jakieś 4 lata temu miałam telefon w erze,przyszedł rachunek do zapłacenia ok
600zł... zapłaciłam go przelewem ale odesałno mi te pieniądze poniewaz
stwierdzono ze coś tam sie nie zgadza...
sprawa przycichła i teraz po tylu latach dostaje pisemko z sumą do zapłaty ok
800zł... pisze że zostało wstrzęte postępowanie sądowe , komornicze itp.
i teraz moje pytanie - skąd oni mogą ściągnąc te pieniądze skoro ja nie
pracuje? wydawało mi sie ze np od moich rodziców ale ktoś mi powiedział ze to
niemozliwe bo jestem pełnoletnia i w takim przypadku jak nie mają jak sciągnąć
to postępowanie zostaje umorzone... ale coś mi sie nie wyadaje zeby tak
było... z drugiej strony nie marzy mi sie płacić tej sumy... niestety po tylu
latach nie mam zadnego dowodu że przesyłałam im pieniądze...- mogłabym im
przynajmniej udowodnić że wysłałam a oni mi je odesłali... miałabym dowód
wpłaty ale nie mam...
w ogóle o tym zapomniałam a tu taki SOPRAJS