Dodaj do ulubionych

Jestem gruba

IP: *.* 29.03.03, 09:19
Dziewczyny tak jak w poście - jestem grubasad W ciąży przytyłam prawie 30 kilo, teraz zostało mi jeszcze 15, ale już nie myślę nawet o dawnej wadze - wystarczyłoby mi jakbym zgubiła 12 kilo. Jestem już 5 miesięcy po porodzie, karmię piersią i nic. Żrę na maxa, zwłaszcza słodycze i po prostu nie mogę znaleźć motywacji do schudnięcia!!! Jest wiosna i nie mam w czym chodzić, codziennie jak mam wyjść z dzieckiem na spacer obiecuję sobie, że zacznę się odchudzać bo ledwo się toczę, ale wracam po spacerku do domu i pochłaniam żarcie, aż miło popatrzeć, do tego tony słodyczy. Pomóżcie odnaleźć mi motywację! Przmówcie jakoś do moich szarych komórek, żebym wreszcie przestała tak żreć, zwłaszcza słodkości!!!PozdrawiamTłusta oreiro (baleon)
Obserwuj wątek
    • Gość: ASK Re: Jestem gruba IP: *.* 29.03.03, 12:13
      Jeśli chodzi o motywację to myślę, że sama musisz ją znaleźć. Ja sobie czyniłam jakąś intencję, czyli np. nie jem słodyczy w intencji tego, żebym znalazła pracę :) Może tak spróbuj? Albo wykorzystaj do tego celu Wielki Post i się umartwiaj na pokutę za grzechy :)A już ze zdrowotnego punktu widzenia, na nadmierny apetyt na słodycze kup sobie chrom organiczny w tabletkach. To taki pierwiastek, którego widać Ci brakuje, stąd pociąg do słodkiego. Chrom reguluje przemianę materii, zmniejsza uczucie głodu w trakcie diety i redukuje apatyt na słodkie. Sprawdziałam, pomaga a jak dodasz do tego siłę woli będzie super. Na początek może nie zbyt drastycznie, nie rezygnuj w ogóle ze słodyczy bo oszalejesz. Jedz np. dwa kruche ciasteczka, dwie kostki czekoladki mlecznej, albo małego owocowego loda. Unikaj tylko bardzo tłustych słodkości, typu chałwa, torty, ciacha z kremem.Rezygnuj stopniowo, bo to tak jak z nałogiem. Powodzenia. Aga mama Mikołaja
      • Gość: Anika Re: Jestem gruba IP: *.* 29.03.03, 14:30
        Z tym chromem proponuje poczekać, az prtzestaniesz karmić piersią. Jest zabroniony u matek karmiących.( patrz ulotka)A jeśli chodzi o motywację, to może popatrz wkoło na te smukłe młode mamusie, biegające za swoimi dziećmi. Pomyśl sobie ze wiosna, lato , można fajnie sie ubrać, a przy takiej wadze to....:(Wykorzystaj to, że karmisz, karmięnie piersią naprawdę przyspiesza spadek wagi, musisz tylko rozsądnie jeść tzn: nie obżerać sie tłusymi potrawami.Życze sukcesów, przejżyj jeszcze to forum, ostatnio był post o motywacji do schudnięcia. Ania
    • Gość: Zosieńka Re: Jestem gruba IP: *.* 29.03.03, 17:08
      A ja gruba nie jestem, ale mam wałek tłuszczu na brzuchu i strasznie mnie to wkurza. Też nie mogę oprzeć się słodyczom, tłumaczę sobie na różne sposoby, ale jak przysiądę to czekoladę pochłaniam w całości, na raz :(Nie umiem się opanować!A może umówimy się, że będziemy zjadać tylko malutki kawałeczek czekoladki, albo jakieś małe ciasteczko dziennie i w żadnym wypadku nie będziemy zbliżać się do półek ze słodyczami w sklepach. Może razem nam się uda. :)
      • Gość: Vase Re: Jestem gruba IP: *.* 29.03.03, 19:10
        Dziewczyny, co do motywacji to podobno dobrze jest przyklieic swoje "gole" zdjecie na drzwiach lodowki. W ogole to ostatnio czytalam, ze gdyby czlowiek patrzyl w lustro podczas jedzenia - to zjadalby o 30% mniej. Ja w to jak najbardziej wierze, bo jak jem, to jem i mnie nic innego nie obchodzi. A jak pozniej ide do lazienki i spojrze na siebie w lustrze, to... Jest jeszcze jeden sposob.. Tak sobie kiedys (daawno) pomyslalam, ze skoro nie jem z glodu, tylko z ochoty -to przydalby sie taki kranik na szyi. Zajadam sie pysznosciami, rozkoszuje sie ich smakiem, ale nic nie wpada do zoladka! Odkrecam kranik i to, co polkne - wpada np. do miski pod broda. (Niezbyt to estetyczne) Ale poniewaz o kraniku moge marzyc, a cos robic trzeba, to ja kubek pod broda, zajadam sie slodkosciami, rozkoszuje ich smakiem - ale nic nie wpada do zoladka.. Rozumiecie..
        • Gość: julasek Re: Jestem gruba IP: *.* 30.03.03, 07:43
          Wiecie co ,ja wczoraj myślałam ,że mnie krew zaleje!!Byłam na spacerze z moimi facetami,jeden lat 2,drugi staruchsmileNo i tak sobie idziemy gadamy ,patrzymy jak nasza pociecha męczy się na hulajnodze(którą przed kwadransem wyryczał w sklepie!)Aż tu nagle wyrasta przed nami piękność w obcisłych,jasnych spodenkach,tyłek okraglutki ,nogi szczuplutkie...I tak sobie przed nami idzie.Patrzę na mojego dużego mężczyznę,a on ma wzrok wbity w...wiadomo gdzie.I wiecie co,tak mi się jakoś źle zrobiło,że od wczoraj nic przełknąć nie mogę. Ata
          • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 30.03.03, 13:39
            Julasek ale życie podsunęło Ci okrrrropną motywację, ale najważniejsze, że skuteczną!!! Ja dziś odmówiłam sobie karpatki oraz rolady. Nie zjadłam do tej pory nic słodkiego - oby tak dalej!!!pozdrawiamoreiro
      • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 29.03.03, 20:19
        Już zrobiłam jeden mały krok do przodu! Byliśmy w Tesco i nie wybrałam dla siebie żadnej słodkości!!! Mąż kupił pączki i mimo, ze ślina aż się za mną ciągnęła zjadłam tylko jednego - a mogłabym lekko wciągnąć ze trzy, a dwa to na pewno. No i byliśmy u znajomych i na stole były ciastka (swoją drogą bardzo smakowite) ale też nie ruszyłam nawet spróbować. Zosieńko uważam, że pomysł ze wspólnym wspieraniem się jest super! Przynajmniej możemy się komuś pochwalić, że nie zeżarłyśmy ciasteczka czy czekoladki i ten ktoś sobie pomyśli: Boże jaka ona dzielna!!! No i zrozumie jakie to trudne i jakie to wyrzeczenie.Obiecuję jutro też napisać czego sobie odmówiłam i mam nadzieję, ze będę miała czym się pochwalić - może to jest sposób???Pozdrawiamoreiro
      • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 29.03.03, 20:19
        Już zrobiłam jeden mały krok do przodu! Byliśmy w Tesco i nie wybrałam dla siebie żadnej słodkości!!! Mąż kupił pączki i mimo, ze ślina aż się za mną ciągnęła zjadłam tylko jednego - a mogłabym lekko wciągnąć ze trzy, a dwa to na pewno. No i byliśmy u znajomych i na stole były ciastka (swoją drogą bardzo smakowite) ale też nie ruszyłam nawet spróbować. Zosieńko uważam, że pomysł ze wspólnym wspieraniem się jest super! Przynajmniej możemy się komuś pochwalić, że nie zeżarłyśmy ciasteczka czy czekoladki i ten ktoś sobie pomyśli: Boże jaka ona dzielna!!! No i zrozumie jakie to trudne i jakie to wyrzeczenie.Obiecuję jutro też napisać czego sobie odmówiłam i mam nadzieję, ze będę miała czym się pochwalić - może to jest sposób???Pozdrawiamoreiro
    • Gość: julasek Re: Jestem gruba IP: *.* 30.03.03, 21:52
      No to trzymajmy się Oreiro!Ja od jutra zaczynam kopenhaską,zobaczymy jak mi pójdzie.Trzymam za nas kciukismile)
      • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 31.03.03, 08:00
        Musimy się trzymać!!! Zdawaj mi codziennie relację jak Ci idzie, to będziesz bardziej kosekwentna. Ja wczoraj na kolację miałam zjeść tylko budyń, ale nie wytrzymałam i wciągnęłam kiełbaskę i zupkę w proszku. Dziś od rana jestem w bojowym nastroju, ze niczego słodkiego nie tknę.oreiro
    • Gość: julasek Re: Jestem gruba IP: *.* 31.03.03, 08:47
      Hej,ja też się na razie trzymam.Dziś na śniadanie kawa i nic więcej.Wytrzymamysmile))Wierzę w nas!!
    • Gość: julasek Re: Jestem gruba-do Magdasmorag IP: *.* 31.03.03, 13:57
      Na razie się trzymam,ale nie pytaj jak jestem głodna.Rano konsekwentnie kubek kawy ,potem małe zachwianie bo zaczęłam cmoktać Mambę Julka ale mi się przypomniało ,że nie mogę przecież i wyplułam ,ale połowa trafiła do żołądka! Teraz będę jadła jajka i sałatę i pomidora!Rany ,jaka uczta!!smileA jak Ty się trzymasz Oreiro?
      • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba-do Aty IP: *.* 31.03.03, 15:15
        Boże ale jesteś dzielna Julasek!!! Ta kopenhaska to szczyt wyrzeczeń!!! Ja postanowiłam stosować dietę żp – żreć połowę. Jak na dziś nie jest źle. Byłam w mieście koło ulubionego baru i nie kupiłam sobie kebaba ani zapiekanki chociaż już już chciałam. Na obiad się trochę namłóciłam, ale za to postaram się nie zjeść kolacji, najwyżej jabłka. Trzymaj się Julasku!!! Razem damy radę!!!A no i pocieszająca wiadomość – przez 3 tygodnie nawet nie odchudzając się zgubiłam 3 cm w biodrach!!!Pozdrawiamoreiro
    • Gość: tranik Re: Jestem gruba IP: *.* 31.03.03, 15:27
      Dziewczyny-trzymam kciuki.Najtrudniej zaczac, ale gdy juz sa efekty to dalej jakos szkoda i dieta sie ciagnie. Ja zaczynalam od pazdziernika.Oczywiscie niezbyt drastycznie bo karmie, ale przy karmieniu jakos latwiej spadaja kilogramy. Niestety TRZEBA zrezygnowac ze slodyczy!!!Proponuje zamiast tego jogurt taki kompletnie odtluszczony i odcukrzony z dodatkiem kakao i slodzika. Na mnie dziala. No i cwiczonka. Pomagaja utrzymac motywacje. Widzisz w lustrze smuklejsza sylwetke, bardziej plaski brzuszek, jedrniejsze posladki i uda. To naprawde dopinguje. Lepiej tez sie mierzyc w udach, talii i biodrach anizeli wazyc. Raz na tydzien. Czasem jak mam na cos slodkiego ochote jem czekolade, taka 65% kakao, bo ta namnjej tuczy(Metoda Montignac). Proponuje tez luskac orzeszki, pestki i jesc suszone morele. W ogole proponuje diete Montignac bo to rzeczywiscie dziala.Odchudzona TrAnik...
      • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 31.03.03, 18:03
        Traniku kochana ja też karmię!!! Stosowałaś tą dietę karmiąc? Możesz coś więcej na ten temat???Pozdrawiamoreiro
        • Gość: julasek Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 08:41
          Dziewczyny dziś drugi dzień mojej diety.Wczoraj wytrzymałam,mam nadzieję,że dziś też mi się uda.Nastrój mam bojowy,a kiedy czytam co piszecie czuję ,że dam radę.Dziś moja przyjaciółka zabiera mnie na zakupy i kupuje mi sukienkę na lato która strasznie mi się podoba i oczywiście jest na mnie za małasmile))A mój ukochany obiecał ,że po wszystkim kupi mi piękne jeansy.Może to głupie ale jakoś mi to pomaga.Oczami wyobraźni już widzę siebie szczupłą i piękną,żebym tylko nie zapeszyła!Trzymajcie sięsmile
          • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 09:01
            To wcale nie jest głupie!!!To jest baaaaaardzo motywujące!!! Ja też przejrzę szafę i wybiorę coś w co muszę się zmieścić powiedzmy po 1,5 miesiąca. Może w bordowe spodnie? Zobaczę ile mi brakuje.Trzymaj się mocno mocno!!!Na kolację wczoraj zjadłam 3 jabłuszka małe a dziś na śniadanko jednego kromalka.oreiro
            • Gość: julasek Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 11:10
              Jesteś dzielna!!! Oby tak dalej!!smile))
              • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 13:31
                No Ty też bądź dzielna!!!oreiro
              • Gość: magdasmorag Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 13:31
                No Ty też bądź dzielna!!!oreiro
    • Gość: Zosieńka Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 17:44
      Cześć!Moja silna wola jest chyba na urlopie. Wczoraj zjadłam batonika, a potem jeszcze ciasto od teściowej.Ale jak czytam o waszych wspaniałych osiągnięciach to mi wstyd :(
    • Gość: knabi Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 18:25
      Cześć! Trzymam kciuki! Ja też postanowiłam ograniczyć słodycze, bo przeszło mi już w nałóg :( Zaczęłam 24.03 i po drodze miałam 2 x imieniny: Taty i teścia! I się nie obżarłam! Oczywiście zjadłam trochę ciasta (nie jestem masochistką), ale byłam z siebie zadowolona. Teraz marzą mi się różne czekoladowe słodkości, ale postanowiłam wytrwać przynajmniej do Świąt. Właśnie zjadłam jogurt 0% - gdzie mu tam do normalnych!Ale jak poczytałam posty dziewczyn katujących się dietami, to mi lepiej :))Pozdrawiam goraco ANN
    • Gość: julasek Re: Jestem gruba IP: *.* 01.04.03, 18:58
      Zosieńko,ja też mam słabą wolę ale wisi w mojej szafie letnia sukienka którą 2 godziny temu kupiła przyjaciółka,jest przepiękna!Muszę się w niej latem pokazać!! Znajdź sobie jakąś motywację,to pomagasmilePowodzeniasmileAta (drugi dzień na diecie :))
    • Gość: julasek Re: Jestem gruba IP: *.* 02.04.03, 07:45
      Dziś trzeci dzień.Nie wiem czy coś mnie ubyło ,bo nie wchodziłam jeszcze na wagę.A jak Wam idzie?
      • mmarusia Re: Jestem gruba 06.04.03, 13:13
        dziewczyny,ja dzis zaczelam kopenhaska.Wlasnie czytam i jem lunch.Podziwiam
        was,ze dotrwalyscie do 3-go dnia.Ciekawe jak ze mna bedzie?

        Iza
        • kasiaiola Re: Jestem gruba 07.04.03, 01:28
          Ola ma prawie 7 miesięcy a ja nadal 15 kilo do zrzucenia.
          Mój problem: mogę nic nie jeść cały dzień ale SŁODYCZE MUSZĄ BYĆ!!! Bez
          słodkiego ani rusz. Nie daję sama rady. Może któraś z Was może coś poradzić.
          Tylko błagam nie mówcie o silnej woli. To nic nie daje bo co wieczór kiedy
          opchana słodkościami kładę się spać obecuję sobie że następnego dnia wezmę się
          w garść i odstawię słodycze. Nic z tego. mnie ma to cechy uzależnienia. Jedni
          piją , drudzy palą, a ja "obżeram" się słodyczami.
          poradźcie coś.
          KaSka, mama Oli
          • exodus774 Re: Jestem gruba 07.04.03, 11:16
            Mój syn właśnie kończy dwa latka a mnie zostało jeszcze do zrzucenia jakieś min
            7 kg. A do niedawna było jaeszcze 15. Zmobilizowało mnie do odchudzania pójscie
            do pracy tzn fakt że nie miałam co na siebie włozyć z oficjalnych ciuchów tak
            to laziłam w dżinsach podkoszulkach i bluzach. Zaczęłam od Kopenhaskiej jest
            dobrym treningiem silnej woli póxniej 1000 kcal no i teraz po kilku miesiącach
            znowu Kopenhaska mam nadzieje że do prawdziwej wiosny uda mi się zrzucić
            reszte. a nei jest to łatwe bo ja po prostu uwielbiam jeść i to na dodatek same
            tuczące rzeczy typu frytki chipsy chińskie jedzenie pizza makabra. Ale dzieki
            wam staram się trzymać i nie rzucać z obłedem woczach na żarełko. Trzymajmy się
            razem a na wiosne będziemy laseczkismile))))
            Pozdrowienia
            Kasia
          • magdalenack Re: Jestem gruba 10.04.03, 14:24
            Kasiu świetnie cię rozumiem. Też jestem maniaczką słodyczy, szczególnie
            czekolady i ptasiego mleczka, mniam. a ponieważ nie lubie tłustego jedzenia
            słodycze były jedyna przyczyną dodatkowych kilogramów. "odwyk" przeprowadzałam
            dwa razy i dla mnie najbardziej skuteczne było takie sposoby:
            Po pierwsze na jakiś czas muszę ze słodyczy zrezygnować całkowicie, żadnej,
            nawet najmniejszej czekoladki. Jeden mały grzeszek powodował lawinę.
            Po drugie nie jestem masochistką więc nie katowałam się widokiem czekoladek w
            kredensie. Po prostu słodyczy nie kupuję i nie mam ich w domu. Mam o tyle
            trudniej (łatwiej?) że do sklepu mam dość daleko. Zakupy robimy w
            supermarketach i mąż miał przykazane coby mnie odciągać od półek ze
            słodkościami. Starał się bestia wink.
            Mam wsparcie męża. On woli zjeść owoca niż słodycze, więc i mnie podsuwał
            obrane pomarańczki, gruszeczki i inne pyszności.
            Podobno chrom pomaga ale ja nie próbowałam, bo jeszcze karmię.
            Najgorsze są pierwsze tygodnie. Potem ochota na słodkie przechodzi. W tej
            chwili leży w domu pudełko czekoladek które dostaliśmy w prezencie i od soboty
            zjadłam tylko dwie. Ale mam świeżo w pamięci katusze na diecie 13-dniowej więc
            odkrywam w sobie pokłady silnej woli o które bym sie nawet nie podejrzewała.
            No i dobrze jest znaleźć sobie skuteczną motywację. Ja wymiękłam jak zobaczyłam
            swoje zdjęcia z basenu.
            A bez odrobiny silnej woli i wytrwałości chyba sie niestety nie da.
            Czego ci życzę i pozdrawiam
    • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba - dwa wątki - zostawmy jeden 07.04.03, 14:55
      Dziewczyny!!!
      Założyłam drugi wątek zanim stare przeniesiono z edziecka na gazetę i się robi
      bałagan, bo część pisze na starym, część na nowym.
      Poniżej podaję treść nowego wątku i może piszmy tutaj, co?


      Jestem gruba - ciąg dalszy wątku
      oreiro.mama.martynki 02-04-2003 14:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Dziewczyny piszmy tutaj dalej o swoich drobnych sukcesach i porażkach w
      odchudzaniu i podtrzymujmy się dalej na duchu!!!
      Pozdrawaim
      oreiro, która zjadła pół finezji toffi sad


      • Re: Jestem gruba - ciąg dalszy wątku
      patrysia55 03-04-2003 10:38 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      pewnie, pewnie, wspierajmy się kochane, bo któż nas doceni, jeśli nie my
      same,ja od 1,5 miesiąca diety schudłam 7 kilo i myślicie, że mąż coś
      powiedział???? nic. ZERO. Jakby to było niezauważalne. A tak nie jest, e
      tam
      olać to.


      • Re: Jestem gruba - ciąg dalszy wątku
      olaj10 03-04-2003 10:42 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      hahahahahahahaha, niezła jesteś wink
      Ja tez się wczoraj poddałam, ale w wielkim stresie.
      Waga sie nie zmieniła, zastosowałam ziołka (o, ja szurnięta baba) i
      miałam
      rano bóle porodowe wink
      Swoją drogą cieszę się, że tak dużo dziewczyn walczy na wiosnę.
      Dzisiaj dalej walczę smile Zobaczymy jak nam pójdzie smile
      olaj10-mod.


      • Re: Jestem gruba - ciąg dalszy wątku
      oreiro.mama.martynki 03-04-2003 16:19 odpowiedz na list odpowiedz
      cytując

      Laski trzepnijcie mnie w głowę, bo zjadłam u Cioci 6 kostek czekolady
      Milki
      Jogurtowej!!! Wczoraj lody, dziś czekolada  Pocieszające jest to, że
      zjadłam
      jak na mnie tylko 6 kostek, a nie wszystko, co było na talerzu!!!
      Patrysia ja się chciałam Ciebie spytać który chłop zauważy, że baba ma
      coś
      nowego na sobie, że zafarbowała włosy, była u kosmetyczki, schudła?
      Rzadko
      który!!! I całe szczęście, bo nie przestawaliby jęczeć ile pieniędzy
      wydajemy
      na fryzjerów, ciuchy i inne tego typu „pierdoły”. Na pewno koleżanki
      zauważyły,
      że schudłaś!!!
      Trzymajmy się!
      oreiro


      • Re: Jestem gruba - ciąg dalszy wątku- DO OREIRO
      patrysia55 04-04-2003 08:58 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Jest taki facet, który zauważy to , że masz nowy chiuch, nowy kolor
      włosów,
      parę kilo mniej,wiecie, jaki to facet????? CUDZY!!!!!!!!!ha ha ha !!!
      Pewnie,
      że mąż nie powie: mała, jak ty fajnie dziś wyglądasz, no bo po
      co, "przecież
      gdybyś nie wyglądała fajnie, nie byłabyś moją żoną i matką moich
      dzieci"- myśli
      sobie taki delikwent. Ale od czego ma się kolegów z pracy ( co z tego,
      że 20
      lat starszych-facet to facet) , którzy powiedzą-Patrycja, a jak Ty
      ładnie
      dzisiaj wyglądasz.. i już jest o.k. dla takich chwil warto się
      odchudzać.
      Całuski!!!!
      Patrysia chudsza o kolejny ( juz 8) kilogram.


      • Re: Jestem gruba - ciąg dalszy wątku-DO OREIRO
      patrysia55 04-04-2003 09:05 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Hello, Drogie Panie. Wiecie, jest taki facet, który zawsze zauważy to,
      że masz
      nowy ciuszek, nowy kolor włosów, parę kilo mniej,wiecie, co to za
      facet?...CUDZY!!!!! ha ha ha!!! Pewnie, że mąż nie powie Ci-mała,
      fajnie
      dzisiaj wyglądasz, no bo po co " gdybyś nie wyglądała fajnie, nie
      byłabyś moją
      żoną i matką moich dzieci"-myśli taki delikwent. No, ale od czego ma
      się
      kolegów z pracy ( co z tego, że 20 lat starszych- facet to facet) ,
      którzy Ci
      powiedzą : Patrycja, jak Ty ładnie dziś wyglądzasz... dla takich chwil
      warto
      się odchudzać.
      Całusy.
      Patrysia chudsza o kolejny ( już 8 ) kilogram.


      • Re: Jestem gruba - ŚLIMAK ZE MNIE KOBIETKI...
      patrysia55 04-04-2003 09:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      odchudziły mi się szare komórki przy okazji, dwa razy wysłałam ten
      sam post.
      proszę o wybaczenie, Drogie koleżanki.


      • Re: Jestem gruba - ciąg dalszy wątku
      g.a.b.i 03-04-2003 17:17 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      A ja w dwa dni (przedwczoraj i wczoraj) zjadłam całe DUZE opakowanie
      czekoladek
      Merci!! A leżały ponad 3 mies i trenowałam na nich swoją silną wolę wink
      ehhhh


      • Re: Jestem gruba - ciąg dalszy wątku
      habina 04-04-2003 07:40 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Widzę, że nie jestem sama, nie tylko ja lubię
      jeść, ba - uwielbiam!!! Ale koniec - basta!!!
      Biorę się za siebie.... ale dopiero po świętach,
      muszę się jeszcze porządnie najeść (czytaj nażreć)
      Jeszcze nie wiem czy dieta lodowa czy 13 dniowa?
      Może któraś próbowała którejś? Jakie efekty?
      No i na jak długo? Nie ma jojo??
      Pozdrawiam Was grubaski
      • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba - dwa wątki - zostawmy jeden 07.04.03, 15:02
        No cóż przyszła pora przyznać się do wszystkich weekendowych grzechów...
        W sobotę zjadłam:
        3 gniazda - takie świerzutkie coś ala pączek
        Kinder Bueno
        Rurkę z ciasta francuskiego z kremem - właściwie taki BIG rogalik
        Babeczkę z kremem i galaretką
        Paczkę wafelków
        Miałam kolosalne wyrzuty sumienia, postanowiłam, ze cóż dałam mojej "silnej"
        woli wolny dzień od niedzieli biorę się w garść...
        W niedzielę zjadłam ół kebeb - pizzy!!!
        I Wy się mnie może dziewczyny pytacie jak schudnąć??? Jak nie jeść słodyczy???
        Jak nie pochłaniać wszystkiego w zasięgu wzroku??? Ja nie wiemsad
        Jedyny pocieszający element dzisiejszego dnia jest taki, ze po obżartym
        weekendzie nie ruszyłam do tej pory niczega słodkiego I NIECH TAK ZOSTANIE!!!
        Pozdrawiam
        Tłusta oreiro z kremem budyniowym, tartą czekoladą i wisienką
        • blesia Re: Jestem gruba - dwa wątki - zostawmy jeden 08.04.03, 16:02
          cześć jeszcze w tym watku nie pisałam, ale może mi coś poardzicie? jeszcze
          karmię ale zaczełam się odchudzać..przed ciążą ważyłam 67 (czyli 7 za dużo) a w
          ciąży prztyłam 13...po porodzie zrzuciłam tyle, że waga stała na 72...i później
          zjechałam na 70 i stoję 4 miesiące!!! Ratunku! Idę na wesele mojej przyjaciółki
          a tam same chudzielce będą (pomijam już fakt, że mój mąż jest tylko 3 cm wyższy
          czyli 172 i waży 60 i jest drobniutki...kurcze a je co chce a ja tyję od smego
          patrzenia na pączka..) Od 2 tyg. jem 1200-1300, chodzę 2 razy w tyg na aerobik,
          raz ćwicze pół godziny i..nic! Możę to odstęostwa sobotnie na rzecz kwałka
          placka? Ja już sama nie wiem a wiosna idzie!!!!!!!!!!!! Aha no i za biurkiem to
          może i ja szczupła jestem ale jak wyjdę...blesia
          • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba - dwa wątki - zostawmy jeden 11.04.03, 09:03
            Cześć laski!
            Dawno nie pisałam…
            Blesia ja myślę, ze może Twój organizm potrzebuje czasu na schudnięcie. Teraz
            się zatrzymała waga, ale jak będziesz konsekwentna to na pewno niedługo znów
            zacznie ubywać Ci kilogramów.
            Jak ja bym chciała być taka dzielna jak Ty!!! Nie dość, że się katujesz dietą,
            to jeszcze ćwiczenia, ho ho!!! Na pocieszenie mogę Ci tylko napisać, że ja mam
            173 cm i 80 kilo!!!
            Ale i tak się cieszę, bo gdzieś mi się zgubiły 2 kilogramy. Tyle, że ja nie mam
            silnej woli, żeby się nie obżerać słodyczami. I tak staram się ograniczać i
            codziennie sobie czegoś odmawiam.
            We środę odwiedziłam koleżankę, która ma 6 tygodniowe dziecko i chodzi w
            ciuchach z przed ciąży już!!! Ja też tak chcę!!!
            Pozdrawiam
            oreiro
            • blesia Re: Jestem gruba - dwa wątki - zostawmy jeden 11.04.03, 12:02
              a to wcale nie silna wola tylko moja corka postanowila mnieodchudzac..nie moge
              nic od krowy ano bialek jajka wiec slodycze kupne odpadaja..a mam zepsuty
              piekarnik (a pieniazkow brak na nowy hi hi co tez jest niezlym odchudzaczem)
              wiec piec sobie tych pysznosci co na alergikach podaja nie moge..Nie zuwazylam
              roznicy wielkiej miedzy maka razowa a zwykla wiec jak sobei grzesze i robie
              nalesniki to na wodzie i takiej mace i jest zdrowiejsmile A wga ciagle stoi..a tu
              swieta (choc i tak duzo jesc nie bede mogla..bo Zuzce sie pogorszy. Ja chodze z
              mala na basen i nie wchodze do wody tyko meza wysylam bo tam sa mamy co maja
              takie dzieci jak moja i kurcze chudziny! A do wesela nici z chudniecia widze..i
              w co ja sie ubiore??? czy Wam sie tez tak wydaje czy rzeczywiscie spadla ilosc
              postow? blesia
              • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba - dwa wątki - zostawmy jeden 12.04.03, 08:57
                Oj spadła ilość postów i to jak!
                Blesia jak to mówią szczęście w nieszczęściu – Mała alergiczna – mama nie żre
                tonami słodkości, a i brak piekarnika tylko na dobra wychodzi…
                Co do ubioru – ja mam 26 kwietnia chrzciny, oczywiście w nic z przed ciąży się
                nie mieszczę, więc postanowiłam uszyć garnitur. Żeby mnie wyszczuplił szyję
                strasznie długie spodnie, że jak stoję na bosaka to depczę po nogawkach i
                zakładam do niego super wysokie buty, tylko, że na chrzcinach się nie tańczy,
                tylko stoi grzecznie w kościele…
                Co do mojego pseudo = odchudzania wciągnęłam wczoraj późnym wieczorkiem BIG
                porcję chińskiego żarcia – ryż zapiekany z kurczaczkiem mniam…
                No ale muszę się pochwalić – mimo, ze waga stoi w miejscu kilka osób
                stwierdziło, że zeszczuplałam!!! La la la, tylko szkoda, że jakoś nie czuję
                tego po ciuchach…
    • tygrynio Re: Jestem gruba Do OREIRO!!!! 12.04.03, 17:19

      • tygrynio Re: Jestem gruba Do OREIRO!!!! 12.04.03, 17:28
        Upsss za wcześnie enter sorkii!!!
        Cześć oreiro to co piszesz to jestem cała ja z tą tylko róznicą że ja jestem
        mega baleronem. Muszę schudnąć ze 30 kilo mam 164 a waże 98 kilo. W ciązy
        przytyłam 15 kilo a po porodzie ważyłam 95 czy nawet mniej ale przez dwa
        miesiące byłam nonstop głodna i niestety waże 98, koszmar. Poprostu jesdyne co
        mnie pociesza to to że nadal mam takie poczucie humoru jak ty i że po
        zakończeniu karmienia piersią poprostu sie zagłodzę przez tydzień aż żołądek
        będzie mniej żarcia mieścił a poziom cukru spadnie i nie będę musiał go
        wyrównywać żadnymi słodkościami które kocham.
        tak więc oreiro jesteś super laską w porównaniu ze mna małym czołgiem.
        pozdrawiam i gratuluję wątku dużo nas jest ztakimi kilogramami
        papapapa
        • blesia Re: Jestem gruba Do OREIRO!!!! 12.04.03, 20:18
          no..dla mnei najgorsze sa weekndy..jak widze jak moj mezus pochlania slodycze i
          ciaaaagleee jest chudy to buuuu! Jak ja zadzroszcze tym co moga wcinac i nic im
          nei przybywa! Ja kurcze to cale zycie wlacze z waga - bez rezultatow - he he
          szczupla to ja bylam na poczatku ciazy jak nie moglam przejsc obok lodowki zeby
          nie zatykac nosa i wiadommo co he he...i marzylam ze mi tak zosatnie a tu nicsmile
          Ja najbardziej uwilbiam slodycze i kanapeczki..miesa nei lubie ale kluchy
          ah...no teraz to pomarzyc mozna bo wszystkie dobre rzeczy sa z mlekiem albo
          jajkami hi hi. Moze to cos da? ale juz raczej nie do wesela..a te chude kobitki
          w sklepach mierzace czlowieka od stop do glow brrr i tekst eee to chyba za
          male? wrrr Oreiro zycze Ci cobys w tym garniturze wyglodala wystrzalowo! Moze
          jakis smialy dekolcik? monika
          • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba Do OREIRO!!!! 14.04.03, 09:02
            Tygrynio damy radę!!! Zresztą kto powiedział, że faceci lubią kościotrupy?
            No tak ale nikt też nie powiedział, ze lubią Balerony!!!
            Blesia do tego gajerku mam dekolt i pod spód założę wydekoltowany topik (jakby
            to powiedziały chudzielce – w moim przypadku będzie to topisko!!!) Zresztą
            zależy od pogody.
            Wiecie co? A może na pocieszenie przy poniedziałku każda z nas napisze coś
            pozytywnego związanego z nadliczbowymi kilogramami? Ja na przykład wreszcie mam
            piersi a nie jakieś pryszcze!!! Wszystkie znajome uważają mnie wreszcie za
            cycatą babkę, a nie deskę!!!
            No i wiecie co? Kiedyś jak byłam o około 16 kilo chudsza, to mnie d… bolała jak
            siedziałam na twardym krześle, a teraz siedzę sobie jak na poduszce!!!
            Myślmy pozytywnie (a nie o kolacjach weekendowych na które pochłonęłam przez
            kolejne dni: pizze i tościki mniam)
    • kasiaiola Re: Jestem gruba - ale może schudnę 13.04.03, 16:36
      Cześć dziewczyny. Już trzeci dzień leże w łóżku z gorączką, bo przyplatało mi
      się jakieś cholertwo. Pierwszego dnia było mi od rana potwornie niedobrze więc
      przeszłam na diętę - pół pszennej bułeczki z masłem, dotowana pierś kurczaka,
      ryż z małą ilkością soli i duuuuużo wody mineralnej po pocę się jak diabli. No
      i skutek jest taki że zamiast dotychczasowwych 74 kg mam TYLKO 71. Jak na trzy
      dni diety i nicnierobienia to nieźle. Chyba w końcu się przemogę i zacznę dbać
      o siebie. Taki początek potrafi zmotywować do działania.
      Mimo wszystko nie polecam innym tej metody (he he he).
      Dam znać za kilka dni jak mi idzie.

      Pozdrawaim i życzę innym forumowieczkom powodzenia w walce z tłuszczykiem.

      Kasia mama Oli
    • yomama Re: Jestem gruba 13.04.03, 20:54
      oj mi tez z jakies 8 kilogramow ciala zbednego zostalosmile
      No ale miesiac temu dopiero skonczyalm karmic mojego 2 -u letniego szkraba..to
      teraz sie biore ostro za dietki..smile)
      Bede na biezaco dzielic sie postepem:0
      Pozdrawiam!!!
      • blesia Re: Jestem gruba 14.04.03, 09:44
        he he pozytywnego..hm...moze to ze mamy o czym milym myslec ranosmile ja mysle o
        tym jak to pieknie bede wygladac jak schudne i obmyslam stroje tzn. przerobione
        rzeczy ktore mam(o ile mala mi pozwoli polezec spokojnie 5 minut) Albo wlasnie
        jak ladnie sie wyglada z duzymi dekoltamismile i jak kobieco! monika
      • ekanka Re: Jestem gruba 14.04.03, 16:33
        Jestem chyba nałogowcem, chodzi oczywiście o słodycze. Chciałabym schudnąć
        jakieś cztery kilo i nie mogę.
        Najlepiej chudło mi się po dwóch miesiącach spędzonych z teściami, gdy
        musiałam tam mieszkać jeszcze jeden miesiąc, bez żadnej diety schudłam 4 kg.
        A teraz przez zimę odrobiłam wszystko dzięki czekoladkom.
        Ostatnio wpadłam na pomysł i chodzę w nieco przyciasnych spodniach, świetnie
        mi przypominają o celu panowania nad żarłocznością. Ale oprzeć się pysznościom
        jest strasznie trudno.
        • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba 15.04.03, 08:34
          Ja odkryłam jakie dobre są hot dogi robione w domu no i nażarłam się jak
          mops!!! Do tego wczoraj byli Teściowie i nażarłam się też ciastasad I gdzie ta
          moja konsekwencja? Widział ktoś? Bo mi się gdzieś zapodziała razem z silną
          wolą, a tu wiosna za oknem!!!
    • kasiajan Re: Jestem gruba 14.04.03, 13:46
      Ja też!
      Mam 170cm i ważę 83 kg.
      I to mnie dobija bo jak 7 tygodni temu wróciłam ze szpitala
      to ważyłam 80kg. Chciałam schudnąć (bo niektóre dziewczyny jak karmią to chudną)
      a ja jak nie zjadłam kolacji to zaraz nie mam mleka. Nie jem słodyczy bo mnie
      odrzuciło . W ciąży przytyłam 20kg. Ale może to już wiek- 33 lata i trzeci
      dzidziuś, i cesarka-na razie boję się ćwiczyć-próbowałam ale boli.
      A jestem ochydna-słowo daję.
      Dziwię się ,że mój mąż mnie chce.
      Może KTOŚ wie kiedy schudnę?
      Przed ciążą odchudzałam się dietą Cambridge-polecam, schudłam 9 kg i byłam
      piękna!
      Kasia-potrójna mama
      • tygrynio Re: Jestem gruba 14.04.03, 14:24
        kasiajan napisała:

        .
        > A jestem ochydna-słowo daję.
        > Dziwię się ,że mój mąż mnie chce.
        > Może KTOŚ wie kiedy schudnę?
        > Kasia-potrójna mama

        Czesio
        Nie ma się co martwić Kasiu ja urodziłam przez cesarkę 2,5 mies.temu i do dziś
        jest jak jest. Moja pani ginekolog powiedziała,że "za siebie wezmę się jak
        przestanę karmić teraz najważniejsze jest baby,poświęć mu dużo czasu i z
        miłością a nie będziesz wiedział kiedy dzień ci upłuwa i nie będziesz mysleć o
        jedzeniu" i wiecie co dziewczyny to naprawdę działa dzisiaj zjadłam tylko
        sniadanie a nie tak jak co dzień trzy śniadania w przelocie fakt że lezy góra
        prasowania ale co tam ja leżę z Baśka czytam jej kubusia puchatka wymachując
        przy tym rękoma i nie czuję się jk baleron mimo że waga ta sama. Po prostu nie
        napchałam się ponad plan i czuję se nieżle z moją nadwagą.
        Jeżeli chodzi o coś optymistycznego to kiedyś rok temu miałm taki romansik z
        naprawdę przystojnum facetem( nie moja opinia) i ten gość twierdził że jestem
        cudowna babka bo on lubi takie Co jest za co potrzymać i po czym poklepać
        (zadek) ba nawet powiedział że mogłabym być szersza w biodrach a miałam wtedy
        ze 120 cm. Gdyby nie to że okazał się żonaty to chyba byłabym najszczęśliwszą
        babą pod słońcem i żeby było weselej nie starałam se wtedy odchudzać a chudłamz
        dnia na dzień. więc może optymizm leczy??? z otyłości
        --pozdrowienia optymistyczne oczywiście pa
        ps tatuś Baśki mnie stresuje że powinnam se za siebie zabrać i może dlatego nie
        chudnę wink))))))
        Tygrys
    • agni71 Re: Jestem gruba 15.04.03, 10:15
      Gość edziecko: magdasmorag napisał:

      > Jestem już 5 miesięcy po porodzie, karmię piers
      > ią i nic.

      To jeszcze nie tak dlugo, mysle, ze za kolejne 5 mies. zrzucisz wiekszosc
      zbednych kilogramow.

      Żrę na maxa, zwłaszcza słodycze i po prostu nie mogę znaleźć motywacj
      > i do schudnięcia!!!

      Nie szukaj motywacji, tylko utrudnij sobie "zarcie" - ja jak nie chce jesc
      czegos, to staram sie tego nie miec w domu. to naprawde dziala. Ostatnio
      zakazalam mezowi kupowac wafelki czy biala czekolade (ciemnej boje sie ciagle
      jesc, bo Gabrysia miala wysypke po tym jak troche zjadlam). A raczej
      powiedzialam, zeby mial schowane dla mnie na "czarna godzine", kiedy juz
      absolutnie nie wytrzymam jesli czegos slodkiego nie zjem.

      ale wracam po spacerku do domu i pochłaniam żarcie, aż miło popatrzeć,

      Mnie tez apetyt dopisuje, szczegolnie po spacerze. A ze slodyczami, jak
      pisalam - nie miej w domu, to nie bedziesz jesc. A zeby Cie nie kusilo
      kupowanie na spacerze - nie bierz ze soba pieniedzy...
      Aha, na mnie jeszcze dziala taka motywacja, zeby nie jesc rzeczy, ktore moga
      zaszkodzic maluszkowi ...

      aga
      • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba 15.04.03, 22:22
        Staram się tak robić - unikać słodkości, niestety jakoś mi nie wychodzi, ale za
        to spowiadam się tutaj i to mnie powstrzymuje - np zjem 3 hot dogi domowe jak
        dziś a nie 4. Dobre i to.
        • ekanka Re: Jestem gruba 16.04.03, 11:51
          Ja też nie umiem się powstrzymać, ale staram się ostatnio przy każdym posiłku
          zjadać połowę tego co kiedyś. Tylko potem ochota na słodkości większa. Eeech.
          • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba 17.04.03, 08:32
            Kupiłam sobie jakiś czas temu krem antycelulitis z Avonu i się nim namiętnie
            smaruję z nadzieją, że same zginą mi te reklamowane 2,5 cm w udach. I wiecie
            co? Wydaje mi się, że uda mam smuklejsze! Nie mierzyłam centymetrem, ale tak
            wizualnie wydają się szczuplejsze.
            Jak przygotowania przedświąteczne??? Odjadacie się??? Ja niestety tak
            buuuuuuuuu.
            • blesia Re: Jestem gruba 17.04.03, 12:29
              a ja juz myslalam ze waze 68..czyli schudlam 2kg a tu maz wczoraj lupil wage
              elektroniczna - he he moze che mi cis powiedziec? - a tu wyszlo ze 69! czyli
              wazylam wczesniej kg wiecej! buuu a na swieta wlasnie wymyslam jak tu nie upiec
              nic zdrowego..a jednoczesnie szukam przepisow..sprawdzam sie jako baba! zero
              konsekwencji! blesia
    • aptasz Re: Jestem gruba 17.04.03, 11:13
      Jestem gruuuuba. No, mus się do tego otwarcie przyznać. A w takim miłym
      towarzystwie jakoś łatwiej - zrozumiecie mój ból. Jestem generalnie ofiarą:
      nałogowego obżarstwa - kocham jeść,
      odchudzania się - przez nie jedzenie ewentualnie nie jedzenie w dzień i
      nadrabianie wieczorem,
      efektu jojo,
      mojego męża, który albo wytyka moje nadwyżki, albo częstuje czekoladą.

      W ciąży przytylam ponad 30 kg, z czego - w ciągu 2 lat schudłam 25. I stanęłam.
      Tzn. trochę spadło - ale szybciutko wróciło. I też waga zatrzymała się jak
      głupia na magicznej 70-tce i nic. Pilnuję się strasznie, żeby nie skoczyła
      wyżej - ale apetyt jaki dopadł mnie ostatnio przeraża mnie wręcz. Nie będę
      mówić co zjadłam dzisiaj, bo ktoś mógłby powiedzieć, że powinno się to jedzenie
      przekazać Schronisku dla bezdomnych, ale .... jestem w dołku strasznym.
      Nie mogę się powstrzymać od jedzenia, ruszania ustami, koszmar.
      Ratunku
      Nie chcę przytyć, chcę schudnąć, bez jojo!!!
      Gruba Milly
      • tygrynio Re: Jestem gruba 17.04.03, 23:37
        aptasz napisała:

        , ale .... jestem w dołku strasznym.
        > Nie mogę się powstrzymać od jedzenia, ruszania ustami, koszmar.
        > Ratunku
        > Nie chcę przytyć, chcę schudnąć, bez jojo!!!
        > Gruba Milly

        Czesio
        nie jesteś sama ja wyglądam jak wieloryb więc może razem bedzie nam łatwiej
        wspierać sę w tych dołach. Do momentu aż przestanę karmić mogę tylko pomażyć o
        odchudzaniu a apetyt mnie nie opuszcza
        głowa do góry
        pozdrowiemia
    • kasiaiola Re: Jestem gruba - wesołych świąt 18.04.03, 08:31
      Hej kochane dziewczyny.
      Zbiżają się święta wielkanocen więc chciałabym wam życzyć wytrwałości i pogody
      ducha. Pamiętajcie że teraz najważniejsze są nasze maleństwa. My będziemy
      miały jeszcze czas aby zadbać o swoją linię. Poza tym to nawet dobrze sie
      składa bo w święta trochę trudno sobie odmawiać.
      W każdym razie życzę wam pogodnych i słonecznych oraz spokojnych świąt
      wielkanocnych, smacznego jajka i baaaaardzo mokrego dyngusa. (oczywiście
      baaaaardzo mokrego dla waszych mężów hi hi hi.)

      Kasia i Olcia oraz tata Maciek
      • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba - wesołych świąt 18.04.03, 08:44
        Przyłanczam się do życzeń!!!
        Smacznego jajka Grubasińskie!!!
        • tygrynio Re: Jestem gruba - wesołych świąt 06.05.03, 00:32
          Czesio
          Jak po świętach czy nic nie zjadłyście że niema żadnych
          postów???
          Zasłabłyście dzieweczki???
          Orejro jak twój zapał do odchudzania???
          Bo ja czekam aż przestanę karmić nie ma innego wyjścia
          pozdrawiam bardzo wiosennie i słonecznie
          --
          Tygrys
          • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba - wesołych świąt 06.05.03, 08:42
            Tygrysku
            jaki tam zapał
            tak się wielce odchudzam, że przytyłam 2 kilo!!!
            ale muszę się za siebie wziąć, jeszcze taraz. Wracam do pracy i nie wiem w czym
            będę chodzić - nie mam co na siebie włożyć, a nie mam zamiaru kompletować ubrań
            w rozmiarze XXL!!!
            • tygrynio Re: Jestem gruba - wesołych świąt 07.05.03, 01:27
              No to możesz się pocieszyć że tak grubego tygrysa jak ja
              nie ma w zadnum zoo a w czerwcu koniec macierzyńskiego i
              czas wracać do tyry ale co tam zawsze można coś wymyśleć
              albo zwalić na karmienie smile))))
              ale serio ja też pracuję już psychicznie nad odchudzaniem
              pozdrawiam
              • exodus774 Re: Jestem gruba - wesołych świąt 07.05.03, 11:09
                Witajcie nie przejmujcie sie dziewczyny nic tak nie mobilizuje jak powrót do
                pracy do odchudzania. Przez 1,5 roku nie mogłam zrzucić naprogramowych
                kilkanaście kg pozostałych po ciąży, a po powrocie do pracy udało mi sie prawie
                osiagnąć sukces w ciągu 0,5 roku. Mniej okazji do jedzenia podjadania po
                powrocie do domu intensywny wysiłek praniowo sprzątaniowy spacerowy i zabawowy.
                I efekty widać po krótkim czasie ja zaczęłam wchodzić w jeansy z przed ciąży
                (moja waga przedciążą 58 kg a po urodzeniu młodego koło 8o kg.Ciągle jestem
                jeszcze na diecie do wymażonej wagi brakuje mi jeszcze troszkę. Trzymam kciki
                za wszystkie dziewczyny w końcu wiosna idzie smile))
                Pozdrowienia Kasia
                • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba 08.05.03, 08:40
                  Kasia słonko pocieszyłaś mnie!!!
                  Wstąpiły we mnie nowe siły!!!
                  Ja mam pracę raczej chodzącą to mam nadzieję, że też schudnę.
              • mariola1101 Re: Jestem gruba - wesołych świąt 09.05.03, 17:05
                czesc wszystkim, a szczególnie Tygrysowi.
                Mam bardzo podobną WAGĘ, tylko jestem trochę wyższa, na odchudzanie nastawiam
                się na razie tylko psychicznie, albo gdy się najem słodyczy - za grosz silnej
                woli- może jak skończę karmić swojego malucha (ma 7 m-cy), najgorzej, że do
                wagi dokładają się lata (40) i niechęć do "każdej gimnastyki".
                Pozdrawiam i piszcie o swoich osiągnięciach, może się zarażę.
                Mariola
                • oreiro.mama.martynki Re: Jestem gruba - wesołych świąt 10.05.03, 16:45
                  Mariola jakich osiągnięciach?
                  Moimi jedynymi osiągnięciami jest np. zjedzenie pół tabliczki czekolady, a nie
                  całej, albo ostatnio mężowi kupiłam loda a sobie soczek, zawsze to mniej
                  kaloriismile
                  Od środy wracam do pracy może schudnęęęęęęęęęęęęęę?
                  • tygrynio Re: Jestem gruba - wesołych świąt 16.05.03, 22:18
                    Oreiro jak się czujesz jak w pracy czy działa odchudzająco???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka