Gość: Kingus
IP: *.*
20.05.02, 08:48
Mam dług w Urzędzie Skarbowym na okoliczność podatku dochodowego. Powód powstania zaległości mało ważny-spłacam toto w ratach i tu powstaje problem. Ponieważ nie mogłam tego zapłacić przez czas jakiś, narosły odsetki. Każda wpłacona przeze mnie część zadłużenia nie pokrywa należności głównej, tylko większość zaliczana jest na poczet tychże odsetek, a minimalna kwota na główną należność. W ten sposób urząd będzie ściągał ze mnie pieniądze przez następnych 100 lat... Podobno można prosić o umorzenie odsetek. I tu pytanie do tych Mądrzejszych-czy faktycznie można i jakie podjąć działania? Podejrzewam, że jakieś pismo, ale co w nim ma być? I do kogo? Naczelnik, księgowość? pomóżcie, bo siedzę i wyję, brakuje mi na chlebek, a oni jak sępy... Już nie mam siłyKinga