asia.mama.marcelego
24.12.03, 21:00
Mój tata bierze rozwód. Po dwudziestu paru latach wreszcie to zrobił. Piszę
wreszcie bo zawsze tego chciałam. Moja matka jest straszną kobietą, tyranką,
pedantką itd... Długoby wymieniać.W każdym razie zawsze było nam z nia źle,
biła mnie, moja siostrę i tatę, który stał się kurą domową zmywającą podłogi
3x dziennie. Moze śmiesznie to brzmi, ale otrzymał takie wychowanie -
"małżeństwo to swiętość" - choc jego rodzice tez się cieszą. Poza tym im
więcej wkłada sie w zwiazek, tym trudniej odejść, mimo ze jest naprawdę źle.
Chodzi o to, że nie wie jak napisac uzasadnienie w pozwie.
Dodam, że pomimo wszystko chce rozwodu bez orzekania o winie (a szkoda).
Proszę pomóżcie.