Dodaj do ulubionych

dane osobowe a ich ochrona

02.02.11, 21:44
instytucja publiczna wymaga ode mnie ujawnienia na piśmie danych: imię i nazwisko moje, męża, dziecka, pesele, aktualny adres zamieszkania i zameldowania wszystkich w/w, wszelkie dostępne numery tel., miejsca pracy wraz z aktualnym adresem i telefonem.

formularz po wypełnieniu przeze mnie (jedynie częściowym) trafił do osoby nr 1, od osoby nr 1 do osoby nr 2, potem do osoby nr 3, po stwierdzeniu, że dane są niezupełne formularz został przekazany osobie nr 4 i osobie nr 5 z prikazem, że jak mnie spotkają, mają nakazać mi uzupełnienie brakujących danych. wtedy to osoba 4 lub 5 przekaże kompletnie wypełniony formularz osobie nr 2, ta zaś osobie nr 3. osoba nr 3 prześle formularz do innej instytucji publicznej.

osoby nr 1, 2, 4 i 5 to szeregowi pracownicy instytucji, nie przeszkoleni w zakresie postępowania z danymi osobowymi.

w całej akcji nie pojawia się ani jedna koperta, ani jeden czynnik chroniący te zbiorowe dane calej mojej rodziny, wszyscy je sobie mogą przeczytać, skopiować, sprzedać, skrytykować, obśmiać - łotewer.

pytanie: czy taki "komplet" danych słusznie uważam już za dane osobowe podlegające ochronie? czy mogę uniknąć konsekwencji (przykrych) nie podania danych w TAKI sposób, czy sposób sam w sobie jest jak najbardziej ok, a ja się czepiam?

czy mam prawo wymagać skuteczniejszej ochrony moich danych i czy to jest możliwe bez udziału GIODO?

będę wdzięczna za konstruktywne rady osób bardziej obeznanych w ustawie smile
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: dane osobowe a ich ochrona 02.02.11, 21:54
      To pracownicy, więc uznajmy, że mają wgląd do twoich danych.

      > w całej akcji nie pojawia się ani jedna koperta, ani jeden czynnik chroniący te
      > zbiorowe dane calej mojej rodziny, wszyscy je sobie mogą przeczytać, skopiowa
      > ć, sprzedać, skrytykować, obśmiać - łotewer.
      Ależ absolutnie nie, ustawa o ochronie danych cię jak najbardziej chroni. Pracownicy nie mają prawa uzyć ich do innych celów niż tych, w których je udostępniłaś. Jeżeli wypłynęłyby w innych okolicznościach masz jak najbardziej prawo ich pozwać.

      > pytanie: czy taki "komplet" danych słusznie uważam już za dane osobowe podlegaj
      > ące ochronie? czy mogę uniknąć konsekwencji (przykrych) nie podania danych w TA
      > KI sposób, czy sposób sam w sobie jest jak najbardziej ok, a ja się czepiam?
      Słusznie, natomiast firma udowodni, że się czepiasz, ponieważ dostęp mają pracownicy w celach służbowych.

      Zupełnie inna sparwa by była gdyby udostępnili twoje dane osobie trzeciej. Jak dla mnie się czepiaszsmile
      • kota_marcowa Re: dane osobowe a ich ochrona 02.02.11, 21:57
        A tak z czystej ciekawości skąd wiesz, że nie przeszli szkolenia? Tym bardziej, że to instytucja publiczna. Ja pracuję w prywatnej przychodni i wszyscy pracownicy, którzy maja dostęp do dnaych pacjentów takie szkolenie przeszli.

        A poza tym nawet bez szkolenia gwarantuje ci to ustawa.
      • demarta Re: dane osobowe a ich ochrona 02.02.11, 22:00
        no ale jak się dowiem skąd te dane wypłynęły? wydaje mi się to raczej niemożliwe.
        • kota_marcowa Re: dane osobowe a ich ochrona 02.02.11, 22:12
          Jeżeli wiesz kto obecnie ma twoje dane, a ty mu ich nie dałaś, to przyciśnij delikwenta skąd je ma. Jeżeli nie zechce powiedzieć, to postrasz, że zgłosisz to do odpowiednich organów. Ewentualnie zgłoś do GIODO albo na policję i niech się tłumaczy skąd je ma.
    • demarta Re: dane osobowe a ich ochrona 02.02.11, 21:56
      oj, chyba inne forum miałam na myśli wink
    • sabciasal Re: dane osobowe a ich ochrona 02.02.11, 23:25
      pracownicy na pewno przeszli szkolenie i zostali pouczeni o zasadach i zakazie wykorzystywania twoich danych w celach innych niz służbowe.
      nie rozumiem o co chodzi z tym przekazywaniem pomiędzy pracownikami dokumentu, który nie jest w zamknietej kopercie. Mają oceniac pod względem formalnym i nie czytać?
      chyba że odkryłaś, że dokumenty poniewierają się w urzedzie w sposób, który umożliwia dostęp do nich osobom postronnym.
    • monikamamakuby KLub ksiązki przekazał moje dane_handel danymi 08.03.11, 14:17
      Niedawno miałam telefon od przemiłego Pana, który powiedział,że dostał moje dane od Świata Książki i zaproponował ubezpieczenie takie,, siakie i owakie.
      Napisała maila do Świata Książki jakim prawem moje dane są przekazywane bez mojej zgody osobom trzecim.
      Pani z działu poinformowała mnie ,że przecież mogłam zastrzec,że sobie nie życzę przekazywania, więc. o co pretensje.
      Przeczytałam ich regulamin i w żadnym punkcie nie pisze, że zapisując się do Klubu Książki zgadzam się na handel moimi danymi, wiec może by chociaż przeprosili.
      Pani przeprosić nie chciała, tylko napisała, że przyjęła moje stanowisko.
      Czy to wszystko zgodnie z prawem? Chyba nie.
      • czarnaalineczka Re: KLub ksiązki przekazał moje dane_handel dany 08.03.11, 14:22
        w kdc sie zaznacza czy sie zgadza(taka mala rubryczka jest)
        nie pamietam jak bylo w swiecie ksiazki , ale wydaje mi sie ze tez cos takiego
      • pitahaya1 Re: KLub ksiązki przekazał moje dane_handel dany 08.03.11, 18:39
        Ja swego czasu dostałam ładne pisemko od firmy zajmującej się organizowaniem opieki nad dziećmi.
        Zadzwoniłam i zażądałam odpowiedzi, skąd mają moje dane. Otóż od średnio miłej pani dowiedziałam się, że musiałam zostawić im swoje dzieci pod opieką. Problem w tym, że ja im dzieci nie zostawiałam. Pani się nieco zdenerwowała i znów na mnie z pyskiem, że MUSIAŁAM zostawić dzieci pod opieką będąc w centrum handlowym.

        Cóż, pani nie przekonało nawet to, że synowie maja prawie 19 i 14 lat.
        • czarnaalineczka Re: KLub ksiązki przekazał moje dane_handel dany 08.03.11, 21:35
          moze starszy syn sie zostawil pod opieke jakiejs milej pani big_grin
          ja bym z nim pogadala tongue_out
      • nikki30 Re: KLub ksiązki przekazał moje dane_handel dany 08.03.11, 20:41
        Nie znam obowiązku informacyjnego KŚK.Administratorzy danych często zawierają w obowiązku zwrot ,że dane będą przekazywane podmiotom współpracującym i to wystarczy aby inny podmiot takie dane pozyskał i wykorzystywał je dla celów marketingowych.Marketing zwykły via telefon, list nie wymaga twojej zgody.Zawsze możesz zgłosić sprzeciw.Masz również prawo raz na 6 mcy wsytąpić do administratora danych z pytaniem skąd pozyskał twoje dane? Komu je przekazał i w jaki sposób są one wykorzystywane.AD ma obowiązek ci odpowiedzieć w ciągu 30 dni.
    • nikki30 Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 20:34
      demarta napisała:

      > instytucja publiczna wymaga ode mnie ujawnienia na piśmie danych: imię i nazwis
      > ko moje, męża, dziecka, pesele, aktualny adres zamieszkania i zameldowania wszy
      > stkich w/w, wszelkie dostępne numery tel., miejsca pracy wraz z aktualnym adres
      > em i telefonem.

      Skoro wymaga to powinnaś mieć podaną podstawę prawną.Na to nie potrzebna jest twoja zgoda.
      >
      > osoby nr 1, 2, 4 i 5 to szeregowi pracownicy instytucji, nie przeszkoleni w zak
      > resie postępowania z danymi osobowymi.

      To czy nie są przeszkoleni to nie wiesz?smileOczywiście mogą nie być chociaż nie sądzę.Obowiązek szkolenia pracowników wynika z obowiązku zachowania należytej staranności w procesie przetwarzania danych.Oprócz szkoleń urząd powinien posiadać całą dokumentację ochrony danych osobowych (polityka, instrukcja, regulamin przetwarzania danych, oświadczenia o zachowaniu poufności, upoważnienia).Każdy pracownik powinien mieć upoważnienie do przetwarzania danych i podpisane oświadczenie o zachowaniu poufności, wtedy proces zabezpieczania danych ma ręce i nogi.
      >
      > w całej akcji nie pojawia się ani jedna koperta, ani jeden czynnik chroniący te
      > zbiorowe dane calej mojej rodziny, wszyscy je sobie mogą przeczytać, skopiowa
      > ć, sprzedać, skrytykować, obśmiać - łotewer.

      Wszystkie te dane to tajemnica służbowa a sankcje za jej nie przestrzeganie są dość dotkliwe.Pracownicy się pilnują.Problem byłby gdyby twoje dane dostały się w niepowołane ręce.
      >
      > pytanie: czy taki "komplet" danych słusznie uważam już za dane osobowe podlegaj
      > ące ochronie?
      Dane to dane.Definicja jest jasna.Każde dane osobowe nie wykorzystywane do celów prywatnych podlegają ochronie.

      czy mogę uniknąć konsekwencji (przykrych) nie podania danych w TA
      > KI sposób, czy sposób sam w sobie jest jak najbardziej ok, a ja się czepiam?

      Zawsze możesz zwrócić uwagę przełożonemu konkretnego pracownika.Napisać do administratora danych.
    • oqoq Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 20:59
      Generalnie nie mają prawa do takich rzeczy, jeśli przekazują sobie pisma z danymi wrażliwymi ...
      ale co innego prawo a co innego jego egzekwowanie.
      Znam sytuacje, gdzie na stronie urzedu miasta byly publikowane dane typu adres i imie nazwisko, pozwalające na identyfikacje osoby, osób które skarżyły sie na działanie organów. Po zwróceniu uwagi władze miasta twierdziły, ze wszystko jest ok. GIODO stwierdził, że dane zostały usuniete, wiec nie ma sprawy.
      Tak więc, przepisy sobie ich stosowanie sobie. Kary karami... chyba, że zainteresujesz media...może wtedy ktoś coś zmieni w procedurze. Tak nie powinno być... ale tak niestety jest.
      • nikki30 Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 21:05
        oqoq napisała:

        > Generalnie nie mają prawa do takich rzeczy, jeśli przekazują sobie pisma z dany
        > mi wrażliwymi ...
        Prawo jak najbardziej mają, bo są to zwykle pracownicy upoważnieni przez administratora danych.Co innego w sytuacji upublicznienia danych osobom nieupoważnionym.
        > Znam sytuacje, gdzie na stronie urzedu miasta byly publikowane dane typu adres
        > i imie nazwisko, pozwalające na identyfikacje osoby, osób które skarżyły sie na
        > działanie organów. Po zwróceniu uwagi władze miasta twierdziły, ze wszystko je
        > st ok. GIODO stwierdził, że dane zostały usuniete, wiec nie ma sprawy.

        Być może pozwalały na to przepisy.Wokanda też jest publiczna!Niektóre sądy mają ją nawet w wersji elektronicznejsmile


        Dane o których pisała Demarta to żadne dane wrażliwe...
        • oqoq Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 21:13
          To nie była wokanda to raz.
          Po drugie GIODO jednoznacznie stwierdził, że nie wolno publikować nawet nazwisk a co dopiero adresów.
          Owszem wokandy w sądach są opisane pełnymi nazwiskami, ale już wyroki nie. Sprawdź.
          Dane o jakich pisała demarta są jak najbradziej wrażliwe- numer pesel, adres zamieszkania itd. to są dane wrażliwe.
          Jak czegoś nie wiesz, to lepiej nic nie piszsmile
          • nikki30 Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 21:31
            Wiesz ja tą tematyką zajmuje się blisko 8 lat jako radca prawny.Poczytaj ustawę i od razu będziesz wiedzieć co to są dane wrażliwe, więc się nie ośmieszajsmileDefinicja ustawowa jest jasna a katalog danych wrażliwych zamkniętysmileDane o których pisze Demarta to dane zwykłe!!!
            Niektóre wyroki również zawierają dane osobowe i są w pełni jawnesmile
            • oqoq Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 21:48
              Nigdzie nie pisałam, że sprawa tyczyła się wokandy. Przykład od czapy. Poza tym nie każdy wyrok !!! zawiera dane osobowe.
              Myślę, że zarówno Demarcie jak i mnie chodziło o dane osobowe, których nie ma obowiązku ujawniać każdej napotkanej osobie. Nawet w urzędzie. Jeżeli zaszła taka sytuacja jak opisała Demarta, to jak najbardziej naruszono przepisy.
              Sprawa o której pisałam, oparła się i o GIODO i o prokuraturę i mam decyzję GIODO z której jasno wynika, że nie można było upublicznić nawet nazwisk, nie mówiąc o adresach, jednak nie wydali decyzji nakazującej usunięcie tylko dlatego, że w miedzy czasie gmina usunęła te dane z BIPu.
              I jeszcze jedno - to kim jesteś nie ma tu nic do rzeczy. W urzędach i innych instytucjach mimo procedur i przepisów dochodzi do wielu uchybień i to nie tylko w kwestii ochrony danych osobowych, ale także jawnego łamania prawa. Wierz mi, wiem coś o tym.
              • nikki30 Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 22:53
                oqoq napisała:

                > Nigdzie nie pisałam, że sprawa tyczyła się wokandy. Przykład od czapy.
                Dlaczego od czapy?Przykład jawności danych.Tak jak Księgi wieczyste (chyba największy ogólno-dostępny zbiór danych zwykłychsmileJak jeszcze ktoś udostępnił swój numer w ogólnopolskim spisie abonentów to masz prawie wszystkie dane, które Demarta musiała udostępnić w urzędziesmile

                Poza tym
                > nie każdy wyrok !!! zawiera dane osobowe.
                Oczywiście, że nie każdy ale jest sporo takich, które te dane zawierają, a niestety co innego można wywnioskować z twojego postu...
                > Myślę, że zarówno Demarcie jak i mnie chodziło o dane osobowe, których nie ma o
                > bowiązku ujawniać każdej napotkanej osobie. Nawet w urzędzie.
                Jeśli przepis do tego zobowiązuje to musi udostępnić osobie, która posiada upoważnienie do ich przetwarzania i w konsekwencji może to być 10 urzędników jeśli jest to niezbędne do załatwienia konkretnej sprawy.Kłania się ustawowa zasada adekwatności.A dane wrażliwe to dane wrażliwe i proszę nie mów o danych sensytywnych w stosunku do informacji, które nimi nie są.

                > I jeszcze jedno - to kim jesteś nie ma tu nic do rzeczy.

                Przynajmniej wiem co to są dane wrażliwetongue_out

                W urzędach i innych in
                > stytucjach mimo procedur i przepisów dochodzi do wielu uchybień i to nie tylko
                > w kwestii ochrony danych osobowych, ale także jawnego łamania prawa. Wierz mi,
                > wiem coś o tym.
                Wiesz sporo przez te lata pracy zawodowej widziałam.I wszystko odbywa się do czasu, wycieku lub gdy nie trafi się upierdliwy petent.A świadomość obywateli jest teraz spora... Wczoraj weszła w życie nowelizacja ustawy odo, która zaostrza sankcje, daje Giodo nowe uprawnienia, z których będą chętnie korzystać.Zawsze to jakiś sposób na łatanie dziury budżetowej...

                Pozdrawiamsmile
                • oqoq Re: dane osobowe a ich ochrona 08.03.11, 23:09
                  Tak w spisie abonentów też podajesz PESEL? yhm... drobiazg prawda. A PRAWIE robi różnicesmile
                  Pesel adres imię nazwisko i można komuś problemów narobić.!!!

                  Co do wyroków opieram się na tym z czym miałam do czynienia i mówię o sprawach w zakresie prawa administracyjnegosmile z którymi miałam do czynienia.

                  Nie upieraj się taksmile normalna procedura, gdy ktoś nie wypełni wszystkich wymaganych rubryczek to wezwanie pisemne, a nie jak opisała to demarta jedna pani drugiej pani mówi, dając papierek, ze jak czwarta i piąta pani spotka petentkę to ma dać ten papierek, żeby uzupełniła. A jeśli tak się to odbywa to na pewno nie wg. jakichkolwiek procedur tylko z ich pominięciem.

                  A przyszło ci do głowy, pani radco, że właśnie o wycieku mówię? A upierdliwy petent z Twojej wypowiedzi jednoznacznie wskazuje, że musisz gdzieś w administracji pracować.

                  smile ostatnio z jednym radcą prawnym wygrałam sprawę w NSA, która może kosztować pewien urząd kilka milionów złotych. I o ! nie jestem radcąsmile
                  • nikki30 Re: dane osobowe a ich ochrona 09.03.11, 08:42
                    oqoq napisała:

                    > Tak w spisie abonentów też podajesz PESEL?
                    Nie w spisie nie ale w KW.W spisie znajduje się imię , nazwisko i adres.Jako bonus możesz sobie sprawdzić w KW, czy partnerka sąsiada to żona, czy nie i jakim dysponują kredytemsmile
                    > Pesel adres imię nazwisko i można komuś problemów narobić.!!!
                    Zgadza się, a pozyskując takie dane nie trzeba się natrudzić.Kosztowne to też nie jest...
                    > normalna procedura, gdy ktoś nie wypełni wszystkich wymag
                    > anych rubryczek to wezwanie pisemne,
                    Taa na pewnosmileOdrzucają wniosek i żadnymi wezwaniami urząd się nie trudzi.A najczęściej niekompletny wniosek nie jest w ogóle przyjmowany...
                    I z mojej strony to nie jest upieranie się ale znajomość przepisów prawa i orzecznictwa, które te kwestie regulują co do joty.No ale cóż masz lepszą wiedzę w temacie.Jedną sprawę przed NSA przecież już wygrałaś...winkA to już czyni alfą i omegąsmile
                    PS. nie pracuję w administracjismile
                    • oqoq Re: dane osobowe a ich ochrona 09.03.11, 12:49
                      Nic nie czyni mnie alfą i omegą. To Ty próbujesz udowodnić, że są procedury i przepisy i się wszyscy do nich stosują.
                      A ja mówię, że tak nie jest i takich dowodów mam na pęczki.

                      A teraz zagadka - na jakiej podstawie wywnioskowałaś z postu Demarty , że panie nr dajmy na to 4, 5 to są osoby pracujące przy wnioskach, a nie np. sprzątaczki czy inne panie z obsługi, które dajmy na to, znają demartę, bo mieszkają gdzieś obok. Z jej postu wcale nie wynika, że to panie zajmujące się wnioskami, który składała. Co więcej sama pisze, że one nie przeszły konkretnych szkoleń itd. Widocznie to wie. Ale Ty to pomijasz, bo są procedury, przepisy itd.... Jako radca prawny na pewno nie raz i nie dwa spotkałaś z sytuacją, że mimo przepisów, ktoś postąpił inaczej.

                      I wybacz, ale nie zajmuję się sprawdzaniem KW po to by uzyskać informacje, kto gdzie ma kredyt i inne tego typu. Nie interesuje się życiem innych ludzi. A akurat możliwość przeglądania danych zawartych w KW stoi w sprzeczności z niektórymi zapisami ustawy o ochronie danych. Było mnóstwo dyskusji na ten temat, tylko jak zwykle prawnicy głowią się jak problem rozwiązać. Bo nikt nie przewidział zwykłej ludzkiej zawiści i wścibstwa o niewłaściwym wykorzystaniu danych nie wspominając.
                      To tylko przykład na to jak w naszym kraju jest stanowione prawo.
    • perd-ido Re: dane osobowe a ich ochrona 09.03.11, 21:41
      Troche mi to wyglada jak skladanie wniosku o jakies swiadczenia. Pracownicy, ktorzy otrzymali dane nie moga ich udostepnic osobom postronnym natomiast moga je wykorzytac w celach zwiaznych z ich zakresem obowiazkow. Jest to jak najbardziej prawidlowe.

      w całej akcji nie pojawia się ani jedna koperta, ani jeden czynnik chroniący te
      > zbiorowe dane calej mojej rodziny, wszyscy je sobie mogą przeczytać, skopiowa
      > ć, sprzedać, skrytykować, obśmiać - łotewer.
      Nie wszyscy! jedynie osoby, ktore te dane faktycznie przetwarzaja!. Skopiowac mozna jesli wymaga tego sytuacja, ale sprzedawac itd to juz z naruszeniem prawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka