corculla
26.07.05, 16:56
witam, moje pytanie jest następujace: w latach 1998-2001, byłam studentką
szkoły płatnej, ówczesna sytuacja finansowa sprawiła,że "zarzuciłam" naukę,
majac niezapłacone czesne za kilka miesięcy. po tym czasie wyjechałam za
granicę i dopiero teraz, po powrocie okazało się,że do domu rodziców w tym
czasie przychodziły monity dotyczace płatności, ostatnio zaś pojawiło sie
pismo od komornika( nie odebrane przez mamę). Z moich wyliczeń wynika,że
oprócz kwoty winnej faktycznie, powinnam zapłacić dodatkowo kilkanascie
tysięcy wynikajace z odsetek( 20 zł za kazdy miesiąc zwłoki). Nie wiem za
bardzo jak zabrac się za tę sprawę ( zaznaczam,że nie jestem w posiadaniu tak
ogromnej kwoty), a chciałabym uniknąć "wejścia" komornika na moja pensję. Czy
istnieje mozliwość polubownego załatwienia sprawy z sama szkołą?czy da sie
cos zrobić z tymi kosmicznymi odsetkami?A może jest już za późno?Bardzo
proszę o radę.Martwie się tym czy jakiekolwiek konsekwencje dotkną rodziców
(co prawda nie jestem tam zameldowana).ALE BYŁAM
NIEODPOWIEDZIALNA.................