Dodaj do ulubionych

alimenty na matkę

30.03.09, 16:10
Proszę o pomoc w imieniu mojej mamy, sytuacja wygląda następująco:

z racji wieku oraz problemów zdrowotnych mama mojej mamy została
skierowana prze MOP's do domu opieki,który zabiera jej emeryturę w
wysokości 1000 zł na poczet jej wyżywienia, leków. rzeczony MOP's
napisał pismo do mojej mamy aby płaciła na rzecz swojej matki
alimenty ( mama ma jeszcze 4 rodzeństwa, z którego zarabia tylko
wujek , reszta jest na emeryturze bądź na rencie)moja mama natomiast
straciła pracę i jest na zasiłku. Opiekować się matka nie chce bo
ona oddała ja jak miała 1,5 roczku oraz jej siostrę do domu dziecka(
wujkowie poszli do ojca) i sobie poszła " w tango",w związku z tym
nie czuje emocjonalnej , jakiejkolwiek z nią więzi.
Problem jest taki,że MOP's starszy moja mamę,że jak ona nie ma
dochodów to : prosi o zaświadczenie o zarobkach jej męża ( mojego
ojczyma)- prowadzi on firmę agencję ubezpieczeniową, żądają PIT'u
ojczyma, przychody firmy z lutego 2009 oraz zaświadczenie o
wysokości emerytury ojczyma ojca , ojczym wraz z mamą opiekują się i
mieszkają z ojcem ojczyma ( ma 90 lat). MOP's twiedzi ,że ma prawo
oceniając zarobki z całego gospodarstwa domowego zażądać alimentów
pomimo,że moja mama nie ma dochodów.
W KPC znalazłam,że dochód męża córki zobowiązanej do alimentacji
rodziców nie będzie podlegał egzekucji. Dlaczego więc MOP's nalega
na te wszystkie zaświadczenia nawet te nie związanie z moją mamą jak
emeerytura jej teścia ? bardzo prosze o pomoc.


Obserwuj wątek
    • maja45 Re: alimenty na matkę 30.03.09, 16:55
      Dlaczego?Bo szuka tzw.frajera.
      Mama powinna spuścić ten MOPS na drzewo.Jeśli MOPS w imieniu Twojej
      babki założy sprawę o alimenty,mama powinna udokumentować fakt
      porzucenia jej przez babkę i brak jakiegokolwiek zainteresowania z
      jej strony(dokumenty z Domu Dziecka,zeznania świadków.Sąd w takiej
      sytuacji pownien odrzucić roszczenie jako bezzasadne i kocąte się z
      zasadmi współżycia społecznego.
      A tak na szybko-niech mama i ojczym spiszą intercyzę u
      notariusza.Koszt niewielki.Wtedy MOPS będzie mógł im nagwizdać.
      • majula06 Re: alimenty na matkę 30.03.09, 17:57
        według kodeksu zarobki męża nie są brane pod uwagę, czy muszą iść po
        intercyzę aby MOP's się odczepił??, jak można utemperować MOP's?,
        intercyza to koszt 500 zł.
        • majula06 Re: alimenty na matkę 30.03.09, 18:07

          słuchajcie, normalnie mną aż...( brak słów), przed chwilą
          dowiedziałam się od mamy,że dzisiaj podczas nieobecności mojej mamy
          i ojczyma do ich domu przyszła jakas babka z MOP'su ( dziadek ją
          wpuścił, starszy człowiek). Przyszła aby sie porozglądać ( nie była
          umówiona a nawet nie sygnalizowała,że ich zechce odwiedzić)i poszła
          sobie. To już przeszło wszelkie granice, czy mamy iść do adwokata ?
          • maja45 Re: alimenty na matkę 30.03.09, 18:15
            Najpierw proponuję napisać skargę na postępowanie pracownika MOPS do
            Burmistrza/Prezydenta.
            Do MOPS napisać pismo z opisem sytuacji rodzinnej i czekać na rozwój
            wypadków.
            A wizyta u adwokata nie zaszkodzismile
    • chalsia Re: alimenty na matkę 30.03.09, 22:11
      > z racji wieku oraz problemów zdrowotnych mama mojej mamy została
      > skierowana prze MOP's do domu opieki,który zabiera jej emeryturę
      w
      > wysokości 1000 zł na poczet jej wyżywienia, leków. rzeczony MOP's
      > napisał pismo do mojej mamy aby płaciła na rzecz swojej matki
      > alimenty ( mama ma jeszcze 4 rodzeństwa, z którego zarabia tylko
      > wujek , reszta jest na emeryturze bądź na rencie)moja mama
      natomiast
      > straciła pracę i jest na zasiłku. Opiekować się matka nie chce bo
      > ona oddała ja jak miała 1,5 roczku oraz jej siostrę do domu
      dziecka(
      > wujkowie poszli do ojca) i sobie poszła " w tango",w związku z
      tym
      > nie czuje emocjonalnej , jakiejkolwiek z nią więzi.

      po pierwsze do alimentacji własnej matki zobowiazane jest
      solidarnie całe rodzeństwo, bycia na emeryturze czy rencie (ani na
      zasiłku zresztą też) nie zwalnia z płacenia alimentów.

      MOPS sam z siebie nic nie może - sąd w takiej sytuacji ustali,
      które z rodzeństwa jaki % potrzebnej kwoty ma płacić -
      uwzględniając możliowsci każdego z rodzenstwa.

      Teraz druga sprawa - obie siostry oddane do domu dziecka mają
      podstawę prawną (tzw. niezgodnośc z zasadami współżycia
      społecznegh) by nie płacic na matkę alimentów - z racji oddania ich
      do domu dziecka. Ale o tym także decyduje sąd i niekoniecznie może
      wydać wyrok zwalniający 2 siostry od współutrzymywania matki.

      I na koniec - MOPS bierze na koszty domu opieki babci 1000 zł jej
      emerytury. To ile jeszcze MOPS sobie "krzyczy" na dodatek? To
      ważne, bo może chodzi łącznie o kwotę 400 zł (nie wierzę, ze
      więcej, bo powyżej tego zaczynają się takie trochę lepsze domy
      opieki).

      Jak dla mnie - nie pzredstawiajcie MOPSowi jakichkolwiek
      dokumentów, poczekajcie na sprawę w sądzie, albo dowiedzcie się o
      jaką kwotę de facto chodzi i z resztą rodzeństwa ustalcie coś
      dobrowolnie.
    • joanna_poz Re: alimenty na matkę 31.03.09, 12:34
      od zasądzania alimentów jest Sąd, a nie MOPS.
      Przy kolejnej wizycie zapytaj, czy mają wyrok w tej sprawie,
      zasądzający alimenty, a jak nie to do widzenia.

      w ostatnim roku mieliśmy nieprzyjemność przechodzenia rozprawy o
      alimenty dla matki mojego partnera zyciowego.
      na szczęscie sąd nie podzielił jej zdania w tej kwestii.
    • ilonsa Re: alimenty na matkę 31.03.09, 19:36
      Śmiać mi się chce jak czytam Wasze odpowiedzi.
      Po pierwsze: Nie MOPS bierze 1000zł tylko dom pomocy w którym jest
      Twoja babcia.
      Po drugie: Opłata za dom pomocy to ok. 2-2,5 tyś zł. Jest brane 70%
      dochodu osoby kierowanej (czyli Twojej babci- w tym przypadku
      1000zł), pozostałą kwotę zobowiązane sa zapłacić mąż/dzieci- jeśli
      ich sytuacja na to pozwala. Jeśli nie ma osób bliskich lub nie mają
      z czego płacić to dopiero dokłada miasto.
      Po trzecie: pracownik mopsu nie ma obowiązku zapowiadać swojej
      wizyty a ma obowiązek przeprowadzić wywiad alimentacyjny w miejscu
      zamieszkania osoby zobowiązanej do alimentacji (czyli w miejscu
      zamieszkania Twojej mamy)
      Po czwarte: Bierze się pod uwagę dochód wszystkich osób prowadzaćych
      wspólne gospodarstwo domowe.

      I TERAZ CO MOŻE ZROBIĆ TWOJA MAMA:
      Może nie wyrazić zgody na przeprowadzenie wywiadu alimentacyjnego/
      nie otworzyć drzwi (pracownik nie może wejść bez zgody do
      mieszkania) czy przedstawienia dokumentów potwierdzających dochód
      rodziny. Twoja mama powinna napisać pismo, że nie wyraża zgody na
      taki wywiad.
      Wówczas musi się liczyć, że MOPS złoży wniosek do Sądu i wówczas
      Sąd decyduje czy Twoja mama powinna płacić czy nie.
      Pracownik socjalny nie ma uprawnień do zwolnienia kogoś z płacenia-
      taką decyzję może podjąć tylko Sąd.
      Jeśli Twoja mama udownodni, że nie była wychowywana przez matkę to
      ma bardzo duże szanse, że Sąd zwolni ją z opłaty.
      A i najważniejsze Sąd inaczej wylicza dochody- nie będzie brał pod
      uwagę dochodów teścia twojej mamy (jak jest z dochodami męża nie
      wiem, więc nie chcę wprowadzać Cię w błąd).
      • babe007 Re: alimenty na matkę 31.03.09, 20:16
        Opłata za dom pomocy to ok. 2-2,5 tyś zł.

        Czy to mozliwe, zeby państwowy dom opieki (bo rozumiem, że o taki
        chodzi) kosztował aż tyle? Nie chce mi się wierzyć, biorac pod uwagę
        fakt, że mój znajomy za prywatny dom opieki na przdmieściach
        Warszawy płaci ca 2000,- (jeszcze do niedawna było to 1600,-)
      • chalsia Re: alimenty na matkę 31.03.09, 22:39
        > Śmiać mi się chce jak czytam Wasze odpowiedzi.
        > Po pierwsze: Nie MOPS bierze 1000zł tylko dom pomocy w którym jest
        > Twoja babcia.

        przeciez to oczywiste, więc nikt o tym nie pisał.

        I tak samo nie bardzo mi się chce wierzyć w tak wysokie koszty społecznego domu
        opieki. Dwie osoby z rodziny były w super domu opieki prywatnym w centrum miasta
        i koszt był 1600 zł.
        • maja45 Re: alimenty na matkę 01.04.09, 11:16
          Również nie znam publicznego Domu Opieki w którym pobyt kosztuje
          2500 złotych.Kogo w tym kraju byłoby na to stać,przy średniej
          emeryturze 1000 zł.
          Matka znajomej przebywała w domu prywatnym i koszt wynosił 2200 zł
          miesięcznie.
        • kowalikm Re: alimenty na matkę 01.04.09, 14:59
          chalsia napisała:

          > > Śmiać mi się chce jak czytam Wasze odpowiedzi.
          > > Po pierwsze: Nie MOPS bierze 1000zł tylko dom pomocy w którym jest
          > > Twoja babcia.
          >
          > przeciez to oczywiste, więc nikt o tym nie pisał.
          >
          > I tak samo nie bardzo mi się chce wierzyć w tak wysokie koszty społecznego domu
          > opieki. Dwie osoby z rodziny były w super domu opieki prywatnym w centrum miast
          > a
          > i koszt był 1600 zł.

          Te 1600 zł to chyba w tych domach ostatnio prezentowanych w TV...

          Mam prababcię w domu opieki i jestem na bieżąco.
          Mieszka w jedynym z najtańszych domów na lubelszczyźnie - koszt za tamten rok na
          jednego pensjonariusza to troszkę ponad 1600 zł.
          Większość takich domów nie kosztuje więcej niż 1900 zł. Tyle, że dochodzą do
          tego leki i pieluchomajtki (pomimo, iż dom opieki ma kasę z gminy i z renty
          babci to im nie starcza i biorą kasę od nas). Średnio do tych 1600 zł dopłacane
          jest 200 zł (ok. 150 zł zostaje z babci renty - siostra zgodziła się być prawnym
          opiekunem i dopłaca się do tego min. 50 zł).
          U nas sytuacja była bardzo skomplikowana - nikt nie był zainteresowany losem
          babci oprócz nas - prawnuczek. Prawnie nie jesteśmy zobowiązane już do pomocy
          babci, ale jest coś takiego "zobowiązanie pokoleniowe".

          Na waszym miejscu poszłabym do prawnika i zapytała jakie dokumenty w tej
          sytuacji należałoby przygotować. Grunt to nie wykazywać złej woli, ale
          jednocześnie jasno zaznaczyć, że nie było żadnej więzi między matką - a córką.
          Z tego co wiem moja siostra na stałe współpracuje z kuratorem sądowym, którego
          obowiązkiem było wyznaczenie opiekuna prawnego (dla osoby ubezwłasnowolnionej),
          w interesie gminy jest czy te np. 1300 zł da się ściągnąć z rodziny czy też
          trzeba będzie dokładać z budżetu gminy/miasta.
          Pracownicy MOPS oprócz reprezentowania interesów osób potrzebujących (tu Twojej
          babki), powinni również uwzględniać trudną sytuację innych osób, które być może
          również korzystają z funduszy opieki społecznej.
          Warto zapoznać się z dokumentami, które przychodzą i czytać uważnie decyzje -
          ewentualnie szybciutko się od nich odwoływać.

          Może da się to załatwić jakoś polubownie, najpierw w gminie , a potem w sądzie.
          W końcu pomimo wszystko nie chcieli byście pewnie, aby w końcu ta starsza osoba
          pozostała sama sobie i aby spotkała ją taka krzywda jak Waszą mamę...Każdy z nas
          w końcu będzie kiedyś stary...
          • chalsia Re: alimenty na matkę 02.04.09, 02:05
            > Te 1600 zł to chyba w tych domach ostatnio prezentowanych w TV...

            nie, w bardzo luksusowych - kazdy ma własny pokój z łazienką,
            centum miasta, pełna opieka całodobowa włacznie z lekarzami i
            MAPRAWDĘ dobrze się zajmują bo sa prowadzone przez zakonników i
            zakonnice.
      • burza4 Re: alimenty na matkę 01.04.09, 19:56
        "państwowy" dom opieki bierze 70% emerytury/renty, resztę dopłaca
        państwo. Nikt z rodziny nic nie dopłacał ani grosza do pobytu mojej
        babci w takim domu, mimo że wszyscy mają z czego.
    • ilonsa Re: alimenty na matkę 01.04.09, 19:26
      Państwowe Domy Pomocy Społecznej są droższe niż prywatne, do kosztu
      pobytu wliczane są również wynagrodzenia wszystkich pracowników (a
      tych jest więcej niż w prywatnych domach). W Warszawie najtańszy DPS
      kosztuje coś ok. 2100. Opłaty reguluje: Zarządzenie Prezydenta
      Miasta Stołecznego Warszawy Nr 364/2007 z dnia 19 kwietnia 2007r., w
      sprawie średniego miesięcznego kosztu utrzymania mieszkańca w domach
      pomocy społecznej na terenie m. st. Warszawy (Dz. Urz. dnia 28 maja
      2007r. Nr 98, poz. 2456). Niestety nie mogę go teraz znaleźć w necie
      żeby Wam to udowodnić. Ale jeśli kogoś to bardzo interesuje to
      odnajdzie treść.

      Może w mniejszych miejscowościach jest taniej ale przypuszczam, że
      wcale nie ma dużych różnic.

      Kiedyś większość tej opłaty pokrywały gminy (utrzymywały całe domy a
      każdy z mieszkańców oddawał na poczet utrzymania 70% swojego
      dochodu).
      W 2004 roku przepisy się zmieniły i teraz w pierwszej kolejności
      zobowiązana jest dopłącać rodzina a jeśli jej nie ma albo nie jest w
      stanie płacić dopiero wówczas kaskę wykłada gmina.
      • burza4 Re: alimenty na matkę 01.04.09, 20:10
        moja babcia przebywała w domu opieki po 2004 i nie było żadnych
        dopłat (a emerytury miała może z 800 zł), nikt się nawet na ten
        temat nie zająknął.

        MOPS kombinuje, ich prawo, tyle, że sam z siebie nic nie wskóra. I
        tak musi skierować sprawę do sądu, więc tam się wszystko
        rozstrzygnie i tam będzie miejsce na przedstawienie swoich
        argumentów.
      • kowalikm Re: alimenty na matkę 01.04.09, 21:35
        Za domy opieki społecznej znajdujące się na terenie gmin odpowiadają wójtowie
        lub burmistrzowie.
        Nadrzędnym organem są Urzędy Marszałkowskie. Właśnie na ich stronach można
        znaleźć raporty jak kształtują się ceny pobytu za dany rok na jednego
        pensjonariusza. Oczywiście w dużych miastach (w woj. mazowieckim) jest drożej.

        Sytuacja z dopłacaniem (mimo, iż nie mamy takie obowiązku prawnego) dot. spraw
        związanych z dopłacaniem do leków. Babcia też ma ok. 800 zł renty całkowitej z
        czego 3/4 idą do DPS od razu z KRUS, reszta też idzie do DPS, ale wg faktur za
        leki. Babcia ma 96 lat i i tak nie nieźle się trzyma. Jak każdy starszy człowiek
        powinna brać sporo leków, które wcale nie są tanie.
        Niestety lekarz w DPS decyduje o zapisaniu leków. Opiekun prawny oczywiście może
        podjąć decyzję o razygnacji, ale ew. odpowiedzialność za pogorszenie stanu
        zdrowia ciąży na nim - tak nas poinformowano w DPS. Podobne info otrzymałam z
        Urzędu Marszałkowskiego.
        Szczerze powiedziawszy ciężko jest decydować o czyimś życiu (bo w tym wieku
        drobna choroba to czasem sprawa życia i śmierci) jeśli sprawa rozgrywa się o 100
        czy 200 zł. Z drugiej strony wychodzi czasem całkiem sporo...

        Ale jak rozumiem i tak nie będziecie odwiedzać babci, więc nie ma żadnego
        obowiązku (poza moralnym) dopłacać do pensjonariusza jeśli ma rentę a gmina
        dopłaca resztę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka