zapytanka
28.01.05, 19:20
Mam pytanie do osob znajacych sie na prawie rodzinnym,dotyczy alimentow.
Otoz mam dwoje malych dzieci,jedno z zona, drugie (ktore uznalem) ze zwiazku
pozamalzenskiego. Z zona mamy rozdzielnosc majatkowa (intercyze) i wszystkie
nasze wspolne dobra (mieszkanie,samochod itp) sa zapisane na nia. Ja w chwili
obecnej nie pracuje (w swietle prawa,gdyz pracuje "na czarno"), zona ma dobra
prace i dobrze zarabia. I teraz moje pytanie...czy jesli matka mojego
niemalzenskiego dziecka wystapi do sadu o alimenty, to sad bedzie bral pod
uwage moja sytuacje,ze ja nic nie mam? czy majatek przepisany na zone bedzie
brany pod uwage? czy to zona bedzie zobligowana do placenia alimentow
skoro "niby" mnie utrzymuje? Jak to wyglada w swietle prawa?
dziekuje z gory za pomoc.