Mam pewien problem.Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim, który kończy mi
sie w drugiej połowie czerwca.Potem oczywiście chcę wykorzystać zaległy urlop
za rok 2006 - zostało mi aż 24 dni.Planuję iść na urlop wychowawczy.
Dowiedziałam się wczoraj że moja szefowa z końcem czerwca likwiduje
interes.Bynajmniej nie dowiedziałam sie tego od niej samej lecz od jednej z
pracownic.Mam umowe o prace na czas nieokreślony, w zakładzie pracuje mniej
niż 20 osób, pracowałam tam 7 lat.
Jak wygląda sprawa z wypowiedzeniem???Czy musze to dostać 3 m-ce przed
likwidacja??Czy może to mnie zaskoczyć " z dnia na dzień".Jeśli szefowa
planuje likwidacje koniec czerwca to co z zaległym urlopem i tym nie
wykorzystanym do czerwca za 2007 rok???Ekwiwalent???
Najgorsze jest to że nie będę mogła iść na wychowawczy

a bardzo chce się
zajmować dzieckiem.Trudno mi bedzie znaleźć nową pracę zeby od razu isc na
wychowawczy - nikt mnie nie zatrudni.Chce żeby ten okres kiedy bede wychowywać
dziecko wliczał mi się do czasu pracy.Poza tym w momencie kiedy zostanę bez
pracy to ubezpieczenie mi przepada.
Jak to wszystko rozwiązać????
Proszę o radę.