Dodaj do ulubionych

PKO BP - wspaniała instytucja

13.08.04, 08:05
Pisałam o tym wczoraj na formum Pieniądze, ale tam prawie nikt nie zagląda.
Dlatego postanowiłam podzielić się także z Wami koleżanki Mamy, bo Wy to na
pewno przeczytacie, a ja muszę się tym z kimś podzielić, bo mnie już ta
instytucja wnerwia.

Czy według Was to normalne, że chcąc wpłacić pieniądze do Banku na określone
konto może być z tym tyle problemów?

Dostałam informację od PKO, że powinnam wpłacić pewną, niewielką kwotę
tytułem ubezpieczenia kredytu mieszkaniowego (comiesięczna składka). W
informacji podano cytuję:
"Zaległą kwotę składki ubezpieczeniowej na rzecz ... (nazwa towarzystwa
ubezpieczeniowego) w kwocie.... należy uiścić w formie wpłaty/przelewu na
konto: xxxxxxxx-xx-xxx-xxxx-x w terminie do dnia...."
Zrobiłam więc przelew (internetem) na rzecz towarzystwa (jak zrozumiałam) -
przelew wrócił. Zadzwoniłam do banku zapytać dlaczego - okazało się, że
właścicielem konta jest PKO a nie T.U. wink
Zrobiłam drugi przelew, na rzecz PKO z tym samym kontem - wrócił (w
międzyczasie minął termin ustalony w piśmie płatności). Zadzwoniłam ponownie
zapytać - okazało się, że jest to forma konta przejściowego, na które należy
wpłacać gotówkę, bo nie przyjmie przelewu internetowego.
- To po co piszecie informację o możliwości zapłaty przelewem? - spytałam
_ Przelewem również można, ale tylko z PKO - odpowiedziała pani (wszystko
jasne, że też się nie domyśliłam...)
Dziś mój mąż poszedł do najbliższego okienka PKO zapłacić gotówką - pani
powiedziała mu, że może to zrobić tylko w dwóch głównych oddziałach w naszym
mieście, bo ona nie może przyjąć takiej wpłaty.
Poszedł zatem do jednego z tych oddziałów, wystał w kolejce do kasy (z
rocznym dzieckiem na ręku), po czym usłyszał od pani, że nie ma takiego
konta i ona nie może przyjąć tej wpłaty, niech sprawdzi numer i w ogóle
przepisze dowód wpłaty, bo ona przyjmuje inne.
Zadzwoniłam do banku ponownie zapytać co jest grane - dowiedziałam się, że
numer musi być wpisany ze wszystkimi kreskami, pewnie dlatego pani nie może
znaleźć tego konta (to nawet tamta pani nie wie, że jest coś takiego jak
kreski w numerze? - to kto tu jest niedoinformowany, bo we wszystkich bankach
numery pisze się już jednym cięgiem i nikt już na kreski nie zwraca uwagi).

PKO od dawna jest dla mnie przegraną instytucją, ale mniejsza już o to.
Powiedzcie, który jeszcze bank jest równie przyjazny dla klienta, gdzie
trzeba chodzić z jedną sprawą 5 razy jak do urzędu i nikt nie wytłumaczy
nawet dlaczego tak się dzieje (zawsze uzyskuje się pewną informację, potem
pojawia się następny problem, którego wcześniej pracownik banku nie
przewidzi).
Dziś było drugie podejście męża do tej wpłaty (wczoraj powstał problem innej
natury). Jutro pójdzie ponownie, bo dziś obawiał się, że zacznie wreszcie
krzyczeć wystawiając się na publiczne pośmiewisko.

Nie wiem, może ja już mam na nich uczulenie, a co Wy o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • tolka3 Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 09:40
      Nie, nie masz uczulenia, tylko zupełną rację. Ja niestety, z powodu kredytu,
      też muszę mieć do czynienia z tym bankiem. To, co tam się dzieje, na początku
      mnie szokowało, wkurzało, dziwiło. Teraz już nic mnie tam nie zdziwi. Co mogę
      polecić? Skargi. To skutkuje smile Wiesz, co ja bym zrobiłą na Twoim miejscu?
      Wysmarowałabym pisemko, nie wpłacała kasy i poczekała na ich reakcję. Wiem,
      trochę ryzykowne, bo to kredyt, ale jak można tak postępować z klientami?
      Kiedyś, po wzięciu kredytu, założyłam konto w PKO BP (bo przecież raty tylko z
      takiego konta są pobierane). Zakładali mi to konto chyba z miesiąc. W końcu
      założyli, poszłam odebrać umowę, okazało się, że umowy nie ma (dodam, że
      godziny otwarcia banku pokrywają się oczywiście z godzinami mojej pracy, więc
      aby pójść po umowę musiałam się zwalniać z pracy), ale oni mi przyślą pocztą
      lada dzień i mam czekać (a termin wpłaty raty kredytu zbliżał się
      nieubłagalnie). W końcu po jakimś czasie dzwonię do banku a miła pani informuje
      mnie: "przecież umowę trzeba odebrać osobiście, czeka tu na panią". Ręce mi
      opadły i powiedziałam, że ja jej nie odbiorę, a miła pani na to, że pocztą nie
      ma możliwości "tak nie robimy, to jest wykluczone". Powiedziałam, ze pójdę po
      tą umowę i już. Nie odebrałam, złożyłam skargę. Pewnego dnia dzwoni do mnie
      pracownik banku i pyta, kiedy może mi przywieźć umowę do domu smile Przyjechał,
      wręczył mi, odjechał.

      Moja kolejna skarga dotyczyła internetowej obsługi rachunku (pomyślałam sobie,
      że dzięki temu nie będę musiała łazić do banku). Też grzebali się z tym
      niemiłosiernie. Wysłałam maila wyrażającego moje niezadowolenie. I po kilku
      minutach od wysłania skargi zadzwoniła pracownica banku i powiedziała, że konto
      internetowe gotowe, zapraszamy do korzystania smile

      Aha, skargi należy kierować do centrali smile Na stronie pko bp jest taka
      załadka "skargi" czy coś takiego. Wystarczy wysłać maila. Centrala do dostaje i
      pracownicy danego oddziału strasznie potem biadolą. Ja raz usłyszałam "musiała
      Pani do centrali pisać? jak się pisze do centrali to afera jest" A ja po prostu
      skorzystałam z formularza na stronie internetowej, nie złośliwie, ale cieszę
      się, że poszło właśnie tam.

      Przykłady głupoty (bo inaczej nie da się tego nazwać) i niekompetencji w
      przypadku tego banku mogłabym mnożyć. Tragedia. Na szczęście mój kontakt z nimi
      ogranicza się teraz tylko do przelewania co miesiąc kasy. Właściwie to zero
      kontaktu. I niech tak już pozostanie.
      • aleksandrynka Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 11:03
        "musiała
        > Pani do centrali pisać? jak się pisze do centrali to afera jest"

        no i bardzo dobrze, że jest afera!
        Tak trzeba robić, to jedyne wyjście. Nieuctwo, niekompetencja, ignorancja, to w
        oddziałach powszechne, nie ma innej rady. Trzeba walczyć o swoje. A jak z
        centrali dostaną opr, to zaraz skutkuje, prawda?

        pozdrawiam
        ktoś związany (pośrednio) z centralą
        smile
        • tolka3 Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 11:28
          Aleksandryta witamy smile

          Związek z centralą osobisty czy zawodowy? wink Tak z babskiej ciekawości pytam smile
          • aleksandrynka Re: PKO BP - wspaniała instytucja 14.08.04, 09:57
            osobisty
            a żeby było bardziej tajemniczo - uczuciowy wink
      • mama_dominika Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 11:58
        tolka3 napisała:

        > Wiesz, co ja bym zrobiłą na Twoim miejscu?
        > Wysmarowałabym pisemko, nie wpłacała kasy i poczekała na ich reakcję. Wiem,
        > trochę ryzykowne, bo to kredyt, ale jak można tak postępować z klientami?

        Otóz zrobiłam dokładnie to samo, na co otrzymałam telefon od pani naczelnik
        Wydziału Wspomagania Obsługi Klienta, że muszę te pieniążki zapłacić (chodziło
        akurat o opłatę za upomnienie, które dostałam, bo pieniądze nie dotarły na
        czas), bo i tak z moich wpłat w pierwszej kolejności regulowane są zaległości,
        w wyniku czegoupomnienie zostało pokryte, powstała natomiast niedopłataw racie
        kredytu...

        A o mojej pierwszej wojnie (dzięki której mam teraz poważne kłopoty) pisałam tu
        już kiedyś. Jak ktoś jest zainteresowany to proszę:

        Postanowiliśmy z narzeczonym kupić mieszkanie, upatrzone, zaklepane, umowa
        przedwstępna u pośrednika, pośrednik składa całą dokumentację kredytową w banku
        osobiście, żeby szybciej rozpatrzono wniosek. Umowa jest na nas oboje, jako
        wkład własny (konieczny do uzyskania kredytu) deklarujemy premię gwarancyjną z
        mojej książeczki. Pani w okienku bierze od nas książeczkę, akt notarialny
        (gdzie są ujęte warunki zakupu, m.in., że reszta kwoty dla sprzedającego
        zostanie przelana w terminie 14 dni (tyle trwa relizacja premii).
        Dzień przed terminem idę do banku sprawdzić ile mamy pieniążków i otrzymujemy
        od pani z okienka zwrot książeczki z doczepionym świstkiem - dosłownie
        świstkiem! o treści: "ZWRTOT - 1/2 UDZIAŁU LOKALU". Pytamy pani co to znaczy a
        ona nam na to, że premia nie przysługuje, bo książeczka jest na mnie a
        mieszkanie na nas oboje. Muszę być włąscicielką całości lokalu.
        Pytanie: co mam teraz zrobić? Pieniądze mi się nie należą a jutro mam je
        zapłacić. Czy nie powinnam była zostać uprzedzona wcześniej? Czy nikt nie
        powinien do mnie zadzwonić i powiedzieć, że jest taki to a taki problem? NIe.
        Ja czekam na realizację i dowiaduję się o wszystkim dopiero, gdy sama
        przychodzę zapytać!
        Idziemy na rozmowę z Dyrektorem banku - domagamy się przyznania, że instytucja
        popełniła gdzieś jakiś błąd i co mamy teraz zrobić. Jedyne co na to może
        poradzić dyrektor to udzielenie w drodze wyjątku dodatkowej pożyczki na spłatę
        zobowiązania. "Książeczkę mogą państwo przepisać na kogoś z rodziny albo
        oszczędzać dalej - są państwo młodzi, na pewno to nie ostatnie wasze
        mieszkanie". OBURZAJĄCE!!!!!!

        Do dziś (a minęło już 2 lata) bank nie przyznaje się do popełnionego błędu w
        całej procedurze przyznania nam kredytu (jak mogli przyznać nam kredyt, jeśli
        nie mieliśmy uprawień do czegoś, co zadeklarowaliśmy jako obowiązkowy 20%-
        wywkład własny?). Konsekwencje ponosimy tylko my. Musiałam "odkupić udział" od
        wówczas już mojego męża, aby dostać premię i spłacić zadłużenie (akt
        notarialny - ponad 2 tys. zł), potem musieliśmy dokonać intercyzy, bo inaczej
        mąż zapłaciłby kolosalny dla nas podatek (bo sprzedał mieszkanie wcześniej niż
        po 5 latach). Teraz musi kombinować rachunki na wydatki mieszkaniowe na kwotę
        30 tys, bo inaczej znowu grozi mu 3 tys. podatku dochodowego (musieliśmy zrobić
        intercyzę notarialną - 300 zł po znajomości, bo nie miałby na co "ponosić" tych
        wydatków ).
        Po prostu KOSMOS!
        DZIEWCZYNY - PKO BP to najbardziej porąbana instytucja bankowa w całym układzie
        słonecznym - nie radzę mieć z nimi cokolwiek wspólnego. To nie tylko moja
        opinia, znajomi też się przejechali, choć nie aż tak jak my.

        Tak czy owak to tylko moja subiektywna opinia. Może ktoś napisze też coś
        bardziej zachęcającego.

        Pozdrawiam
        • higa Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 12:26
          wiesz co mama_dominika? ja też kupiłam z moim niemężem jeszcze wtedy mieszkanie
          na spólkę (na oboje jest akt notarialny) a on odebrał kasę za ksążeczkę która
          była tylko na niego. zrobił to w Otwocku w PKO BP. Teraz juz jesteśmy
          małżeństwem ale to nie ma znaczenia. ksiażeczka jest tylko na niego a akt
          notarialny na nas dwoje z innymi nazwiskami (nie byliśmy małżeństwem) nie
          robili problemu - tym większa paranoja....czyli co? co oddział to inna
          interpretacja???

          do tego dodam swoje nt. książeczek mieszkaniowych tego wspaniałego Banku. Moja
          mam założyła mi ksiażeczkę jak byłam mała wpłacała na nią regularnie pieniądze
          przez wiele lat (na tyle dużo że zebrala mi cały wymagany wówczas wkład do
          uzyskania mieszkania ze spółdzielni). Nie wieadomo jak to dokładnie policzyć
          przez te wszystkie lata i denominacje ale Mama mówi że płaciła sporo - tak jak
          by teraz płaciła około kilkuset złotyc ze swojej pensji. Nawet miałam wpisana
          premię za regularne oszczędzanie!!! Liczyła, że jak teraz mi wypłaca tą kasę,
          którą przez tyle czasu Bank obracał, miał od tego procenty itp. to cos tam
          bedzie. Chociaż z 10 tys.
          Mój mąż też miał książeczkę - jego Mama przyznała się że płaciła tam mało,
          nieregularnie, potem książeczka zgineła więc parę lat w ogóle nic nie płaciła.
          Potem ją znalazła - zrobiła kilka wpłat po czym w ogóle sobie dała spokój. On
          teraz zlikwidował książeczkę i wyliczyli mu 6,5 tys. które dostał.
          Mi wyliczyli...2 tys 300 zł. Po tylu latach, regularnym oszczędzaniu i zebraniu
          pełnego wkładu na mieszkanie. Nie wiem co mam z tym zrobić. Moim zdaniem to
          jakaś pomyłka ale nie wiem jak się z nimi kłócić. Tam w Banku to jak by się do
          ściany mówiło. Mają przepisy i już, nie wiem na jakie prawo czy ustawę się
          powołać ale moim zdaniem mnie robią w "wała" tyle lat oszczedzania i co???? To
          juz same odsetki byłyby większe po kilkunastu latach, nawet gdyby Mama tam
          zebrała 500 zł w sumie. a Zebrała dużo bo na prawdę kilkanaście lat wpłacała
          tam pieniądze które stanowiły większą kwotę a nie kilka złotych...
          złodziejstwo i tyle.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 10:45
      Bardzo sie dziwie, ze PKO BP i PKO SA jeszcze nie zbankrutowaly. Te dwie
      instytucje sa tak szalenie anachroniczne, ze az szkoda slów. Kiedys musialam
      zalozyc konto w PKO SA doslownie na jedna transakcje i myslelam,ze oszaleje.
      Przychodze do banku sprawdzic stan konta (o bankowosci internetowej, albo
      telkefonicznej nie slyszelisad((), pytam pania o stan konta a ona NIE PATRZAC w
      ekran komputera oznajmia, ze nie ma co sprawdzac, bo na pewmo system nie
      dziala!!! . Aby zlikwidawac to konto tez mialam cholrena kolomyje bo musialam
      chodzic az na Bankowy, a tam zawsze jest straszna kolejka. Szlag mnie trafia
      jak sobie przypomne. Mysle, ze banki w sredniowiecznych Wloszech (Italii jak
      kto woli)lepiej dzialaly. My z mezem korzystamy obecnie tylko z bankowosci
      internetowej, bo mamy wiele comiesiecznych rachunków do placenia, a za to malo
      czasu na stanie w kolejkach i malo pieniedzy do oplacania prowizji za przelewy
      (w internecie - przynajmniej w naszych bankach - za darmo).
      pozdrawiam
      • tolka3 Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 11:26
        Nie no, PeKaO SA już od łądnych paru lat prowadzi konta internetowe i do
        nidawna całkiem nieźle im to szło. Wiem, bo odkąd tylko powstały, miałam takie
        konto. Od kilku m-cy nie mam, bo postanowili coś "ulepszyć" zwiększając przy
        tym opłatę, więc zlikwidowałam. Bankowość telefoniczną też mają. Nie jest to
        idealny bank, ale do "geniuszu" PKO BP jeszcze mu trochę brakuje.

        Swoją drogą zastanawiam się, co kieruje ludźmi, że z własnej nieprzymuszonej
        woli zakładają konta w PKO BP???
        • ania.silenter_exunruzanka Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 11:38
          tolka3 napisała:

          > Nie no, PeKaO SA już od łądnych paru lat prowadzi konta internetowe i do
          > nidawna całkiem nieźle im to szło. Wiem, bo odkąd tylko powstały, miałam
          takie
          > konto.

          Tak, masz racje, ale ja - jako ze zalozylam konto w innym miescie (w Krakowie)a
          chcialam sprawdzic stan konta w Warszawie i to nie ROR (takie gdzie wplywa
          pensja), tylko do jednej transakcji nie przyslugiwal mi dostep do bankowosci
          internetowej, przez telefon tez nie dalo sie sprawdzic tego kontasad. A chodzilo
          o to, ze ludzie z Krakowa przelali tam pieniadze za mieszkanie, które ode mnie
          kupili i chcialam sie upewnic czy mnie nie nabili w butelke. I zalezalo mi na
          czasie. Ale widac dla PKO SA czas jest sprawa wzgledna. Czy sie dowiem
          natychmiast czy te (niemale przeciez pieniadze) sa na moim koncie, czy tez
          zostalam oszukana, czy za trzy dni - co to ma za znaczenie wobec wiecznosci:
          (((. A jeszcze mojego meza notorycznie robnili w balona wyswietlajac stan konta
          sprzed 3 dni. To nie jest taka blaha sprawa. Bo jesli np. zobaczysz, ze masz
          jeszcze 3 tys. wezmiesz je spokojnie z bankomatu, a potem okaze sie, ze to byl
          stan konta sprzed 3 dni, a naprawde na ten dzien bylo zero srodkow to masz
          automatycznie debet - 3 tys. I odkrecaj to potemsad((. Paranoja.
          pozdrawiam
          • tolka3 Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 12:04
            Broń Boże nie bronię PeKaO SA. Zdarzają im się koszmarne pomyłki. Mi kilka razy
            ściągnęli z konta pieniądze, przez pomyłkę. Tak po prostu, zeszło sobie np 800
            zł, po czym okazywało się, że się pomylili (zrealizowali przelew zdefiniowany
            innego klienta). Na szczęście konto internetowe pozwala na kontrolowanie takich
            rzeczy, ale przecież mogłam tego po prostu nie zauważyć. Niestety zdarzyło się
            to chyab ze trzy razy sad
      • ulkapolla Re: Pekao SA 13.08.04, 13:53
        Pekao SA ma bankowosc internetowa i to calkiem niezla. Rownie dobra jak
        Citibank. A bankowosc telefoniczna tez mieli od kiedy pamietam.
        Kiedys, jak musialam chodzic do tego banku to za kazdym razem wychodzilam
        wsciekla ale teraz jest ok, uwazam, ze bardzo sie poprawilo.
    • czamon Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 11:06
      a ja nigdy nie miałam problemów z PKO w przeciwieństwie do innych banków i dla
      mnie jest ok.
      • malafm Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 11:57
        Dokładnie tak jest jak piszeciesad
        Swojego czasu mąż musiał otworzyc konto w PKO BP ze względu na przelewy
        wynagrodzenia przez pracodawcę ( wiemy że tak być nie powinno i każdy powinien
        mieć gdzie chce ale wiadomo odgórny "prikaz") Na początku było ok bo było cos
        takiego że nie płaciło się za prowadzenie tego konta a jedynie za kartę do
        bankomatu, więc po prostu zrezygnowalismy z tej karty i używaliśmy tylko czeków
        ( zaraz po wpłynięciu przelewu wypłacałam całość gotówki). Ale pewnego dnia
        okazało się że mam minus na koncie oczywiście niedopuszczalny ponieważ bank
        jakimś dziwnym sposobem nie zdołał nas poinformować że zmieniono zasady
        prowadzenia i opłata teraz już wynosi jakieś tam chyba 4 zł. W każdym bądź
        razie poszłam do banku i po wystaniu sie w kolejce długiej niemiłosiernie
        dowiedziałam się że ze względu na niedopuszczalne przekroczenie salda nie mogę
        zamknąć tego konta i mam sie udać do kierownika oddziału. Miła Pani
        poinformowała mnie że muszę uregulować tą śmieszną kwotę w kasie ( ciekawe
        czemu tego nie mogła mi powiedzieć ta wcześniejsza od rachunków). No i poszłam
        do kasy ( oczywiście kolejka) i jak już się łaskwie doczekałam to panienka w
        okienku mi mówi że "ja nie mogę tak po prostu powiedzieć nazwiska i dać dowodu
        i chcieć wpłacić na konto tylko musze wypisać specjalny blankiet" Szlak mnie
        zaczął trafiać odeszłam od okienka i od razu poleciałam na górę do tej
        kierowniczki i powiedziałam co o tym wszystkim sądzę, że zabieraja tylko czas i
        takie tam. Na całe szczęście Pani miała chyba dobry dzień bo zeszła ze mną i
        poszeptała tej w okienku coś tam i ta mnie poprosiła poza kolejnością.
        Wpłaciłam więc idę do tej przy biurku od rachunków gdzie juz na szczęście nie
        było nikogo a Pani mi mówi, że ona jeszcze nie widzi tego przekazu więc nic nie
        może zrobić. Oki rozumiem takie cos więc pytam czy mogę już jutro czy ile
        będzie trwał ten przelew i pytam co jest jeszcze potrzebne do zmknięcia konta.
        Pani odpowiada że w sumie to nic dowód osobisty i tyle i trzeba zwrócic
        niewykorzystane czeki. Oki wędruję więc na nastepny dzień i o dziwo nikogo w
        tym okienku ale też niestety inna babka więc od nowa cała historię streszczam,
        pani stuka w klawiaturę i z błogim usmiechem: " to konto jest na razie
        niezamykalne" - myślałam że mnie na miejscu piorun trafi z nerwów. Okazało się
        że czeki które zwróciłam nie były po kolei zwracane po prostu wykorzystałam
        jakiś nie po kolei a 1 w ogóle nie miałam bo po prostu sie pomyliłam więc
        został zniszczony. Nie będę Was zanudzać bo to jeszcze nia mały elaborat mógłby
        wyjść, w każdym bądź razie po jeszszce 2 krotnym pobycie w banku i piśmie do
        kierownika odziału wyjaśniającym! dlaczego nie mam tego czeku konto udało nam
        się zamknąć. Normalnie paranoja totalna i dosłownie jak sobie o tym przypomniam
        to teraz już chce mi się śmiać ale wtedy, ech...Też zawsze zastanawiam się
        dlaczego ludzie tam zakładaja konta? Aktualnie mam w mBanku i w Millenium i
        sobie bardzo chwalę za to że nie musze stac w kolejkach, bo to że są procedury
        którzych nie da się przeskoczyć potrafię zrozumieć, nic natomiast mnie tak nie
        wnerwia jak stanie w kolejce do okienka bankowego.Pozdrawiam
    • 18lipiec Re: PKO SA wcale nie lepsza. 13.08.04, 13:58
      Dawno bym wiała stamtąd tylko że mam kredyt i ciągły debet.
      • cruella Re: PKO SA wcale nie lepsza. 13.08.04, 14:11
        Ja też mam u nich kredytsad((((
        Wzięłam się jednak na sposób i założyłam konta w innych bankach, w których mam
        nawet kilkunastozłotowe odsetkismile). Pensja wpływa na jedno z tych kont a ja
        przelewam potrzebną ratę na konto w PKO BP.
        Gdy likwidowałam (wyczyszczałam konto z pieniędzy i zleceń stałych -tych mam
        kilkanaście miesięcznie) pani w okienku była oburzona. Zapytała wprost: "jak
        to, wszystko pani likwiduje?". Ja na to, że owszem. Ona zaś, że nie mogę (z
        nieukrywanym uśmiechem)bo mam kredyt.
        Podziękowałam i wyszłam. Od tej pory jestem zdrowszasmile)))) i nie muszę ich
        oglądać. Wprawdzie utrzymanie konta kosztuje mnie 4 zł/mies. ale cóż...
    • aniask_mama Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 14:22
      Po kilkunastu latach posiadania ROR-u w PKO BP zrezygnowałam z wielką ulgą z
      tego banku. Mogę powiedzieć: TRAGEDIA. nawet Nie chce mi sie opisywać w
      szczegółach ile razy użerałam sie przy okienku (po odstaniu swego w kolejce),
      ile razy dostawałam zupełnie inne informacje na ten sam temat od pracowników, a
      na koniec, gy rezygnowałam z ROR-u (ha! nie da się zrezygnowac od ręki, trzeba
      na to aż 10 dni! za przelew "resztek" z mojego konta do innego banku obciązono
      mnie 10zł !!! (chyba karnie za rezygnacj wink).
      Napisałam skargę ze 2x, zwracano mi pieniądze z przeprosinami i zapewnieniami,
      że więcej sie nie powtórzy i... bez zmian.
      Moja noga wiecej tam nie postanie.
    • chalsia A ja na odwrót 13.08.04, 14:25
      No może nie jest to wspaniała instytucja, ale ja zupełnie nie narzekam
      (dlaczego w wątku zlinkowanym poniżej).

      Podczepiam starszy wątek nt. PKO

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13426941&a=13465767
      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • mama_dominika Re: PKO BP - wspaniała instytucja 13.08.04, 14:31
      A my się zastanawiamy nad wzięciem kredytu w innym banku na spłatę tego, żeby
      nie mieć z nimi nic wspólnego więcej...
    • dorotadu Re: PKO BP - wspaniała instytucja 14.08.04, 08:40
      a ja niedawno dostałąm w tym banku pracę . . .
      • mama_dominika Re: PKO BP - wspaniała instytucja 16.08.04, 10:07
        Praca, jak praca, żadna nie chańbi. Nie bierz broń Boże tego do siebie, bo to w
        dużej mierze wina ideologii tej instytucji a nie szeregowych pracowników
        (chyba, że sorry, nie będziesz tam szeregowym pracownikiem...)
    • mysia.8 Re: PKO BP - wspaniała instytucja 16.08.04, 11:54
      straszne... jak mozna cos takiego fundowac klientom i jeszcze chciec pieniadze
      za prowadzenie konta; skoro masz dostep do internetu to przenies sie do mbanku
      www.mbank.com.pl; mamy tam z mezem konta od ponad trzech lat i bardzo sobie
      chwalimy, najwazniejsze jest to, ze wszystko mozna zalatwic albo przez internet
      albo przez telefon i nikt nie traci czasu na stanie w kolejkach i wyklocanie
      sie z niedouczonymi pracownikami, ktorzy wszystko maja gdzies; mbank to
      wlasnosc BRE Banku, mozna tam nawet wziac kredyty na mieszkanie, my mamy kredyt
      hipoteczny w Multibanku, ktory tez jest wlasnoscia BRE Banku, bo wtedy kiedy go
      bralismy mbank jeszcze takich kredytow nie oferowal...
      • mama_dominika Re: PKO BP - wspaniała instytucja 17.08.04, 09:56
        mysia.8 napisała:

        > skoro masz dostep do internetu to przenies sie do mbanku
        > www.mbank.com.pl; mamy tam z mezem konta od ponad trzech lat i bardzo sobie
        > chwalimy, najwazniejsze jest to, ze wszystko mozna zalatwic albo przez
        internet
        >

        Pod warunmkiem, że inny bank przyjmie przelew w formie elektronicznej. O tym
        właśnie pisałam na początku - też mamy konto w mBanku i właśnie PKO BP nie mógł
        przyjąć takiego przelewu. Mało tego - pani w okienku, gdy mąż poszedł tam
        trzeci raz, sama zgłupiała na widok numeru konta z kreseczkami twierdząc, że
        takich numerów już dawno nie ma. Mąż wmówił jej, że właśnie są i niech do kogoś
        zadzwoni i zapyta. Pani wykonała więc kilka telefonów i okazało się, że może
        przyjąć wpłatę - 38 zł udało nam się wpłacić za 5 razem (2 przelewy i 3 próby
        gotówką)
        Słuchajcie, a może załóżmy jakieś stowarzyszenie na rzecz podzkodowanych przez
        PKO BP?

        • mysia.8 Re: PKO BP - wspaniała instytucja 17.08.04, 10:28
          to wezcie kredyt w "cywilizowanym" banku, splaccie ten w PKO, zamknijcie tam
          konto i dajcie sobie spokoj z tą chora instytucja, dopoki bedziesz miala tam
          kredyt i konto bedziesz sie musiala liczyc z takim traktowaniem, a zakladanie
          stowarzyszenia jest IMHO bez sensu, wolny rynek polega na tym, ze masz wybor i
          jak ci sie cos w jednym banku nie podoba to go zmieniasz
        • karoliewa Re: PKO BP - wspaniała instytucja 21.08.04, 01:14
          Od 1 lipca 2004 obowiązują 26cio cyfrowe numery rachunków NRB bez kresek we
          wszystkich bankach... Chociaż niektóre Banki już przed wejściem ustawy w życie
          odrzucały przelewy na rachunki inne niż w formacie NRB (26 cyfrowe)
          Pozdrawiamy
          • setia Re: PKO BP - wspaniała instytucja 21.08.04, 10:43
            > Od 1 lipca 2004 obowiązują 26cio cyfrowe numery rachunków NRB bez kresek we
            > wszystkich bankach...
            To prawda, a pani, ktora nie chciala przyjac wplaty na r-k podany w takim
            formacie jest niedouczona.
    • basiaurban Re: PKO BP - wspaniała instytucja 18.08.04, 18:17
      My mamy kredyt mieszkaniowy zaciągnięty w PKO BP i nie narzekamy. Kredyt
      braliśmy w 2001r. Co do bankowości internetowej PKO BP - słyszałyście o czymś
      takim jak INTELIGO? Jest to konto internetowe prowadzone właśnie przez PKO BP.

      ps. nie jestem w żaden sposób związana z tym bankiem - ani zawodowo, ani
      osobiście, uczuciowo też nie wink
      • tolka3 Re: PKO BP - wspaniała instytucja 20.08.04, 15:07
        Ale PKO BP kupił Inteligo w 2002 roku sad Więc żeby posiadanie tego konta miało
        w moim przypadku sens, musiałabym zlikwidować konto w PKO BP (dziękuję
        bardzo smile patrz post gdzieś na początku), pewnie wypełniać jakiś druk w PKO BP
        odnośnie zmiany rachunku, z którego mają pobierać raty kredytu- za to też
        dziękuję smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka