katw1
02.03.09, 10:10
Mezowi w zeszlym roku stuknelo 5 lat pracy (w roznych firmach) i w zwiazku z
tym nalezy mu sie dodatek stazowy. Pracuje w budżetówce.
Zaniosl papiery o tym swiadczace do firmy w grudniu (5 lecie minelo juz w
czerwcu). I sobie myslimy ze fajnie bo zaplaca wyrownanie za te pol roku to
bedzie dodatkowy zastrzyk gotowki. A tu zonk. Bo baba mowi ze podwyzka bedzie
obowizaywala dopiero od stycznia. A wyrownania wstecz nie wyplacaja. Maja
racje? Dla manie to dziwne bo jakby sam papierow nie zaniosl to by do konca
zycia na podstawowej pensji pracowal?