Dodaj do ulubionych

skomplikowana sprawa?

28.01.05, 19:20
Mam pytanie do osob znajacych sie na prawie rodzinnym,dotyczy alimentow.
Otoz mam dwoje malych dzieci,jedno z zona, drugie (ktore uznalem) ze zwiazku
pozamalzenskiego. Z zona mamy rozdzielnosc majatkowa (intercyze) i wszystkie
nasze wspolne dobra (mieszkanie,samochod itp) sa zapisane na nia. Ja w chwili
obecnej nie pracuje (w swietle prawa,gdyz pracuje "na czarno"), zona ma dobra
prace i dobrze zarabia. I teraz moje pytanie...czy jesli matka mojego
niemalzenskiego dziecka wystapi do sadu o alimenty, to sad bedzie bral pod
uwage moja sytuacje,ze ja nic nie mam? czy majatek przepisany na zone bedzie
brany pod uwage? czy to zona bedzie zobligowana do placenia alimentow
skoro "niby" mnie utrzymuje? Jak to wyglada w swietle prawa?
dziekuje z gory za pomoc.
Obserwuj wątek
    • kammik Re: skomplikowana sprawa? 28.01.05, 19:33
      W jakiejs wysokosci alimenty na pewno zostaną zasądzone. Sąd będzie bral pod
      uwagę twoj poziom życia i fakt, że dziecku należy się taki sam. Fakt
      przepisania majątku na żonę chroni ten majątek przed egzekucją. Pamiętaj
      jednak, ze matka twojego dziecka - jesli nie będziesz placil alimentow - moze
      wystapic o alimenty od twoich rodzicow, rodzenstwa, a nawet obecnej zony.
      A tak poza tym uwazam, ze jestes skonczonym sku..synem.
    • emilia_en Re: skomplikowana sprawa? 28.01.05, 20:25
      Zgadzam się w wypowiedzią powyżej skoro urodziło ci się dziecko to za nie
      odpowiadasz a uchylanie się od alimentów to świństwo. Pomyśl co powiesz kiedyś
      swojemu dziecku?Nie płaciłem alimentów na Ciebie, bo utrzymywałem lepsze dzieci?
    • koala500 Re: skomplikowana sprawa? 28.01.05, 20:30
      Zgadzam się z ostatnim zdaniem kammik. I to by było na tyle, co mam ci do
      powiedzenia buraku.
      • anka_florian Re: skomplikowana sprawa? 28.01.05, 22:02
        ja bym cie wsadziła do więzienia za niepłacenie alimentów a żona przynosiłaby
        ci paczki
    • zapytanka Re: skomplikowana sprawa? 28.01.05, 22:02
      wiecie,jak prosilbym o opinie na temat mojego zycia, napisalbym na
      forum "psychologia" a ja tu szukam porad prawnych,zgodnie z tytulem forum, od
      osob kompetentnych w temacie. Poza tym ja sie nie uchylam od placenia na moje
      drugie dziecko,chce wiedziec (z powodow o ktorych tu nie musze pisac) czy sad
      przy ustalaniu alimentow moze nakazac je placic mojej zonie,jako ze ona
      utrzymuje nasza rodzine.
      • kammik Re: skomplikowana sprawa? 28.01.05, 22:06
        > czy sad
        > przy ustalaniu alimentow moze nakazac je placic mojej zonie,jako ze ona
        > utrzymuje nasza rodzine.

        Tak, moze. Swoje zdanie o tobie nadal podtrzymuje.
    • zapytanka Re: skomplikowana sprawa? 28.01.05, 22:20
      dziekuje Kammik za prawne odpowiedzi i za opinie na moj temat.Wiem,ze to wielu
      ludzi bulwersuje,ale to inna sprawa. Powiesz mi jeszcze,czy wobec nakazania
      przez sad placenia alimentow mojej zonie, sad wezmie pod uwage wysokosc jej
      zarobkow i czy bedzie musiala to udokumentowac w jakis sposob? a co a moim
      pierwszym synem? sume alimentow dzieli sie wtedy na dwa? dziekuje,jelsli i na
      te pytania mi odpiszesz.A moze dasz mi linki do stron o tej tematyce.
      • kammik Re: skomplikowana sprawa? 29.01.05, 10:49
        Droga do placenia alimentow przez twoja zone na twoje pozamalzenskie dziecko
        jest dluga. Najpierw matka twojego dziecka musialaby zlozyc przeciwko niej
        pozew. Jesli sąd rozpatrywalby te sprawe, to oczywiscie twoja zona musialaby
        skrupulatnie wyspowiadac sie z osiaganych dochodow i posiadanego majatku.

        a co a moim
        > pierwszym synem? sume alimentow dzieli sie wtedy na dwa?

        Nie bardzo sie orientuje, ktory syn jest pierwszy a ktory drugi i o
        jakie "dzielenie alimentow ci chodzi".
        Wrzuc "alimenty" w wyszukiwarke, wyrzuci ci masę stron o tej tematyce.
      • rakijka Re: skomplikowana sprawa? 29.01.05, 14:44
        sam se radz dziadu!! Podziwiam kammik, ze chcialo jej sie z Toba gadac.
        • kammik Re: skomplikowana sprawa? 29.01.05, 15:07
          Rakijko, postu, w ktorym napisalam wszystko, co mysle, ostatecznie nie
          wyslalam. Konczyl sie zyczeniami rychlego rozwodu i pozostania w jednej parze
          gaci. Historia zna takie przypadki wink
      • rakijka Re: skomplikowana sprawa? 29.01.05, 17:53
        Przyslij tu matke twego pozamalzenskiego dziecka, to doradzimy jej jak ma ci
        sie dobrac do dupy.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=17858305&a=17858305
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=17860918&a=17860918
    • bacco Re: skomplikowana sprawa? 29.01.05, 21:06
      To nie widzicie,że to prowokacja?
      Baba napisała, wy strzępicie jęzory.Gdzie podział się wasz wrodzony
      intelekt,wasza intuicja...
    • a2005 Re: skomplikowana sprawa? 30.01.05, 19:46
      Wiecie co? Jak przeczytalam wszystkie wypowiedzi Zapytanki, wnioskuje,ze facet
      nie miga sie od placenia na pozamalzenskie dziecko, tylko chce zeby kwota
      alimentow przyznana przez sad byla jak najnizsza...z tego wynika pewnie
      przepisanie wszystkiego na zone i ta praca na czarno.On bedzie sobie placil
      najnizsze alimenty i "mial to z glowy", a sam zyl bedzie dostatnio z dobrze
      zarabiajaca zona...mam okreslenie na TAKIEGO...(swoja droga wspolczuje tej
      zonie TAKIEGO...ale to jej sprawa,czy z nim chce byc).
      A wiecie...pomyslalm,ze matka jego dziecka skladajac wniosek o alimenty moze
      podac,ze on pracuje nielegalnie a moze i nawet wie gdzie...mozna wtedy dobrac
      sie i do tego nieuczciwego pracodawcy!
      Co Wy na to, jak to wyglada od strony prawnej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka