joola_edziecko
27.08.03, 09:09
Bardzo nie lubię tego "kryminalnego" określenia, ale tak właśnie wg prawa
nazywa się nieślubne.
Moje pytanie brzmi:
Czy ja jako j/w mam prawo do alimentów na siebie?
Prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe.Mamy małe dziecko i dlatego min nie
mogę podjąć pracy.Mojemu partnerowi grozi podwyzka alimentów, a i tak ledwo
łączymy koniec z końcem. Często dla mnie i dla synka, nic już nie zostaje po
opłaceniu alimentów. Dopóki pracowałam jakoś sobie radziliśmy. Dokładałam
się nawet do alimentów. Chcę wystąpić o alimenty na dziecko, ale nie mogę
przesadzić, bo wszystkie dzieci powinny dostać tyle samo. Dlatego
zastanawiam się , czy i ja mam prawo do alimentów? Chodzi mi przede
wszystkim o to, żeby sąd na rozprawie o podwyższenie alimentow wziął i nas
pod uwagę.
Za podpowiedzi z góry dziękuję
Jola