Dodaj do ulubionych

Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu?

14.04.03, 20:13
Dziewczyny nauczycielki i prawniczki! Proszę o radę, bo już sama nie wiem co
mam robić.Prawie 3 lata temu otrzymałam stopień nauczyciela kontraktowego:
dokument i uzasadnienie na podstawie jakich kwalifikacji /mgr pedagogiki i
egzamin Proficiency, uczę angielskiego/. Rozpoczęłam staż na mianowanego /3
lata/,który powinien skończyć się w tym roku. W tym roku kończę też studia w
kolegium językowym. Teraz jednak okazało się, że zostałam nieprawnie
nauczycielem kontraktowym, bo nie mam /i nie miałam w momencie rozpoczynania
stażu/ kursu metodycznego.To, że za miesiąc kończę studia się nie liczy.
Wydział oświaty stwierdził, że powinnam zostać nauczycielem stażystą /będę
miała obniżoną pensję/, potem kontraktowym i ponownie rozpocząć staż na
mianowanego /kolejne 3 lata/.Czy można cofnąć mi nabyte prawa? Czy ja muszę
ponosić konsekwencje tego , że dyrektor był żle poinformowany. Dyrektor i ja
sama wielokrotnie dzwoniliśmy do kuratorium i wydziału oświaty i
potwierdzano /ustnie/, że mogę rozpocząć staż. Czy mam sądzić
dyrektora /jest już na emeryturze/ czy wydział oświaty czy odwoływać
się /ale gdzie?/. Czy mogę się powoływać na akt nadania stopnia jako istotny
dokument? Proszę pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • joannab-o Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 15.04.03, 08:16
      Luizzo!
      Jeżeli zostałaś nauczycielem kontraktowym, to nim jesteś. To jest decyzja
      administracyjna, która obowiązuje i może byc unieważniona (?), ale dopiero
      wtedy zaczęłyby sie Twoje kłopoty. I wtedy powinnaś pójść do sadu (NSA)i myślę,
      że byś wygrała.
      Teraz nawet nie masz z czym! Bo ktoś coś mówi?! Jesteś formalnie w takiej samej
      sytuacji jak ci, którym nie mówia nic przykrego i tego sie trzymaj w rozmowach
      z decydentami.
      joanna
      • luizza Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 15.04.03, 16:47
        Joanno!
        Dzięki za słowa otuchy. Tego mi było potrzeba, bo u mnie w szkole wszyscy to
        potraktowali jako wyrok ostateczny, coś z czym trzeba się pogodzić. Ale ja
        jestem tym załamana. W tym zawodzie awans ze stopnia na stopień to jedyna
        możliwość podwyższenia zarobków. W tym roku planowałam kolejnego
        dzidziusia /córeczka ma już 4 lata/, specjalnie czekałam z tym do zakończenia
        stażu. I co mam teraz robić? Czekać następne 3 lata? A może wtedy okaże się,
        że znowu ktoś się pomylił? Nie dostałam żadnego oficjalnego dokumentu
        unieważniającego decyzję. Myślę, że może chodzi o to, żebym zniechęcona tym co
        mówią nie złożyła dokumentów na zakończenie stażu i wyjdzie na to, że to moja
        wina.Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.Luizza.
        • joannab-o Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 15.04.03, 17:46
          Jasne, że ktoś liczy na to, ze Cię zmęczy. A sam boi sie odpowiedzialności, nie
          znając prawa obawia się, że potem sam będzie ponosić konsekwencje. Tymczasem
          dyrektor szkoły na pewno nie jest władny badać słuszność decyzji
          administracyjnych.
          Ty sie nie masz czego obawiać, a jeżeli ktoś będzie uparty, żeby robić kłopoty
          to zwróć się o mediację do centralnej instytucji, która zajmuje się awansem
          nauczycieli (nie pamiętam, jak się to nazywa, ale Ty na pewno wiesz).Tam lepiej
          znaja prawo i pouczą w razie czego kogo trzeba.
          Nikt Ci nie odbierze praw, dopóki sama nie pozwolisz.
          pozdrowienia, joanna
          • luizza Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 16.04.03, 17:55
            Właśnie dziś dowiedziałam się,że zostało wysłane pismo w sprawie cofnięcia
            decyzji o nadaniu mi stopnia n. kontraktowego. Najgorsze jest to, że to nie
            dyrektor, ale urzędnicy z wydziału oświaty i kuratorium robią te problemy. Nie
            wiem gdzie się odwołać, bo dla nich nadrzędną instytucją jest chyba tylko
            ministerstwo. Chyba pozostaje pójście do sądu.Luizza
            • joannab-o Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 16.04.03, 19:59
              Luizzo!
              Nie wiem, gdzie wysłali, bo sie nie znam na tych procedurach, ale sprawdz gdzie
              i też tam wyslij swoje pismo z wyjaśnieniami. |Napisz, że nie było w tej
              sytuacji Twojej winy, a nie powinnas przecież odpowiadac za cudze błędy oraz,
              że (jeżeli dobrze zrozumiałam) ten brak, o który chodzi będzie po skończeniu
              studiów automatycznie uzupełniony. I napisz do tej instytucji, o której
              poprzednio pisałam, bo oni moga pomóc.
              Jezeli by to nie poskutkowało, to będziesz pouczona do kogo i w jakim terminie
              sie odwoływac. Nie martw sie na zapas.
              joanna
    • agaper Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 16.04.03, 21:53
      Cześć!
      Jestem nauczycielem kontraktowym i moim zdaniem nadanego Ci stopnia nie
      można "zabrać" - dostałaś przecież podpisane pismo, które przyjełaś.
      Walcz o swoje!!!
      Jest mi dzisiaj tak bardzo smutno, że muszę Ci się pożalić i powiedzieć, że
      jeśli sama nie zadbasz o swoje prawa to nie licz na nikogo . Na twoim miejscu
      poszłabym do prawnika (np. przy ZNP albo ośrodku szkoleniowym -prawie
      wszystkie mają na etacie prawnika).
      Ja pracuję 6 lat i nadal nie mam mianowania.
      Dlaczego?
      - według starych zasad nie należał mi się - brakowało 3 miesięcy pracy
      - od razu zostałam kontraktowym
      - pisałam do dyrektora o skrócony staż na mianowanego ,a ponieważ w pierwszym
      roku zmiany przepisów każdy dziwnie wszystko interpretował -mój dyrektor nie
      wysłał "na czs" papierów do kuratorium (koledze po swoim fachu wysłał)i
      skrócony staż przepadł- do głowy mi nie przyszło kłócić się z dyrektorem
      - rzetelnie robię staż 2 lat 9 miesięcy (ani jednego dnia nie byłam na
      zwolnieniu)Do zakończenia zostały mi 2 miesiące ,ale.............niedawno
      urodziłam dziecko(9 miesięcy ciąży przepracowałam) i niestety o okres
      macierzyńskiego( 4 miesiące) przedłuży mi się staż -jest to przykre dlatego,
      że w czasie stażu można iść na "chorobowe ciągłe " 6 miesięcy i nic nie
      przerywać , tracić( czy to nie dyskryminacja matek)- moja nowa dyrekcja
      zaproponowała mi zamiast urlopu macierzyńskiego - chorobowy i wówczas w tym
      roku szkolnym już byłabym mianowana.
      Pomyślałam jednak, że macierzyński jest lepiej płacony ,więc nie zrezygnowałam
      z niego, a mianowanie pół roku póżniej - trudno.
      Dziś jednak byłam w pracy i okazuje się, że chyba nie będę miała gdzie
      dokończyć stażu,bo szykują się zwolnienia, a wiadomo ja bez mianowania......
      Mogę iść na wychowawczy , ale wtedy mój staż przepada,no i znowu 3lata
      następnego stażu.
      Smutno mi, bo zawsze chyba za bardzo się we wszystko angażowałam i lubię to co
      robię.........
      Pozdawiam i napisz co u Ciebie AGA
      • mammamija Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 24.04.03, 15:29
        Aga...ja bym jednak poszła na to chorobowe- trochę stracisz finansowo, ale staż
        o czasie i nie mogą cię zwolnić...No, ja tak to zrozumiałam.
        Mammamija
      • luizza Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 24.04.03, 21:31
        Hej Dziewczyny!
        Nie odzywałam się tak długo, bo wyjechałam do rodziców na święta.
        Wcześniej dzwoniłam do ministerstwa w tej sprawie. Niestety, uprzejmy pan
        zajmujący się awansem nauczycieli nie miał dla mnie dobrych wieści: jeżeli
        decyzja administracyjna została wydana z naruszeniem prawa to musi być
        unieważniona /w moim wypadku przez dyrektora wydziału oświaty/- mogę odwoływać
        się do kuratorium, a potem do NSA /tak, jak radziłaś Joanno/, ale raczej
        będzie to załatwione negatywnie. To, że w momencie otrzymywania kolejnego
        stopnia miałabym uzupełnione wykształcenie się nie liczy /bo wcześniej prawo
        było naruszone - na tym się wszystko opiera/. Oczywiście dyrektor ani nikt z
        urzędników nie poniesie żadnej odpowiedzialności /pani w wydziale oświaty
        wpadła w furię kiedy powiedziałam, że to nie moja wina/. Jestem wściekła, a
        najgorsze jest to, że ci sami urzędnicy ciągle wprowadzają w błąd nowych
        nauczycieli: mam takie koleżanki, którym pozwolono rozpocząć staż na tych
        samych zasadach w tym roku, a nie 3 lata temu, kiedy to -jak to się tłumaczy-
        nikt nic nie wiedział. Wyobrażcie sobie, że "rozwiązanie", które panie
        urzędniczki mi obecnie zaproponowały /będę stażystą przez miesiąc, a potem
        znowu kontraktowym/ również okazało się niezgodne z prawem /o czym
        dowiedziałam się w ministerstwie/. Aga, sama wiesz jak to jest: ktoś jest źle
        poinformowany, a Ty ponosisz tego konsekwencje. Nie wiem jeszcze co zrobię,
        czekam na decyzję o zabraniu mi stopnia. Wiem, że pójście do sądu nie będzie
        mile widziane w szkole. W przyszłym tygodniu zapytam dyrekcję o możliwość
        skrócenia kolejnego stażu /wg rady pana z ministerstwa/. Zobaczę, co powiedzą.
        Wielkie dzięki za słowa otuchy. Pozdrawiam. Luiza
        • joannab-o Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 25.04.03, 19:18
          Luizzo!
          Jutro zajrzę do przepisów, ale to jest na mój gust klasyczny przypadek praw
          nabytych i Ty musiałabyś wyrazic zgodę na pozbawienie Cię ich (uważaj, zebyś
          czegoś nie podpisała). A według mnie nie ma w Twojej sprawie wcale przesłanek
          do stwierdzenia niewazności.
          Ogólna zasada - nie dzwoń, tylko zawsze pisz. Ja mam imponujaca kolekcje
          głupich odpowiedzi, które da sie potem wykorzystac.
          Urzednicy zawsze Ci powiedza, że nie masz szans przy odwołaniu albo w sądzie -
          co maja powiedziec?
          Nie bój sie sądu, te najwyzsze w hierarchii funkcjonuja dobrze. Twoim
          przeciwnikiem nie będzie bezpośrednio pracodawca więc nie wiem dlaczego miałby
          miec pretensje, że wykorzystujesz swoje uprawnienia. Dla dyrektora możesz byc
          uprzedzajaco grzeczna, a dla kuratorium też grzeczna ale stanowcza i
          kompetentnasmile))))))))))))
          joanna

    • joannab-o Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 26.04.03, 09:22
      No, musiałam sie dokształcicsmile
      Niestety, w tym wypadku przepis o prawach nabytych nie ma zastosowania.
      Prawdopodobnie będą uniewazniać na podstawie ponizszego artykułu kodeksu post.
      administracyjnego - wydania z rażącym naruszeniem prawa.
      Art. 156. § 1. Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji,
      która:

      1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości,

      2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa,

      3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną,

      4) została skierowana do osoby nie będącej stroną w sprawie,

      5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter
      trwały,

      6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą,

      7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.

      Napisz do nich, zeby bardzo szczegółowo uzasadnili, dlaczego naruszenie prawa
      uznali za "rażące", bo to będzie podlegało ewentualnej ocenie sądu. Wyraźnie
      wynika z tego przepisu, że nie może byc jakiekolwiek, tylko rażące właśnie.
      Przypomnij, ze brak został, czy zostanie wkrótce uzupełniony.
      Jest jeszcze druga sprawa - będziesz mogła ubiegać sie o odszkodowanie
      Art. 160. § 1. Stronie, która poniosła szkodę na skutek wydania decyzji z
      naruszeniem przepisu art. 156 § 1 albo stwierdzenia nieważności takiej decyzji,
      służy roszczenie o odszkodowanie za poniesioną rzeczywistą szkodę, chyba że
      ponosi ona winę za powstanie okoliczności wymienionych w tym przepisie.

      Jeżeli będzie wiadomo urzędnikom, ze jesteś tego świadoma, to powinno wpłynąć
      pozytywnie na jakość propozycji, które dostajesz.
      Naprawde nie musisz być zadziorna, wystarczy, ze będziesz przekonujaca w roli
      pokrzywdzonej, którą przecież jesteś.
      joanna


      • luizza Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 05.05.03, 14:34
        Joanno! Jeszcze raz dziękuję! Rzadko teraz zaglądam na forum, bo jak nie zdam
        egzaminów to i tak wszystko przepadnie. Złożę odwołanie w przyszłym tygodniu.
        Czy prawo do ubiegania się o odszkodowanie przedawnia się? Po jakim czasie?
        Pozdrawiam serdecznie.luizza
        • joannab-o Re: Awans nauczycieli - czy mogę iść do sądu? 06.05.03, 18:29
          Przedawnia sie, pewnie po 3 latach (nie mniej)
          pozdrowienia, joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka