Dodaj do ulubionych

pielęgniarka środowiskowa

17.10.05, 14:44
Jestem poczatkującą mamą i mam pytanie: wszyscy doookoła mówią,że po powrocie
ze szpitala powinna mnie i syna odwiedzić pielęgniarka srodowiskowa i lekarz.
Mąz przedłozył w najbliższej przychodni stosowne dokumenty, potwierdzające
narodziny dziecka a tam pani zapisała nas na wizyte i zdziwiona,że mąż sie
oburzył nacisnęła że to my pofatygujemy sie do lekarza a nie lekarz do nas.
szperałam troche w necie i znalazłam w rozporzadzeniu ministra zdrowia zał 2
liste swiadczeń które nam sie należą
(www.abc.com.pl/serwis/du/2003/1337.htm)
Czy mam prawo domagac sie wizyty w domu?
Będe wdzieczna za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • torcik2 Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 14:50
      Cześć.Nie wiem czy mozesz domagać się wizyty lekarza w domu,ale jak ja
      urodziłam i miałam już wychodzić ze szpitala to sami do mnie zadzwonili z
      przychodni.Była u mnie połozna (6 razy i oczywiście podała telefon do siebie
      pod który mogłam dzwonić o kazdej godzinie)a lekarz był raz ale w domu ja
      nigdzie nie musiałam biegac z maleństwem.
      Mój synuś ma 6,5miesiąca.
    • sierpniowka Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 15:01
      witaj
      u nas lekarz byl jeszcze tego samego dnia w ktorym wrocilam z malenstwem do
      domu... lekarz beznadziejny ale przynajmniej byl smile pozniej polozna
      srodowiskowa... ciegle sie spieszyla bo czekal na nia kierowca... wiele nam nie
      pomogla i byla 4 a nie 6 razy... ale byla smile
      teraz ma przychodzic pielegniarka.. ale od dwoch tygodni na nia czekam i nic smile
      a obowiazek maja z cala pewnoscia - chodzi o to, ze jest to swego rodzaju
      wywiad srodowiskowy czy dobrze zajmujecie sie dzieckiem, czy na przyklad nie
      nosicie go w kieszeni... tak czy inaczej ktos powinien do ciebie przychodzic.
      teraz jestem strasznie wkurzona na ta pilegniarke - nie dlatego ze jest mi
      niezbedna jej pomoc, ale dlatego.. ze jesli nie przychodzi do mnie to pewnie u
      kogos innego tez zawala swoje obowiazki..
      a juz nie chce czytac o dzieciach trzymanych w beczkach i o zdziwieniu ze
      przeciez nikt niczego nie widzial..
      dopominaj sie nawet jesli tylko dla zasady
      pozdrawiam
      joanna
      • 5_monika Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 15:08
        u mnie była kilka razy położna tylko, wcześniej szukała mnie i dziecka pod
        adresem rodziców również.Przyszła 5 razy przez 1-szy miesiąc.
        • lulinka Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 21:45
          U mnie była pielęgniarka.Raz! Po trzech tygodniach od zapowiedzianej wizyty- bo
          była na urlopie, a ja debiutuję w roli mamy - więc miałam 100 pytań do
          pielęgniarki zaraz po przybyciu do domu! Po miesiącu juz sobie jakoś radziłam i
          nie potrzebowałam jej porad np.jak myć kikut pępowiny- bo już dawno odpadł!!!
          Wspierałam się książkami i forumsmile))
    • kasial70 Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 15:06
      U mnie pielęgniarka srodowiskowa była 1 raz po telefonicznym "przypomnieniu" po
      2 tyg od porodu. Stwierdziła, że skoro to drugie dziecko to wszystko wiem i
      tyle ją widziałam. Lekarza nie było. Chętnie złożyłabym skargę, ale szkoda mi
      na to czasu.
      • falka32 Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 15:17
        witaj, Pomme
        co do lekarza nie jestem pewna czy przychodzi rutynowo do domu, ale my
        zadzwoniliśmy do przychodni zapytać, jak się rejestruje u nich dziecko i od razu
        położna, która odebrała telefon zapowiedziała się na następny dzień u nas.
        Przejrzała kąty, itp, smile)) odpowiedziała na wszystkie pytania, zostawiła
        telefon i powiedziała że za 2 tygodnie powinismy sie zgłosic na pierwszą
        zapoznawczą wizytę do lekarza.
    • agagor2 Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 16:02
      Do mnie przychodziła położna, lekarz również był - bez jakiejkolwiek ingerencji
      z mojej strony (Wrocław)


      ---
      kacperekreszka.alpha.pl/
      • driadea Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 16:15
        U mnie nigdy nikogo nie było ani nikt nie zadzwonił, choć minęły już dwa lata.
        Pozdrawiam, Aga

        P.S. Dziecko zgłoszone było do poradni normalnie, jak inne.
        • pomme Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 19:16
          dziekuje Wam za odpowiedzi. Chetnie złozyłabym skargę na takie zachowanie bo
          dla mnie to skandal,że komuś sie spieszy wiec wpadnie i wypadnie albo ktos
          oleje mame bo to jest jej drugie dziecko. jak mi jeszcze starczy zapału to
          poszperam do kogo i wystosuje skarge.
          Dzieki wszystkim mamom za odpowiedzi
    • milka-krowka Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 19:18
      a u mnie nikogo nie było choć zgłosiłam od razu po wyjsciu ze szpitala o
      narodzinach dziecka. W przychodni powiedziano mi że jest na urliopie i jak
      wróci to dziecko juz bedzie miałao miesiąc i juz nie ma sensu przychodzić.
    • kontoani Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 19:34
      u nas była położna (1 raz i dała telefon gdybyśmy jeszcze jej potrzebowały, ale
      nie było takiej potrzeby) a do lekarza miałyśmy zgłosić się do poradni same jak
      Hanula skończy miesiąc a potem jak będzie mieć 6 tygodni na pierwsze szczepienie.
      • figa771 Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 19:44
        A u nas była polozna-4 razy,bo szła na urlop i zastapiła ja inna
        pani.Wczesniej "nasza" polozna(przesympatyczna zreszta) zapytała czy chce aby
        ta inna polozna nas odwiedziła-nie chciałam.A lekarz rodzinny był na drugi
        dzien po naszym wyjsciu ze szpitala.
        • monikar26 Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 20:46
          u nas zadnego lekarza nie bylo, ale jak chcielismy zapisac dzidzie na wizyte w przychodni, to sie dowiedzialam, ze najpierw MUSI przyjsc polożna srodowiskowa. Byla tylko raz bo sie umówilismy na koniec 4 tygodnia, ale jak bysmy chcieli, to jeszcze by przyszla...
    • katisza Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 21:00
      Z tego co wiem to chyba od tego roku zeby przyszła połozna do noworodka to
      trzba się przypisa do danej połoznej-w przychodni,wypełnic druki -i wyrazic
      zgodę na to aby przyszła do domu na wizytę.Jest to 6 wizyt,raz w tyg + 1 wizyta
      lekarza.Trzeba zgłosic zaraz po urodz.Kiedys był to obowiązek a teraz mozesz
      nie zyczyc sobie odwiedzin połoznej w domu,Ale mozliwosc taka istnieje.
    • jula78 Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 21:16
      A do nas trafiła taka polozna, ze lepiej jakby wcale nie przyszła, bo tylko
      wpadłam w dołek po jej wizycie. jak przyszła kazala 'pokazac sobie dziecko" i
      oderwała mi ją od cycka, bo akurat karmilam. Rzuciła okiem na naszą córeczkę i
      zaraz zabrala sie za wypisywanie tysiąca papierow. Oczywiscie najwazniejsz byla
      ankieta od sponsora czyli Nivea baby, bo zostawila nam probkę kremu. Potem
      jednym tchem wymienila co mam robic ja (dotyczące rany po nacieciu), niewiele
      zdązyłam zapamietac, bo juz mowila o pielegnacji dzidziusia. Co do kąpieli to
      stwierdzila, ze dziecko najedzone (tu akurat miala racje) , ale kąpanie jest
      takie łatwe. I na lalce pokazla, o tak pan chwyta rach ciach i dziekco
      wykapane. Przyszła do nas w piątek, jak mała miala 4 dni i stwierdzila, ze ona
      w weekend nie bedzie sie fatygowac "bo państwo wyglądają na takich co sobie
      poradza". Dodam, ze to nasze pierwsze dziecko i na poczatku balismy sie
      dosłownie wszystkiego. Koszmar. Do pierwszego kąpania poprosiłam siostrę, bo
      nawet nie widzielismy jak dobrze złapać malutką. A już nie wspomnę, co za
      farmazony nagadala na temat karmienia piersią.
    • aglamama Re: pielęgniarka środowiskowa 17.10.05, 23:35
      U nas była położna, nawet dwa razy! Jej metody pielęgnacji dzieci były
      przestażałe. Ale uspokoiła mnie rozmową o synku, no i powiedziała co mogę jeść
      (karmię piersią). No i przede wszystkim sprawdziła stan synka i mój. Może
      spróbuj Ty zadzownić do przychodni i poprosić o wizytę, masz do tego prawo
      jesteś w połogu!
      Pozdrawiamsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka