Dodaj do ulubionych

zwolnienie a wypłata

27.04.07, 11:40
Jak jest z tym zwolnieniem w ciąży teraz ile mozna być i jak to sie liczy?
Moze macie namiary na jakies przepisy z czego to wynika, po 183 dniach zakład
już nie płaci jakieś wnioski do zus?
ja byłam w 7 tyg 5 dni na zwolnieniu, tyeraz pracuje ale moze pojde na
zwolnienie bo mam pewne dolegliwości, tyle że podobno od dnia 1 zwolneinia do
następnego ma upłynąć 60 dni skad takie dane? Dzięki za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • anusia_79 Re: zwolnienie a wypłata 27.04.07, 12:16
      Ja poszlam na zwolnienie od 4 m-ca. Zakład pracy płacil tylko przez pierwsze 30
      dni. Lekarz wystawial mi zwolnienie co 3 tygodnie- nie moze wystawic ci jednego
      zwolnienia na pozostaly caly okres ciąży. To zwolnienie wysylalam do zakładu
      pracy, oni robili sobie ksero i juz dalej przesylali do ZUS-u, takze Ty
      osobiscie nie musisz juz robic nic. Jezeli chodzi o wysokosc chorobowego to
      jest platne 100% wynagrodzenia ale liczonego jako srednia z ostatnich 12 m-cy.
      Ja w chwili brania zwolnienia mialam nowa pensje od 2 m-cy znacznie wyzsza niz
      dotychczasowa. Ale niestety do sredniej wzieli mi pozostale 10 m-cy pensji
      przed podwyzka...a ja sie niepotrzebnie napalilamsmile
      Pozdrawiam
      Ania
      • anusia_79 Re: zwolnienie a wypłata 27.04.07, 12:18
        A łacznie na zwolnieniu mozna byc te 183 dni, jezeli jest wiecej to lekarz musi
        cie skierowac do szpitala na kilka dni- takie formalnosci.
        • paniwaz Re: zwolnienie a wypłata 27.04.07, 13:19
          Kasiu! Anusia_79 tylko częściowo ma racje a zupełnie się myli w kwestii
          obowiązkowego szpitala. Jako, że ostatnio tłumaczyłam zawiłości L4 w ciąży
          koleżance, zatem i Tobie wklejam moje wywody z korespondencji do niej.
          Kazdy pracownik ma prawo chorowac, kobieta ciężarna także, choć ciąza samym w
          sobie chorobą nie jest. Kobieta, ktora choruje w trakcie ciazy ma prawo do
          zwolnien lekarskich na takich samych zasadach jak inne osoby chore czyli
          otrzymuje tzw. zasilek chorobowy, ktor w przypadku ciezarnej wynosi 100%
          wynagrodzenia (na formularzu L4 w punkcie nr 13 pod haslem kody musi znalezc sie
          symbol B oznaczajacy ciaze).
          Na zwolnianiu lekarskim kobieta ciezarna moze przebywac jak wszyscy inni
          pozostali pracownicy do 182 dni, ale...
          Jezeli bierze kilka zwolnien z przerwami z tego samego powodu, tej samej choroby
          wazne jest jak dlugie sa przerwy miedzy nimi. Jezeli krotsze niz 60 dni, to ZUS
          je zsumije, gdy krotsze uzna za okresy niezalezne. Brzmi skomplikowanie wiec
          przyklad: Przez pierwszy miesiac ciazy jestes chora na angine i przebywasz na L4
          21 dni, potem wracasz do pracy i na poczatku trzeciego miesiaca znowu chorujesz
          na gardlo i idziesz na L4, pozostajac na nim do konca ciazy - poniewaz miedzy
          zwolnianiami nie minelo 60 dni, ZUS potraktowal je jaki jeden okres zasilkowy i
          juz teoretycznie po 7 miesiacu ciazy wykorzystujesz cale 182 zasilkowe dni.
          Rozwiazanie tego klopotu:
          1. pracowac przez pierwsze 3 miesiace ciazy z haczykiem bez zwolnien, zeby potem
          bez zbednych formalnosci odpoczywac w domu, byc kurka domowa, cieszyc sie
          wolnoscia i nadrobic stracony towarzysko czas;
          2 - jestem tego przykladem, pani doktor wyslala mnie na L4 dokladnie 14 dni
          przed uplynieciem tych 182 dozwolonych dni - czyli o 2 tygodnie za wczesnie. Co
          wtedy nalezy zrobic - co najmniej 6 tygodni przed uplynieciem 182 dni L4 zlozyc
          w swoim oddziale ZUSu (zaleznie od miejsca zameldowania) wniosek o przyzanie
          tzw. świadczenia rehabilitacyjnego ( czyli zasilek chorobowy o innej nazwie, ale
          poparty kupa dokumentow). Nalezy wtedy w w Departamencie Swiadczeń
          Krótkoterminowych odebrac 3 blankiety do wypelniania przez dzial kadr z miejsca
          pracy czyli formalne daty zatrudnienia itp, behapowca (czeka nie niego
          skomplikowana tabelka o rodzaju wykonywanej pracy, czasie, ilosci godzin w
          poszczegolnych pozycjach ciala itp oraz lekarza prowadzacego (dokladny wywiad,
          opis schorzen, rokowania). Taki zestaw papierow skladasz w ZUSie - koniecznie 6
          tygodnie przed uplynieciem 182 dni!!! i czekasz na decyzje lekarza orzecznika.
          Istnieje prawdopodobienstwo, ze wezwia Cie na komisje, ale ciezarne sporadycznie
          sa wzywane, bo jesli juz to przyjda z nadetymi arbuzami w 7-mym miesciacu ciazy
          lub pozniej, ponadto przewaznie staraja sie o swiadcznie rehabilitacyjne na
          krotki okres, wiec nikt nie dymi o 4 czy 5 tygodni. Wysokosc otrzymywanego
          zasilku powinna byc rowna zasilkowi chorobowemu, bo takze wynosi 100% podstawy
          wymiaru.
          Mam nadzieję, że wyczerpałam temat. Pozdrawiam Pani Wąż
          • alka233 Re: zwolnienie a wypłata 27.04.07, 14:33
            Jest dokładnie tak jak pisze Pani Wąż. Ja tez jestem na L4 i na pewno
            przekroczę magiczne 182 dni i wtedy będę się starać o świadczenie
            rehabilitacyjne do dnia porodu (odpowiednio wcześniej oczywiście czyli jakieś 6
            tyg. przed końcem tych 182 dni). Jedyne dla nas pocieszenie to takie że sam ZUS
            zwrócił się niedawno do rządu o przyznanie ciężarnym 270 dni L4 (tak jak chorym
            na gruźlicę). Podobno L.Dorn miał zająć się tym w trybie pilnym - więc może
            zdążymy dziewczyny.
          • muminki211 Re: zwolnienie a wypłata 27.04.07, 19:16
            Ja ma pytanie do Pani Wąż. Jeżeli miałam zwolnienie na samym początku ciaży na 5
            dni z powodu grypy (9 tydzień -ale zaświadczenie o ciązy już bylo w kadrach),
            później od 15 tygodnia na 2 tygodnie poszłam na zwolnienie (problemy z
            łożyskiem), i od bieżącego tygodnia czyli od 26 tygodnia ciąży (skracanie sie
            szyjki macicy)jestem na zwolnienie prawdopodobnie już do końca, to też mam się
            martwić o świstki do Zusu?
            Zaznaczam, że w miedzyczasie cały czas pracowałam. (Niedobry pracodawca
            zaopatrzył mnie w laptopa jak sie dowiedział ze jestem w ciązy i popracowuje też
            na każdym zwolnieniu z domu, ale wiem że to się nie liczy do niczego:/).Pomiędzy
            okresami mioch zwolnień na pewno nie mineło 60 dni. Czy to oznacza, że moja
            lojalność wzlędem pracodawcy żeby pracować jak najdłużej jak jest to możliwe
            skończy się tym, że teraz muszę załatwiać jakieś świstki do Zusu (jestem na
            sami? Jestem na samym począteczku 7 miesiąca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka