Dodaj do ulubionych

do buffo10

07.01.04, 16:11
Witaj!
Przede wszystkim chcialam Ci serdecznie pogratulowac narodzin synka! Ciesze
sie, ze wszystko w porzadku. Napisz jak sobie radzisz jako mamusia i jak sie
czujesz? I jak tam Michalek? Bardzo daje Ci popalic, czy grzeczny chlopczyk z
niego? smile
Poza tym jako przyszla rodzaca na Dyrekcyjnej mam posbe, abys napisala mi jak
to tam dokladnie wyglada. Jak wyglada sprawa ubrania? Do porodu daja koszule?
I co pozniej? Czy dzidzius jest w szpitalnych ciuszkach, czy trzeba cos dla
niego miec juz w szpitalu? Czy rzeczywiscie te warunki tam takie fatalne, i
jak wyglada kwestia lewatywy i golenia? Bede Ci wdzieczna za wszystkie
informacje. Wiem, ze na pewno jestes bardzo zajeta opieka nad dzidziusiem,
ale mam nadzieje, ze znajdziesz chwile, by odpisac.
Pozdrawiam serdecznie
Gosia i 33 tyg Ignas
Obserwuj wątek
    • margarettka Re: do buffo10 10.01.04, 11:50
      hej!
      Widze, ze chyba nie bardzo masz czas zeby tu zajrzec, ale jakby co to mam
      jeszcze jedno pytanie. Kiedys pisalas, ze inne babki mowily cos o skierowaniu
      do spitala. Czy rzeczywiscie jest potrzebne na dyrekcyjnej, czy po prostu tam
      przyjezzdzasz i juz?
      Gosia
      • buffo10 Re: do buffo10 10.01.04, 14:52
        Witaj!
        Własciwie jestem tu na forum codziennie od rana. Tylko dzisiaj opózniło mi sie
        wejscie, bo przyjechała do mnie tesciowa do pomocy przy dziecku na tydzień. Tak
        naprawde to moj synus nie jest taki absorbujacy i ta pomoc to tylko pretekst do
        odwiedzin. Jako mama na razie sobie radze, bo Michałek duzo spi i regularnie
        jada, tak wiec mam czas tez dla siebie. Ciekawe kiedy to sie zmieni...
        Co do szpitala to warunki teraz mnie wcale nie przerazały. Fakt kibelki troche
        badziewne i prysznice równiez. Poza tym pod prysznicami i kiblu cholernie
        zimno. Ale lepsze to niz jakby mialo smierdziec, prawda? Papier toaletowy
        trzeba miec oczywiscie swoj, a takze sztućce do jedzenia.
        Jak wiesz ja zdecydowałam się na cc więc miałam lewatywę obowiązkowo. Nie wiem
        jak to jest przy naturalnych porodach, ale wydaje mi się ze warto sie na to
        zdecydowac, by czuc komfort psychiczny. Sama lewatywa nie była taka zła,
        wykonana delikatnie przez połozna i miała bardzo delikatne działanie -
        aczkolwiek skuteczne. Jak juz pisałam wczesniej same połozne slużą pomocą i
        radą więc i tu były miłe i wyrozumiałe.
        Golenie natomiast miałam sobie zamiar zrobić jeszcze w domu, ale nistety tak
        nagle pojechałam do szpitala, ze nie zdazyłam. Golili mnie wiec w szpitalu, ale
        tylko wysoko pod linią cięcia. Trwało to zaledwie 10 sek., wiec nie mogło byc
        delikatne. Jesli mialyby mnie golic w bardziej delikatnym miejscu w ten sam
        sposób to dziękuję. Niby nie bolało, ale juz po dziwnie piekło, a potem patrzę
        a ja jestem pokiereszowana i mam mnóstwo zakrwawionych strupków od pozacinania.
        Moze tylko ta piguła była taka nie delikatna, ale osobiście radzę się wygolić w
        domu.
        Ja miałam dwie swoje koszule w szpitalu i szlafrok. Z czego nosiłam tylko jedną
        i to przed porodem, bo po szkoda mi było swojej. Strasznie się z człowieka leje
        i naprawdę nie warto brudzić swoich rzeczy skoro co raz dostajesz czystą, białą
        wygotowaną koszulę szpitalną. Możesz prosić o zmianę nawet kilka razy dziennie -
        ja i prosiłam i same mi przynosiły. Jeśli chodzi o majtki jednorazowe to
        śmiało można ich tam używać, a nawet sami się pytają czy czasem nie masz, by
        było wygodniej. Generalnie jest OK. Jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj
        smiało - jak bedę wiedziała coś w temacie to z chęcią odpowiem.
        Pozdrawiam i dziekuje za gratulacje - mój synuś jest naprawde cudowny!!!
        Ja miałam skierowanie, bo miałam planowaną cc i bez bóli zgłosiłam się do
        szpitala. Ale z tego co wiem nic nie trzeba mieć jak się przyjeżdża z bólami na
        izbę przyjęć.
        • margarettka Re: do buffo10 10.01.04, 17:58
          Hej!
          Wielkie dzieki za odpis. Jak jeszcze bede miala pytania, to bede sie odzywac.
          Fajnie jak mozna od kogos dowiedziec sie jak to tam wyglada, bo jednak najpiej
          od mamus ktore tam rodzily. Aktualnie chodze na Dyrekcyjna do szkoly rodzenia i
          juz nie moge sie doczekac, kiedy bede miala swojego synusia na rekach smile
          Pozdrawiam
          Gosia i 34tyg Ignaś
        • buffo10 Re: do buffo10 10.01.04, 18:11
          Musiałam wczesniej nie zauważyć twojego listu. Dopiero teraz zauwazyłam, ze
          pisałaś już 7.01...
          Zapomniałam dodać coś o kaftanikach dla dzieci. Generalnie dziecko w szpitalu
          ubrane jest tylko w kaftanik i pampersa, a na koniec owinięte jest becikiem.
          Kaftan jest taki typowo szpitalny - biały, wygotowany, duży i trochę sztywny.
          Sama wahałam się, czy nie poprosić męża o przyniesienie naszych kaftaników, ale
          zanim sie namyśliłam wróciłam już do domu i maluszek przeżył w tych
          siermiężnych kaftanach. Myślę, że nie ma sensu brać swoich, bo położne kąpią
          dzieci i ubierają je w firmowe kaftany. Na jakis czas dostajesz dziecko, a
          potem jest wizyta pediatry i znowu dziecko jest przez pielęgniarki rozbierane.
          Nikt się nie certoli z kaftanami, są duze i łatwo się je ubiera, a nie sądzę,
          by chciało im się bawić z takimi naszymi wypieszczonymi. Poza tym jest wygoda
          jak się kaftanik zaleje itp. mozesz poprosić o drugi świeży, a swoich
          musiałabyś mieć kilka na zmianę, a te mokre gdzieś przechowywać. Problem
          kaftaników pozostawiam do rozwagi. Na pewno trzeba mieć pampersy!!!
          • margarettka Re: do buffo10 14.01.04, 13:27
            Hej!
            Wlasnie dzisiaj zwiedzalismy porodowke na Dyrekcyjnej i musze powiedziec, ze
            nie jest tak zle, spodziewalam sie czegos gorszego. Strasznie mila jest siostra
            oddzialowa, ktora nas oprowadzala.
            Mowila nam zeby spakowac na porod tylko badania, wode i kosmetyki....a reszte
            to nam potem ktos dowiezie, mowila zeby nie brac torby tylko reklamowke....czy
            ty tak robilas? Czy mialas juz wszystko ze soba? I jak tam jest z odwiedzinami?
            Czy rzeczywiscie tylko miedzy 15 a 17 wpuszczaja? Przestrzegaja tego? A maz
            moze wejsc kiedy chce czy tez sie musi trzymac jakichs godzin? Bardzo cie
            prosze o odpowiedz, bo tak sie wlasnie zaczelam nad tym zastanawiac.
            Pozdrawiam
            Gosia i 34 tyg Ignaś
            • buffo10 Re: do buffo10 15.01.04, 19:13
              Znowu po przerwie, ale jestem i juz spiesze z odpowiedzia...
              Mój maz generalnie przychodził w wyznaczonych godzinach, by odwiedzić mnie na
              sali. Natomiast bez problemu wchodził w godzinach rannych, by spotkać sie ze
              mna na korytarzu. poniewaz nalezymy raczej do kulturalnych osob staralismy sie
              tych godzin przestrzegac, choć inni tego nie robili. Najwyrazniej nie ma tam
              takiego rygoru i mozna odwiedzać pacjentki w innych godzinach. Do jednej
              dziewczyny zaczynali przychodzić wszyscy członkowie rodziny ok. 18 i siedzieli
              do 21 - 21.30. Srednio było u niej codziennie 5 osób w tym samym czasie i tak
              długo siedzieli. To było straszne, zwłaszcza, gdy się ma dziecko przy sobie, a
              tu tylu hałaśliwych osób z ulicy. Raz byłam swiadkiem jak połozna zwróciła
              uwage, ze juz koniec odwiedzin, ale i tak dalej siedzieli.
              Co do torby do szpiatala, to ja osobiscie miałam taka mała podrózna i dodatkowo
              reklamówkę i nikt mi nic nie powiedział. Nie miałam nawet pojecia, ze to nie
              wskazane. od razu mialam ze soba wszystko.
              przepraszam za pismo - male litery itp., ale uzywam tylko jednej reki w tej
              chwili i jest mi ciezko z tymi wszystkimi znakami.
              pozdrawiam
              Magda i Michaś, któremu zaczeły sie kolkisad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka