajcie wedlug propozycji kalinam
              SADŁO SPADŁO a od siebie i Agnieszki dodoaje PÓŁMETEK!!!
              trzymajcie sie przez weekend a ja do was wroce w niedziele wieczorkiem.
              buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka