Dodaj do ulubionych

Zdążyć na Porodówkę

17.12.09, 13:05
Drogie mamy!
Mam prośbę, napiszcie jak szybko przebiegła wasza akcja porodowa...
Chodzi o to ,że wybrałam szpital do porodu który mieści się ok 50km
od mojego miejsca zamieszkania , jedzie sie tam jakąś godzinkę -
oczywiście zależy od pogody bo to jest teren górzysty. Ostatnio
zaczęłam się martwić czy nie za daleko, czy zdąże...
jak to wygląda w praktyce??
wszędzie piszą aby czekać na regularne skurcze..ale czy w moim
przypadku to dobry pomysł?

pozdrawiam - marcowa przyszła mamuśka
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: Zdążyć na Porodówkę 17.12.09, 14:26
      Jak to jest ze skurczami to nie wiem. Mnie zaczęły odchodzić wody w nocy i ze
      cztery godziny się grzebaliśmy - mycie, szykowanie, dopakowywanie, śniadanie -
      na porodówce byliśmy po 5 godzinach mniej więcej - też godzinę jechaliśmy, bo
      korki były. Nie miałam skurczów, nie spieszyłam się specjalnie, żeby mnie nie
      odesłali do innego szpitala. W szpitalu druga faza zaczęła się po 4 godzinach
      skurczów.
      Tak było u mnie. Ale u każdej to inaczej wygląda. Niektóre porody bywają
      szybciutkie. Ale najprawdopodobniej zdążysz smile
      • rendziak Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 10:41
        u mnie młody urodził się po trzech godzinach od odejścia wód..
    • sabrina_30 Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 10:50
      Ja rodziłam bardzo szybko moje dzieciaczki. Pierwszy skurcz który mnie obudził
      przy 1 dziecku ok 4.30 wzięłam na karb nie strawności smile) a mąż mnie
      zmobilizował do tego bym pojechała do szpitala, byliśy tam po 7 a ja urodziłam
      8.35 smile). Drugi dzidziuś tez szybciutko o 5 pierwszy skurcz, którego nie
      pomyliłam już smile)i poród o 9. W moim wypadku nie zdążyłabym dojechać, bo ja
      regularne skurcze miałam niecała godzinę przed porodem, a wody odeszły mi w obu
      też przypadkach przed samym porodem smile). Wiec ja bym jechała do szpitala jakbym
      coś poczuła, tym bardziej, że to 1 dziecko i nie wiesz jak u Ciebie bedzie
      postepować smile).
      • ola Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 12:03
        Ja z kolei mieszkam w strasznie zakorkowanym mieście.
        Do szpitala mam przez rozkopany, remontowany, zakleszczony przez
        korki most.

        Moja połozna poinformowała mnie, że gdybym rodziła rano, kiedy są
        największe korki, mam dzwonić na policję - mają obowiązek zapewnić
        mi konwój.
        Fantastyczna perspektywa - chyba skorzystam!
        • gato.domestico Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 12:08
          smile zawsze jakas opcja smile oby nie smile
        • minerwamcg Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 15:31
          Łał! Ale byś z paradą jechała smile Perspektywa, nie kryję, cudowna.
    • annab11 Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 12:34
      To ja z moimi ekspresowymi porodami mogłabym nie zdążyć. Z pierwszym jeszcze w
      miarę spoko, bo od momentu pierwszych skurczów do pojawienia się dziecka na
      świecie upłynęły ok. 2 godziny, ale z drugim byłoby gorzej. Nic mnie nie bolało,
      a do szpitala pojechałam tylko dlatego, że zaniepokoiła mnie regularność
      napinania się brzucha. Jak dojechałam do szpitala (podróż 15-minutowa), okazało
      się, że mam 7 cm rozwarcia, więc zdążyłam tylko się przebrać i już miałam
      skurcze parte. Cały poród od momentu decyzji, że jedziemy do szpitala (choć nie
      nastawiałam się psychicznie, że to już zaczyna się poród) do finału trwał 45 minut.
      Za 2 miesiące będę rodzić trzecie dziecko i trochę się niepokoję, czy zdążę do
      szpitala. Trudno, najwyżej mąż odbierze poród w samochodzie smile))
      • mamula_to_ja Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 12:44
        Annab tylko pamiętaj.
        Nie kichaj!!! ;-D

        Rewelacyjna porody! Zazdroszczę smile

        Mi się zaczęło od bólu pleców w nocy.
        Potem czułam się jak w trakcie miesiączki.
        Potem przyszedł ranek i było bez zmian.
        Potem zjadłam śniadanie i odczopowało mnie.
        W szpitalu byłam na g. 11 i zaczęłam się kurczyć bardziej odczuwalnie...
        I tak się kurczyłam aż do g.24 kiedy to zrobili mi cc.
        • minerwamcg Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 15:35
          mamula_to_ja napisała:

          > Annab tylko pamiętaj.
          > Nie kichaj!!! ;-D

          No właśnie! big_grin A jakbyś już nie mogła wytrzymać, to podłóż pod nogi
          poduszkę smile Gratuluję, wiele dziewczyn by tak chciało.
    • le_wa Re: Zdążyć na Porodówkę 18.12.09, 17:13
      Ja się boję teraz jak dojadę do szpitala,bo pierwszy poród zaczął się kiedy
      leżałam jeszcze w sumie na podtrzymaniu-urodziłam 2 tyg przed terminem. Zaczęły
      się sączyć wody a po godzinie nadeszły bóle.
      Teraz jestem cały czas w domu i nie wiem jak to będzie, tym bardziej że zaczęła
      się prawdziwa zima,śnieg itd.,a do szpitala mam 20km.
      Z konwojem policyjnym to dobrebig_grin z tym akurat bym nie miała problemu,bo siostra
      jest gliniarzemsmile
      • ewio Re: Zdążyć na Porodówkę 21.12.09, 09:36
        Ja też boję się, że nie zdążę na porodówkę. Zamierzam bowiem jechać do szpitala w ostatniej chwili i trochę się martwię żeby nie przesadzićwink
        • ania_kr Re: Zdążyć na Porodówkę 21.12.09, 14:04
          Ja też czekałam w domu najdłużej jak mogłam. Mąż prosił i prosił, a ja jeszcze
          nie. W końcu dotarły do mnie jego słowa, że będzie boleć coraz gorzej i ciężko
          mi będzie w samochodzie. Niestety prawda. Jechaliśmy o 18stej i trwało to
          godzinę (korki). Miałam wtedy dopiero 3 cm rozwarcia, ale było koszmarnie ciężko
          dojechać.
          • senait Re: Zdążyć na Porodówkę 21.12.09, 16:23
            U mnie skurcze zaczęły się 0 godz. 1.00 w nocy z niedzieli na poniedziałek.
            Zdecydowanie nasiliły się o godz.5.00 rano we wtorek. Do szpitala pojechałam o
            23.00, o 24.00 odeszły wody, urodziłam o 5.10 w środę. Na piechotę bym doszła do
            tego szpitala...
    • zaklinka_k Re: Zdążyć na Porodówkę 21.12.09, 16:26
      U mnie skurcze zaczęły się ok 4 rano. Były jeszcze słabe, więc nawet męża nie
      budziłam. Obudziłam go o 7 rano, jak skurcze były co 10 minut. 8.25 byliśmy w
      szpitalu, bo nie spieszyliśmy się zbytnio. Lekarz powiedział, że skurcze za
      słabe i nie wiadomo czy w ogóle urodzę tego dnia. Ok. godz. 12 odeszły mi wody i
      te skurcze zrobiły się naprawdę silne. Urodziłam o 20.25. Także myślę, że
      zdążysz... chociaż mam koleżankę, która urodziła w 40 minut smile
      • jmama Re: Zdążyć na Porodówkę 21.12.09, 20:31
        a ja mam problem z dotarciem na czas i do obu porodów jechałam karetką na
        sygnale smile przy czym ostatnim razem czułam już główkę - na porodówce byłam 8 minut.
        • czerwcowa_mamusia Re: Zdążyć na Porodówkę 22.12.09, 13:12
          Moja siostra nie zdążyła, jak odeszły jej wody to poszła jeszcze w
          domu się wykąpać, dopakować, jak dojechała do szpitala to zanim
          zawieźli ją na porodówkę, trzymała już synka w ramionach smile
    • memphis90 Re: Zdążyć na Porodówkę 24.12.09, 22:31
      U mnie całość trwała 20h. Poród zaczął się o 8 rano, po południu o 13-
      14 byłam w szpitalu na ktg, ok 18 dostałam salę, urodziłam o 3 rano.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka