...nie mam zielonego pojecia jak liczyć ten przeklęty dochód potrzebny do
wszystkich świadczeń

( Moze ktoras z Was bedzie wiedziala... Jestem mezatka,
studentka. Pracuje tylko moj maz. Zarabia netto ok 800zl miesiecznie. Termin
porodu mam na srodek lipca 2006 r. Przerazilam sie, jak uslyszalam, ze jesli
urodze przed 01.09.2006 r., to do tych wszystkich swiadczen bedzie brany pod
uwage dochod z 2004 r. A p rzeciez:
1. Nie bylam wtedy mezatka (i akurat jeden jedyny raz bylam wtedy w pracy w A
nglii - legalnie - na wakacje i zarobilam troche funtow, ale poszly na slub i
urzadzenie mieszkania i juz ich od 1,5 roku nie widzialam),
2. Dostawalam stypendium naukowe i socjalne, ktore szlo na moja edukacje
(jeszcze wtedy nie myslalam o męzu i dziecku, i o tym, ze mam ta kase
odkladac, bo potem zostane z reka w nocniku),
3. Moj maz (wtedy narzeczony) pracowal zupelnie gdzie indziej niz teraz i jego
obecne zarobki ni jak sie maja do tych z 2004 r.
Moze mi wiec ktoras z Was wytlumaczyc skad taki poroniony pomysl, zeby wlasnie
tak liczyc te dochody??? A moze sie myle i jest zupelnie inaczej...Prosze
oswieccie mnie!!!
Ps. obecnie dostaje od pazdziernika tego roku 800zl stypendium socjalnego i
naukowego (razem wziete), ale nawet nie wiem, czy to ma jakis wplyw na to
wyliczanie...

HELP ME!