Dodaj do ulubionych

L4 a przewidywany ternim porodu

29.10.06, 06:02
Termin porodu miałam na 25.X ale niestety dziecku sie nie śpieszy. Lekarz
powiedział że on L4 może wystawic tylko do przewidywanej daty porodu czyli
25.X a od 26.X biegnie mi już urlop macierzyński. Czy to prawda? Na jakich
przepisie on sie opiera. Dzwoniłam do ZUS-u i tam nic takiego nie wiedzą.
Obserwuj wątek
    • tuniatunia Re: L4 a przewidywany ternim porodu 29.10.06, 06:32
      Nie prawda. Macierzynski biegnie od terminu porodu, ale nie przewidywanego,
      tylko FAKTYCZNEGO. Przedtem oczywiscie mozna wziac macierzynski (do 14 dni przed
      porodem) ale z wlasnej_i_nie_przymuszonej_woli_ciezarnej.

      Natomiast do daty FAKTYCZNEGO porodu lekarz moze wystawiac normalne, tradycyjne
      L4. Nie wiem wiec o co jemu biega.

      Tunia
      • 24milenka Donadubas, na co jesteś chora? 29.10.06, 10:24
        tuniatunia napisała:

        > Nie prawda. Macierzynski biegnie od terminu porodu, ale nie przewidywanego,
        > tylko FAKTYCZNEGO. Przedtem oczywiscie mozna wziac macierzynski (do 14 dni przed
        > porodem) ale z wlasnej_i_nie_przymuszonej_woli_ciezarnej.
        >
        > Natomiast do daty FAKTYCZNEGO porodu lekarz moze wystawiac normalne, tradycyjne
        > L4. Nie wiem wiec o co jemu biega.

        Zgadza się, KAŻDY lekarz ZAWSZE może Ci wystawić L4.
        Nawet, jeśli minął przewidywany termin porodu. To nie ma nic do rzeczy.

        Jednak lekarz może Ci wystawić zwolnienie TYLKO wtedy, gdy jest ku temu POWÓD. Np. jesteś chora.
        Albo np. ciąża jest zagrożona, czyli pracowanie zagrażałoby życiu czy zdrowiu dziecka.

        Donadubas, na co jesteś chora?
    • madzitsu Re: L4 a przewidywany ternim porodu 29.10.06, 08:58
      Ja od mojego gina usłyszałam to samo. Termin mam na 2.11 i tylko do tego dnia
      wystawił mi zwolnienie. Powiedział,że więcej nie może.Są trzy wyjścia z
      sytuacji:1.wracać do pracy do dnia porodu(ale to chyba raczej
      odpadawink),2.korzystać już z macierzyńskiego,3. iść do lekarza pierwszego
      kontaktu i z nim zagadać(wiele dziewczyn tak robi). pozdrawiam
      • julia78 Re: L4 a przewidywany ternim porodu 29.10.06, 09:34
        Ja mam też podobna sytuację. Termin porodu OM wyznaczony na 19 listopada. Lekarz
        dał mi tylko do 15 listopada i powiedział, że jak nie urodzę do tego czasu to
        musze załatwić sobie od internisty. N każdym usg jakie robiłam w trakcie ciąży
        wychodziło, że urodze jednak wczesniej...mam nadzieję, że się "wyrobię" do 15-go ;D
      • najrzal Re: L4 a przewidywany ternim porodu 29.10.06, 22:52
        A moja rada jest taka: przesunąć termin porodu, przesuwając termin ostatniej miesiączki o np.2 tygodnie. Ja tak zrobię przy następnej ciąży, bo taki sam numer lekarz mi wykręcił. Lekarze mają jakąś dziwną teorię, że nie mogę wystawiać L4. Bzdura na resorach!!!
    • 24milenka Ginekolog nie ma już pretekstu do L4 29.10.06, 11:03
      Zapewnie do tej pory ginekolog wystawiał Ci zwolnienia pod PRETEKSTEM zagrożenia przedwczesnym
      porodem.

      Teraz, w okolicach przewidywanego terminu porodu, a właściwie od 38tc, ginekolog nie może używać
      tego pretekstu. Bo poród od 38tc nie jest porodem przedwczesnym. Ginekolog nie może znaleść
      uzasadnienia wystawienia zwolnienia, które mógłby wpisać do Twojej dokumentacji medycznej i w razie
      kontroli miałby problemy.

      Za to lekarz ogólny może wymyślić jakiś pretekst do wystaiwienia zwolnienia. Np. może wpisać do
      dokumentacji, że jesteś przeziębiona. O to chodziło ginekologowi.

      Oczywiście jeśli jesteś zdrowa, to lekarz ogólny będzie musiał kłamać w dokumenacji medycznej, by Ci
      wystawić zwolnienie. Ale o ile kontrola z ZUSu nie będzie natychmiastowa, tylko np. za parę tygodni, to
      już nie będzie można sprawdzić, czy naprawdę byłaś przeziębiona, czy nie.



      P.S.
      Oczywiście fałszywe zwolnienie od lekarza ogłonego też jest niezgodnie z prawem. Tylko że - jak już
      powyżej napisałam - ciężej udowodnić, że było fałszywe.

      Jeśli jesteś zdrowa, to żeby być w zgodzie z prawem, powinnaś pracować.

      Jeśli jednak pod koniec ciąży czujesz się już zmęczona albo obawiasz się, że zaczniesz rodzić w pracy,
      to prawo daje Ci przywilej w postaci możliwości wzięcia urlopu (macierzyńskiego! przecież nie musisz
      wykorzystywać urlopu wypoczynkowego, macierzyński to dla nas dodatkowe dni wolne, podczas
      których dostajemy normalną wypłatę, to jest miłe). Co więcej, prawo chroni ciężarną: pracodawca nie
      może Ci odmówić udzielenia urlopu macierzyńskiego. Więc od 38tc możesz spokojnie znosić trudy
      ostatniego okresu ciąży w domu. A pensję i tak będziesz miała wypłacaną i to w 100% wysokości.

      Te problemy ze zwolnieniami wynikają z tego, że wiele z nas korci, by możliwie dużo wycisnąć dla
      siebie z ZUSu i dlatego nie chcemy korzystać z macierzyńskiego przed porodem, wylko postawać się o
      fałszywe zwolnienie lekarskie.

      W niektórych państwach kobieta MUSI wziąć urlop macierzyński od 38tc. I tam jest jasne, nie ma
      problemu z "załatwianiem" zwolnieniń. Tam KAŻDA kobieta może sobie odpocząć pod koniec ciąży.
      Może tak powinno być i u nas?
      • tuniatunia Re: Ginekolog nie ma już pretekstu do L4 29.10.06, 11:55
        Hm... Ja od pewnego momentu ciazy jestem na L4, wlasnie ze wzgledu na zagrozenie
        przedwczesnym porodem (a w kazdym razie - jest to podstawowy problem). Dodatkowo
        - wykonywana przeze mnie praca jest w 90% nie do pogodzenia ze stanem
        blogoslawionym, bez - oczywiscie - ryzyka uszczerbku dla zdrowia mojego i
        malenstwa. No i - jakos lekarz nie mial problemu z wystawieniem mi zwolnienia. I
        do samego konca idzie na "maxa", tzn ostatnie zwolnienie wystawil mi jak
        poprzednie - na maksymalna dlugosc 28 dni. W efekcie mam zwolnienie jeszcze
        tydzien po przewidywanm terminie porodu (niech tylko mi nikt nie tlumaczy ze w
        razie porodu przed koncem zwolnienia zwolnienie to zmienia sie w macierzynski bo
        z tego zdaje sobie sprawe - chodzilo mi tylko o to, ze najwidoczniej takze w tej
        materii CHCIEC TO MOC i niektorym lekarzom jakos krzywda sie nie dzieje).

        Tunia
        • 24milenka Może Twój gin nie boi się kontroli 29.10.06, 14:06
          Twój ginekolog prawdopodobnie liczy na to, że nie będzie kontroli. W końcu ZUS jest w stanie
          skontrolować jedynie drobny procent zwolnień.

          Poza tym piszesz:
          >Ja od pewnego momentu ciazy jestem na L4, wlasnie ze wzgledu na zagrozenie
          > przedwczesnym porodem (a w kazdym razie - jest to podstawowy problem).

          Może akurat Ty w karcie masz wpisane też inne problemy niż tylko zagrożenie przedwczesnym
          porodem. Takie problemy, ktore uzasadniają zwolnienie z pracy do samego końca ciąży.

          Pozdrawiam
          • tuniatunia Re: Może Twój gin nie boi się kontroli 30.10.06, 08:09
            Mozliwe. Ale w takim razie jaki problem wpisac tez autorce watku cos do karty,
            co zapewni ginowi poczucie bezpieczenstwa w razie zusowskiego nalotu. Mysle ze
            to kwestia dobrej woli.

            Tunia
    • ewa_bb Re: L4 a przewidywany ternim porodu 29.10.06, 21:42
      jak najbardziej prawda. To jest trochę chore bo nie widzialam jeszcze
      dzeiczyny , ktora by chciala pracowa 2 dni np przed porodem . Mam podobny
      problem . ginekolog nie moze wystawic poniewaz ginekolog wpisuje zgodnie z
      prawdą , jesli Twoje samopoczucie nie jest dobre , numer statystyczny ktory
      oznacza :ZAGROZENIE PRZEDWCZESNYM PORODEM. Skoro termin mija nie ma
      zagrozenia . Trzeba iśc do internisty , który wystawi zwolnienie i wcale nie
      bedzie w tym zadnego klamstwa bo tydzien przed porodem ciezko sie czuc dobrze ,
      nie wariujmy . Inna mozliwosc powrot do pracy lub macierzynski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka