Dodaj do ulubionych

Kilka pytań o cc

10.05.10, 14:21
Witam Was wszystkie kobietki!
Obecnie zaczęłam 36tc, trzy tygodnie temu byłam na USG i okazało się, że
maluszek jest w położeniu podłużnym miednicowym. Z tego co wyczytałam na forum
dzieciaczki potrafią fiknąć główką do dołu w ostatnim tygodniu ale wolę się
oswoić z myślą, że mogę mieć cc.
I tutaj właśnie mam troche pytań;
-kiedy wypuszczają do domu po cc jeżeli nie ma żadnych komplikacji zarówno z
mamą jak i z maluszkiem,
-czy miałyście problem z karmieniem,
-kiedy mogłyście wstać,
-kiedy ściągają szwy
Hmmm chyba z takich najważniejszych pytań to byłoby na tyle.
Pierwszą ciąże zakończyłam porodem sn a teraz jakoś przeraża mnie myśl o
cesarce o tym jak sie po tym wszystkim dochodzi do siebie...
Za wszystkie uwagi będę bardzo wdzięczna!
Pozdrawiam
monia
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 14:51
      monia_82 napisała:

      > -kiedy wypuszczają do domu po cc jeżeli nie ma żadnych komplikacji zarówno z
      > mamą jak i z maluszkiem,
      W III dobie.
      > -czy miałyście problem z karmieniem,
      Nie.
      > -kiedy mogłyście wstać,
      Po 8 g po znieczuleniu w kręgosłup i od razu po znieczuleniu ogólnym.
      > -kiedy ściągają szwy
      Ok 5-7 doby.
      • czuczi24 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 15:47
        Podczytuję Twój wątek, bo mam taki sam problem. Ten sam tydzień
        ciązy i też złe ułożenie (poprzeczne). Może jednak nasze dzidzie się
        ułożą prawidłowo - kto wiesmile Grunt to się nie załamywać... Trzymam
        kciuki.
        • kasienka-5 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 16:00
          ja wyszlam dopiero w 7 dobie po cc. Cesarke miałam o 11 a wstałam o 23 i
          normalnie wcięło mnie w podłogę tak mnie szwy ciągnęły. Pokarmu nie miałam przez
          4 dobry, potem ledwo co. Miesiąc w sumie mialam pokarm. Ale jak urodziłam
          wczesniaki wiec to zawsze inaczej
        • monia_82 Re: Kilka pytań o cc 11.05.10, 07:29
          Nadzieję, trzeba zawsze mieć bo ona umiera ostatnia smile
          Fajnie byłby gdyby dzidzie fiknęły porządnego koziołka wink
          Pozdrawiam
          • zuchtor Re: Kilka pytań o cc 11.05.10, 08:12
            CC miałam w poniedziałek o 4:30, poszłam pod prysznic o 12 (bolało). Wyszliśmy
            ze szpitala w czwartek. Z karmieniem nie było żadnych problemów. Małą dostałam
            do piersi ok 2h po zabiegu, ssała pięknie. Teraz ma 4 m-ce i karmię dalej.
            Powodzenia!smile
    • m_laczynska Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 16:09
      u mnie było tak:
      - wróciliśmy w 4 dobie
      - problemy mieliśmy - ale wg.poradni laktacyjnej bardziej to kwestia
      odśluzowania dziecka po cc, a nie samego zabiegu - w każdym razie daliśmy radę
      - zwlekli mnie następnego dnia rano (cc o 17) i zalecili żeby się jakoś starać
      ruszać
      - a szwy ściągnął mi wuj chirurg, to nawet nie bardzo pamiętam kiedy, bo zrobił
      to w domu i jest to zabieg bardzo prosty.
      • kata-szka Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 19:31
        My wyszłyśmy w 4 dobie, wstałam na drugi dzień - chociaż nie ukrywam
        było ciężko, szwy ściągła mi położna w domu w 7 dobie, a pokarm
        miałam w 3 dobie, mała właśnie skończyła miesiąc i nadal bez żadnego
        problemu karmie ją piersią
        • zaba_i_kijanka [...] 10.05.10, 19:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pysia.78 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 20:01
            CC mialam 22.12 o 16,wyszlam 25.12 rano,wstalam po kilku
            godzinach,dziecko przystawilam do piersi zaraz po cc,nie bylo
            problemow-mala przyssawka mi sie trafila,caly pobyt w szpitalu byla
            przy piersi.Szwow nie mialam sciaganych,rana zalepiona
            plasterkami,odpadly same po ok 10 dniach.Ogolnie czulam sie bardzo
            dobrze,a po 5 dniach super!Zycze powodzenia
    • kawka74 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 19:48
      > -kiedy wypuszczają do domu po cc jeżeli nie ma żadnych komplikacji zarówno z
      > mamą jak i z maluszkiem,

      W trzeciej dobie.

      > -czy miałyście problem z karmieniem,

      W znaczeniu - z ilością pokarmu? Nie. Laktacja ruszyła w drugiej dobie.

      > -kiedy mogłyście wstać,

      Usiąść - po 12 h. Wstać po - mniej więcej - 16.

      > -kiedy ściągają szwy

      Po tygodniu.
    • angell_ak Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 21:52
      mialam cc
      urodzilam 19.30 na drugi dzien rano chodzilam po sali, w poludnie juz po
      korytarzu z dzieckiem na rekach smile

      szwow mi nikt nie sciągał- bo byly jakies rozpuszczalne czy cos w tym stylu

      a z karmieniem mialam problem- owszem pokarm byl- ale dla dziecka bylo go za
      malo... juz w szpitalu mialam poranione sutki dziecko mialam 23 godz na dobe
      przy cycu i tylko zmienialam z prawego na lewy
      po 2 tyg gdy juz karmilam dziecko praktycznie krwią z sutkow- lekarz kazal kupic
      bebiko i dokarmic- maly poszedl spac na 3 godz to stalam nad lozeczkiem i
      sprawdzalam czy oddycha bo wierzyc mi sie nie chcialo ze dziecko moze spac 3
      godz! jak przy samej piersi co pol godz karmienie przez pol godz lub dluzej. nie
      moglam nawet sie umyc bo plakal i chcial jesc... ale moja kolezanka po cc
      karmila piersią i miala tyle pokarmu ze przedszkole mozna by bylo karmic... zalezysmile
      • emilli3 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 22:00
        Miałam dwa cc, wstałam po paru godzinach,żadnych problemów z
        laktacją, zaczełam karmić też po paru godzinach,wyszliśmy w trzeciej
        dobie.
    • path04 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 22:11
      Mnie wypuścili po III dobie (urodziłam w czwartek a wyszłam w niedzielę). Nie mieliśmy żadnych problemów.
      Problem był taki, że pokarm pojawił się dopiero w poniedziałek. W szpitalu leciała siara, ale niezbyt dużo, więc moje dziecię (ssak okropny) wisiało mi na piersi przez kilka godzin. Podobnie jak koleżanka wyżej, miałam poranione sutki. Ale dałam radę i dokarmiłam tylko raz w domu. Obecnie mała ma 8,5 miesiąca i nadal karmię smile
      Urodziłam o 9.40 i mogłam wstać o 23, ale położna poradziła, żeby przeczekać do rana, bo musieliby mi cewnik ściągnąć i w nocy do toalety iść byłby problem. Tym bardziej, że wstawanie nie było łatwe. Ale później w ciągu dnia już śmigałam w miarę. W sumie po każdym leżeniu ciężko było wstać, bo rana paliła.
      Szwów mi nie ściągali - miałam rozpuszczalne. Tylko na drugi dzień ściągnęli opatrunek i po ptakach.
      Mi ciężko było po cesarce, ale nie przejmuj się aż tak bardzo, bo jest naprawdę dużo kobiet, dla których nie jest to wcale takie straszne i normalnie funkcjonują.
      Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania! smile
    • lentylek_89 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 22:14
      nic sie niemartwsmile
      wiec"
      ja wyszlam w 5 dobie
      problemu z karmieniem nie mialam
      w 2 dobieuncertain po malu moglam sie dzwigac (mialam jeszcze w sobie
      cewnik i dren) w 3 juz calkiem niezle chodzilamsmile
      szwy mialam samorozpuszczlane
      zyczymy Szczęśliwego rozwiazaniasmile
      • lentylek_89 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 22:24
        mialo byc:
        na drugi dzien moglam sie tylko dzwignac(z pomoca pielegniarki) i na
        chwilke wstac( nieweim czemu tylko tyle,bo czytam ze niektore z Was
        juz po kilku godz "chodzily")
        • anta1981 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 22:35
          Cesarka we wtorek około 9 rano. Do domu wyszłyśmy w sobotę. Pokarm miałam i nie
          było problemu z karmieniem. Szwy rozpuszczalne. Wstałam pierwszy raz o 23-ej z
          pomocą pielęgniarki. Położyć się już musiałam sama. Rano około 6 wyjęto mi
          cewnik i poszłam już sama pod prysznic. Czyli po około 20 godzinach już
          chodziłam. Najgorsze było wstawanie z łóżka i wyprostowanie się ale jak już się
          rozchodziłam to było ok.
      • exta111 Re: Kilka pytań o cc 01.06.10, 14:31
        Nie ma co się bać cc. Każda kobieta ma inny próg odczuwania bólu. Ja zniosłam cc
        bardzo dobrze. Dodam że miałam znieczulenie zoo ale czułam ból podczas cięcia i
        lekarz znieczulił mnie ogólnie tak więc byłam trochę zakręcona. Ale kobieta
        która leżała ze mną na sali poporodowej mając porównanie (pierwsze dziecko sn a
        drugie cc), powiedziała mi ze gdyby miała rodzić trzecie dziecko, chciałaby
        cesarkę. A blizny prawie nie widać.
    • picabo1 Re: Kilka pytań o cc 10.05.10, 23:46
      Miałam cc. Wypis mogłam mieć już w 4 dobie, ale musieliśmy zostać dłużej ze względu na synka. Miałam mało mleka i synek musiał być dokarmiany, ale moja mama mówiła mi, że też miała problem z pokarmem, a rodziła sn... Musiałam wstać z łóżka 8 godzin po cesarce i był to spory wysiłek, ale potem już tylko "z górki". Następnego dnia już nie odczuwałam z powodu cesarki żadnego dyskomfortu. Szwy ściągają ok. 7 dni po cc i jest to zupełnie bezbolesne, co mnie zaskoczyło, bo spodziewałam się, że coś poczuję.
      Generalnie uważam, że nie należy się obawiać cc.
      Moim zdaniem jedyny minus wiąże się z karmieniem w pierwszych dobach po zabiegu. Mi położna laktacyjna polecała zastąpić klasyczną pozycję do karmienia na tzw. "spod pachy" lub na leżąco, by nie naciskać w żaden sposób na brzuch ze świeżym szwem. Ale myśle, że poduszka-rogal mogła by znacznie ułatwić karmienie po cc. życzę powodzenia
    • monia_82 dziękuję... 11.05.10, 07:41
      Chciałam Wam wszystkim podziękować za wpisy. Muszę przyznać, że jakoś tak lżej
      mi się zrobiło na sercu gdy przeczytałam te wszystkie komentarze. Nie ja
      pierwsza, nie ostatnia... no ale mimo takiego tłumaczenia gdzieś w
      podświadomości siedzi strach i niepewności. Może dlatego, że mam synka
      dwuletniego i chciałabym jak najszybciej po porodzie być w domu i to w miarę
      sprawna. Wprawdzie nie będę sama bo mąż będzie brał opiekę bądź urlop ale same
      wiecie, że matki przezywaja pewne kwestie inaczej niż ojcowie wink
      Ależ się wygadałam - jeszcze raz bardzo Wam dziękuję i życzę wszystkim miłego
      dnia!!!!
      Pozdrawiam
      monia
    • magdakingaklara Re: Kilka pytań o cc 11.05.10, 08:46
      1. Ja trafilam do szpitala w czwartek o 12, o 14 mialam ciecie a
      wypisali nas w poniedzialek o 10 rano wiec lezalam 4 dni;
      2. Ja mialam przy sopbie Pania od laktacji i nie mialam problemow z
      karmieniem ani z melkiem;
      3. Ciecie o 14, wstałam po okolo 4 godzinach kolo 19;
      4. Szwy ciagli mi w dniu wyjscia do domu;

      Nie wiem jak to jest rodzic przez SN wiec nie mam porownania co do
      CC ale jesli bede miec drugie dziecko to ciesze sie ze bede miec cc
      bo nie wyobrazam sobie rodzic SN.
      Ja jestem bardzo zadowolona z zabiegu i ciesze sie ze nie meczylam
      sie SNsmile

      Po cc dochodzilam bardzo dobrze i szybko. Na pierszw spacer wyszlam
      z mala juz w pierwszy dzien wyjscia ze szpitala i nie bylo wogole
      widac ze jestem po jakims zabiegu. Mi nie dokuczalo ani nie bolalo
      mocno z prespektywy czasu mam wrazenie ze przeszlam to jak wyrwanie
      zeba wink

      Mysle ze najwazniejsze jest nastawianie do siebie. Jak ktos jest
      mamałeja i sie rozczula nad soba to pewnie bedzie lezal 3 tyg i
      uzalam sie nad soba. Ja jestem osoba bardzo energiczna, szybko i nie
      usiedze na miejscu wiec zadne cc nie moglo mnie zwalic z nogi bo nie
      wyobrazam sobie lezec i stekac i uzalac sie nad sobasmile

      Glwoa do gory, pozytywne myslenie, pozytywne nastawienie a bedzie
      super. Zycze tego TObie i wszytskim kobieta aby tak super przeszly
      cc jak jawink
    • aleosochozi Re: Kilka pytań o cc 11.05.10, 16:26
      My wyszliśmy dopiero w 6 dobie ALE nie ze względu na mój stan, tylko
      na stan Małego (miał podwyższony wskaźnik CPR i dostawał
      zapobiegawczo przez 3 dni antybiotyk)
      Karmienie bez problemówm jeśli chodzi o ilość.
      Wstałam jakoś po 12 godzinach
      Nie pamiętam ściągania szwów, ale moja rana po wyjściu ze szpitala
      paprała się, i ja jeździłam na zabiegi oczyszczania rany, podczas
      których pewnie pozdejmowali te szwy, nie wiem bo, cholera, wyłam z
      bólu podczas tych zabiegów. Nie pisze tego by Cię straszyć, ale
      gdybyś jednak czuła gdzieć tak w 3-4 dobie ból utrudniający normalne
      funkcjonowanie, to zgłaszaj lekarzowi i się upieraj. Ja za bardzo
      wierzyłam "że to musi boleć bo operacja" a tam sie paprało jakieś
      cholerstwo.
      A w ogóle CC to nic takiego strasznego.
    • minerwamcg Re: Kilka pytań o cc 11.05.10, 20:58
      Spokojnie, dobrze będzie.
      Pozwolą Ci wstać jak zejdzie znieczulenie plus jeszcze parę godzin. W szpitalu
      zatrzymają od trzech do sześciu dni, w zależności od tego, jak się będzie miało
      dziecko (żółtaczka, lampy, te sprawy), jak będzie z laktacją, jak Ci się będzie
      goić rana.
      Szwy zdejmują czasem jeszcze w szpitalu, czasem na wizycie kontrolnej. Mnie w
      szpitalu zdjęli część, resztę usunął lekarz na kontroli.
      Jak widzisz, precyzyjnej odpowiedzi ile czego dać nie można - to zależy od
      szpitala, od lekarza, od stanu Twojego i dziecka. To ostatnie oczywiście nie
      oznacza od razu jakichś komplikacji - myśmy z córką przez głupią żółtaczkę i
      konieczność naświetlania zostały dzień dłużej. Czasem też czekają, żeby
      porządnie ruszyło mleko.
    • mim288 Re: Kilka pytań o cc 20.05.10, 14:29
      Z perspektywy 2 cc odpowiedzi są takie:
      -kiedy wypuszczają do domu po cc jeżeli nie ma żadnych komplikacji
      zarówno z
      mamą jak i z maluszkiem,


      na trzeci dzien po


      -czy miałyście problem z karmieniem,


      nie

      -kiedy mogłyście wstać,

      na drugi dzień po cc
      -kiedy ściągają szwy

      tydzień po

      i w ogóle wszystko OK także uszy do góry.
      • monia_82 Re: Kilka pytań o cc 21.05.10, 11:23
        Dzieki!
        31 maja idę na ostatnie USG (termin mam na 4 czerwca) i wtedy wszystko się okaże.
        Czuję,że dziecię jeszcze nie fiknęło koziołka bo wyraźnie czuję dwie kulki po
        obu stronach brzucha więc mogę przypuszczać, że to główka i pupa ale mój strach
        przed cc juz prawie całkowicie odszedł i to dzięki Waszym wpisom. Nie ja
        pierwsza nie ostatnia smile
        Pozdrawiam
        • papuga_5 Re: Kilka pytań o cc 21.05.10, 16:49
          Dobrze ze strach juz odszedl to najwazniejsze. Ja mialam cc przy
          pierwszym porodzie, tylko ze nie byla planowa bo u mnie porod nie
          postepowal to wiem ze wtedy po cesarce bardziej wszysktko boli niz
          po planowej. Cesarke skonczyli mi chyba o 10.30 w nocy, rano o g.
          8.00 pani dr powiedziala ze moge wstac i wziasc prysznic ale
          musialam czekac az pielegniarka mi pomoze bo nie wolono bylo samej
          ale ona byla zbyt zajeta wiec przykuta do lozka czekalam do g. 2.00
          po poludniu az sie zmiana zmienila. Wtedy inna pielegniarka wyjela
          mi cewnik, odlaczyla kroplowke i odlaczyla epidural, zjela mi
          podkolanowki uciskowe z nog i pomogla wstac. Ze szpitala wyszlam w 5
          dobie. Mleko zaczelo mi sie pojawiac w 4-5 dobie. Wczesniej mialam
          siare. Z tego co wiem to mleko sie pojawia jak sie urodzi lozysko
          wiec nie ma zadnej roznicy czy to byl porod naturalny czy cesarka.
          Dziecko umialo ssac, ja mialam tylko problem zeby synka przystawiac
          bo on za bardzo gryzl. Szwy mi zdjeli w 5 dobie przed wyjsciem do
          domu. Niedawno rodzilam drugi raz naturalnie i tez mleko mi sie tak
          pozno pojawilo jak po cesarce. Pewno zalezy od organizmu kobiety
          kiedy wyprodukuje mleko a nie od rodzaju porodu.
        • monia_82 No i urodziłam :) 30.05.10, 09:55
          Chciałam Wam wszytskim powiedzieć, że nie dotrwałam do umowionego badania USG bo
          w zeszłą niedziele wylądowałam w szpitalu i o 2:17 córeczka była juz ze mną.
          Miałam cc i wiecie co? rzeczywiście nie taki diabeł straszny. Dobrze, że
          wczesniej załozyłam ten watek bo moje nastawienie i obawy co do cc zmieniły się
          i to na dobre. Po 12 godzinach zostałam "uruchomiona", wzięłam prysznic no i
          starałam się nie leżeć tylko spacerować, żeby się rozruszać. Oczywiście
          odczuwałam bol w okolicach cięcia i byłam na środkach przeciwbólowych ale na
          prawde nie jest źle. Córcię od razu miałam przy sobie, na początku położna
          pomagała mi ją dostawiac do piersi gdy jeszcze leżałam no i w trzeciej dobie
          siara zamieniła się w pokarm, nie musieli jej dokarmiać. Wyszliśmy w czwartym
          dniu, jutro jadę na ściągnięcie szwów, Mala ładnie ciągnie pierś no i wszystko
          jest OK smile
          Jeszcze raz chciałam Wam serdecznie podziękowac, dobrze że jest to forum no i że
          uczestniczki są takie fajne smile
          Pozdrawiam!!!
          monia
          • anta1981 Re: No i urodziłam :) 30.05.10, 21:34
            Monia gratuluję!!! A napisz coś o swoim skarbeńku. Jak ma na imię, jaka waga i
            długość? My tu wszystkie ciekawe smile
            • monia_82 Re: No i urodziłam :) 31.05.10, 14:13
              Córeczka ma na imię EWA, waży 3200g i mierzy 57cm. Jejku juz ma tydzień smile Jest
              bardzo spokojna, wogóle nie płacze.Teraz przyzwyczaja się do głośnego starszego
              dwuletniego braciszka. Starszy synek jest zauroczony siostrzyczką i jak tylko
              usłyszy,ze Mala kwęka zaraz przybiega do mnie i mówi mniam, mniam pokazując
              jednocześnie, że mam wyciągnąć pierś i dac Ewuni bo jest głodna smile Codziennie
              pomaga w pielęgnacji a najbardziej lubi podczas kąpania myć Małej stópkę - mówię
              Wam słodki widok.
              Dzisiaj byłam na ściągnięciu szwa i wiecie co, z dnia na dzień czuję się coraz
              lepiej bo coraz mniej boli dół brzucha.
              To chyba tyle nowinek smile
              Pozdrawiam!
              • zuchtor Re: No i urodziłam :) 31.05.10, 16:07
                Gratuluję!smile Bardzo się cieszę, że szybko wracasz do formy i że córunia ładnie
                się chowasmile
    • elzabeth18 Re: Kilka pytań o cc 22.05.10, 01:48
      Mnie wypuścili po 4 dniach bo ubłagałam ordynatora smileZawsze po 5
      dniach, zdjęcie szwów po 7 dniach,nawał mleka po 48 godzinach,po 24
      godzinach zmuszają Cię do wstania nie masz wyjścia, sama musisz iść
      się umyć musisz być ready smileJa nie narzekam jestem zadowolona.
    • prawujkowa Re: Kilka pytań o cc 31.05.10, 11:11
      - ja wyszłam czwartego dnia po "wycięciu" dziecka
      - absolutnie żadnego problemu z karmieniem nie miałam
      - wstałam po ok. 15 godzinach od cc
      - szwy ściągałam po tygodniu od cc

      nie bój się! nie jest wcale tak strasznie smile mi się wydaje, że nie
      jestem osobą specjalnie odporną na ból, a bardzo dobrze zniosłam te
      pierwsze dni po cc. pewnie, że nie jest super miło, trochę to jednak
      boli, ale jak się dasz ponieść euforii z dziecka, to wszystko wydaje
      się łatwiejsze smile
      powodzenia!

    • witchy83 Re: Kilka pytań o cc 01.06.10, 16:11
      Urodziłam w poniedziałek wyszłam w sobotę. Trochę problemów z ciśnieniem.
      Pokarm miałam dopiero w 5 dobie. Później wałczyłyśmy, żeby mała złapała pierś,
      bo już nie chciała. Udało się.
      Musiałam wstać po 12 godzinach i przejść się do umywalki. Makabra. Nie
      spodziewałam się takiego bólu. Na drugi dzień było już lepiej.
      Szwy ściągnięte tydzień po cięciu
      • miecka29 Re: Kilka pytań o cc 01.06.10, 19:23
        Ja po dwoch cc, pierwsze pozostawie bez komentarza bo czulam sie po
        niej fatalnie......kazali mi lezec 24 h, nie pozwolili mi pic ani
        jesc przez cala dobe, jak mi kazali wstac to wymiotowalam,
        dochodzilam do siebie dlugo, nawet po 4 tygodniach bylam nie do
        zycia, lezalam w szpitalu 2 tygodnie ale to z innego powodu, moja
        corka byla wczesnikiem......drugie cc to bylo prawdziwe zaskoczenie,
        nie dosc ze poprosilam o srodki przeciwbolowe tylko raz, moglam
        zaraz po cc pic i nawet mi jesc dali, wstalam kiedy chcialam po 16
        godzinach, i wyszlam na wlasne zyczenie po 4 dniach, w 6 dobie
        musialam wrocic na zciagniecie szwow, zupelnie inne wrazenie,
        doszlam do siebie bardzo szybko.........teraz czeka mnie 3 cc, ale
        mam pozytywne nastawienie. Pierwsze cc mialam w Polsce 9 lat temu,
        drugie w Astrii prawie 3 lata temu........
    • yagnik Re: Kilka pytań o cc 01.06.10, 23:55
      1. Wypuszczają po kilku dobach, wyszłam na początku 3ciej doby na własne
      życzenie zgięta w pół z bólu bo mnie drażnił szpital wink)
      2. Chyba w 4 dobie, mówię chyba bo to zależy od szpitala.
      3. Nie miałam problemu z karmieniem ale zrezygnowałam z niego w 1szym tyg.
      4. Wstałam w drugiej dobie.
      5. Po 7 dniach od cc, jest to bezbolesne

      Pozdrawiam!
    • angelkochanie Re: Kilka pytań o cc 02.06.10, 14:55
      problemow z karmieniem zadnych, cesarka byla o 18 a ja na drugi dzien o 7 juz
      wstawalam .. po 3 dniach bylam wdomu...
      szwy sciagane po 7 dniach... pozdrawiam...
      JA TAM NASTEPNY POROD WYBIERAM CC smile
    • princy-mincy Re: Kilka pytań o cc 05.06.10, 19:46
      > -kiedy wypuszczają do domu po cc jeżeli nie ma żadnych komplikacji
      zarówno z
      > mamą jak i z maluszkiem,

      gdyby nie zoltaczka corki, wyszlybysmy po 3 dniach

      > -czy miałyście problem z karmieniem,

      nie

      > -kiedy mogłyście wstać,

      musialam lezec przez 8 godzin, wstalam po 9 godzinach od porodu

      > -kiedy ściągają szwy

      mnie sciagnala polozna, 7 dni po cesarce
    • jerzozwierza Re: Kilka pytań o cc 05.06.10, 21:02
      Wstałam po 6 godzinach, jak mi kazano. I tak spędziłam je marząc, by
      móc wreszcie wziąć moje dziecko w ramiona. Podczas tych 6 godzin
      leżenia położna przystawiła mi synka do piersi. Karmię piersią już 9
      miesięcy, nie miałam żadnych problemów, pokarmu za to dla pułku
      wojska. A myślałam, że po cesarce moga być problemy... Grunt to się
      nie zniechęcać przez pierwszych parę dni. Tuż przed tym zanim
      wstałam, podano mi zastrzyk przeciwbólowy. Był to ostatni środek
      przeciwbólowy, jaki wzięłam. Trochę mnie bolało, ale tak się
      zachwyciłam synkiem, że jakoś nie miałam do tego głowy
      (naprawdę!!!smile 5go dnia złapałam się na tym, że prawie wbiegłam po
      schodach. Nie mogłam tylko dźwigać wózka po schodach tak od razu.
      Tak że w miom przypadku nie można mowić o żadnym "dochodzeniu do
      siebie"...
    • leneczkaz Re: Kilka pytań o cc 05.06.10, 21:18
      - 3 dni w szpitalu
      - nie, w drugiej dobie mlekiem zalewałam salę (Doda się może schować)
      - rano (rodziłam o 22)
      - po tygodniu, bezboleśnie

      Cesarka to ogólnie wczasy, przynajmniej u mnie i prywatnie. 5 min. od startu
      dziecko było już na świecie, 0 stresu, ból minimalny. Hawaje smile
    • buksik2 Re: Kilka pytań o cc 08.06.10, 22:18
      Ja opuszczałam szpital po 5 dniach, wstawać każą zaraz następnego dnia, to był
      horror, do dziś wzdrygam się na samą myśl, pierwsze 3 dni były koszmarne,
      później ok, choć połóg u mnie trwał 8 tygodni
    • my_valenciana Re: Kilka pytań o cc 09.06.10, 19:10
      monia_82 napisała:

      Urodziłam w środę 30 minut po północy a wyszłam do domu w piątek po
      południu.
      Miałam problem z karmieniem, małego przynieśli mi dopiero rano bo
      podobno spał - nie umiał ssać, miażdżył mi brodawki, pokarmu było za
      mało a mały ogromny - 4300 gr Karmiłąm 2 miesiące po 3 tygodniowej,
      przegranej walce z zapaleniem piersi.
      Wstać kazano mi tegosamego dnia rano, - trzęsłam się z bólu idąc pod
      prysznic, jeszcze z cewnikiem, ale prysznic bardzo poprawił mi
      samopoczucie.
      Szwy ściągnęła mi położna, w domu jakieś 8,9 dni po cc.
      Było mi ciężko - brzuch bolał bardzo i długo, ale wśród koleżanek
      jestem wyjątkiem, one wszystkie sobie bardzo cc chwalą, może
      dlatego, że one jej chciały.
      • elutka24 Re: Kilka pytań o cc 09.06.10, 19:31
        Mysle,ze to jest indywidualna sprawa jak sie ktos czuje po porodzie.
        I to sie tyczy cc jak i sn. Moja znajoma rodzila dwa razy sn i raz
        na cc i uwaza,ze i tak i tak bylo dobrze. Szybko doszla do siebie i
        po cc biegala po szpitalu. natomiast znajome z tej samej sali po
        cc,byly pod wrazeniem,ze ja nic nie ciagnie i tak szybko do siebie
        dochodzismile Kazdy wiec przezywa to inaczejwink
    • gato.domestico Re: Kilka pytań o cc 09.06.10, 19:45

      u mnie|: we wtorek rano cc w piatek przed poludniem wyszlismy do
      domu.
      szwy sciagnieto po 7 dniach.
      Bardzo szybko dochodze do siebie smile z dnia na dzien widac roznice.
      w szpitalu karmilam mm teraz system mieszany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka