o-plumka
27.11.07, 10:27
Dwa lata temu kupiliśmy zadłużone mieszkanie. Dług spłaciliśmy, lokatorzy
wyprowadzili się. Po jakimś czsie do skrzynki pocztowej zaczęły nadchodzić
listy do byłych właścicieli. Zawiadamiałam ich za każdym razem, że jest
korespondencja. Pytali się od kogo i obiecali, że odbiorą. Oczywiście nie
odebrali ani jednego. Po paru miesiącach zaczęli pukać do drzwi komornicy. Tak
jest do dzisiaj. Ci ludzie, mimo wyprowadzki posługują się swoim starym
adresem. W tych listach są widocznie prośby o spłate długów. Jeden list
pozwoliłam sobie otworzyć. Było to z AVON-u. Dług-1000 PLN. Co ja mam z tym
zrobić, żeby przestali mnie nachodzić kilka razy w tygodniu?