kmjl 21.05.10, 12:33 Mieszkam w bloku na parterze i chcę ogrodzić ogródek siatka. Należę do wspólnoty mieszkaniowej. Czy muszę mieć na to pozwolenie? Może ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alabama8 Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 15:00 Daj numer telefonu do zarządcy twojej wspólnoty mieszkaniowej, zadzwonię, dowiem się i ci napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 15:05 Ogródki są na częściach wspólnych,najczęściej .Potrzebna jest zgoda właścicieli nie stety Odpowiedz Link Zgłoś
kmjl Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 15:15 jeżeli nie znasz odpowiedzi, to lepiej w ogole się nie udzielaj a złośliwościami poobdzielaj osoby ze swojego otoczneia Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 15:39 ale alabama ma racje. najprosciej dowiedziec sie we wspolnocie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 16:16 zalezy jakich masz sasiadow. jak taich co im gula skacze to lepiej pytac o pozwolenie choc wtedy rzczej tacy nie wydadza go w formie korzystnej dla ciebie, mozna tez po prostu ogrodzic i czekac az sie zacznie afera. sprawa trafi do sadu za dlugi czas i na dlugo. bylam w podobnej sytuacji i ...olewalam pozostalych. pretensje mieli ale finalnie i tak mialam sprzedac mieszkanie wiec sie tym nie przejmowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 16:24 odpowiem z innej perspektywy. Jak widze, jak sobie lokatorzy na parterze urządzają ogródki pod oknem, nie podoba mi się to. Jedni sobie sadzą róże, inni iglaki, do tego każdy sobie po swojemu ogrodzi i osiedle wygląda okropnie. A najgorzej jak się takiemu lokatororwi nie chce już oporządzać "swojego" ogródka na jesien czy wiosne i własciwie niewiadomo, co z tym zrobić. Uważam, że jak ktoś chce mieć ogródek, to powienien sobie wykupić w pobliskich ogórdkach działkowych i tam się realizować ogrodniczo. Teren pod oknem wbrew pozorom nie jest lokatora, który tam mieszka, bo nad parterem jest jeszcze 1, 2 czasem nawet więcej pięter. A jeżeli już bardzo się ktośnupiera o ogrodzenie terenu pod oknem, to myślę,że powininen to skonsultować ze wspólnota i wnieśc odpowiednią opłatę za dodatkowy metraż jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 karra mia 21.05.10, 16:28 mialam takich sasiadow jak ty co im gula skakala.wlasnie dlatego , ze mielismy zadbany i duzy ogrodek, piaskownice, basen dla dziecka i mily wypoczynek na co dzien przez 5 miesiecy w roku. inni mieli 5 metrowe balkony. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: karra mia 21.05.10, 16:40 Mieszkam na parterze i o wiele bardziej podoba mi się osiedle, na którym sa piękne trawniki, wykoszone, zielone i tyle. Nie skacze mi gula dlatego, że ktoś ma ogródek pod oknem, basen i inne takie. Uważam, ze osiedle (moje akurat jest nowowybudowanym osiedlem) powinno jakoś wyglądać, być czyste i spójn e i nie moze być tak, ze jeden lokator ma pod oknem róże, inny iglaki, a jeszcze inny fasolę i marchewkę. Zwyczjanie wygląda to nieestetycznie, tym bardziej, że w razie wyjazdu, choroby czy innego zdarzenia nie ma kto dbac o te "ogródki" i wtedy jest problem. Od tego są ogódki działkowe, gdzie jesteś panią u siebie, płacisz za to i mozesz sobie robić, co chcesz. Trawnik osiedlowy nie jest własnością mieszkanców parteru, ale tez innych lokatorów. Jak mam pod oknem piekny trawnik, który cieszy oko i w życiu nie posadziłabym tam niczego, ani nie zrobiła sobie swojego prywatnego legowiska w środku osiedla. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: karra mia 21.05.10, 20:43 chyba juz zbytnio koloryzujesz... tez mieszkam i mieszkalam na nowo wybudowanym osiedlu . w poprzednim z ogrodkami i tarasami i NIKT nie sadzil marchewki i fasoli.kazdy mial trawe jak dywan soczyscie zieloniutka i iglaki. no chyba , ze ty mieszkasz na jakims osiedlu z burakami. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: karra mia 21.05.10, 21:21 burakiem jest dla mnie ktoś, kto chwali się swoim wysokim standardem życia, dobrymi zarobkami, a szkoda mu kilku złotych, żeby wykupić sobie kawałek ziemi od wspólnoty na własny użytek i korzysta z własności ogólnej za darmoche, ba nawet na chamca, bo nie pytając wcześniej nikogo o zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: karra mia 21.05.10, 21:26 Oj przestań,lilki mąż miał to załatwione z ubezpieczenia Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: karra mia 22.05.10, 15:27 gryzelda71 napisała: > Oj przestań,lilki mąż miał to załatwione z ubezpieczenia za tę biżuterie i skradzione auto Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: karra mia 21.05.10, 23:10 wysokim? ha ha chyba nie czytalas takiego jednego watku , w ktorym wlasnie pisze o tym, ze nielatwo nam przezyc miesiac. a nie przszlo ci do glowy , ze tacy jak ty tez sa PSEM OGRODNIKA-sami nie maja to i innym nie pozwola? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: karra mia 22.05.10, 16:44 Lilka pozwalają,ale lubią brać udział w decydowaniu komu ma podlegać również ich własność. Odpowiedz Link Zgłoś
miastowa27 Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 16:46 a masz wyjscie z mieszkania bezpośrednio na ogródek? co masz w akcie notarialnym? Masz ogródek przynależny do mieszkania albo do wyłącznegokorzytania? Czy żadnej wzmianki o ogródku? Jeśli chciałabyć zaadaptować ogródek, najlepiej byłoby notarialnie odkupić od wspólnoty - do wyłącznego korzystania (tak jak piwnice i miejsca postojowe, kr=tóre są częścia wspólną, ale przynależną do mieszkania lub do wyłacznego korzystania) najpierw musisz na zebraniu wspólnoty zgłosić pomysł, uzyskać min 51% głosów, ale głosować musi też min 51% (chyba) czyli 25% mieszkańców musi być na "tak" tak mi sie wydaje, na pewno bez zgody wspólnoty nie mozesz nic zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 20:13 To zalezy czy ogródek przynalezy do twojego mieszkania czy nie. Jeśli masz wyjście z mieszkania na ogródek i nie jest on własnoscia wspólną, to możezesz sobie z nim zrobić, co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rybalon1 Re: ogrodzenie ogródka 21.05.10, 21:55 my pytalismy o zgodę wspólnotę i taką dostaliśmy więc ogródek użytkujemy lecz w zamian kosimy trawę sami i nikogo to nie interesuje a wspólnota oszczędza na kosztach koszenia ( firma brałaby jakiś 3000 tys w roku). Budynek jest niewielki jedną połowę bloku ogrodził sąsiad a drugą my - mamy wyjście z balkonu do ogródka. W ogródku nie mamy marchewki i ziemniaków ( nikt nie ma na osiedlu) mamy trawę, iglaki, drzewka , tulipany ...piaskownicę, latem basen dla dzieci , altankę ogrodową wybudowaliśmy wraz z sąsiadami z bloku obok i jest ona niejako wspólna. Ja tam nie zabraniam korzystania sąsiadom z wyższych pięter ( mam tylko 2 piętra - w sumie 9 mieszkań w budynku) z ogródka - zawsze mówiliśmy , ze dzieci mogą przychodzić się bawić byle ktoś z dorosłych ich pilnował żebym za niańkę nie musiała robić . Także dość często mamy sąsiadów na kawie w ogródku, wieczorem czasem robimy grilla - naprawdę nikt nie robi problemów. Wszyscy są zadowoleni absolutnie nikt nie ma o nic pretensji. Jednak zejście do ogródka i bezpośredni do niego dostęp mam tylko ja ale tez ja dbam o porządek w nim. Także jeśli tylko możesz to polecam Ci takie rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś