Dziewczyny!
Może macie doświadczenie jeżeli chodzi o kołyskę w porównaniu do łóżka.
Łóżeczko już zamówiłam-turystyczne z materacem gryczano-kokosowym Eurobaby-
jest świetne(dziękuje bardzo niektórym forumowiczkom za rady), ale teraz
zastnawiam się czy nie odebrać go później, a na pierwszy rzut pożyczyć od
znajomych kołyskę(hehehe- w weekend mi zaproponowali i już głowka pracuje,
pracuje...). Wiadomo-bujanie uspokaja dziecko,a w brzuchu było bujane, więc
na początku może mieć problemy z przyzwyczajeniem się do realiów świata
zewnętrznego

Ale z drugiej str- boję się tego, że będzie wymuszało potem
bujanie- na rękach itp Wiem, że taki mały człowieczek ma swój rozumek i
uparcie dąży o tego co chce.Więc- jak radzicie? Brać od nich czy nie?
Może poszukać fotela bujanego do karmienia.
A może po prostu-dać sobie z tym spokój, kupić to łóżko i nie kombinować?

Pozdrawiam