Dodaj do ulubionych

coś o psach

IP: *.* 23.11.02, 14:17
Pomóżcie mi, proszę. Mam duże psy (pięć), mieszkam w bloku. I tu się zaczyna problem - sąsiadom psy "śmierdzą". Oczywiście nie muszę dodawać, że psy ABSOLUTNIE nie załatwiają się na klatce, generalnie są ciche, tzn. szczekają, gdy ktoś dzwoni do drzwi, ale to chyba normalne - pies szczeka. Nie biegają luzem, są czyste i zadbane (mam fioła na ich punkcie), naturalnie zaszczepione, itd, itd. Czy są w polskim prawie przepisy regulujące ilość psów, jaką można posiadać (osobiście niczego takiego nie znalazłam). Dzisiaj się dowiedziałam od sąsiadów, że zgłoszą całą sprawę do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i postarają się, by nam te psy "zabrano" (!). Czy może dojść do czegoś takiego? Gdzie mogę szukać pomocy? Sąsiedzi należą chyba do osób, którym przeszkadza wszystko, co odbiega od normy (o.k. pięć psów i to dużych, to rzadko spotykana sytuacja, zatem "nienormalna").Będę wdzięczna za wszelką pomoc w tej, bardzo ważnej i chyba już pilnej, sprawie.Może być na privMarlena
Obserwuj wątek
    • Gość: żona Re: coś o psach IP: *.* 23.11.02, 18:32
      Muszę przyznać, że mnie zaskoczyłaś. Na jakiej powierzchni mieszkania trzymasz aż pięć psów i jakiej one są wielkości. Lubię zwierzęta i śmiem twierdzić, że kompletując taka gromadkę czworonogów w bloku nie kierowałaś się ich potrzebami tylko swoją "miłością" do psów. Zdradź mi też jak radzisz sobie ze zbieraniem psich kup wychodząc na spacer z taką gromadką?danka
      • Gość: dyziak Re: coś o psach IP: *.* 25.11.02, 16:47
        Metraż niewielki (43 m2)......:-) Psy z grupy molosów. Kup nie zbieram, ponieważ byłam jedyną osobą na całym osiedlu, która się za to zabrała i.............. odechciało mi się. Psy są karne, ale ja już teraz (siódmy miesiąc brzuszka) wychodzę z nimi pojedynczo. Natomiast mój szanowny zabiera wszystkie naraz. A miłość do psów? Chwilami zbyt dużasmile Dokarmianie tych biednych, bezdomnych, których nikt nie chce na Paluchu (sic!). Tak miałam zawsze!pozdrawiamMarlena
        • Gość: Bysiaczek Re: coś o psach IP: *.* 14.12.02, 17:17
          Coś niecoś wiem. Przede wszystkim sprawdź czy Twoje molosowate nie należą przypadkiem do jednej z ras wpisanych w MSW i A do ras niebezpiecznych (z mocy ustawy jakiejś tam). Bo jeśli tak, to musisz złożyć w gminie wniosek o pozwolenie na trzymanie takich psów. Jeśli go nie masz, to sąsiedzi rzeczywiście mogą sprawić Ci kłopoty.Jeśli jednak Twoje psy nie należą do 20 ras uznanych za szczególnie niebezpieczne to sąsiedzi MOGĄ CI SKOCZYĆ NA PUKIEL. Mogą Cię straszyć TOZem ile chcą. Nic z tego i tak nie wyniknie. Jeśli psy są zdrowe, szczepione, odrobaczane, zadbane (a tak jest jak rozumiem) i MAJĄ ODPOWIEDNIĄ DLA NICH ILOŚĆ RUCHU, to wielkość mieszkania nie ma znaczenia (aczkolwiek nie należy do wygodnych trzymanie 5 takich byków w takim metrażu, ale to Wasza prywatna sprawa). TOZ się tym nawet nie zajmie.Ale uważaj, by rzeczywiście nie podłożyć się sąsiadom - zawsze wyprowadzaj je na smyczy i w kagańcu i nie puszczaj luzem w miejscach, gdzie tego robić nie wolno.Co do kup - no cóż, nawet nie wiem czy w końcu wprowadzono przepis nakazujący ich sprzątanie (to chyba zależy od miasta, wiem, że w niektórych taki przepis jest), a jeśli nawet - to ja również nie widziałam nikogo, kto by to robił. I nikt chyba tego na razie "nie ściga" ze względu na klasyczną "małą szkodliwość społeczną" takiego czynu.Głowa do góry, nie przejmuj się.Pozdrawia niepraktykujący lekarz weterynarii,Chalsia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka