Dodaj do ulubionych

start 92kg! - liczę znowu na Was

    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 04.02.06, 10:07
      Witajcie!
      Wizyta u dietetyczki przebiegła pomyślnie :o) 13 kg na minusie, 5% tłuszczu w
      organizmie mniej!!!!
      Ale dietę muszę trzymać jeszcze przez 6 tygodni, a potem powoli będę mogła
      zjeść trochę ziemniaków i białego pieczywa, a nawet od czasu do czasu
      słodycze!!!!
      Pozdrawiam entuzjastycznie, Joanna
      • uwa5 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 04.02.06, 21:05
        rimajka super!!!
        ja też bym tak chciała! ale niestety na razie żadnej diety nie trzymam, mam
        depreche, wszystko jest bee, dobrze że się mobilizuję trochę do ćwiczeń.
        pozdrawiam
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 16.02.06, 13:27
      Hej!
      Cos milczycie kobietki :o(
      U mnie juz 14 kg na minusie i pozwalam sobie na male odstepstwa :o)

      Pozdrawiam, Joanna
      • efka42 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 16.02.06, 15:34
        czesc Rimajka! ja od dawna sledze o podziwiam Twoja utrate kilogramow.nareszcie
        i ja moge sie dopisac, ze i mi zaczyna spadac waga. przez poltora tygodnia
        schudlam 2 kg, mam jeszcze conajmniej 8 do zrzucenia, a dobrze byloby 10. jestem
        5 miesiecy po porodzie, karmie swoja coreczke piersia.8 lat temu urodzilam
        pierwsze dziecko, wtedy mialam 25 kg do zrzucenia co udalo mi sie wprawdzie, ale
        dopiero po czterech latach.teraz obiecalam sobie, ze na pierwsze urodzinki mojej
        coreczki bede piekna tzn.szczupla. trzymajcie za mnie kciuki wszystkie
        odchudzajace sie mamy, ja tez trzymam za Was.pozdrawiam
        • uwa5 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 16.02.06, 18:04
          hej!
          ja znowu na pomidorówce smile ale już czwarty dzień i bez grzeszkówsmile na razie 2
          kg mniej, ciekawe, co zobaczę na wadze jutro. przydałaby się dokładniejsza ta
          waga, taka co 100g, zawsze to motywacja, eh pomarzyć...
          • mamusia_chlopczyka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 16.02.06, 18:35
            u mnie waga narazie stoi, od początku tylko 1,5kg mi spadło... ale nie martwię
            się bo po 1. jestem tuż przed atakiem Apaczów, a wtedy zawsze idzie waga w górę,
            a po 2. bardziej cieszy mnie wskaźnika na wadze to że spodnie zrobiły się
            luźne... a od marca zmieniam klub i będę chodzić 5 razy w tygodniu na aerobik a
            mąż na siłownię. Aż nie chce mi się wierzyć w to co piszę, bo ja nigdy nie
            lubiłam ćwiczyć, a teraz proszę będę chodzić co dziennie... dobrze że mi mamuś
            dziecko będzie pilnować

            ps. Rimajka - twoje wyniki są piorunujące, ja staram się trzymać taką dietę, ale
            nie za bardzo mi wychodzi... narazie to nie jem chleba białego, słodyczy i po
            18.00... ale z ziemniakami i ograniczoną ilością chleba ciemnego to mi ciężko
            idzie...
    • karina62 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 16.02.06, 22:41
      W czasie ciazy przytylam 20kg. po porodzie zrzucilam zbedne 10 w ciagu 1,5m-
      ca. Byly tylko sucharki i woda mineralna. Normalnie wze 53kg ale przez okres
      jesienno-zimowy przytylam do 59. Odchudzam sie od niecalych dwoch tygodni i
      jestem na etapie 55kg. Te zbedne 2 zrzuce do konca tygodnia i po poscie.
      Niestety nie ma nic bez wyrzeczen, pierwsze jedzonko ok.16-tej lyzka
      ziemniaczkow i lyzka surowki, pod wieczor jeden suchar i na tym koniec. Jeszcze
      tylko pare dni, to wytrzymam.
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 19.02.06, 00:00
      Hej!
      Mój synek ma już 3 lata!! Co prawda wróciłam dawno do wagi z przed ciąży, ale
      ona i tak była za duża, dlatego się zawzięłam. Teraz ważę 77kg i marzę, żeby
      choć raz ważyć poniżej 70. A wieć jeszcze 8 przede mną smile. Teraz waga powoli
      spada (ok. 1kg na tydzień), ale i ja trochę sobie odpuszczam. Ale jak juz zjem
      coś słodkiego, to nie jem kolacji. Coś za coś smile
      3majcie się!!
      Asia
      • uwa5 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 19.02.06, 17:47
        hej!
        u mnie OK po 5 dniach diety 4 kg w dół (o ile mi waga dobrze waży, więc od
        jutra ponowna "piąteczka". już takiego spektularnego efektu nie będzie pewnie,
        ale może zmienię moje nawyki żywieniowe.
        pozdrawiam
      • uwa5 happy birthday 19.02.06, 17:48
        dla synka rimajka, jeśli ma urodzinki
        • whenicomearound Re: happy birthday 20.02.06, 01:32
          Hej dziewczyny!
          mam pytanie. Czy przy tej diecie owocowo-warzywnej picie kawy jes "zabronione"?
          pozdrawiam
        • rimajka Re: happy birthday 20.02.06, 13:35
          Dzięki! miał 8 lutego!
          Buźka, Asia
    • mamusia_chlopczyka koniecznie przeczytajcie 21.02.06, 17:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=479&w=1588663
      ja nie wiem, może się uda, ale miło że komus (oprócz naszej wspaniałej Rimajki)
      też super sie udało z wagą... pozdrawiam was... zaraz pędzę na aerobik...

      jeszcze jedno... kupiłam sobie Thermo Speed'a... to w sumie dla aktywnych
      fizynie, ale nie chce się jeść i spodnie zaczynają coraz bardziej wisieć... całuski
    • anieszka76 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 21.02.06, 21:59
      Witam serdecznie
      jeśli pozwolicie to się przyłącze... obecnie waga 70 kg buuuuuuuuu... przed
      ciążą 55 kg.. więc dużo do zrzucenia... niestety stosowanie diet to tragedia w
      moim przypadku.
      Ale postanowiłam mniej jeść i ćwicze wieczorami... troszke o ile na to czas
      pozwala.
      Jeśli mogę to będę sie dzielić z Wami moimi osiągnieciami i zjedzonymi
      ilościami jedzenia.... może z Wami będzie łatwiej.

      Pozdrawiam Cieplutko


      Agnieszka
      • mmarusia Anieszka76 i Zuzu1000-trzymam kciuki!! 27.02.06, 14:32
        Anieszka76 i Zuzu1000-trzymam za Was kciuki !!! Piszcie o Waszym
        dniu,osiagnieciach itd.Ja przeszlam od 3 dni na Montiego.Mam do zrzucenia
        25kg...sad Na Montim schudlam kiedys 17kg w 5m-cy.Przez swoja glupote znow
        przytylam.
        • efka42 Re: Anieszka76 i Zuzu1000-trzymam kciuki!! 28.02.06, 09:36
          Patrzcie dziewczyny ten watek zalozyla Zuzu1000, ale od dawna sie nie
          odzywa.Zuzu, gdzie jestes?
          Ja od miesiaca na diecie( troche grzesze...), ale waga nareszcie ruszyla w dol-
          narazie 3,5 kg.Jestem pol roku po porodzie.Zostalo jeszcze 7 kg, chociaz gdyby
          udalo sie wiecej to byloby super.Trzymam kciuki za dziewczyny piszace tu i
          odchudzajace sie, Wy trzymajcie za mnie.Rimajka,a jak u Ciebie?Ciagle jestem pod
          wrazeniem tego co Ci sie udalo.Pozdrawiam
    • magda236 dieta wyjsciowa 96 26.02.06, 08:13
      mam diete tylko dla mam o wadze wyjsciowej ok 96 podobno chudnie sie w ciągu 3
      miesiecy ok 30 kg jesli sie przestrzega. jak chcecie to prześle wam, tylko
      kontaktujcie sie ze mna na adres m_pawlowska2@o2.pl
      • mmarusia Re: dieta wyjsciowa 96 27.02.06, 14:29
        Napisz lepiej ile sie tyje przez nastepne 3 m-ce.Nie jest dobrze chudnac w
        takim tempie.Efekt jo-jo murowany !
        • karmazynowa_dama Re: dieta wyjsciowa 96 28.02.06, 10:30
          Niekoniecznie, ja rok temu schudłam 26 kilo w ciągu własnie trzech miesięcy i
          do tej pory nie przybyło mi ani jednego kilograma. Teraz znowu rozpoczęłam
          odchudzanie i całkiem nieźle, szybko i co najważniejsze bez uczucia głodu
          chudnę... to chyba zalezy od organizmusmile
          pozdrawiam
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 02.03.06, 13:01
      Hej dziewczyny!
      Ja też nie wierze w żadne diety cud :o( Sama jestem przykładem, że stosując
      racjonalną i nie restrykcyjną dietę można schudnąć. Ja obecnie ważę 75 kg,
      czyli 16 kg mniej niż 3 miesiące temu. Teraz waga spada powoli, ok. 1kg na 1,5-
      2 tygodnie, ale nadal spada. Zdarza mi się zjeść coś słodkiego, bo uwielbiam
      słodycze, ale wtedy nie jem kolacji. A od połowy marca zaczynam chodzić na
      ćwiczenia TBC.
      Pozdrawiam towarzyszki w "cierpieniu"
      Rimajka :o)
      • uwa5 do rimajka 02.03.06, 13:54
        hej!
        ja się znowu chciałam spytać o dietetyka. wiadomo, że my kobiety pragnące
        schudnąć mamy mniejszą lub większą wiedzę na ten temat, przynajmniej mi się tak
        wydaje.więc co dietetyk daje-motywację? bo mi niestety tego straszniie brakuje
        i może jakby taka osoba kompetentna mi powiedziała "nie żryj", to bym nie
        żarła smile napisz jak to było u Ciebie. pozdrawiam cieplutko
        • rimajka Re: do rimajka 04.03.06, 16:51
          Hej!
          Mnie zmotywował bół kręgosłupa i brak ciuchów w fajnych sklepach. A dietetyczka
          powiedziała mi najpierw, co mi grozi i to też mnie przeraziło (cukrzyca,
          choroby kręgosłupa i stawów, nadciśnienie itp.). Poza tym jak mi pokazała, że
          mam 35% zawartości tłuszczu w organizmie to wystarczyło!!! Powinno być poniżej
          30%. Teraz ważę już 75 kg, noszę rozmiar 44. Mam zamiar schudnąć jeszcze 6kg,
          żeby choć raz ważyć poniżej 70kg i zejść do rozmiaru 42. I to starczy! Mam
          szerokie kości i mocną budowę, więc to i tak osiągnięcie ;o)

          Pozdrawiam, Joanna
    • mamusia_chlopczyka 3kg mniej..... 02.03.06, 15:03
      od początku juz spadło mi 3 kg... wolno spada ale najważniejsze że spada...
      • efka42 Re: 3kg mniej..... 03.03.06, 14:49
        I u mnie spada- narazie 3,5 kg.Ale dzisiaj juz troche pogrzeszylam...
        • mmarusia u mnie 2kg mniej.... 04.03.06, 18:43
          tak jest po tygodniu odkad przeprosilam sie z Montinsmile

          Czy wiecie co zrobic ze zwisajaca teraz skora na brzuchu? Nie wiem,jakies kremy
          czy co?
          • qbolina Re: u mnie 2kg mniej.... 06.03.06, 19:33
            ćwiczyć, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć!!! To jedyna rada na zwisającą skórę... Trzeba o to dbać, poniewjesli się zaniedba, potem skutki sa niefajne (czasem po prostu nic się z tym nie da zrobić...). Moja koleżanka, instruktorka fitness mnie o tym ciągle przestrzega.
            Od dziś zaczynam 13tkę, od kilku tygodni ćwiczę na stepperze i robię brzuszki wieczorem (ale niestety nieregularnie). Waga z 81 wskoczyła na 79... ale to i tak o dużo za duzo... marzeniem jest waga z dnia slubu (ok 60-62kg). Zobaczymy.... Super że Was znalazlam mogę się pomotywować waszymi osiągnięciami!!! smile)))
            • mmarusia Re: u mnie 2kg mniej.... 06.03.06, 20:41
              qbolina napisała:

              > ćwiczyć, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć!!! To jedyna rada na zwisającą
              skórę...

              fajnie,ze napisalas smile

              od kilku tygodni ćwiczę na stepperze i robię brzuszki w
              > ieczorem (ale niestety nieregularnie).

              ile tych brzuszkow robic jednorazowo i czy trzeba zrobic cala serie,tj.na
              miesnie jakies boczne itp?

              Waga z 81 wskoczyła na 79...

              tez waze 79kg!!!! Mnie ubylo od 10dni 3kg ,yupppiii!!

              > marzeniem jest waga z dnia slubu (ok 60-62kg). Zobaczymy...

              Moim marzeniem tez jest waga sprzed 16lat,czyli dnai slubu.Wazylam wtedy
              58kg.Wtedy wydawalo mi sie,ze i tak za duzo big_grinDD
              Jakos nie wierze,ze bede jeszcze kiedys tyle wazyla....
              Trzymam sie diety i postaram sie juz do konca zycia tak odzywiac,czyli
              wg.Montignaca.


              > . Super że Was znalazlam mogę się pomotywować waszymi osiągnięciami!!! smile)))
              >
              Zagladaj tu czesto i pisz o swoich osiagnieciach !! Tylko nie waz sie
              rezygnowac i przybijac nas w stylu "nie wytrzymalam i zjadlam to i owo"
              • qbolina Re: u mnie 2kg mniej.... 07.03.06, 10:49
                Podziwiam cię że sie porwałaś na Montiego... Ja mam nawet jedną książkę, zaglądam na forum Zuzla, moja koleżanka nieźle na tym schudła.... a;le to nie dla mnie, jak znam siebie, całkowita zmiana sposobu odżywiania na stałe nie wchodzi w grę... Na razie zobaczymy metodą ŻP... ;D
                Aćwiczenia? Emila kazała robić 100 brzuszków rano i 100 wieczorem... na początek. Robię tylko wieczorami, wprowadzam skrętne, w zależności od formy, unosze też nogi na chociaż 30 z tej setki.
                Stepper odwala całkiem dobrą robotę, też cwiczyłam mniej niz powinnam, a czuje bardziej sprężyste uda, dupke i brzuszek też trochę, bo jest skrętny więc na brzuch tez działa. Od kilku dni staram się przepisowo 30minut chodzić.
                ,..i czekam na efekty... wink
                • kate8025 a ja 94Kg!!! 07.03.06, 20:15
                  A ja wczoraj przezyłam szok bo weszłam na wagę u kolezanki i w prawdzie wiedziałam, że waże zdecydowanie za duzo, ale ważyłam dużo zawsze. Przed ciążą bylo 78, w ciązy przytyłam 20 Kg, ale po porodzie karmiąc piersią i jedząc zdrowo, spacerując z dzieckiem schudłam, że około rozcku mojej córci byłam w miarę zadowolona, nie było brzucha, a nogi zawsze miałam grube więc z tym i tak niewiele da sie zrobić. No a potem znowu zaczęłam tyc, i najgorsza jest zima, w zeszłym roku bardzo przytyłam, ale do jakis 85 i czułam, że jestem za ciężka w lecie schudłam troche, ale nie do stanu z przed roku, a teraz to juz koszmar jakiś, 94 kg tyyle wskazała wczoraj waga, przeraziłam się!! I co postanawiłam?
                  1. zero słodyczy!!!(choc i tak nie jestem entuzjastką słodkośći)
                  2. zero kolacji
                  3. jesć sniadanie( a nie mam takiego zwyczaju, za to wieczorem nadrabiam i to pewnie zasadniczy problem)
                  4. więcej się ruszać poza domem(Oby do wiosny!!!!)
                  i sama nie wiem co jeszcze moge zrobić?
                  Na pewno zacznę pić czerwoną herbatę i rezygnuje całkiem ze słodzenia, nawet kawy(herbaty juz od roku nie słodze)
                  Jakies rady doświadczonych może? Jak schudnąć skutecznie, bez uszczerbku na zdrowiu? wiem, że najlepsze byłyby pewnie ćwiczenia, jakiś aerobik, ale na zajęcia mnie nie stać, a w domku no coż, ciężko się zmobilizować, ale może się uda?
                  • rimajka Re: a ja 94Kg!!! 08.03.06, 10:03
                    Hej!
                    olecam moją dietę. Jest zdrowa, nie za bardzo restrykcyjna a efekty...W 3
                    miechy minus 16 kg!!!!
                    Życzę powodzenia, pozdrawiam i trzymam kciuki!!
                    Joanna
                    ps. u mnie już 16 i pół na minusie ;o)
                    • mmarusia mit kalorii 08.03.06, 19:58
                      rimajka napisała:

                      > Hej!
                      > olecam moją dietę. Jest zdrowa, nie za bardzo restrykcyjna a efekty...W 3
                      > miechy minus 16 kg!!!!
                      > Życzę powodzenia, pozdrawiam i trzymam kciuki!!
                      > Joanna
                      > ps. u mnie już 16 i pół na minusie ;o)

                      No tak,moze i zdrowa,ale oparta na liczeniu kalorii,a kalorie to bzdura !!
                      Organizm zuzyje tyle ile mu ich dostarczyc ,ale z tego zawsze cos odlozy
                      na "czarna godzine".Jak przykladowo jesz 3000 Kcal,to odklada z tego.Jesli
                      przerzucisz sie na diete 1000kcal,to jakis czas chudniesz,bo organizm "zyje " z
                      tego co mu dostarczasz+czerpie z tych zapasow.Pozniej organizm wie,ze dostanie
                      1000kcal i musi z tego odlozyc cos "na czarna godzine".Ty przestajesz chudnac,a
                      nawet tyjesz.I potem pytanie-skad ja tyje ,jak tak malo jem,jestem na diecie
                      1000kcal?!!
                      To tak pokrotce moje wyjasnienie odnosnie mitu kalorii.
                      • rimajka Re: mit kalorii 08.03.06, 20:34
                        Witaj!
                        Ale ja nie liczyłam kalorii!!!! Zobaczymy co będzie dalej, ale jak narazie już
                        się jej tak nie trzymam (tzn. zjem coś słodkiego - ale nie zjem kolacji), nie
                        jestem głodna i nadal chudnę, ale powoli.
                        Pozdrawiam, Asia
                        ps. Moja rodzina na montignacu schudła, poczym przytyli więcej niż schudli, bo
                        nie mogli wytrzymać ograniczeń tej diety wink
                        • mmarusia Re: mit kalorii-do rimajki 08.03.06, 21:57
                          rimajka napisała:

                          > Witaj!
                          > Ale ja nie liczyłam kalorii!!!!

                          Hmmm,no to nic nie rozumiem,bo 9.01 napisalas,ze jestes na diecie 1200kcal...


                          > ps. Moja rodzina na montignacu schudła, poczym przytyli więcej niż schudli,
                          bo
                          > nie mogli wytrzymać ograniczeń tej diety wink

                          No wlasnie! Metoda Montignaca to nie dieta !!! To zmiana nawykow
                          zywieniowych,radykalna dla niektorych i najlepiej,zeby sie tego trzymac do
                          konca zycia.Ja tez kiedys stosowalam diete 1200kcal,potem bylam na Montim.Przy
                          MM schudlam 17kg,ale wrocilam do dawnego zywienia i mialam efekt jo-jo.Nie
                          przeczytalam do konca ksiazki Montignaca,a tam jest napisane jak byk,zeby
                          przeczytac ja do konca i ZROZUMIEC !! Przypuszczam,ze twoja rodzina zrobila ten
                          sam blad co ja,czyli po schudnieciu znow zaczeli sie zle odzywiac.Czyz nie?
                          Na jakims forum przeczytalam,ze lekarz polecil MM cukrzykowi,czyli nie jest ona
                          zla.
                        • mmarusia Re: mit kalorii 08.03.06, 22:08
                          rimajka napisała:

                          poczym przytyli więcej niż schudli, bo
                          > nie mogli wytrzymać ograniczeń tej diety wink

                          hehehebig_grinDD Tu sie usmialam do lez !!
                          Jakie konkretnie ograniczenia?

                          margaryna do smarowania,chleb,ziemniaki,slodycze,olej?
                          Czy Ty nie masz takich ograniczen?
                          Nie od dzis wiadomo,ze odchudzajacy sie nie powinni jesc smazonego ,lecz
                          gotowane i w ogole nie powinni jesc tlusto.Montignac wiec specjalnej rewolucji
                          nie zrobil swoja Metoda.
                          Ja sie na MM nie mecze,nie gloduje.Nie jestem "szczypiorkiem",lubilam sobie
                          kiedys zjesc,slodycze rzadziej,ale nie gardzilamsmile I teraz,gdy jestem na MM nie
                          czuje specjalnych ograniczen,dobrze sie czuje i jestem zadowolona.Dlatego
                          polecam MM kazdemu,komu zalezy by sie zdrowo odzywiac i schudnac.
                          • rimajka Re: mit kalorii 08.03.06, 22:56
                            Hej!
                            Masz rację, ale to jest "dieta" dla osób, które chcą zmienić trwale swój sposób
                            odżywiania. A nie wszyscy chcą ;o) Opisałam moją dietę, bo jest jak na razie
                            skuteczna i nie zmienia nawyków żywieniowych. Z tego co wiem, ale może się
                            mylę, to w montignacu można jeść tylko nierafinowane cukry itp czyli np brązowy
                            ryż, ciemny makaron, pełnoziarniste pieczywo itp. A ja od czasu do czasu chcę
                            zjeść zwykłe spaghetti ;o) Ale w sumie to każdy stosuje taką dietę, która mu
                            najlepiej odpowiada. Cieszę się, że schudłaś i zmieniłaś swoje nawyki.
                            Jednocześnie Cię podziwiam, bo ja bym chyba jednak nie potrafiła. Przy okazji,
                            produkty montignaca na polskim rynku wyglądają na smakowite. Próbowałaś? I
                            napisz, z czego najtrudniej było Ci zrezygnować???
                            Pozdrawiam, Asia
                            ps. 1200 kal jest z założenia, ale ja nigdy nie bawiłam się w liczenie, robiłam
                            to na oko smile chociaż tabele kaloryczne mam wink
                    • elka63 Re: do rimajki 08.03.06, 19:59
                      Ja startowałam z waga 85,6kg. Po 17 dniach jest 3,3 kg na minusie. Mam pytanie
                      do Ciebie-czy dietetyczka rozpisała Ci diete, czy tylko podała ograniczenia?.Ja
                      zrezygnowałam z pieczywa( jem tylko chrupkie wasa-1-2 kromeczki), ziemniaków,
                      tłustych rzeczy, cukru, słodyczy...Staram sie nie przekraczac 1000-1200 kcal
                      dziennie. Rozkładam to na 4-5 posiłków. Kolacja najpózniej do 18,30. Lykam
                      chrom-bo słodycze to moje przekleństwo. Pije duuuuzo wody niegazowanej. Czasem
                      nachodzi mnie cos takiego, ze najchetniej nie wychodziłabym z kuchni. Staram
                      sie jednak trzymac.
                      Chciałabym schudnac jeszcze 12-15 kg. Trzymajcie za mnie kciuki!
                      • uwa5 do elki63 08.03.06, 20:35
                        jaką masz wagę,że tak dokładnie waży? Bo szukam dobrej taniej i dokładnej
                        wagi :o)
                        • elka63 Re: do uwa5 09.03.06, 09:00
                          Mam wage tefala, elektoniczna- jest naprawde super. Kupiłam ja 10 lat temu.
                      • rimajka Re: do rimajki 08.03.06, 20:36
                        Witaj!
                        Absolutnie nie rozpisywała mi diety, bo to nie dla mnie. Nie lubie diet, w
                        których mam napisane, co mam dokładnie w jakim dniu zjeść ;o). Powiedziała mi
                        tylko czego absolutnie mi nie wolno, co mogę rzadko a co bez ograniczeń zajadać!
                        Pozdrawiam, Asia
                        • elka63 Re: do rimajki 09.03.06, 09:07
                          A czy mogłabym Cie prosic,o napisanie tych produktów. Jezeli oczywiscie
                          znajdziesz na to czas. Szczególnie ineresuja mnie te rzeczy najbardziej
                          zakazane.Oczywiscie pozostałe podziały tez.
                          Pozdrawiam, Ela
                          • elka63 Re: start 92 kg!-liczę znowu na Was 09.03.06, 09:26
                            Mam jeszcze pytanie-w jakims miesieczniku dzieciecym przeczytałam, że osoby
                            odchudzajace sie powinny wypijac dziennie 2-32 szklanki odtłuszczonego mleka.
                            Podobno wapń przyspiesza rozkład zwiazków tłuszczu. Czy któras z Was tez o tym
                            słyszała?
                            • mmarusia o mleku 09.03.06, 13:16
                              Ja nie slyszalam o tym.Nie pije za duzo mleka-tylko w kawie.
                              Zauwazylam,czytajac nagminnie etykiety,ze w prawie wszystkich mlekach
                              kartonowych nie ma wapnia ! Nie pisza o nim na opakowaniu ! Jak juz to kupuje
                              mleko w kartonie z krotsza przydatnoscia-"Jana".Tam jest wapn smile Ma ono
                              zawartosc tluszczu 2%
                          • rimajka Re: do rimajki 09.03.06, 10:41
                            Witaj!
                            ŻADNYCH słodyczy, ziemniaków i białego pieczywa, CZASAMI - czerwone mięso,
                            makaron, jajka, BEZ OGRANICZEŃ - warzywa i ryby.
                            Pozdrawiam, Asia
                            • elka63 Re: do rimajki 09.03.06, 11:25
                              Dzięki, własnie tak teraz robie. Mam nadzieję, że efekty beda tak imponujace
                              jak u Ciebie.
                              Pozdrawiam, Ela
                  • mmarusia Re: a ja 94Kg!!! 08.03.06, 19:53
                    kate8025 napisała:

                    > 1. zero słodyczy!!!(choc i tak nie jestem entuzjastką słodkośći)
                    > 2. zero kolacji
                    > 3. jesć sniadanie( a nie mam takiego zwyczaju, za to wieczorem nadrabiam i to
                    p
                    > ewnie zasadniczy problem)
                    > 4. więcej się ruszać poza domem(Oby do wiosny!!!!)
                    > i sama nie wiem co jeszcze moge zrobić?
                    > Na pewno zacznę pić czerwoną herbatę i rezygnuje całkiem ze słodzenia, nawet
                    ka
                    > wy(herbaty juz od roku nie słodze)
                    > Jakies rady doświadczonych może? Jak schudnąć skutecznie, bez uszczerbku na
                    zdr
                    > owiu? wiem, że najlepsze byłyby pewnie ćwiczenia, jakiś aerobik, ale na
                    zajęcia
                    > mnie nie stać, a w domku no coż, ciężko się zmobilizować, ale może się uda?


                    Bardzo dobre 3 punkty ! Trzymaj sie ich ! Ja zywie sie wg.Montignaca,czyli
                    zdrowo i do syta.Nie jestem glodna.Po 1 i 1/2 tygodnia mam 3kg mniej !
                    Nie cwicze,wlasciwie to cwicze,ale bardzo malo.Robie brzuszki i przysiady.Mam
                    taka prace ,ze ciagle chodze,wiec po powrocie do domu marze,by usiasc.
                    Dzis z okazji dnia kobiet dostalam w pracy 50zl+60zl od meza i 20zl swoje i
                    kupilam sobie stepper.Bede cwiczyc,bo moje uda sa koszmarne sad((
                    Proponuje Ci,abys w necie poszukala info o metodzie Montignaca,bo nawet jakbym
                    Ci udzielila paru rad na zywienie sie wg.Montignaca,to bylyby one wyrwane z
                    kontekstu.Najlepiej kupic sobie ksiazke Montignca pt"Jesc aby schudnac"
                    i zmienic swoje nawyki zywieniowe.Uwaga! To nie jest dieta !! To jest
                    metoda,najlepiej do stosowania do konca zycia!!
                    Na poczatek kilka radsadoprocz Twoich calkiem niezlych postanowien):
                    1.Zrezygnuj z chleba na korzysc chlebka Wasa
                    2.Porzuc ziemniaki na korzysc innych warzyw
                    3.Nie jedz gotowanej marchewki i buraczkow,bo znacznie podwyzszaja one poziom
                    cukru we krwi.
                    4.Absolutnie ,zadnego piwka!!!
                    5.Nie pij bezposrednio przed i w trakcie posilku
                    6.W ogole duzo pij:wody min,herbaty(polecam "4xJA")
                    7.Owoce jedz na czczo,ale 2 godz po posilku,wiec najlepiej jako II sniadanie
                    8.Jesli pijesz mleko ( ja nie),to tylko odtluszczone.To samo tyczy sie sera
                    bialego.Smietany tez niet.

                    Hmm,mozna by tak pisac i pisac...Najlepiej poszperaj na allegro i kup uzywana
                    ksiazke Montignaca.

                    Powodzenia!!
                    • kate8025 Re: a ja 94Kg!!! do mmarusia 09.03.06, 09:30
                      DZIĘKI Ale mnie podbudowałaś! czyli skoro juz cos woem, to nie jest najgorzej. Wczoraj nie zjadłam kolacji, twarda byłam(mąż nie chciał robić mi przykrości i zjadł tylko troche musli,a w ogóle kolacje robi sopbie sam, zeby mnie nie kusic i nie drażnic). No nic zaczynam buszowanie w poszukiwaniu tej książki no i id jakiegos zasu marzę o rowerku treningowym, co myślisz lepszy rowerek czy steper?
                      Ja mam budowe ciała tzw gruszkę i muszę ćwiczyć, żeby schudnąć, bo w przeciwnym razie, strace biust, buzia zrobi sie zapadła, troche zaejdzie z brzucha, a reszta w sumie się prawie nie zmieni, więc ćwiczenia też są mi potrzebne. Pozdrawiam
                      • mmarusia do Kate8025 i jeszcze troche o MM 09.03.06, 13:07
                        kate8025 napisała:

                        > Wczoraj nie zjadłam kolacji, twarda byłam

                        SUPER!!

                        (mąż nie chciał robić mi przykrości i
                        > zjadł tylko troche musli,a w ogóle kolacje robi sopbie sam, zeby mnie nie
                        kusic
                        > i nie drażnic).

                        Zazdroszcze Ci,ze maz tak Cie wspiera.Moi dopadali lodowki najczesciej ok.20.30.
                        Dzieciom powiedzialam,ze kolacje sie je do 19-tej i to lekka ! One sie
                        sluchaja,ale maz...
                        Przez ok.pierwszy tydzien wkurzalo mnie,ze przychodzi do pokoju o 22-ej z
                        kanapkami.Poprosilam ,ze jak juz tak bardzo chce jesc,to niech to robi w
                        kuchni.Kuchanie mamy laczona z pokojem,ale przynajmniej nie siedzi z tymi
                        kanapkami kolo mnie smile Zreszta powiem Ci,ze moj organizm nie domaga sie juz
                        jedzenia wieczorami.Wczesniej robilam sobie herbate i szlam spac.Przesypialam
                        glod smileTeraz moje cialo sie wycisza ok.22-ej.Chodze spac najpozniej o 23-
                        ej.Wstaje o 6.30 i czuje sie dobrze.

                        No nic zaczynam buszowanie w poszukiwaniu tej książki no i id
                        > jakiegos zasu marzę o rowerku treningowym, co myślisz lepszy rowerek czy
                        stepe
                        > r?

                        Hmm,a tego to nie wiemsad Ja mam i to i to,ale dzieci mi rower zepsuly(odpadl
                        pedal) i w zwiazku z niespodziewanym przyplywem gotowki kupilam steppersmile
                        Na stepperze sie szybciej mecze,na rowerku slyszalam,ze aby schudnac (ponoc
                        chudnie sie ladnie) trzeba jezdzic conajmniej pol godziny.No i rowerek zajmuje
                        wiecej miejsca.Pamietaj,ze przed cwiczeniami zawsze nalezy zrobic sobie
                        rozgrzewke,tak z pare minut.Po cwiczeniach trzeba "uspokoic serce",wiec sie
                        wyciszyc.

                        > Ja mam budowe ciała tzw gruszkę i muszę ćwiczyć, żeby schudnąć

                        Masz taki sam typ sylwetki co moja szwagierka.Cala gruszka smile
                        Ona ma rowerek i tez sie aktualnie odchudza.Jesli masz mozliwosc to polecam
                        plywanie.
                        W wiekszych miastach sa zajecia z Pilatesa.Moja kolezanka tez ma sylwetke-
                        gruszke i slicznie po nich uksztaltowalo sie jej cialo.Teraz jest
                        proporcjonalna smile

                        Dla tych co sadza,ze Metoda Montignaca jest bardzo restrykcyjna napisze co dzis
                        zjadlam:
                        sniadanie:
                        Kawa z ekspresu z mlekiem,twarozek poltlusty (ok.10dkg,bo wiecej nie moglam),ze
                        szczypiorkiem i zielonym ogorkiem(ze skorka) oraz jogurtem naturalnym wlasniej
                        roboty(ktos chce przepis?).To bylo ok.8.30
                        Ok.12-tej moj organizm domaga sie jedzenia.Jem wtedy owoce-
                        jablko,pomarancza,kiwi,mango.Oczywiscie nie wszystko razem,bo nie dam rady
                        pochlonac tyle owocow na razsmile
                        Dzis zrobilam sobie sok z marchewki,jablek i cytryny-1i1/2 szklanki.

                        I to tyle na razie.
                        Na obiad mam bulion z kurczakiem ugotowany wg.przepisu z ksiazki R.Tummer z
                        przepisami MM.Na kolacje mam ryz brazowy z piesia indyka i warzywami mrozonymi
                        (jakas mieszanka,niestety z marchwka,ale bez kukurydzy,ktora jest prawie
                        wszedzie).
                        ok.15-tej wypije druga kawe,potem z 2 herbaty 4xJa.
                        Czy to jest meczace? Dla mnie nie.


                        -----------
                        "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
                        • kate8025 Re: do Kate8025 i jeszcze troche o MM 09.03.06, 13:35
                          Jejku dzięki Ci za takie wyczerpujące odpowiedzi, wielka bużka dla Ciebie, jednak na forum można liczyć na szczera pomoc.
                          Mam pytanie co to za cherbatka o której wspominasz 4Xja? bo pierwszy raz słyszę.
                          A mąż faktycznie kochany jest, wspiera mnie jak może, szkoda tylko, że nie chce za mnie gotować hehehhe...
                          A i z tym rowerkiem prócz ceny to fdaktycznie problem, bo miejsca nie mam za dużo, ale gdzieś by się wcisnął, żebym tylko schydnąć mogła. Zależy mi żeby schudnąć, a nie umięśńić się za bardzo, tzn, żeby mi sie mięśnie nie rozbudowały.
                          A co do grupowych ćwiczeń to faktycznie moje marzenie, to mobilizuje, no ale niestety z kasa nie bardzo i nie mogę w tej chwili sobie na to pozwolic więc sama w domku musze podziałać.
                          A o tym jedzonku o którym napisałaś dzisiaj, no to faktycznie same pyszności, mniiiaaaam, mniaaam, az by się zjadło, żadne wyrzeczenie.
                          Pytanie mam jeszcze jedno co jest z tą marchewką nie tak? Ona tuczy? ale tylko gotowana czy surowa też? Bo wczoraj zjadłam kilka surowych żeby oszukać głód i teraz to nie wiem czy dobrze zrobiłam.
                          Pozdrawiam Aska
                          • mmarusia Re: do Kate8025 i jeszcze troche o MM 09.03.06, 14:16
                            kate8025 napisała:


                            > Mam pytanie co to za cherbatka o której wspominasz 4Xja? bo pierwszy raz
                            słyszę

                            jej,dzis dalam corce opakowanie do przedszkola,bo jej na cos bylo potrzebne.
                            Nie pamietam co zawiera,ale ma dobry sklad i jest smaczna.Widzialam ja w
                            hipermarketach,a kupilam w sklepie zielarskim.Pomaga ponoc w schudnieciu smile

                            > A i z tym rowerkiem prócz ceny to fdaktycznie problem, bo miejsca nie mam za
                            du
                            > żo, ale gdzieś by się wcisnął, żebym tylko schydnąć mogła.

                            Powiem Ci z wlasnego doswiadczenia,ze moj rowerek byl uzywany baardzo
                            sporadycznie.Po pierwszym szale na jezdzenie,stal,blokowal pokoj i zbieral
                            kurz.Nawet myslalam kiedys czy go nie sprzedac smile Jednakze przeprowadzilismy
                            sie ,miejsca mam dosyc,wiec z upchaniem rowerka nie ma problemu.Szkoda,ze nie
                            mieszkasz w mojej miescinie-przychodzilabys do mnie popedalowac smile
                            Popatrz moze w komisach,tam czesto sa rowerki.W hipermarketach maja rozne
                            promocje.Ja czesto kupuje cos w auchan na karte,na raty 4x0%.Tak teraz wzielam
                            sokowirowke.Co miesiac bede placila 45zl za nia.

                            > A co do grupowych ćwiczeń to faktycznie moje marzenie, to mobilizuje, no ale
                            ni
                            > estety z kasa nie bardzo i nie mogę w tej chwili sobie na to pozwolic więc
                            sama
                            > w domku musze podziałać.

                            na grupowych zajeciach nie zawsze jest to czego czlowiek oczekuje.Ja raz
                            trafilam na takie,ze nawet sie nie spocilam.Moja mama chodzi na jakies zajecia
                            i narzeka ,ze w kolko to samo cwicza...Jak mieszkalam w Legnicy,to tam trafilam
                            na super zajecia.Po godzinie cwiczen mozna bylo pocwiczyc sobie godzinke w
                            silowni.Cena-30zl/m-c.

                            > A o tym jedzonku o którym napisałaś dzisiaj, no to faktycznie same pyszności,
                            m
                            > niiiaaaam, mniaaam, az by się zjadło, żadne wyrzeczenie.

                            Wlasnie zjadlam dosc sporo tego bulionu.Popilam herbata i ..pekam.
                            Jak chcesz to przepisze Ci przepis na ten bulion.Mozna go mrozic,a pozniej nie
                            martwic sie co ja dzis zjem.Na jutro ,przypomnialam sobie mam zamrozona
                            soczewice z pomidorami z puszki.Tez smaczne jedzonko.Ten bulion jedlismy
                            wczoraj wszyscy,tylko syn(14 lat) narzekal,ze bez makaronusmile

                            > Pytanie mam jeszcze jedno co jest z tą marchewką nie tak? Ona tuczy? ale
                            tylko
                            > gotowana czy surowa też? Bo wczoraj zjadłam kilka surowych żeby oszukać głód
                            i
                            > teraz to nie wiem czy dobrze zrobiłam.

                            Marchweka gotowana ma wysoki indeks glikemiczny,czyli znacznie podnosi poziom
                            cukru we krwi.Powinno sie z niej zrezygnowac.Surowa to co innego i jest jak
                            najbardziej polecana.Dobrze,ze sobie nia zapchalas glod.Ja nie lubie
                            chrupac,dlatego robie z niej sok.Wysoki IG maja tez gotowane buraczki.

                            Ide robic obiad dla mojej rodzinki:
                            ziemniaki,buraczki z cebula,ryba(jakis filet)panierowana w mace i jajku i
                            smazona.Uwielbiam taka rybe ! Ciekawe czy nie zjem choc kawaleczka?

                            -----------
                            "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
                          • mmarusia Re: do Kate8025-ksiazka Montignaca 09.03.06, 14:23
                            Znajdziesz ja tu:
                            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=90061430
                            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=90512959
                            ja mam ta:
                            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=90239961
                            i ta:
                            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=90758999
                            Jest ich jednak wiecej-poszukaj.Ceny sa tez rozne,wiec popatrz dokladnie.
                            • kate8025 Re: do Kate8025-ksiazka Montignaca 09.03.06, 14:58
                              Wielkie dzieki mmarusia, ale czym się różnią te książki od sienbie i czy znajdę je w normalnej księgarni? Tzn, chciałabym pójśc poprzeglądać i wtedy kupić, może byc nowa w księgarni, jeżeli ma to byc sposób jedzenia na całe życie to mi nie żal zapłacic za nową. Pewnie i mąz by skorzystał na takim sposobie zywienia, też by się przydało żeby schudł parę kilo. A czy mozna w ten sposób żywic dziecko? Mam 3 letnia córeczkę.
                              • mmarusia Re: do Kate8025-ksiazka Montignaca 09.03.06, 17:02
                                kate8025 napisała:

                                ale czym się różnią te książki od sienbie i czy znajdę
                                > je w normalnej księgarni?

                                Czym sie roznia? Hmm,niczym szczegolnym.Sa jakies dodatki niby dla kobiet w tej
                                ksiazce "...specjalnie dla kobiet".Jednakze moim zdaniem to nic wielkiego.IMHO
                                byl po prostu duzy popyt na ksiazke Montignaca,wiec czemu nie pojsc za ciosem i
                                nie wydac podobnej,ale "specjalnie dla kobiet"? Wystarczy zrozumiec o co
                                Montiemu chodzi w tej metodzie.Polecam pierwsze wydanie ,czyli "Jesc aby
                                schudnac".
                                Co do ksiazki z przepisami R.Tummers,to mam chrapke na ksiazke z przepisami cos
                                tam z Wisla w tytule.Podobno przepisy sa przygotowane pod nasze,Polakow gusta i
                                przyzwyczajenia.Zobacze w przyszlym miesiacu w hurtowni i moze kupie.


                                Pewnie i mąz by skorzystał na takim sposobie zywienia,
                                > też by się przydało żeby schudł parę kilo. A czy mozna w ten sposób żywic
                                dzie
                                > cko? Mam 3 letnia córeczkę.

                                jak najbardziej mozesz zywic wg Metody cala Twoja rodzine ! To nie dieta,to
                                zdrowa metoda odzywiania !Male dziecko,tak jak Twoje predzej zje to co jedza
                                rodzice,nabierze przy tym zdrowych nawykow zywieniowych.Moja 7-latka tez mnie
                                nasladuje z jedzeniem,ale przedszkole robi swoje,czyli psuje mi
                                dziecko.Niestety moje dziecko do przedszkola musi chodzic.
                                Moj 14-letni syn to najbardziej uparty chlop jakiego spotkalam ! Wszystko
                                zdrowe jest be ! Ostatnio nie zjadl sniadania,bo powiedzial,ze nie bedzie jadl
                                ciemnego chleba !
                                • kate8025 Re: do Kate8025-ksiazka Montignaca 09.03.06, 17:21
                                  dzieki, więc zaopatrze się w tą pierwszą, a co do mojego dziecka to na szczęście ma w sumie zdrowe nawyki chetnie je owocki, wazrzywka, lubi mięsko, nie jest niejadkiem, nie wybrzydza, wiadomo, ze najchetniej jadlaby frytki z ketchupem i do tego jakies batoniki, ale nie ma sie co dziwic, w rozsądnych ilościach, czyli na pewno nie codziennie to myślę, ze oki.
                                  A czy w przedszkolu dzieci jedzą niezdrowo? moja córcia pójdzie do przedszkola od września i wydawało mi się do tej pory, że jedzonko w przedszkolu musi spełniac normy i jest raczej zdrowe.
                                  Napisz mi jeszcze prosze jak to jest z ta marchwią? czy surowa może być, czy tez niedozwolona i co to za herbata o której wspominałas?
                                  Pozdrawiam i dziękuje Asia
                                  • mmarusia Re: do Kate8025 09.03.06, 17:32
                                    kate8025 napisała:

                                    > A czy w przedszkolu dzieci jedzą niezdrowo? moja córcia pójdzie do
                                    przedszkola
                                    > od września i wydawało mi się do tej pory, że jedzonko w przedszkolu musi
                                    spełn
                                    > iac normy i jest raczej zdrowe.

                                    to zalezy od przedszkola.W naszym poprzednim bylo tak,ze na obiad bylo spagetti.
                                    Dzieci,ktore nie chcialy tego jesc dostawaly ...makaron z cukrem !!
                                    W naszym terazniejszym przedszkolu dzieci dostaja np.na sniadanie kasze
                                    manna+kanapki z dzemem na sniadanie.Do tego na podwieczorek wafelki.
                                    W obydwu naszych przedszkolach wrecz obsypywano dzieci slodyczami.
                                    W zupie nie bylo zadnych warzyw,choc nie byly miksowane.Moja corka przestala
                                    lubiec domowe zupy,bo "swinstwa" w nich plywaly.

                                    > Napisz mi jeszcze prosze jak to jest z ta marchwią? czy surowa może być, czy
                                    te
                                    > z niedozwolona i co to za herbata o której wspominałas?

                                    Napisalam wczesniej-poczytaj smile
                                    Co do herbaty to dodam,ze byla z firmy bio-active.
                                    • kate8025 Re: do mmarusia 09.03.06, 18:23
                                      Dzieki Ci wielkie wink wielka buzka dla Ciebie za rady
    • qbolina Do Rimajka 09.03.06, 09:54
      sprawdź proszę pocztę gazetową, wysłałam Ci wiadomość. smile
      Pozdrawiam. smile
      • elizab2 Re: Do Rimajka 09.03.06, 12:20
        Witamsmile, W dnius slubu wazylam 57 kilo,przed ciaza 64 po 1 ciazy mialam
        79.udalo mi sie ale dopiero po 3 latach spasc do 68 i juz wygladalam prawie
        fajnie,po 2 ciazy minal juz rok ja waze 80 kilo i mam juz dosc, od tygodnia nie
        jem po 17 idzie sie przyzwyczaic, robie brzuszki 100 rano,100 wieczorem,nie jem
        sloedkiego bo nie lubie, ograniczam jedzenie, i waga nawet sie nie ruszyla
        <beczy> idzie sie zalamac. Moja glowa mowi zjesc ,nawet jak mi sie nie chce
        walcze z tym ale nie zawsze mi sie udajesad Dwa razy juz zabieralam sie do 13
        no dwa dni i zaczynalam normalnie jesc. Postaram sie nadal tak jesc jak przez
        tydzien zobaczymy jak mi to wyjdzie, do polowy kwietnia musze chociaz te 10
        kilo bo maz ma spotkanie po latach (klasowe) wiec musze jakos wygladac tylko
        jak ja mam to zrobic,sad
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 11.03.06, 11:03
      Hej!
      17 na minusie!!!! Jeszcze 5!!
      Buziaki, Asia
      • elka63 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 11.03.06, 13:28
        Asia, efekty u Ciebie imponujace! Ja nadal sie trzymam. Nastepne wazenie 20
        marca, ale chyba nie wytrzymam i zwaze sie jutro. Staram sie zmienic
        nastawienie.Chce zmienic moje nawyki, a co z tym idzie sposób odzywiania.
        Odchudzanie ma byc nie na siłe, tylko ma mi sprawic przyjemnosc. Dlatego tez
        nie katuje sie gotowymi dietami. Nie dałabym rady przygotowywac tych wszystkich
        posiłków według schematu.Ograniczam sie ,i mysle ze to wystarczy.Plus cwiczenia
        ( niestety nie zawsze, buuuu)
        • qbolina Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 09:16
          witajcie. smile
          Ja w siódmym dniu kopenhaskiej. na razie mocne 2kg do tyłu - ale z 10min na stepperze zrobiłam od tygodnia 30 więc mięście mi sie robią, podejrzewam, bo waga byłaby ciut mniejsza. Przynajmnije taka mam nadzieję... wink
          A za tydzień powoli będe próbować diety wg Rimajki. Choć na początek nie odmówie sobie chyba cieplutkiej, świeżej, małej bułeczki.... wink Ale mam nadzieję, że bedzie dobrze, że wytrzymam. Ten tydzień nawet nie dał mi w kośc aż tak bardzo, jak sądziłam... wczoraj nawet zapomniałam o kolacji... confused Zjadłam o 20tej, trudno, jak pomysląłm że dzis przez cały dzień kawałek grilowanego mięsa, miałam gdzieś zakaz jedzenia po 18tej.... wink
          • rimajka Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 09:53
            Hej!
            Wytrzymujesz na 13tce, a mojej diety nie wytrzymasz???? Dasz radę!!!!
            Trzymam kciuki, jak co to pisz, udzielę wsparcia ;o)
            Pozdrawiam, Aśka
            • qbolina Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 10:27
              zobaczymy! dzieki!
              wysłałam mail smile
          • mmarusia Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 14:18
            Witaj,
            a ja 2 tydzien chyba na Montignacu.Schudlam ok.4kg.
            Od 4 dni cwicze,ale dzis nie moge-mam kontuzje sad
            Wczoraj w sumie dla rozgrzewki,zaczelam skakc na skance i mnie dzis lydka boli.
            Noc mialam koszmarna przez ten bol.W ub.sobote tez mialam to samo,ale nie
            sadzilam,ze to przez skakanke.Moja mama mowi,ze jestem za ciezka,aby skakac na
            skakance,ze to za duze obciazenie na stawy.Byc moze...

            qbolina,jak nie zjesz do 18-tej,no moze z MALYMI minutami,to koniec ! Lodowka
            zamknieta ! smile
            Moja mama przyszla do nas wczoraj i robila lazagne i rolade z
            jablkami.Meczarnie dla mnie byly straszne przez te zapachy.Juz mialam wziasc
            psa i wyprowadzic sie z domu na pol dnia,ale gdzie sie blakac w sniegach po
            kolana?Cierpialam wiec,ale nawet nie sprobowalam tych pysznoscitongue_out Medal mi sie
            chyba nalezywink
            • mamusia_chlopczyka Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 14:43
              od razu za ciężka... bez przesady - poprostu zakwasy albo masz problemy ze
              stawami... u mnie na aerobiku zmiejszono ilość skoków właśnie dlatego że coraz
              więcej ludzi ma problemy ze stawami... ale jak dla mnie to poprostu masz zakwasy...
              • mmarusia Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 17:30
                mamusia_chlopczyka napisała:

                ale jak dla mnie to poprostu masz zakwas
                > y...

                nieee,to nie zakwasy...Ja cwicze troche,a ponadto prace mam w ciaglym
                ruchu,lubie ruch,wiec to nie zakwasy.To jest inny bol,taki...nie zakwasowy smile
                To boli z przodu i troche od wewnatrz lydka,jakbys kosc.Nie wiem co to moze
                byc,ale jestem pewna,ze to przez skakanke.
            • qbolina Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 17:11
              zjedz przez cały dzień kawałek piersi z kurczaka i potem mi to powiedz jeszcze raz... wink Zapomnij, kolacja była pyszna i po 20tej! wink
              Dzis za to zero kolacji. Zaczynam lubic poniedziałki!!! wink
              • mmarusia Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 17:28
                qbolina napisała:

                > zjedz przez cały dzień kawałek piersi z kurczaka i potem mi to powiedz
                jeszcze
                > raz... wink

                Chocbym pekla to nawet po zjedzeniu piersi z kurczaka i tak nic nie zjem po
                18.30 !! Tak nie lubie siebie...wink

                >Zapomnij, kolacja była pyszna i po 20tej! wink

                a co zjadlas? smile
                • qbolina Re: cześć dziewczyny 12.03.06, 19:18
                  2 pyszne jajka na twardo i marchewkę..... wink
                  • elka63 Re: cześć dziewczyny 13.03.06, 08:59
                    Oczywiscie nie wytrzymałam i zwazyłam sie. W tym tygodniu minus 0,6 kg-razem
                    3,9 kg.Spadek wolniejszy, ale zawsze to spadek.Zobaczymy co waga pokaze po
                    miesiacu, to juz 20 marca. Własnie pije czerwona herbatke...
                    • marittka76 Re: cześć dziewczyny 13.03.06, 10:57
                      ja tez w końcu chudne hurrrrrrrrrrrrraaaaaaaa - 4 kg

                      znalazłam na mnie sposób - nie jeść kolacji a spada kilogram za kilogramem
                      zadna dieta na mnie tak nie działa smile)))
                      w końcu coś się ruszyło smile))
                  • mmarusia Re: cześć dziewczyny 14.03.06, 11:59
                    qbolina napisała:

                    > 2 pyszne jajka na twardo i marchewkę..... wink
                    >
                    Nie bylo tak zlesmile Myslalam,ze oproznilas lodowke wink
    • qbolina Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 13.03.06, 12:01
      zastanawiam się czy sobie nie kupic jako "wspomagacza"....? Słyszała któraś o efektach?

      Swoją drogą, jakąkolwiek tabletkę czy herbatkę brać - wszędzie piszą, że działa ale trzeba ograniczac jedzonko i najlepiej też ćwiczyc... Pic na wodę - bo na chłopski rozum: jak będę ograniczac jedzonko i ćwiczyć to schudnę bez tych specyfików, prawda??? wink
      • kate8025 Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 13.03.06, 12:57
        te wszelkie wspomagacze, hamuja nieco apetyt i reguluja przemiane materii, a niektóre wręcz przeczyszczają. Moja koleżanka stosuje Lkanityne ale ta tańsza z hasco leku i mówi, że faktycznie hamuje jej apetyt, a szczególnie na słodkie, a ona jest strasznym łasuchem... Po jakimś miesiącu ćwiczen i stosowania tego specyfiku i rezygnacji ze słodyczy schudła 6 kg. więc sporo jak myslę.
        Ale co do tego slimfigura tez jestem bardzo ciekawa, co to takiego i czy dobre
      • rimajka Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 13.03.06, 17:50
        Hej!
        Mi dietetyczka powiedziała, że jedyny środek, którego widziała wyniki badań to
        figurella. Ale ja tam nic nie brałam, ani nawet herbatki wspomagającej nie
        piłam, bo rozleniwia pracę jelit ;o)
        Pozdrawiam, Asia
        • mmarusia Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 14.03.06, 12:03
          rimajka napisała:

          > Hej!
          > Mi dietetyczka powiedziała, że jedyny środek, którego widziała wyniki badań
          to
          > figurella. Ale ja tam nic nie brałam, ani nawet herbatki wspomagającej nie
          > piłam, bo rozleniwia pracę jelit ;o)

          To prawda ! Ja nie wierze w zadne herbatki.Pije ,bo cos trzeba pic oprocz wody
          i kawy,ale nie mam specjanych oczekiwan.Wczoraj w ksiazce Montignaca
          przeczylalam o L-karnitynie.On pisze ,ze to mit i we Francji wycofano wszystkie
          produkty zawierajace L-karnityne.Najwazniejsze to jesc odpowiednio i sie ruszac.
          Dziewczyny czarow nie ma ! A szkoda...wink
          • elka63 Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 16.03.06, 07:45
            Co tutaj tak pusto?? Ja nadal trzymam diete. ale na razie sie nie waze, bo
            okres tuz, tuz. Zawsze wtedy mam ok 2 kg wiecej. Tak wiec czekam na po...a
            teraz leciutkie sniadanko. Trzymajcie sie
            • qbolina Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 16.03.06, 11:42
              Hej, no ja nadal na kop[enhaskiej, spektakularnych wyników nie ma, prawie 4kg - ale cieszą mnie ogromnie!!! W sobote koniec - i potem walcze dalej.
              A ty Ela na dietce od Rimajki?
              • elka63 Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 16.03.06, 12:58
                I tak i nie. Nie zawsze udaje mi sie nie jesc zakazanych rzeczy. Czasem cos
                zjem zakazanego , ale naprawde malutko. Praktycznie wycofałam z jadłospisu
                pieczywo, alkohol, ziemniaki, makarony, słodycze , cukier. Jem duzo warzyw, pod
                rózna postacia-surówki, gotowane lub z patelni, albo piekarnika, mniam, mniam.
                Ale niestety czasem nachodza mnie ciezkie dni, jak np dzisiaj kiedy wszystko
                bym pochłoneła. Dlatego do kuchni wchodze gdy tylko musze i raczej omijam ja z
                daleka. Dzisiaj mam chyba dzien próby...
                • elka63 Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 16.03.06, 12:59
                  a musze wytrzymac, bo moje odbicie w lustrze mnie przeraza...
                  • qbolina Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 16.03.06, 14:01
                    a masz jakies fajne przepisy na te warzywka??? napisz mi na gazetę, ok?
                    dzięki z góry - pozdrawiam!
                    • elka63 Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 17.03.06, 08:47
                      Magda, jezeli chodzi o warzywka to nie mam specjalnych przepisów.Kupuje rózne
                      mrozonki , od jednoskładnikowych po mieszanki , i kombinuje. Praktycznie lubie
                      wszystkie warzywa , oprócz cukini, ta omijam. Najbardziej lubie mrozonki
                      Hortexu, tzw, na patelnie. Wrzucam ja na patelnie z malutka odrobina oliwy i
                      powolutku warzywka "dochodza".Lubie takie twardawe. Lub po prostu wrzucam na
                      wrzatek, ale pijnuje aby sie nie rozgotowały. Natomiast jak robie rybe w
                      piekarniku w foli, w taki sam sposób przygotowuje warzywa-daje do foli, troche
                      ziól , zawijam. Teraz jestem na kupnie albo garnka do gotowania na parze, lub
                      mozna zakupic wkład do zwykłego garnka. Wtedy nie bede warzyw gotowac,( cenne
                      składniki zostaja w wodzie), tylko na parze.
                      • elka63 Re: co myslicie o SlimFigura z Herbapolu? 17.03.06, 08:51
                        Magda, a po sobocie zmieniasz diete?
                  • mmarusia melduje... 16.03.06, 14:03
                    ze jestem zalamana sad

                    Otoz mialam zwykla wage.Wazylam sie na niej i wiedzialam,ze skubana zaniza,ale
                    nie wiedzialam,ze az tyle!!! @ dni temu wlasnie moja rozpacz siegnela
                    zenitu.Winna temu waga i zima,ktora trwa wydaje mi sie,ze od zawsze.
                    Maz na pocieszenie kupil mi wage elektroniczna.Hmmm,mam 3kg wiecej na liczniku
                    niz przypuszczalam sad((( Zabralam sie szczegolowiej za MM.Bede sie starala
                    bardziej rygorystycznie sie trzymac jego metody.Od jutro koniec z kawa !!
                    Nie ciagnie mnie do kawy,zamienie ja na taka z cykoria.No i musze przeczytac
                    ksiazke Montignaca,zeby dokladniej zrozumiec reguly jego metody i wlasciwie je
                    stosowac.
                    Moge przypuszczac,ze schudlam jakies 2-2,5kg w 3 tygodnie.Rewelacja toto nie
                    jest,ale w koncu przez 10 ponad lat zbieralalam te kilogramy i teraz tez musi
                    uplynac duuuzo czasu,az je zgubie.Poki co nie zlamalam sie na nic,zadnego
                    slodycza,ziemniaka czy chleba itp.
                    Kobity ,chudniecie czy nie,to meldujcie sie tutaj!!
                    • qbolina Re: melduje... 16.03.06, 14:10
                      > Otoz mialam zwykla wage.Wazylam sie na niej i wiedzialam,ze skubana zaniza,ale
                      > nie wiedzialam,ze az tyle!!! @ dni temu wlasnie moja rozpacz siegnela
                      > zenitu.Winna temu waga i zima,ktora trwa wydaje mi sie,ze od zawsze.
                      > Maz na pocieszenie kupil mi wage elektroniczna.Hmmm,mam 3kg wiecej na liczniku
                      > niz przypuszczalam sad(((

                      nooo, ja też marze o elektronicznej, ale obawiam się tego samego efektu.... wink
                      Mam teraz taką z Ikei, zwyklutką.
                      Podziwiam cię za zapał w Montim! Ja się nie porwę na całkowitą zmiane żywienia - ale zycze powodzenia i trzymam kciuki!!!! smile
                    • kate8025 do mmarusia 16.03.06, 14:35
                      Hej mmarusia głowa do góry, będzie dobrze, schudniesz, bo jestes wytzrymała i tzrymasz dietę. Ja nic jeszcze nie schudłam, bo mam doła i do tego okres, więc w chwili obesnej to bym nawet na wage nie weszła. Marzę o wiośnie, wtedy już nie będę miała wymówek i sie wezmę za siebie jak należy,a nie tak byle jak, jak do tej pory.
                    • rimajka Re: melduje... 16.03.06, 19:51
                      Hej!
                      No nie przejmuj się tak! Dlatego ja ważę się tylko na jednej, wypróbowanej, a
                      na inne nie włażę smile I żadnych elektronicznych, tylko taka tradycyjna z
                      odważnikami smile Pracuję w szkole i ważę się w gabinecie u higienistki, he he. I
                      melduję, że już 18 kg mniej!
                      Pozdrawiam towarzyszki w niedoli :o)
                      Aśka
                      • elizab2 Re: melduje... 16.03.06, 22:23
                        Marusia normalnie czytalam to i sie smialam bo mam identycznie,wlasnie sie
                        dowiedzialam ze moja waga zle dziala,musze sobie dodac trzy kilo,co oczywiscie
                        mnie zalamalosad,Nie jem ziemniakow,chleba,slodkiego od ponad 2 tyg,schudlam 2,5
                        kilo.Zamowilam sobie juz ksiazke MM i tez mam zamiar ja przeczytac i pilnowac.
                        • mmarusia Re: melduje... 16.03.06, 22:52
                          eliza,faktycznie mamy podobne doswiadczenia !smile
                          Fajnie,ze nie jestem sama smile

                          Dzis bylam u kolezanki na kawce-nie widzialysmy sie wieeki i ona upiekla ciasto
                          z jablkami,aby mnie ugoscic !!Ukroila wg niej maly kawalek,a ja powiedzialam,ze
                          dziekuje ,bo sie odchudzam.Mozecie to sobie wyobrazic??!! Odmowilam !!
                          Kolezanka nalegala,abym choc troszke zjadla,bo jej glupio jesc przy
                          mnie.Sprobowalam...lyzeczke ciasta.Tylko lyzeczke.Bylo pyyyszne !! I nie
                          zjadlam wiecej!!Yuuupii!!! No i wypilam kawe,ostatnia na dluugi czas.
                      • mmarusia Re: melduje... 16.03.06, 22:54
                        Rimajka ja Ci zazdroszcze takiego spadku wagi!!!! Pieknie!!!To ile Ci zostalo
                        do zrzucenia?
                        • elizab2 Re: melduje... 17.03.06, 08:22
                          Codziennie rano jak wstaje mam juz manie stawiania na wadze i oczywiscie mnie
                          to zalamuje bo mam tylko 3 kilo mniej,a tak sie oszczedzamsad,
                          na sniadanie narazie pije kawe,jem kawalek wedlinki i bielucha,na obiad jem
                          troszke mieska z salata,a o 17 jem koloacje jakis serek,ogorek,lub
                          pomidorczasem jedna wase.W dzien pozwalam sobie na jablko,albo pomarancze, i
                          tyle, ze moja coreczka miala ROCZEK no to musialam zjesc kawalek tortu ale
                          bylam pelna. No i co mi z tego jak przy takim jedzieniu,(codziennie robie 300
                          lub 400 brzuszkow,puszczam muzyke i szaleje tak z pol godzinki) tak strasznie
                          wolno mi te kilogramy lecasadsad
                          Mam nadzieje ze szybko mi przyjdzie ta ksiazka MM zobaczymy moze to mi cos da.
                          Dziewczyny musze do konca kwietnia zbic jeszcze z 6 kilosad a do lipca kolejne
                          10. <beczy>
                          • elka63 Re: melduje... 17.03.06, 08:54
                            Wczorajszy dzien na szczescie za mna. Wszystko przypominało mi jedzenie. Mam
                            nadzieje, ze dzisiaj bedzie lepiej. Musze sie trzymac!
                            A tyle jeszcze przede mna...
                          • mmarusia Re: melduje... 17.03.06, 13:45
                            Eliza,ja tez mialam taki etap,ze waga stala w miejscu.Dzis sie zwazylam
                            i ...drgnela !! Schudlam wiec !!
                            Jak przyjda Ci ksiazki to szybko zabierz sie za czytanie.Wynotuj sobie
                            najwazniejsze informacje.Wiesz,ze owoce nalezy spozywac na czczo,badz 2-3 godz
                            (w zaleznosci od poprzednio zjedzonego posilku) po posilku? Po owocach mozna
                            cos zjesc dopiero po pol godzinie.Rano Monti poleca pic sok z 2 cytryn i zjesc
                            2 kiwi.Nastepnie za pol godz.zjesc sniadanie.Herbaty sa polecane ,ale bez
                            cukru,ale kawa nie...sad Ja jednak dzis wypilam filizanke,bo spalam na stojaco.
                            Jedz duzo pieczarek,bo one maja duzo blonnika.Ja robie je w parowarze,badz na
                            surowo w salatkach.No i Monti jak doczytalam ,tym co maja duza nadwage radzi
                            zrezygnowac z mleka.Jak juz ktos nie moze sie bez niego obejsc to poleca
                            odtluszczone w proszku(ja mam granulowane).
                            Nie poddawaj sie-zobaczysz,ze za pare dni i Twoja waga drgnie !!!

                            acha,a to miesko,ktore jesz to smazone? Najlepiej,zeby bylo ugotowane.
                        • rimajka Re: melduje... 17.03.06, 13:46
                          No jakieś 3 kg. To już nie wiele... :o)
                          • elizab2 Re: melduje... 17.03.06, 14:26
                            Rimajka normalnie cie podziwiam.
                            Waga mi stanela a nawet poszla dwa kilo w gore bo nie wiem czemu dostalam okres
                            wczesniej (jeszcze mam trzy tabletki anty)sad nie wiem czy mam je jesc zeby
                            skonczyc czy przerwac? Dziewczyny a czy anty przeszkadzaja w "13"
                            Albo sobie zrobie trzy miesiace przerwy nie bede ich jadla,wtedy zrobie sobie
                            13. Wlasnie zeszlam z rowerka zrobilam 10 kilometrow i 100 brzuszkow -mam
                            doscsmile kondycje mam straszna no ale "pal wiecej" sad
                            • uwa5 Re: melduje... 18.03.06, 20:49
                              dziewczyny jestem pod wrazeniem Waszych osiągnięć! ja już nie wiem jak się
                              zmotywować, żeby mniej jeść! do zrzucenia mam dużo a tu wiosna za pasem.
                              zastanawiałam się nad dziennikiem, w którym bym zapisywała, ile danego dnia
                              zjadłam a potem przeanalizować i redukować! co o tym myślicie?
                              pozdrawiam
                              • kate8025 Re: melduje... 18.03.06, 21:40
                                A ja się motywuje na nowo, między innymi dzięki rimajce która schudła 18 kg, skoro Ona schudła to dlaczego nie ja, prawda? Mam więc swieżą energię i jeszcze coś kupiliśmy dzisiaj z mężem skrętny stepper i oboje ćwiczymy, a moja córeczka obiecała tatusiowi, że będzie mnie pilnować smile) no zobaczymy, mam nadzięję, że zobaczę efekty za jakis czas.
                                Pozdrawiam
                                • qbolina Re: a ja po kopenhaskiej... + do Kate 19.03.06, 10:28
                                  Spadło mi mocne 4 kilo - ale w obwodach super, a masa sie mniej przejmuje, bo zaczęłam ćwiczyc na steperze 30min zamiast 10 więc mięsnie na pewno zrobiły swoje w tej wadze. W kazdym razie 75 to juz blisko magicznej 6 z przodu - a od 69 go 65 to już tylko troszeczke.... prawda??
                                  No jakos to sobie trzeba tłumaczyć... wink
                                  Od dzis dietka a la Rimajka - nasze GURU!
                                  Na sniadanko kawa z mlekiem i kromeczka z serem i papryka. Wreszcie chleb... Mniam.
                                  Kate, stepper skrętny super sprawa, polecam, wyciska ze mnie siódme poty!!!!! big_grin I nie zajmuje dużo miejsca, co jest niewątpliwym plusem jak dla mnie. smile
                                  • kate8025 do qbolina 19.03.06, 10:45
                                    A ile powinnam ćwiczyc na tym steperze? Ile razy dzieńnie i jak długo? Zeby były efekty.
                                    Pozdrawiam
                                    • qbolina Re: do qbolina 19.03.06, 11:05
                                      wiesz, ja ćwiczyłam na początku tak po 10 min. najgorsze początki, bo patrzysz ciągle ile jeszcze, ile juz... Ale teraz wzięłam się na sposób i oglądam telewizor i jadę... wink
                                      Spróbuj tak po 5, potem 10 min, i zwiekszaj. Na początku i 5 minut daje w kość.
                                      Optymalnie to własnie pół godzinki dziennie podobno, może być na początku w trzech seriach po 10, potem w dwóch po 15... spokojnie, ja dopiero po jakichś trzech tygodniach zaczęłam te półgodzinne wędrówki.
                                      Acha, no i zaczynaj od najlżejszego poziomu, dopiero po kilku dniach zrób trochę na nim i zwiększ - i też tak stopniowo.
                                  • mmarusia Re: a ja dalej na MM 21.03.06, 01:27
                                    schudlam 5kg !!! Spodnie zaczynaja odstawac mi w pasie,nawet uda troche
                                    schudly!! Po brzuchu niedlugo wspomnienie zostanie wink Hmm,raczej skora...sad
                                    Nie gloduje,jestem pelna energii i optymizmu !!!
                                    • elizab2 Re: a ja od dzisiaj na "13" 21.03.06, 07:40
                                      Ja zrobilam sobie przygotowania przez miesiac schudlam pewne 4 kilo,jestem z
                                      siebie bardzo dumna dzisiaj wlasnie mam spodnie w ktorych oj sporo mi brakowalo
                                      zeby sie dopiacsmile
                                      Dzisiaj zaczelam "13" wlasnie pije poranna kawe zobaczymy jak mi bedzie szlosad
                                      Powiem wam ze troszke sie jej boje ,ze nie dam rady wytrzymacsad
                                      • elka63 Re: Waga stoi, buuuu! 21.03.06, 10:08
                                        U mnie waga niestety staneła. Ale mysle, ze to z powodu okresu który dostałam.
                                        Zobacze co bedzie za tydzień. Staram sie trzymam, ale jest ciezko.Jedziemy na
                                        wakacje ze znajomymi. Kolezanka jest szczuplutka( w tamtym roku zrzuciła 18
                                        kg), wiec mnie to mobilizuje. Nie chce wygladac jak beka...
                                        • elizab2 Re: Waga stoi, buuuu! 21.03.06, 10:26
                                          Narazie stoi,zobaczysz okres sie skonczy i ruszy. Mnie tak cieszy to 4 kilo ze
                                          moge sie caly czas wazycsmile jak malo potrzeba do szczescia hihih.
                                          • elizab2 Re: Waga stoi, buuuu! 22.03.06, 08:07
                                            Dziewczyny gdzie jestescie???? Ja sie musze pochwalic mam juz minus 5 kilo,
                                            dzisiaj 2 dzien 13 zobaczymy ile na niej spadne, 1 dzien poszedl
                                            spokojnie,hm...zobaczymy kiedy bedzie kryzyssmilea jak wam idzie?Milego dnia
                                            zycze. No i jeszcze powiem wam ze dzisiaj byla wrozka zebowa u mojej coreczkismile
                                            (cholerka wyrosly jej stale dwa na dole a mleczaki twardo wbite,musielismy
                                            jednego wyrywac u dentystkisad a wczoraj sami 2. Naszczescie ladnie poszlosmile
                                            • qbolina Re: a u mnie 22.03.06, 09:10
                                              nadal czwóreczka, 13tkę skończyłam w sobotę i trzymam się nadal dietki a la Rimajka. A przynajmniej staram się... wink

                                              Waga stoi, mam okres, buuuu... Odzwyczaiłam się przez ten ponad rok od tej "przyjemności"... uncertain
                                              Postanowaiłam wazyc się co kilka dni, nie tak maniakalnie codziennie. Tak więc za dzień-dwa wejde i sprawdzę, a na razie jestem cał ociężała, opuchnieta, no buuu i juz. uncertain
                                              • elka63 Re: a u mnie 22.03.06, 10:26
                                                Magda, widze ze razem nas dopadło. Ja nie miałam blisko dwa lata.Pierwszy
                                                dostałam gdy Macius miał 12.5 miesiaca...

                                                A ja dalej sie nie waze. Poczekam jeszcze.Dzisiaj niestety skusiłam sie na
                                                bułeczke. Robiłam młodemu i tak slicznie pachniała, mniam, mniam. Ale teraz
                                                basta. Moze zawita wreszcie wiosna i trzeba bedzie wyciagnac lzejsze ciuszki.
                                                Teraz pije czerwona herbate( nie wiem czy pomaga, ale bardzo mi smakuje). Potem
                                                duuuzo wody. Najgorsze u mnie sa popołudnia i wieczory.Trzymajcie sie
                                                dziewczyny! Miłego dnia
                                                • zivona Re: cześć 22.03.06, 14:56
                                                  cześć dziewczyny smile
                                                  Właśnie przeczytałam sobie wasz cały post. Trzymam kciuki za wszystkie, ja też
                                                  oczywiście walczę. Po dwóch ciążach (jedna po drugiej) ważyłam 97. He he, to
                                                  jest waga smile Od listopada ograniczam się, zaliczyłam 13, na ogół jestem na
                                                  diecie 1000 kc, a teraz rozpoczęłam post warzywno owocowy. Zjechałam do 86 i
                                                  jestem dobrej myśli co do dalszego odtłuszczania.
                                                  Tak sobie myśląc teraz, wiem że tyłam przez słodycze, ogromne porcje, za duzo
                                                  chleba białego no i zajadanie wieczorami. Jednak bardzo trudno zmienić nawyki,
                                                  wiec walczę tak jak wy. Ale bardzo lubię ćwiczyć i pływać, więc chodzę jak
                                                  tylko mogę poruszać się. Pozdrawiam was i będę czytać i pisać.
                                                  iwona
                                                  • qbolina Re: cześć Zivona 23.03.06, 08:57
                                                    Cieszę się że do nas dołączyłaś! smile
                                                    Mnie też zmotywował ten post - a szczególnie osiągnięcia Rimajki....
                                                    Powiem Wam, wczoraj zobaczyłam ją w pięknej wieczorowej czarnej sukni i półka mi opadła....... Nie dośc że ładna to jeszcze LASKA!!!! smile
                                                    Tak że byle do przodu!
                                                    Zivona, jesli się odpowiednio zmotywujesz, bedzie dobrze! Na początku czarny chleb, bo wiem że cięzko siie przestawic od razu na chrupki. No i spróbuj podjadać wieczorami na przykład marchewke. wink Myslę że tyle się da zrobić na początek? smile
                                                  • elka63 Re: cześć 23.03.06, 10:03
                                                    A u mnie chyba cos drgneło. Okres sie skończył , i skończyły sie moje
                                                    zachciewajki. Czuje sie po prostu lzejsza.Słoneczko za oknem jeszcze bardziej
                                                    mnie motywuje.
                                                    Trzymajcie sie swoich postanowien, pa, Elka
                                                  • elizab2 Re: cześć 23.03.06, 12:23
                                                    Czesc dziewczynki jak sie macie? Ja dzisiaj mam 3 dzien "13" i wiecie co juz
                                                    mam dosc jak widze pomidora to mi zlesad Najadam sie strasznie az mnie brzuch
                                                    boli z przejedzenia ale jesc caly czas to samo to tragedia.Mam nadzieje ze
                                                    wytrzymam jeszcze 10 dni sad o matko jak to dlugo.
                                                  • qbolina Re: cześć 23.03.06, 13:53
                                                    ja to tez miałam... a najgorszy obiad top połączenie pomidora ze szpinakiem... Ale przetrwałam, tylko na końcu jadłam juz mniej... wink
                                                    powodzenia, warto wytrzymac, bo ja teraz automatycznie potrzebuje mniej jedzenia po tej 13tce i każda dietka to nie taka straszna sprawa teraz! smile
                                                  • rimajka Re: cześć Zivona 23.03.06, 21:17
                                                    Hej!
                                                    No, Madzia, przesadziłaś ;o)
                                                    Warto było, oj warto :o)
                                                    Pozdrawiam, Asia
    • czarmanik Witam czy można jeszcze się dołączyć? 23.03.06, 14:49
      Ważę brrrr 84 kg czuję się z tym okropnie uncertain// Jestem świetnym teoretykiem -
      nie jeść slodyczy nie jesć po 18 ćwiczyć itd... ale w praktyce porażka nic
      zero sad((( Mam nadzieje że tym razem uda mi sięsmile Kupiłam już sobie herbatki o
      których przeczytałam na waszym forum smile) Trzymam kciuki za was i za siebie,
      • elizab2 Re: Witam czy można jeszcze się dołączyć? 23.03.06, 15:55
        Witam,czarmanik ja tez tak kiedys mialam ,caly czas myslalam o jedzeniu,dwie
        kanapki to bylo malo, smaki, tragedia, slodycze raz na miesiac bo jakos mi nie
        podchodza. Ale powiem ci ze samo mi tak przyszlo, najpierw zaczelam sobie
        odmawiac chleba i ziemniakow,nie jest po 17 tylko woda. Jadlam wszystko tylko
        mniej,minal miesiac schudlam 4 kilo,teraz przeszlam na 13 i bardzo sie ciesze
        bo takie porcje jakie tam sa to mnie tak napychaja ze czasem nawet zostawiamsmile
        Zycze ci powodzenia =ja startowalam z 80 sadsad dzisiaj mam 74
        • elka63 Re: Witam 23.03.06, 16:29
          Eliza, a mozesz mi przesłac ta 13-tke. Moze i ja sie skusze. Jezeli tak , to
          prosze na gazetowy
          • elka63 Re: Witam 23.03.06, 17:17
            Juz znalazłam te diete. Jest bardzo rygorystyczna. Chciałabym spróbowac, ale
            obawiam sie ze nie wytrzymam...
            • rimajka Re: Witam 23.03.06, 21:19
              Hej!
              Zanim się zdecydujesz to ostrzegam, że ona nie zmienia przemiany materii i jest
              zbyt rygorystyczna żeby przynieść trwałe korzyści (tak mi powiedziała
              dietetyczka). Polecam 'moją' dietę - daje efekty :o)
              Pozdrawiam, Aśka
              • elka63 Re: Witam 24.03.06, 07:37
                Asia, ja stosuje sie wg Twojej diety. Tylko moze jestem zbyt niecierpliwa.
                Przez miesiac spadłam ponad 4 kg.Z tym, ze jeden tydzień miałam "wyrwany", bo
                juz dwa dni przed okresem czułam sie jak balon i trzymało mnie przez kilka dni.
                Teraz juz jestem po i zaczyna cos drgac, w dół. Wiem, ze nie ma diety cud i
                efekty powinny byc stopniowe, zeby nie było efektu jo-jo. W kazdym razie nadal
                sie trzymam.Pa, Elka
                • elka63 Re: Witam 24.03.06, 07:39
                  A co do przemiany materii, to faktycznie moja jest jak slimak. Chciałabym ja
                  troche przyszpieszyc. Znacie jakies rady?
                  • qbolina Re: Witam 24.03.06, 08:54
                    4 kg w miesiąc to dobry spadek, nie oczekuj większego bo zaraz wróci do ciebie!!!!
                    Ja po kopenhaskiej stosuję dietkę Rimajki - i nie spadłam nic przez prawie tydzień (od niedzieli) - ale teraz tez mam okres. troche mnie to muli - ale staram sie nie przejmować i walcze dalej, pewnie po tej kopenhaskiej 1200kalorii to taka ilośc, że organizm nie może jej strawić i pewnie jeszcze odkłada!!! wink;D
                    Bądź dobrej mysli i walcz dalej.
    • kate8025 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 23.03.06, 20:03
      a ja czuje sie zdecydowanie lżejsza, chociaż nie wiem jak z wagą, bo w domu nie mam. Ograniczam jedzenie, nie jem wieczorem i ćwicze na steperze. Od razu lepiej. Pozdrawiam
      • qbolina Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 24.03.06, 09:13
        od razu się człowiek lepiej czuje, nie? Ja byłam w siódmym niebie jak poczulam pierwszy luz w spodniach - i wcale juz nie czułam głodu!!!!!
        Oby mi ten entuzjazm nie opadł teraz, kiedy waga spada bardzo wolno... Ale grunt że spada.
        • kate8025 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 24.03.06, 10:19
          Dokładnie tak, czuje sie po prostu lżejsza, mimo, że pewnie jeszcze nie jestem. I jeść też mi się nie chce!!! Hurrraaa!
          • elizab2 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 24.03.06, 13:28
            Witam was sloneczka, kolejny dzien mija,bardzo mnie to cieszy jeszcze mi
            zostalo 9sad smile Dzisiaj na obiad mialam dwa jajka i ser wiejski,polowe
            zostawilam bo duzo. Ale mi strasznie wolno leca te kilogramy moze dlatego ze
            wczesniej mialam miesiac przygotowan do diety. Jakos to bedzie,najwazniejsze ze
            jaj uz sie lepiej czuje. Wszystkim gratulujesmile milego dnia zycze.
            • zivona Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 24.03.06, 14:46
              Hej
              U mnie też ok smile
              Najbardziej cieszy i zabija głód świadomość spadku wagi. Czuję się super,
              dzisiaj rano byłam o 6 juz na basenie. Ale było tyle ludzi, że trudno było
              popływać porządnie. Mam nadzieję, że zapału starczy nam conajmniej do wakacji ,
              pozdrawiam
              iwona
    • qbolina Dzień dobry!!!!! 25.03.06, 08:17
      Weszłam na wagę! Prawie cały kilogram w doł! Ciesze się bo przez tydzień nic nie spadło i troche sie obawiałam że to skutek ograniczania kalorii w kopenhaskiej - pewnie tak też było... Ale najważniejsze że powolutku jedziemy w dół!

      Dziewczynki, w tym sezonie super modne maja być TALIE OSY - więc do dzieła!!!!!!!! smile
    • qbolina a gdzie ZUZU1000????? 25.03.06, 08:20
      Juz prawie 2 miesiące jej nie ma z nami... sad Może chociaz podpatruje??
      Gdzie jesteś Zuzu???
      • elka63 Re: Witam 25.03.06, 08:58
        Magda, gratuluje. To ile Ci jeszcze zostało do zrzucenia?
        O Zuzu tez ostatnio myslałam. Mam nadzieje, ze da znac co u Niej.
        • elka63 Re: Witam 25.03.06, 09:03
          A mnie choróbsko dopadło. Niezbyt dobrze sie czuje. Gardło zawalone, ech szkoda
          gadac. Najgorsze przede mna -weekend. Wtedy moi chłopcy(tzn maz i starszy
          synek), zawsze maja ochote na cos super. A mnie kusza. Ale ja nie dam sie! Byle
          do poniedziałku...
        • qbolina Re: Witam 25.03.06, 12:24
          elka63 napisała:

          > Magda, gratuluje. To ile Ci jeszcze zostało do zrzucenia?
          > O Zuzu tez ostatnio myslałam. Mam nadzieje, ze da znac co u Niej.

          No ja bym chciała tak przynajmniej do 65... więc w najlepszym razie jeszcze 9kg. Może to dużo - ale jak pomyslę że 3 tygodnie temu miałam prawie 15!!!!! ;D
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 25.03.06, 12:04
      Wiecie co, dziewczyny??
      Gratuluję Wam nawet najmniejszego straconego kilograma!!!
      Oby tak dalej!
      Buźka, Aśka
      • qbolina Re: przelicznik wg Rimajki ;) 25.03.06, 12:22
        Na mnie działa rewelacyjnie!!!
        A jaki???
        1kg to 5 kostek... masła!!! Tak tak!! Działa na wyobraxnię, nie?
        (Asia mi pisała że 4 ale po zastanowieniu - teraz robią mniejsze masła!!! 200g zamiast 250g)
        • rimajka Re: przelicznik wg Rimajki ;) 25.03.06, 19:55
          Fakt, Madziu, robią po 200g smile A więc u mnie 90 kostek smile
          Pozdrawiam, Aśka
    • qbolina no i co u was??? 28.03.06, 10:43
      ja jem nadal ok 1200kcal (wydaje mi się że nawet mniej...) i stoję na wadze. Ale na razie się staram nie zrażać. Do wakacji jeszcze trochę czasu, może drgnie...
      A swoja droga, waże mniej niż w czasie gdy zaszłam w ciążę- to już coś... wink I tak duzo za dużo, ale zawsze coś... wink
      • mmarusia Re: no i co u was??? 28.03.06, 15:57
        qbolina,przeczytaj to co kiedys ja napisalam o kaloriach.Ja Ci oczywiscie zycze
        wszystkiego najlepszego,ale na dluzsza mete nie wierze w kalorie i diety
        niskokaloryczne.

        Co u mnie?
        Waga powoli schodzi w dol,yuuupppi!!
        Teraz konczy mi sie miesiaczka,wiec mam nadzieje,ze bede lzejsza smile
        Nadal jem wg Montignaca,choc folguje sobie z kawa i ostatnio napadlo mnie na
        zrobienie pieknych buleczek w forum kuchnia,no i zjadlam 3....
        acha,no i moj maz niedawno wrocil ze stolicy i przywiozl mi sushi i inne dobre
        jedzonko.Wcielam je o 22-ej....To koniec moich "grzechow".

        Kate,jak u Ciebie????
        • kate8025 Re: no i co u was??? 28.03.06, 16:22
          U mnie w miare, nie chudnę jakos oszałamiająco, ale staram sie ćwiczyć na stepperze, nie myśleć o jedzeniu. Nie jem kolacji, słodyczy. Po tym stepperze czuje się duzo lżejsza, ale jeszcze daleka droga przede mną. na szczęście zrobiło się ciepło więc przede mną długie spacery więc będzie dobrze. jak się zważe u koleżanki to dam znać.

          Pozdrowionka dla wszystkich
        • qbolina Re: no i co u was??? 28.03.06, 20:35
          > qbolina,przeczytaj to co kiedys ja napisalam o kaloriach.Ja Ci oczywiscie zycze
          >
          > wszystkiego najlepszego,ale na dluzsza mete nie wierze w kalorie i diety
          > niskokaloryczne.

          wiesz co, ja Ci gratuluje sukcesów - ale jesli chodzi omnie, to wole chudnąć powoli jedząc wszystko, niz zmienić tryb odzywiania i potem "grzeszyc" wink Mam "jeść aby schudnąc", opanowałam teorie... ale o nie dla mnie jest na dłuższą metę.
          Tak że niestety pozostaje mi powolutku lecieć z wagi, nauczyć się cierpliwosci... wink
          Pozdrawiam,
          • rimajka Re: no i co u was??? 28.03.06, 22:32
            Popieram, Madzia, popieram ;o) Jak tam Twój spadek wagi, bo mi nie meldujesz :o)
            Ja na razie nie chudnę, za to ćwiczę i w obwodach troszkę mniej :o) A w
            kwietniu lub maju postanowiłam zaszaleć i zafundować sobie serię zabiegów
            ujędrniających na biust smile He he Będę miała piersi jak nastolatka :o)
            Pozdrówka, Asia
            ps Jeśli chcecie wsparcia lub rady udostępniam na maila nr gg ;o)
          • mmarusia Re: no i co u was??? 29.03.06, 09:47

            > wiesz co, ja Ci gratuluje sukcesów - ale jesli chodzi omnie, to wole chudnąć
            po
            > woli jedząc wszystko,

            Ja wlasnie chudne powoli.


            >niz zmienić tryb odzywiania i potem "grzeszyc" wink

            ja sie smieje ze swoich "grzeszkow",bo tak naprawde to nie grzeszki.
            Sushi nigdy nie jadlam,wiec chyba norma,ze strasznie chcialam sprobowac.
            Jechalo do mnie ponad 500km i rano moglo juz calkiem inaczej smakowac,tym
            bardziej,ze w zestawie byla surowa ryba.Poza tym to byl ryz pelnoziarnisty i
            chuda ryba,wiec nic ciezkiego.A buleczki? No coz,robilam je pierwszy raz,wyszly
            piekne,wiec chcialam sprobowac czy smak tez jest taki niebianski smile

            Czy to czasem nie Ty pisalas o zjedzonych pozna pora jajkach? Jesli nie,to
            sorry.


            Mam "je
            > ść aby schudnąc", opanowałam teorie... ale o nie dla mnie jest na dłuższą
            metę.
            > Tak że niestety pozostaje mi powolutku lecieć z wagi, nauczyć się
            cierpliwosci.

            Czyli znasz teorie kotla? I co,nie przemawia to do Ciebie?
            Ja juz probowalam diet niskokalorycznych i wiem z wlasnego doswiadczenia,ze cos
            w tym musi byc.Jak to Monti pisze,jestem kobieta z bagazem.Z (nad)bagazem po
            dietach.Wszystkie te diety po latach sprawily,ze waze tyle co,w drugiej ciazy
            tuz przed porodem.

            Coz,Twoj/Wasz wybor.Napiszcie tu za pol roku jak tam kalorie i Wasza waga.
            -----------
            "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
            • elka63 Re: no i co u was??? 29.03.06, 11:09
              A u mnie klapa. Waga staneła, nie chce ruszyc. W dodatku nie czuje sie zbyt
              dobrze. Pogoda mnie dobija, jak nie mróz to deszcz. Chciałabym miec cudowna
              recepte na wszystko. Ale niestety to niemozliwe.Poczebuje mocnego kopniaka,
              moze bedzie lepiej.
            • qbolina do Mmarusi 29.03.06, 20:15
              Wiesz co,
              ten wątek powstał, zebyśmy się wzajemnie wspierały, a ja mam wrażenie ostatnio, że tu zamiast wsparcia samo wypominanie sobie nawzajem metod i błędów... sad
              Ciesze się, że Monti Ci słuzy, super - ale ja nie zdecyduję się na jego metodę, bo po prostu do mnie nie przemawia.
              Nie chciałabym, żebysmy zaczęły się nawzajem rozliczać, bo przeciez nie o to chodzi. Kazda z nas ma jeden cel, wspólny, nieważne, jaką scieżką. - jeśli tylko nam to odpowiada i przynosi efekty - to świetnie!
              Nie wiem, jak będę wyglądac za pół roku, ile będę ważyc -ale wiem jedno, teraz jem wszystko, w małych ilościach, smukleję, nie wyrzekam się nawet sera pleśniowego, jeśli mam ochote i uda mi się to pogodzic z resztą jadłospisu na dany dzień. Będę robic tak dalej, bo czuje się świetnie - i tego samego Tobie życzę, nie ingerując w metodę, jaka to osiągasz.
              trzymajmy się razem dziewczynki!!!
              Gubmy te kostki masła!!! ;D
              Pozdrawiam. smile
              • mmarusia Re: do qboliny przede wszystkim 30.03.06, 22:45
                qbolina napisała:

                > Wiesz co,
                > ten wątek powstał, zebyśmy się wzajemnie wspierały, a ja mam wrażenie
                ostatnio,
                > że tu zamiast wsparcia samo wypominanie sobie nawzajem metod i błędów... sad


                hmm,bledow?czy grzeszkow? To Ty zaczelas,a ja Ci przypomnialam,ze i Ty na
                swoich dietach "grzeszysz".Sama sobie wyciagnij wnioski.

                > Ciesze się, że Monti Ci słuzy,

                Nie znam osoby,ktorej zywienie wg.Montignaca nie sluzy.Ty po prostu niewiele
                wiesz na temat jego Metody.

                >Kazda z nas ma jeden cel, wspólny, nieważne, jaką scieżką.

                Dla mnie wazne i to bardzo !!!!Zalezy mi,aby schudnac zachowujac przy tym
                ogolnie mowiac zdrowie i sile.

                > Nie wiem, jak będę wyglądac za pół roku, ile będę ważyc -ale wiem jedno,
                teraz
                > jem wszystko, w małych ilościach, smukleję, nie wyrzekam się nawet sera
                pleśnio
                > wego,


                ja tez jem ser plesniowy....

                Coz,widze,ze ten watek nie jest dla mnie.Odchudzamy sie,ale mnie nie zalezy
                przede wszystkim na schudnieciu.Przenosze sie na Forum Zuzla,a gdyby kto chcial
                ze mna popisac to na priv gazetowy prosze.

                acha,mnie w sumie wsparcie w odchudzaniu nie potrzebne,wiec tym bardziej
                znikam...

                -----------
                "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
                • qbolina Re: do qboliny przede wszystkim 31.03.06, 09:06
                  > Nie znam osoby,ktorej zywienie wg.Montignaca nie sluzy.Ty po prostu niewiele
                  > wiesz na temat jego Metody.

                  a ty niewiele wiesz o mnie i nie życze sobie wypwiedzi na temat mojej wiedzy bądź niewiedzy. Wiedza nie znaczy akceptacja.
                  czy ty w ogóle dopuszczasz do świadomości, że ktos po porostu nie chce cię naśladowac????

                  > acha,mnie w sumie wsparcie w odchudzaniu nie potrzebne,wiec tym bardziej
                  > znikam...

                  to po coś tu przyszła??? pochwalić się?????
                  jak dla mnie - szerokiej drogi! Masz chyba rację że tu nie pasujesz. Napisałam Ci grzecznie, co myslę, niestety nie zawsze to oznacza równa kulture w odpowiedzi....
                  Mimo wszystko pozdrawiam, życzę sukcesów.
                • rimajka Re: do qboliny przede wszystkim 31.03.06, 15:04
                  big_grin big_grin big_grin
    • qbolina Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 30.03.06, 11:43
      Słuchajcie, pije te herbatki Slim Figura, kończe dzis pierwsze opakowanie. Nie powiem, żeby dawało rewelacyjne efekty... wink Dopiję kurację do końca i to by było na tyle jeśli chodzi o wspomagacze. Nie przekonały mnie. wink
      Wreszcie się wzięłam za stepper, po tygodniowej przerwie... Ciężko się było zebrać -ale lekko potem z niego zejść! smile
      A co u Was dobrego?
      • elka63 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 30.03.06, 12:21
        Ja ciagle mam doła...Ale wczoraj zaciagnełam meza na wspólne cwiczenia, hihi.W
        domu.Efekt jest taki, ze chodze niewyspana, ale...dzisiaj jakby jest lepiej.
        Staram sie pilnowac, zobacze co bedzie dale. A stepper u mnie stoi i kurzem
        zarasta. Oj, przydałoby sie troche pocwiczyc. Jak tylko mały sie obudzi , daje
        mu jesc i idziemy na długi spacer. Dzisiaj u nas słoneczko, dwa dni padało, to
        mamy troche kilometrów do nadrobienia. Miłego dni
        • qbolina Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 30.03.06, 13:54
          Tak, znam to, najgorzej się zebrać na ten steper... ja sobie ułozyłam plan, wchodze wieczorem, keiedy zaczyna się "samo zycie" ... wink Wiadomo że lepiej jest chodzić ranoi, ale rano umnie odpada, a dobre i pół godzinki wieczorem. wink
          U nas dzis też ładnie, ale ja mam lenia strasznego, nie chce mi się targac z drugiego piętra wózek i 9kilowego kloca. wink Choc może się jeszcze zdecyduje? jutro dziadek go bierze na spacer, już czekam na tę chwile odsapnięcia... wink
    • qbolina nadchodzi chwila prawdy... ;) 01.04.06, 12:47
      na wadze dziś 73,2kg
      czyli tydzień to dla mnie 5 kostek masła mniej... wink
      ale...
      mąż własnie wraca do domu z wagą elektroniczną.... ;D
      No ciekawe, najwyżej się nikomu nie przyznam!!!!! wink))

      Pozdrawiam sobotnio, dziewczynki! smile
      • qbolina Re: nadeszła chwila prawdy... 01.04.06, 13:41
        i zaczynamy od nowa.... 75,2 :]
        buuu, generalnie.... wink
        • rimajka Re: nadeszła chwila prawdy... 02.04.06, 10:19
          Ja na szczęście nie mam wagi elektronicznej ;o) A na mojej właśnie dziś rano mi
          wykazało kolejny kilogram w dół...po dłuuuuugiej przerwie!!! W sumie już 19!!!!
          Huuuuuraaaaa!!!!
          Pozdrawiam, Aśka
          • nuki5 Re: nadeszła chwila prawdy... 04.04.06, 12:59
            Po cichu dołączyłam do Was wszystkich. Odchudzam się już 2 tygodnie, ale jakoś
            efektów nie widać. Przez 2 tygodnie tylko 1 kg mniej a spodziewałam się więcej.
            Może tylko faktycznie już się nie chce jeść i nie myślę cały czas o jedzeniu.
            Zaczynałam tak jak rimajka od 92 kg i skrycie marzę, że może tak jak ona kiedyś
            będzie te 19 kg mniej. trzymajcie kciuki.pa
            • rimajka Re: nadeszła chwila prawdy... 04.04.06, 18:03
              Witamy w drużynie i trzymamy kciuki!!!
              Aśka
            • qbolina Re: nadeszła chwila prawdy... 04.04.06, 19:10
              no! witamy! bedzie dobrze, ja też myslałam że pójdzie szybciej... ale kg tygodniowo to i tak dobry wynik jest, jeśli popatrzec np na okres 3 mcy, bedzie lux!!! wink
              Trzymaj się ciepło i pisz o postepach.
              • rimajka Re: nadeszła chwila prawdy... 05.04.06, 09:49
                Nabiłam dwusetny post!!!!
                A spodnie nadal muszę zwężać...dzięki ćwiczeniom!
                Pozdrawiam, Aśka
                • qbolina Re: nadeszła chwila prawdy... 05.04.06, 17:29
                  a ja mam lenia totalnego jeśli chodzi o stepper.. chyba sobie z tym odpoczne, na razie wolniutko spadam cały czas dzieki diecie.
                  Jak sie zbiorę znów, zaczne półgodzinne spacerki stepperkowe. wink
                  • elka63 Re: nadeszła chwila prawdy... 06.04.06, 20:08
                    Ja troche spadłam.Ale niestety tylko troche-teraz waga wynosi 81,1 kg. Wazne ze
                    zaczeło znowu spadac. Potrzebuje mocnego kopniaka...Dziewczyny ratujcie!
                    • nuki5 Re: nadeszła chwila prawdy... 07.04.06, 08:34
                      Hej dziewczyny. Jestem już bardziej zadowolona, u mnie na wadze już 89 kg czyli
                      3 kg mniej. Ale nie wiem co się dzieje zaczyna mi się znowu chcieć jeść. Chyba
                      jakieś przesilenie mnie dopadło, ale nie oddam się bo za bardzo zaczęło mi
                      zależeć. Tylko najgorzej, że niedługo święta. Trzymacje się ciepło.
                      • qbolina Re: nadeszła chwila prawdy... 07.04.06, 08:52
                        tak trzymać! smile
                        Musimy jakoś przezyc te święta... ja jade do mamy, bedzie cięzko......
                        ale zabieram swój ciemny chleb i kuuuupę motywacji. wink
                    • qbolina kopiemy!!! ;D 07.04.06, 08:49
                      wazne że spada!!!!!!
                      u mnie tez baaaardzo wolno, ale jest. Do tego ta waga elektroniczna mnie załamała, byłoby juz 72 i cos, a tak 74 i coś... Tak że ok 700g spadam tygodniowo.
                      Ela, wiesz co mnie motywuje?? To ze moge włożyc ręke do dzinów i mam jeszce luz... Super.smile
                      Ale lenia złapałam jesli chodzi o stepper. uncertain Odpoczywa, a ja z nim.
                      • elka63 Re: kopiemy!!! ;D 07.04.06, 10:34
                        Magda, u mnie stepper tez odpoczywa. Pocieszajace jest to ,ze na zewnatrz
                        cieplutko i chodzimy z Maciusiem na długie spacery. Swiąt sie nie boje bo nie
                        beda w tym roku wielkim obzarstwem-w pierwszy dzien jedziemy do moich rodziców,
                        a w drugi do nas przyjezdza tesc. A jest on cukrzykiem wiec nic nie bede
                        piekla, tylko obiad i cos fajnego na kolacje.
                        Nie moge sie doczekac, az wyciagne rower...Musze zmotywowac jakas kolezanke
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 08.04.06, 21:36
      Hej!!!
      Dziewczyny, przed nami trudna próba...Święta!! Ale wytrzymamy, co? Dla mnie to
      już drugie będą. Sama nie mogę uwierzyć, że tak mało na Boże Narodzenie
      zjadłam wink Żołądki skurczone będą boleć, jeśli za dużo zjemy, więc cip cip
      odrobinkę jak ptaszki (mimo ptasiej grypy) wink
      Pozdrawiam gorąco i wiosennie, Aśka
    • qbolina weszłam w 42!!!! 10.04.06, 18:56
      WOW, normalnie!!!
      Poszłam dzis do h&m. fajne spodnie, no to biorę 46 i do przymierzalni. Duże. Biorę 44. Luźnawe... 42 - obcisłe lekko, ale OK!!!
      W szoku byłam!!!
      H&M ma zaniżona trochę numerację, ale co mi tam!!!!! big_grin
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 13.04.06, 10:43
      Hej!
      Przez kilka dni nie mogłam się zalogować uncertain
      Madziu gratulacje, 42 to super wynik!!!
      Wesołych Świąt wszystkimi wytrwania wink
      Pozdrawiam, Aśka
      • elka63 Re: Zyczenia 14.04.06, 11:34
        Dziewczyny Zdrowych, Pgodnych i Wesołych Świat!
        Trzymajcie sie mocno i nie rozpychajcie zoładków. Ja mam nadzieje wytwac.Pa
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 15.04.06, 22:46
      Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa, kobietki!!!
      Aśak
      • zivona Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 16.04.06, 19:37
        Hej
        Radosnych Świąt dla was dziewczyny.
        Oby brzuchy nas nie rozbolały za bardzo smile
        Ja skończyłam post owocowo-warzywny i przyłączam się teraz całym sercem i dużym
        ciałem do Was. Mój cel to minimum 10 kg. Będę brała przykład z diety rimajki.
        Ja też już zgubiłam prawie 15 kg (brrrrrr, jak sobie przypomnę) i walczę dalej.
        pozdrawiam swiątecznie i wiosennie,
        iwona
    • rimajka Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 19.04.06, 09:04
      Hej!
      I jak tam po świętach?? Wytrwałyście??
      Ja tak, chociaż w niedziele ratowałam się miętówkami, bo zjadłam trochę więcej
      i brzuch mnie boooolał.
      Ale waga nie wzrosła!! Jupi!
      Pozdrawiam, Aśka
      • elka63 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 19.04.06, 09:33
        Hihihi, a u mnie wzrosła...ale przez to ze wczoraj dostałam okres. Zawsze tak
        mam, ze przed kresem waga w góre. Ale musze cos zaczac drastyczniej z soba
        zaczac, bo na poczatku impreza firmowa u meza. Musze suuuuper wygladac. Tylko
        nie wiem czy dam rade.Ratunku.....
        • nuki5 Re: start 92kg! - liczę znowu na Was 19.04.06, 11:49
          Hej dziewczyny. Trochę było ciężko wytrwać, ale bardzo się starałam. Pierwszy
          dzień było łatwiej, gorzej w drugi. Troszkę pojadłam, ale bez ziemniaków i
          chleba. Najważniejsze, że waga ta sama a nie więcej. Ale myślę żeby nie święta
          to byłoby o 1 kg mniej a tak tyle samo. Ale cóż, coś za coś. Ale już po
          świętach i trzeba dalej walczyć z nadwagą. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka