Dodaj do ulubionych

co ja mogę zrobić? - help!!!

20.03.04, 18:17
hej!
POMOCY!!!!

Mam sąsiadkę (a mieszkam w bliźniaku)- która trzepie dywany z balkonu z 1
piętra - regularnie codziennie ok 15.00. To pora kiedy moje dziecko chce się
przespać. Huk przy tym jest niesamowity, nie mówiąc o kurzu.
Zwracałam jej grzecznie uwagę kilka razy.... bez skutku.

Gdybym mieszkała w bloku, to poszłabym do administracji, a co mogę zrobić w
przypadku, gsy mieszkam w domu (bliźniaku)???? Ratujcie, bo mnie trafi...

pozdrawiam - znerwicowana paula
Obserwuj wątek
    • paulinapaulinapaulina Re: co ja mogę zrobić? - help!!! 22.03.04, 15:18
      No cóż, sprawa jest delikatna ...

      Nie ulega wątpliwości, że zachowanie sąsiadki spełnia przesłanki wykroczenia
      przeciwko spokojowi publicznemu.

      Skoro rozmowa nie skutkuje, może warto zastosować rozwiązania niestandardowe
      np. napisać do niej uprzejmy list z cytatem przepisu z kodeksu wykroczeń wraz z
      dołączonym komentarzem? wink)

      Np. tak: Art. 51. § 1. "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem
      zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w
      miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny."

      Według słów W. Kotowskiego (Komentarz praktyczny do art. 51 kodeksu
      wykroczeń), "istotą wybryku jest zachowanie, które odbiega od przyjętych zasad
      współżycia społecznego. Wybrykiem można zakłócić spokój, porządek publiczny,
      spoczynek nocny albo wywołać zgorszenie. Wybryk stanowi wykroczenie wówczas
      jeżeli skutek działania sprawcy ma charakter publiczny. Chodzi o to, że sprawca
      w trakcie czynu może znajdować się w miejscu publicznym, to znaczy idzie ulicą
      i wrzeszczy na całe gardło powodując niepokój lub strach u spacerujących osób.
      Może też znajdować się poza miejscem publicznym (np. u siebie w mieszkaniu)
      lecz jego działanie ma charakter publiczny. Przykładem mogą być przeraźliwe
      dźwięki wydobywające się z urządzenia znajdującego się w mieszkaniu, które
      wywołują niepokój u spacerujących ulicą. Wymienione czyny wypełniają znamiona
      wykroczenia polegającego na zakłóceniu spokoju. Jest charakterystyczne, że
      zakłócenie spokoju może mieć miejsce zawsze, a więc o każdej porze dnia i nocy".

      Chyba, że zechcesz wezwać Policję...

      Pozdrawiam.
      Paulina
      • epaula1 Re: co ja mogę zrobić? - help!!! 23.03.04, 13:45
        hm!

        dzięki, stokrotne dzięki!!!! - strasznie mnie irytuje to trzepania dywanów...
        List, zastanowimy się z mężem - może to i dobry pomysł. Chociaż to ludzie bez
        ogłady, takie - przepraszam za wyrażenie - prostaczki. Policja - pomyślałaby
        sąsiadka moja - że jestem złośliwa. Jakiś czas temu jej syn okradł wszystkie
        auta na naszym osiedlu, w tym mojego taty. Teraz siedzi ten synalek. Ale
        policja zjawia się często u nich. Nie wspomnę już o porysowanej kamieniem
        karoserii auta przez najmłodszego z rodu.

        ach - co za ludzie?!

        ale żebym tylko takie problemy miała - tak myśle patrząc na to z drugiej strony

        pozdrawiam - paulina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka