shemreolin
19.01.04, 17:33
Czy na długo przed tym jak chciałyscie zajsć w ciażę myślałyście o tym jak
kiedys nazwiecie swoje dzieci? Czy rzeczywiscie tak je nazwaliscie czy jakoś
zmieniliscie zdanie?
Ja bym chciała nazwać synka Patryk (mój miły urodził sie 17 marca, w dniu św.
Patryka) a córeczke - Gosia (tak miała na imie moja przyjaciółka, która
umarła w tym roku). Mój miły ma watpliwosci co do Gosi (żebym przypadkiem nie
przesadziła czy cos... no wiecie, imie po zmarłej osobie), ale ja myślę, że
to dobry pomysł. Nie mam zamiaru widzieć w niej jakiejś reinkarnacji mojej
przyjaciółki. Chciałabym po prostu jakos ja upamietnić w moim sercu i nie
czuję, ze jest w tym coś niezdrowego. Moje dziecko to moje dziecko a nie ktoś
inny, nawet jesli był przeze mnie tak kochany jak Gosia. A jak wy myślicie?
Czy moge tak nazwać moją córeczke na cześć przyjaciółki?
Acha! Kiedys chciałam nazwać syna - Eryk, ale jakos mi przeszło.